Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

One Piece, Bleach, Naruto - rozważań ciąg... początkowy


Ryuuza

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Główne trzy tasiemce, przy oglądaniu których "stracimy" wiele godzin życia. Stracimy w cudzysłowie, bo przygodę z tymi seriami grzech przeliczać na coś innego, niż naukę z nich płynącą. Zapoznaliście się z każdym z tych anime? Co powiecie o poszczególnych seriach? Nie będę dodawać ankiety, bo wiem jak by się to zakończyło - przodowałoby Naruto. Dlaczego? Nie dlatego, że jest najlepsze (choć nie negowałbym takiej decyzji, a o gusta innych walczyć nie będę), ale dlatego, że Naruto jest tasiemcem, który w Polsce został najbardziej nagłośniony. Dowodem popierającym tę tezę jest chociażby fakt, że przez jakiś czas mogliśmy oglądać Blondasa z polskim dubbingiem (jakikolwiek by on nie był, mi osobiście całkiem się podobał, ale wtedy jeszcze nie oglądałem go w wersji japońskiej).

 

nen1.png

 

Bleacha i Naruto obejrzałem. Teraz jestem w trakcie oglądanie One Piece (jestem zaledwie na 25 odcinku) i seria ta bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Na chwilę dzisiejszą mój tasiemiec nr 1, to oczywiście Bleach. Naruto wraz z One Piece stoi na równi, a jestem przecież dopiero na początku oglądania "piratów". Swoją drogą OP spośród tych 3 tytułów jest tytułem póki co najdłuższym i ma wychodzić jeszcze przynajmniej 10 lat. O ile Naruto, jako Naruto trzymał bardzo dobry pomysł, o tyle w Shippuudenie już zaczyna się powoli staczać i nie mówię tutaj broń Boże o fabule, nie, nie. Mam na myśli kreskę w anime i coraz więcej fillerów. Manga "Kisiela" jest świetna i bardzo chętnie co środę ją czytam wraz z mangą Bleach'a, na której podstawie czekam wznowienia anime.

 

nen3.png

Jednak fabuła fabułą i jakkolwiek świetna by nie była, to te wstrętne fillery potrafią napsuć człowiekowi krwi. Zauważcie, że każdy z tych trzech tasiemców stanowczo się różni, a jednak są do siebie w pewien sposób podobne. Zapewne jest to zasługa shonenowego bohatera, Luffi'ego, Naruto i Ichigo, wokół których kręci się ich historia. Zastanawiające, ale żaden z tych tytułów tak naprawdę nie stwarza zagrożenia temu drugiemu ponieważ to inny świat, inne uniwersum, inna fabuła, inny wątek i inni odbiorcy. W tej chwili z tych trzech serializowane są dwa tytuły. Bleach został wstrzymany ze względu na zbyt szybką pogoń anime za mangą, a przecież to pierwsze jest tworzone na podstawie tego drugiego. No cóż, liczmy na to, że sytuacja zmieni się na dniach. Który wybierasz?

 

nen2u.png

obrazy autorstwa użytkownika Ryuuza, na youtube LawlietDB
rozpowszechnianie jest dozwolone po uprzednim zapytaniu się autora

Jesteś najpiękniejszą kobietą, jaką widziałem na oczy. Oh! Zapomniałem! Jestem szkieletem i nie mam oczu - yohohoho! Skull joke.

mini1a.pngminigd.pngminizoro.png

Opublikowano

Naruto to dla mnie bardziej seria początkowej przygody z anime, teraz w mojej opinii niestety nie różni się zbytnio od przeciętnych serii. Wiadomo, że jako 'dzieciak' łatwo można pochłaniać kolejne epy, podziwiać 'przystojnego' Sasuke i czekać tylko, aż Uzumaki nas czymś mile zaskoczy. Aczkolwiek, dla mnie jest to przeszłością, przez jak to właśnie wspomniałeś 'popularyzację Naruto w Polsce' trzymałem się go aż całe 2-3 lata, dlatego że nie wiedziałem o istnieniu innych anime. Teraz, po prostu linia fabularna, postacie, kreska, walki - to wszystko mnie już nie interesuje. Zresztą z tego co słyszałem, to chyba nawet dobrze, że skończyłem z anime jeszcze przed emitowaniem zebrania kage. I oczywiście wspomnieć tu też trzeba zasyfianie serii ciągłymi fillerami.

