Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Wasz największy wypadek w życiu


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

ja kiedyś biegłem na stołówce w butach narciarskich poślizgnąłem się i miałem wstrząśnienie mózgownicy

1369586066-U936198.jpg


if you know who sad it you are great!


  • Odpowiedzi 80
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Arcymistrz
Opublikowano

3 lata temu wbiłem sobie w nogę część segregatora takiego dużego odpowiadającego za trzymanie tych papierów jak szedłem po węgiel.

Opublikowano

BIEGŁEM z góry po chodniku, kolega za mną i CHCIAŁ mnie przeskoczyć (WTf?) i z kolana cała krew+ złamana ręka


427571487345508569248.jpeg

Potrzebujesz Pomocy?Pisz śmiało PW

 

Opublikowano

nie miałem żadnego wypadku ale byłe raz w szpitalu bo miałem jakomś chorobe chyba uczulenie czy coś takiego to sobie tam grałam na kompie :)

Opublikowano

W zimie wyrżnąłem orła na kraty jak z kumplem się śniegiem rzucałem. Kolano rozcięte do kości i zszywane ;/ masakra

Opublikowano

Ja jakichś poważniejszych wypadków nie miałem, jedynie złamana noga w stopie jak biegłem na wf. Po prostu biegłem i złamałem nogę, szedłem 300metrów do domu i dopiero do lekarza :D

1356721310-U739101.png

Opublikowano

Jechałem na 1 kole się wywaliłem i wbiłem śrubkę w głowę nice:D

Geniusz

 

@UP

 

Iść ze złamaną nogą ? ja jebie, zostań moim ojcem.

1377774857-U369478.png

Opublikowano

Całkiem niedawno - wracałam do domu tramwajem nr 9. Było już późno, sygnalizacja wyłączona. Tramwaj rusza. I nagle, jakiś kretyn, wyjeżdża z ulicy podporządkowanej, około setki na godzinę i wjeżdża w ten tramwaj, centralnie pode mną. Pierwszy wagon wypada z torów i leci po ulicy, drugi się odczepił i pojechał kilkanaście metrów dalej. Fartem było, że ten pierwszy zatrzymał się pod blokiem obok samochodów, a nie na nich. Mężczyzna wiózł żonę i małe dziecko.

 

Tutaj można przeczytać:

http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/687291,wroclaw-zderzenie-tramwaju-z-samochodem-ranne-trzy-osoby,4,id,t,sg.html#galeria-material
Opublikowano

@Miyoshi smutne :<

 

 

Gdy jechałem sobie z 40 km/h rowerem u mnie na działce, Tacy idioci którzy są debilami rzucili mi nawet spory kamień pod koła Noga rozdarta aż kości było widać.

 

 

Mama tego idioty pozwoliła mu przynieść gaz ktory był 3 ulice dalej a on tą butlę z gazem turlał -.-

 

i powie mi ktoś czy to nie debilizm?

Od kołyski, aż po grób,
Jedno miasto, jeden klub.
Za te barwy za naszą Stolicę
Pójdą w bój Legii wierni kibice

Opublikowano

Miałem dwa:

 

1. Poślizgnąłem się na basenie, obróciłem o 360 stopni w powietrzu i z całym impetem trzasnąłem twarzą (nie czaszką) w kamienną posadzkę. Rozbiłem łuk brwiowy na całej długości i skruszyłem staw żuchwy. Na szczęście nie bolało bo momentalnie straciłem przytomność i obudziłem się dopiero po drutowaniu szczęki :)

 

2. Montowałem szklane barierki na tarasie u rodziców i oparłem się o barierkę, ona pękła na płyty szkła, ja spadłem na glebę a kawał szkła wbił mi się w łydkę przecinając Achillesa i uszkadzając okostną. Cudem, po pół roku na wózku stanąłem na nogi i wróciłem do pełnej sprawności bez konieczności rehabilitacji. Mam cholerne szczęście :)

1374788544-U921656.png

Opublikowano

Z kuzynem na rowerze jechałem z górki z 30/40 km/h, on mądry nacisnął mi przedni hamulec który miałem bardzo czuły i hop.

