Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Wasz największy wypadek w życiu


Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 80
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Jechałem składakiem z zawrotną prędkością 20 km/h pod wpływem oranżady, po czym straciłem kontrolę nad pojazdem i czołowo zderzyłem się z słupem.

W wypadku zostałem ranny tylko ja, uderzyłem głową w słup wylatując z rowera przez kierownice w wyniku nagłego zmniejszenia prędkości,

i upadłem na ziemię... Ślady kolizji noszę do dzisiaj, z krzywiłem sobie nos.

Zajrzyj na bloga -> Click

Opublikowano

Wyjebane zęby jedynki z przodu.
... Szkoła ...
Aż kurwa 60 zł odszkodowania :O
+ 120 zł płacenia za parkingi pod dentystą do naprawienia zębów
Skurwysyny

shoob.png

Opublikowano

wpadłem głową do dziury (1.8m) gdy bawiłem się w chowaneego twarz w krwi, potem przyszedł ochroniarz i sie darl na mnie.

<>

Opublikowano

Wyjebane zęby jedynki z przodu.

... Szkoła ...

Aż kurwa 60 zł odszkodowania :O

+ 120 zł płacenia za parkingi pod dentystą do naprawienia zębów

Skurwysyny

Nadal chodzisz bez zębów z przodu czy masz implanty? x-D

Opublikowano

U mnie to najgorszy chyba był wypadek samochodowy(Ja jakom pasażer), dostaliśmy w bok, miałem skręcony szyjny odcinek kręgosłupa i to akurat w 3 tygodniu wakacji i do końca wakacji za dużo robić nie mogłem.

W wieku kilku lat miałem wylany wrzątek na nogę i jeszcze w wieku 16 lat mam blizne.

A tak to jeszcze ostatnio to na wf dostałem kolanem w twarz i miałem złamaną kość jarzmową.

nieregulaminowa sygnatura


Opublikowano

Ja około 5lat temu :P

Biegałem po domu i w pewnym momencie tata wyszedł z jakąś blachą z kuchni a jako że ten kawałek przedpokoju jest ciasny to walnołem głową w tą blachę i miałem rozciętą głowę ^^ Miałem ją szytą i do dziś mam lekkie ślady xD

#JebacSygnatury

Opublikowano

grałem w noge i jakiś pedał miał korki na wkręty i zdeptał mi twarz (koledzy w mojej obronie mu wpierdolili) ja miałem tylko łuk brwiowy rozcięty a jego nie chcecie widzieć (nie przyjeżdża na mecze ligowe do nas)

1367580920-U384748.png
Opublikowano

4 lata temu skończyłem z kombinacją norweską ponieważ na zawodach , w powietrzu wykręciło mnie we wszystkie strony po czym połamałem nogi i rękę. Potem leżenie w szpitalu , następnie przez długi okres gips i leżenie w domu... Po pewnym okresie chciałem dalej trenować i kiedy moje "kończyny" wykurowały się przeszedłem na biathlon.

Ogólnie prze**bana sprawa jak ma się połamane kila miejsc zwłaszcza gdy jedna noga była połamana 4 cm od kolana ;p

Opublikowano

Jechałem rowerem i gdy próbowałem wjechać na chodnik na którym było sporo piasku koło się ślizgło a ja głową uderzyłem w chodnik i ręką pod okiem siniec że oka nie widać a ręką ruszać nie mogłem i cały poobdzierany

na prześwietleniu okazało się zę nic nie pęknięte i nic nie złamane aż byłem zdziwiony bo dość mocna uderzyłem ręką

 

od tej pory nie jadę chodnikiem :(

Opublikowano

Złamanie ręki w dwóch miejscach... Było nastawianie, a potem znowu łamanie ręki, bo źle nastawili... Prawie miech leżenia, a to przez głupote, bo w ściane ze złości z całej siły uderzyłem ;c

1325621825-U261344.png
Opublikowano

Raz zjeżdzałem na rowerze z takiej wielkiej góry, każdy się cykał, tylko ja podjąłem się próby. Na tej górze były pokrzywy, wyjebałem się i w mordzie miałem piasek, i cycek (tzn. klata) mi się zdarł, ja wówczas każdemu pokazywałem klate i byli podjarani

Opublikowano

Mój najgorszy upadek to chyba był na snowboardzie, kiedy byłem rozpędzony na chope źle wylądowałem i koziołkowałem, a w między czasie złamałem rękę i skrzywiłem nogi aż mnie bolały przez 3 tygodnie xD Przynajmniej się przejechałem skuterem śnieżnym

Opublikowano

Uciekając przed mamą po zebraniu wyskoczyłem z drugiego piętra. Pęknięta czaszka, uszkodzony rdzeń kręgowy, a stopę miałem obróconą o 180 stopni.

Zachęcam Was do wpłacania dużych sum na mojego paypal`a.

Opublikowano

Możesz to nie jest jakiś wielki wypadek, ale tydzień temu na wf, gdy był sprawdzian z biegów na 200 m, przy około 150 metrze się wyjebałem, ale jak na upadek to czas i tak był niezły, i kolega mnie mimo to nie wyprzedził, bo w parach biegamy. Po prostu szybko wstałem, ale wiadomo musiałem się od nowa rozpędzić itd. itp. Mój czas to był 34s

Opublikowano

Rozchuśtałem chuśtawke i przywaliłem w kant głowy, nosiłem zajefajny turban i do dziś blizna :U.

 

Jechałem na pro elo fioletowym rowerku (max prędkość) wtedy miałem ok 6 lat i nagle tylnie kółko wyleciało i w płot.

 

Była górka i ostatni dzień wakacji, jechałem z kumplem i nagle zachciało mi sie popisywać to zacząłem jechać po turecki na rowerze O_O wywaliłem sie na kumpla i do bramy jakiegoś kolesia :U

 

Chuśtałem sie na rurce od wody na klatce schodowej zabrakło palców a ja na suficie i jeb 4 metry do tyłu, złamanie nadgarstka.

Opublikowano

Zima 2011r. Były zawody w slalomie (narty), jechało się praktycznie po lodzie.Jak jebłem to złamana ręka i noga, straciłem przytomność miałem wstrząśnienie mózgu.

Opublikowano

Jak się uczyłem jeździć na rowerze to się wyjebałem i otarłem kolana/łokcie.

Tak, serio, to jest najpoważniejszy wypadek jaki kiedykolwiek miałem.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...