 

Bleach - jak dla mnie poza dobrymi walkami, nie ma się czym zbytnio chwalić. Wątki szerokie jak beczka, kreska (szczególnie twarze bohaterów) niekiedy wołają o pomstę do nieba. Na dodatek dostaję w zestaw Orihime (tak jej szło?) i pana od butów Ishidę, który naprawdę ładnie gra na nerwach. Sama fabuła - wiadomo, jako że każde anime ma swoje uniwersum, tak więc nie można zbytnio oceniać anime dlatego że są 'wyjebiste' walki po krótkich treningach. Najwięcej tego, co słyszę od fanów Bleacha, to: ,,Znasz jakieś anime z bardzo silnymi mocami i zajebistymi walkami?", ,,Całkiem dobre anime ale w bleachu były lepsze walki". Ludzie, gdzie tu sens, zamiast porównywać inne anime do Bleacha, przyrównajcie sobie Bleacha do innej - podobnej lub niepodobnej - tematyki. Przecież DB przebija walkami bleacha, a porównać bleacha z podobnymi anime - chociażby Death Note (wybrałem znane), jakoś nigdy nie słyszałem że shinigami w Death Note są 'strasznymi cieniasami, które kwiczą przy bleachu' - no bo wolicie je porównać z anime w którym jest całkowicie inne uniwersum (od C;G do FMA), które nie polegają na tym żeby w pół epa stać się tak silnym by ściągnać jakiegoś overpowered przeciwnika, którego nie dało się wcześniej tknąć, kilkoma atakami.

 

One Piece - jak dla mnie tasiemiec nr 1. Mimo, że bohater jest tępszy od małego Naruciaka, ma większość w dupie w przeciwieństwie do Ichigo, potrafi sprawić o wiele większe wrażenie. Jemu 'przygodowemu' charakterowi (gdy ogląda się na początku te wszystkie wątki z wyprawami, poznawaniem innych miejsc warto oglądać w HD, trzeba się przede wszystkim w to wczuć) bardzo fajnie się przygląda, oglądając serię. Ktoś może zarzucić, że 'najpierw jest sielanka, jakieś pierdoły, a poważnie robi się od połowy wątków' - to nie na tym polega. Najpierw trzeba się ze wszystkim zapoznać, podziwiać przyrodę, jarać się jak Luffy (xD), a dopiero po odluzowaniu oglądać jakieś pojedynki. Kreska, jako że z starego roku, nie jest najlepsza, ale średnia i da się oglądać a to wystarczy, później i tak trochę poprawili jakość. Fabuła (prosta), postacie i ich charakter, świat przedstawiony - wg. mnie prezentuje się bardzo dobrze. Miło się ogląda, czekając na kolejne emocje i wrażenia z nadchodzących walk, sporów. Nie ma tu czegoś takiego jak w FT 'power-up siły przyjaźni', mimo, iż właśnie o przyjaźni dość wyraźnie taktuje. Jak dla mnie, jedyny, może i nie jakiś straszny, ale mnie niekiedy irytuje - jest faktem, że przeciwnicy Luffiego to zazwyczaj nie są ludzie, tylko jacyś potworo-wyglądający-ludzie, potwory, czyli jednym słowem: brzydale bez przyszłości. Gdyby walczyli tylko z przeciwnikami wyglądającymi normalnie, nie miałbym tu raczej czego zarzucić. A tak, zawsze czy to ktoś użyje owocu Zoan i skończy na piachu jako zwierzę, czy to jakieś roboty/potwory/duchy. Czasem naprawdę nie czuć satysfakcji z pokonania jakiegoś 'potworka'.