Wyleciałem przez kierownice i po betonie kilka metrów.

Teraz na całym kolanie mam bliznę.

Opublikowano

Na pokazie parowozów, stałem w miejscu gdzie ładowali węgiel do wagonu i całkiem spory kawałek rozciął mi głowę. ;c

674071459604241683421.gif

Opublikowano

Jechałem na rowerze wjechalem na kraweznik wwywalilem sie i mialem rozcieta noge na ok 4 cm jak wstalem nie wiedzialem ze mam rozcieta noge a kuzyn do mnie mowi czemu mi tak skora wisi xdd 3 czy 4 szwy :D

1390758008-U305854.png graphic.png

Opublikowano

Poszedlem na jakis basen i chcialem wskoczyc do wody. Wskoczylem, ale nie zauwazylem, ze na dnie byla dziura ( :O ), w ktorej utknela mi stopa. Do powierzchni brakowalo mi moze 10 cm. Mialem duzo szczescia, gdyz akurat obok mnie plywal jakis koles, ktory pomogl mi wyjac stope, sam bym nie dal rady. I udalo mi sie wyplynac

Opublikowano

chcialem uderzyc moja matke jak zabronila grac mi w metin2 ale ona akurat kroila ziemniaki i jakos tak wyszlo ze mnie dzgnela tym nozem w przepone

do dzis nie umiem spiewac

Opublikowano

Ojjj aż tak strasznie nie miałem jak inni :p

 

1) Rzuciłem się kolanami na piach. Pod nim był przykryty pręt stalowy... Centralnie kolanem na niego wpadłem. 2 tyg później jak wyszedłem na dwór to mnie kolega z automatu wyjebał na ziemie i cała rana znowu rozwalona ;_; kolejne 2 tygodnie nie wychodziłem na dwór.

 

2) Zjebałem się z 2 metrów na plecy z siatki w lesie... Jedyne co mi się stało to ból głowy...

 

3) Kiedyś wbiła mi się dość głęboko drzazga, poszedłem do lekarza a ten stwierdził, że nic nie ma. Po kilku miesiącach organizm ją wypchał :x

 

Z gorszych przeżyć to jeszcze zapalenie ucha ;_; miałem 2 lata pod rząd -.-. Raz seria zastrzyków w dupe, a później przez 15min leżałem z igłą w dupie bo był to bardzo silny lek przeciwbólowy.

Opublikowano

Ja będąc małym skurczybykiem postanowiłem przejść między ścianą bud. gospodarczego a jadącą dość dużą przyczepą, no ale niestety przyczepa trafiła na kamień i tak docisnęło mi głowę do ściany, że podobno było widać czaszkę, ja sam pamiętam tylko tyle, że miałem pół twarzy i całe ręce we krwi (bo się chwyciłem za głowę jak bolała) a kolega jak mnie zobaczył (bo bawilismy sie u mnie na podwórku) to spierdolił do domu jak królik baks.

czwartkowy posmak w ustach przypomina
że nie ma sensu owijać w bawełnę
zmarzniętego truchła

przez latarnię ktoś przerzucił sznur
cumuje statek w bezpieczną przystań

czuję jak na skroniach zasycha sól
...

Opublikowano

Kiedyś zjeżdżaliśmy z góry na jabłuszkach i pożyczyłem takie jabłuszko dla jednego chłopaka. Kiedy sobie zjechał rzucił we mnie żebym zlapał bo nie chciało mu się podejść. Szkoda że nie pomyślał że byłem odwrócony w inną stronę. Kiedy jabluszko bylo blisko odwróciłem się i walnęło mnie kilka milimetrów nad okiem. Gdyby udeżyło niżej pewnie nie miałbym oka :unsure: . Pamiętam ze na początku nie wiedziałem że mam rozcięcie a potem a potem poczułem strużkę krwi na policzku .

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...