Miejscem z którego starujemy jest tak jak wczoraj Zawoja Lajkonik
Z pięknym widokiem na Babią Górę, zdjęcie wczorajsze bo po co miałem robić to samo dzisiaj
No to biegniemy, biegniemy i przebiegamy w fajnym miejscu obok rzeki która płynie prosto z gór.
Po kilkuset metach mamy pierwszy a tuż nad nim drugi górski domek
Za tymi domkami jest pierwszy mały podbieg, a następnie długie proste
Bardzo fajna nawierzchnia do biegania chodź zdradliwa, fajnie jest pobiegać w ciszy i spokoju.
Wczoraj skręciliśmy w prawą stronę nad rzekę a następnie wróciliśmy tą samą drogą dziś biegniemy do przodu, hen w góry !
Tak to wygląda trochę strasznie ale tak naprawdę super miejsce, w wakacje spotykane są tu masy turystów, pierwsze oblężenie na pewno będzie
w weekend majowy.
Małe upadki drzew po ostatnich wiatrach ...
Dobra teraz będzie zmiana kierunku nie biegniemy przed siebie, ponieważ tam jest ciąg dalszy szlaku a skręcimy w lewą stronę pod górę, teraz
trochę się pomęczymy.
Jak widać łatwo o skręcenie kostki lub upadek, ale liczy się pompa tak więc biegniemy przed siebie w górę !
Dalej ciągniemy i ciągniemy w tą górę, jest siła jest moc !
Tak po ok. 900m podbiegu będziemy zbiegali w lewo na dół ale pierw pokażę wam widoki jakie widać tam za drzewami
Zajebiste miejsce na ognisko z kolegami, ale też super widoki widać tu m.in wyciąg Mosorny Groń o dł. 1300m.
Tam w oddali widać Małą Babią górę, ten dom jest nadal zamieszkały przed jedną starszą panią dla której ogromny szacun !
Dalej 150m w górę jest kolejny taki dom, zamieszkiwany przed drugą panią tak więc szacunek dla obu !
Biegnąc spotkałem nawet jedną z nich jak zbierała drzewo do palenia.
Szacunek należy się m.in temu że same nie boją się mieszkać w takim miejscu oraz ich wytrwałość i siła, ponieważ do
głównej drogi mają ok. 4,7-4,8km.
Jeszcze jeden widoczek i biegniemy tam na dół !
Tutaj jeśli się przyglądniesz widzisz tą starszą Panią niosącą drzewo, chciałem jej pomóc ale jak nie to nie.
Szacunek dla niej. Patrzcie jak popyla w chatę
Po przebiegnięciu tej prostej którą widzicie zdj. wyżej skręcamy znów w dół.
Fajnie oznakowane szlaki, tu nie biegnie się za fajnie no ale cóż, nie będę wybrzydzał.
Biegniemy i biegniemy na dół i tak sobie biegniemy !
No i ciągle biegniemy na dół jak ta sarna !
Po przebiegnięciu tej kładki teren już jest bardziej wyrównany.
Tutaj kolejna już zaraz będzie finish ! Kilka metrów.
Tutaj idzie się wyjebać w chuj, w końcu ostatnia prosta
Pętla zakończona przebijamy przez most i jesteśmy nad tamą, w oddali widać wyciąg ...
Dobra jesteśmy na miejscu, zrobiłem dosyć fajną pętlę, która zawiera wszystko.
Asfalt, błoto, kamienie, podbiegi super traska na bieg
Biegłem dziś, wystartowałem o godzinie 9:36.
Dystans ok. 13km.
Teraz można iść do karczmy na jakiego browca.
Dziękuję, czekam na komentarze i pytanka.
Niedlugo następny wpis !