Opublikowano

One piece kiedyś zacząłem ale nie spodobało mi się :D Jakbym miał stawiać to Naruto na 1 miejscu głównie przez to że było to moje pierwsze anime/manga, zaraz po tym Bleach.

Opublikowano

Zapomniałeś o Fairy Tail :<

Fairy Tail, to stosunkowo młode anime, któremu serializacji już niestety odmówiono (pewnie kiedyś wróci).

Jesteś najpiękniejszą kobietą, jaką widziałem na oczy. Oh! Zapomniałem! Jestem szkieletem i nie mam oczu - yohohoho! Skull joke.

mini1a.pngminigd.pngminizoro.png

Opublikowano

Naruto, pierwsza seria znakomita, fajny klimat wszystko na miejscu. No moze tłumaczenie ssie i "DATTEBAYO" "KUMALSKI?!". Druga natomiast przez długi czas od początku mi nie pasowała, nie pasuje dalej pod pewnymi względami ale jest juz lepiej. Te wszystkie pierdoły, power upy głównego bohatera, te jego ciągłe wrzeszczenie ze będzie Hokage, próba uratowania Sasuke - to już chyba urok Naruto. Ale Naruto, z tych trzech anime jest najgorsze.

 

Bleach - bardzo dobra napierdalanka, a co najwazniejsze z sensem. Dostaniesz raz porządnie mieczem i padasz, a nie.. No i Tite Kubo strzela sobie w stopę dodając te coraz to nowsze pochodzenia Ichigo.. Teraz po tym co widzę, Bleach mógł się skonczyć po arcu z Aizenem. Teraz niby okej, pomysł dobry ale równiez przewidywalny. Mógł wyskoczyć z czymś innym, niż to kim jest jego matka, kim był jego ojciec, i tak dalej. Te całe pogrązanie się w tym kim są ludzie dookoła niego, robi się powoli meczące.

 

 

One Piece - absolutne mistrzostwo. Nigdzie nie widziałem tak DUZEGO I LOGICZNIE WYKREOWANEGO SWIATA. Nie podoba mi się Sanji i jego stosunek do kobiet, oczywiście, nie mowie ze zle je traktuje, ale po prostu od pewnego czasu tego jest za duzo. Na plus oczywiscie idą cycki. Robin i Nami rządzą. Ale moim ulubionym bohaterem jest definitywnie Zoro. To w jaki sposob się idealnie wpasował w rolę vice-kapitana.. Nie zostało to potwierdzone, ale powinno tak być. :)

Generalnie, fabuła jest znakomicie zrobiona, swiat jest znakomicie zrobiony.. zdarzają się arcy gdzie jest troche nudnawo, mozna tez powiedziec ze trochę rzygałem tym dramatyzmem w sprawie Robin... ale teraz to się dopiero rozkręca.. :)

Opublikowano

One Piece - zaczynałem oglądać jakieś 9 lat temu, na niemieciej telewizji bodajże to był RTL, a skończyłem jakieś 2 miesiące temu(miałem sporą przerwę :D)

Naruto - nie wiem czemu, ale dla mnie ten tasiemiec jest strasznie nużący, nie ma tam niczego ciekawego(wg mnie), po prostu mi się nie podoba. :)

Bleach - własnie oglądam 31 eps dla niedowiarków( http://screenshooter.net/9367828/knjrome ) i jestem zachwycony. Zacząłem oglądać jakoś 2 dni temu i nie umiem przestać tego oglądać. Nie dość, że bohaterowie są za przeproszeniem zajebisci, akcja rozwija się z odcinka na odcinek. Być może tak go zachwalam bo jestem mega fanem takich anime, gdzie są shinigami i bohaterowie z niesmowitymi umiejętnościami, ale czegoś takiego szukałem od dawna.

