Ostatnio powstaje sporo blogów na temat uzależnień, dzisiejszej młodzieży itp. Dzisiejsze realia nie są ciekawe. Kto w dzisiaj nie spróbował papierosa w wieku 16? Raczej większość miała z tym styczność. Kiedyś grało się w piłkę, wychodziło żeby pogadać. Dziś dzwonisz i jest tylko "Halo, siema, jakiś browar, fajeczka?". Młodzież ma pusto w głowach, nie wiedzą jakie są konsekwencje sięgania po papierosy, alkohol a co dopiero po narkotyki, które są nielegalne nie bez powodu. Specyfiki jak alkohol czy tytoń są dla ludzi dorosłych, nie dla młodzieży, która sieje głupotą i zaczyna jarać paczkę dziennie. Młody organizm cały czas się zmienia, nie może przyjmować takich rzeczy jak tytoń, alkohol. Niszczymy przez to własne ciało, zabijamy komórki. Ludzie dorośli, którzy mają już coś w tej głowie umieją to brać z umiarem, mimo to palenie jest naprawdę bardzo szkodliwe. Od palenia się nie umiera, ale od substancji które wydzielają się podczas spalania tytoniu owszem. Niszczy to nasze płuca, zabija nasze narządy krwionośne. Co do Ani, która jara sobie papieroska. Nie zabronimy młodzieży tego robić, nie musimy się wtrącać w ich życie, ale jesteśmy ludźmi i powinniśmy sobie pomagać. Taka Ania będzie nam wdzięczna, że pomogliśmy jej wyjść z nałogu. Nie chodzi o to, żeby wchodzić w czyjeś buty, ale to nie są rzeczy dla młodych ludzi, którzy potem mają pracować i utrzymywać rodzinę. Tacy młodzi palacze, alkoholicy, oni nie będą się w przyszłości nadawali do pracy. Jeżeli nie pomożemy takiej Ani, może skończyć w Biedronce na kasie. Co potem zrobi Ania, która brała w wieku 16 lat kwasy? Gówno. Bo i nie ma wykształcenia, ni wiedzy. Uzależnienia jak komputer, internet - są i to też nie jest dobre, rujnuje nasz mózg, robi z niego wodę. Od promieniowania tego monitora mamy potem wodę z mózgu, ale wolę spędzać czas przy komputerze, niż siedząc przy palącym się tytoniu, a najlepiej wyjść i pobiegać czy pojeździć na rowerze. Może taka Ania z przeciwnej klasy mnie nie interesuję, ale mój kumpel Tomek, który pali 10 papierosów dziennie i 2 jointy, owszem. Za wszelką cenę będę mu gadał jakie to jest niezdrowe i niebezpieczne. Dlaczego? Bo jest to mój kumpel i chcę go zapamiętam jako dobrego, inteligentnego człowieka, nie żula, którego będę widział za 5 lat przy byle jakim sklepie. Nie możemy na wszystko srać, po to są inni ludzie, żeby na pomóc. Jakby każdy na każdego srał, to za 10 lat w wieku 12 lat dzieciaki by brały kwasy i dopalacze. Każdy ma inny pogląd na świat, każdy trzyma się swojego zdania, dlatego świat jest taki nie inny. Ludzie się nie zmienią, zmienić się mogą zwyczaje i nie powinniśmy bezinteresownie przechodzić obok dzieciaka pijącego wódę czy palącego papierosa. Dzięki naszej pomocy, może rzucić palenie i stać się lepszym człowiekiem. Najważniejsze jest mieć szacunek do samego siebie, potem do innych. Reasumując to wszystko, dzisiejsza młodzież to amatorzy przygód. Ten kto był mądry, a kto głupi... to pokaże przyszłość.
Nie mam żadnego bólu dupy, dzięki mojej specjalnej maści. Chciałem wklepać tutaj swoje zdanie na ostatni temat, bo sam jestem w grupie tej młodzieży i wiem coś o tym. Czas dorosnąć, bo za 3 lata ja będę wybierał studia, zawód, ja będę zdawał na prawo jazdy. Nie będzie kumpli z fajką, będzie poważne życie i czas się już do tego przygotować.
Polecam każdemu, kto ma zamiar skomentować ten wpis.