Opublikowano

One Piece - zaczynałem oglądać jakieś 9 lat temu, na niemieciej telewizji bodajże to był RTL, a skończyłem jakieś 2 miesiące temu(miałem sporą przerwę :D)

Naruto - nie wiem czemu, ale dla mnie ten tasiemiec jest strasznie nużący, nie ma tam niczego ciekawego(wg mnie), po prostu mi się nie podoba. :)

Bleach - własnie oglądam 31 eps dla niedowiarków( http://screenshooter.net/9367828/knjrome ) i jestem zachwycony. Zacząłem oglądać jakoś 2 dni temu i nie umiem przestać tego oglądać. Nie dość, że bohaterowie są za przeproszeniem zajebisci, akcja rozwija się z odcinka na odcinek. Być może tak go zachwalam bo jestem mega fanem takich anime, gdzie są shinigami i bohaterowie z niesmowitymi umiejętnościami, ale czegoś takiego szukałem od dawna.

 

 

xxx

Opublikowano

Cóż osobiście jestem fanem wszystkich 3 dlatego o tytuł „
mojego ulubionego „ przesądzają drobne szczegóły .

Jeśli chodzi o One Piece to jednak to anime wybrałem na swoje ulubione otóż zacząłem je oglądać od 2006 roku . Moim zdaniem jedynym minusem tego anime to słaby początek , który odstrasza wielu widzów ja „na szczęście” wtedy nie znałem za wielu dobrych tytułów dlatego nie przestałem oglądać z czego teraz bardzo się cieszę :) .
Walki w tym anime są jednymi z najlepszych jakie widziałem niestety trzeba na nie dość długo czekać ale nadrabia to głowny
bohater , który jest po prostu epicki :D ).

Bleach ten tytuł również przysporzył mi wiele radości z oglądania .Posiada chyba najlepsze zapychacze ze wszystkich tasiemców. Posiada też dość przyjemnego bohatera i ciekawe walki.

Dlatego jest u mnie na 2 miejscu :P

A co do Naruto , cóż oglądam praktycznie od małego ale, jak na jednego z bardziej (o ile nie najbardziej) popularnego anime oczekiwałem trochę więcej .Akcja sama w sobie trzyma widza w napięciu i potrafi doprowadzić widza do płaczu osobiście miałem
łzy w oczach gdy

jiraya zginał

.Ale te zapychacze ….. naruto posiada chyba najgorsze ze wszystkich i to w sumie jest moim zdaniem największym minusem . Porównując do blacha , którego fillery oglądałem z ciekawością tak te w naruto po prostu omijam bo stwierdzam ,że nie ma po co psuć sobie dobrego anime :/

1382302052-U722126.jpg
Opublikowano

Naruto u mnie był początkiem nieświadomego oglądania anime. Nieświadomego, bo wtedy jeszcze nie interesowało mnie anime i wszystko było określane jako bajka. Potem wciągnęło mnie na dobre, ale po pewnym okresie zaczęło nudzić. Tu sobie akcja, tu gadają i nagle gromada fillerów w postaci krótkiej przemowy jakiejś postaci i wspomnień przez resztę odcinka. Mimo wszystko blondas zapewnił mi kupę wrażeń, emocji i śmiechu, więc go sobie cenię.

 

Po oglądaniu Naruto na Jetix'ie zacząłem szukać czegoś innego (w dalszym ciągu oglądałem Naruciaka) i w taki sposób trafiłem na Bleach. Od początku zainteresowała mnie fabuła. Po niedługim czasie dogoniłem emisję, więc musiałem czekać tydzień na nowy odcinek. Każdy odcinek gwarantował satysfakcję, ale także trochę zasmucał, bo po obejrzeniu znowu robiła się luka, którą musiałem przeczekać. Nawet fillery były fajne, bo opowiadały inną historię, a nie jak w przypadku Naruto - wspomnienia. Aktualnie czekam z niecierpliwością na wznowienie emisji i nie mogę się doczekać, kiedy znów zobaczę getsugę.

 

Przygoda z One Piece zaczęła się u mnie niezbyt pozytywnie. Pierwszy kontakt z anime był dla mnie lekkim zdziwieniem. "Anime, o dzieciaku, który chce zostać piratem? Przecież to nie wciąga w najmniejszym stopniu", ale mimo wszystko postanowiłem posłuchać rodaków, którzy gwarantowali, że jeśli przebrnę przez początek, to oczy nie odkleją się od ekranu. Tak właśnie się stało. Dzieciak, który chciał zostać piratem i został przeze mnie tak chłodno przyjęty, jest teraz moim ulubionym świrem, który potrafi być poważny, ale często głupotą zrzuca z fotela.

7m9a.png


Opublikowano

Jakbym porównywał cały ogół anime do innych to topka tasiemców wyglądała by tak u mnie:

1.Fairy Tail

2.One Piece

3.Bleach

4.Naruto

 

Dlaczego tak, już tłumaczę. Bleach jeśli chodzi o walki i klimat trzyma wysoki poziom, podoba mi się też ogół fabuły czyli hollowy,gotei itd, jednak kreska i niektóre elementy mocno odstają ale gdyby nie to dałbym go na 1 miejsce. One piece jestem aktualnie przy 112 epie i uważam że jest na wyższym poziomie niż naruto... który to shippuden już całkowicie upada teraz dla mnie tragiczna kreska wymuszane emocje i fabuła flaki z olejem, wcześniej seria była nastawiona na emocje i taki realizm życia xD (brzmi dziwnie jeśli chodzi o anime) ale taka prawda. Fairy Tail to typ nastawiony na humor i walki bardziej "delikatny" niż odcinanie kończyn i krew która o wiele częściej pojawiała się w reszcie serii, aczkolwiek jest to seria która ogółem jak dla mnie plasuje się najwyżej, prawie wszystko jest na wysokim poziomie w porównaniu do reszty tasiemców.

NJxbd4x.png

Opublikowano

Tyle długich wiadomości cieszy oko : ) Taki widok na tym forum nie jest częstym, widać, że rozmawia odpowiednie towarzystwo. :ninja:

 

Jestem już na 30 odcinku One Piece i muszę przyznać, że jest coraz lepiej, naprawdę. Pojawiło się już pierwsze wzruszenie xD, scena w której:

 

Sanji żegna się z kucharzami i swoim "wybawcą" w nawodnej restauracji

 

...no coś niesamowitego, naprawdę fajnie to wyszło.

 

Tak nawiasem pytając, jakie macie mniemanie o Hunter x Hunter? Oglądaliście? Zapoznaliście się z tym tytułem?

Jesteś najpiękniejszą kobietą, jaką widziałem na oczy. Oh! Zapomniałem! Jestem szkieletem i nie mam oczu - yohohoho! Skull joke.

mini1a.pngminigd.pngminizoro.png

Opublikowano

Oglądałam każdy z wymienionych przez autora tytułów i powiem że do końca zatrzymał mnie jedynie Bleach.

Ogólnie to bardzo podoba mi się zabawa w Shinigami i pewnie dlatego wytrwałam te wszystkie fillery, ale jeśli chodzi o Naturo to muszę powiedzieć że gdzieś po drodze fajność anime zaczęła spadać...przynajmniej dla mnie.

Był czas kiedy robiłam sobie maraton Naruto i pochłaniałam ponad 10 odcinków, a teraz już nie ma tego powera co na początku.

Wydaje mi się że monotonia jaka wkradła się w świat Naruciaka zniechęca coraz więcej ludzi.

Co do One Piece, bardzo fajne anime tyle że niezbyt lubię zabawę w piratów toteż chyba poprzestałam na oglądaniu gdzieś ok.50 odcinka.

58815786.jpg

Opublikowano

Tak nawiasem pytając, jakie macie mniemanie o Hunter x Hunter? Oglądaliście? Zapoznaliście się z tym tytułem?

 

Oglądałem i czytałem mangę (w której niekiedy jest tak nawalone tekstem, że trudno się zorientować o co chodzi)

Cóż, jeśli przeżyłeś pierwsze 30 epów one piece'a, to i hunter x hunter [2011] strawisz bez problemu.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...