Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Brak matury, a praca


Kranus

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Dragon33 po co Ci ta matura, skoro nie potrafisz nawet prostego zdania złożyć poprawnie?

To doskonale potwierdza to, o czym wspomniałeś wcześniej -  "teraz nawet najwięksi idioci ją mają". Bez urazy oczywiście.

 

Dla mnie, wszystko to co napisałeś jest strasznym paradoksem, który tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ten papierek nie powinien mieć jakiejś wielkiej wartości.

 

No i dlaczego generalizujesz wszystko na podstawie wyłącznie własnego doświadczenia? Na Twojej karierze w KORPORACJI świat się nie kończy.

 

 

Tylko odpowiedz spokojnie. Nie musisz się tak spinać ;)

 

 

____________

 

 

 

 

 Chyba po technikum informatycznym. Po elektryku można 3/4k zł zarobić i studiować sobie zaocznie.  A powiedzmy, że elektronicy, elektrycy, mechatronicy nie narzekają. 

 

po informatyku też można tyle zarabiać, nawet więcej.

 

 

Przykro mi, ale muszę Cię rozczarować.

90% osób po ukończeniu technikum o profilu informatycznym, nie zobaczy takich pieniędzy na oczy, a wiem to z własnych obserwacji(4 klasa here), oraz z doświadczenia starszych znajomych z branży.

Jeżeli wiedzę wynosisz jedynie ze szkoły, to możesz pracować co najwyżej w jakiejś gówno firmie, gdzie pensja 3k będzie szczytem marzeń.

 

____________

 

 

Nawiązując do głównego wątku @1361622928-U485574.pngKranus.

Z mojego punktu widzenia, przydatność matury zależy(a przynajmniej zależeć powinna) przede wszystkim od tego, czy chcesz podjąć studia, ale i również od zawodu który wykonujesz/będziesz chciał wykonywać.

Są na szczęście takie branże jak IT, gdzie w większości przypadków, wykształcenie jest o wiele mniej ważne od doświadczenia, oraz faktycznych umiejętności.

Zostają jednak kierunki takie jak np. medycyna czy prawo, w których ta matura będzie takim pierwszym checkpointem w całej tej ścieżce, którą trzeba przebyć, by pracować w zawodzie.

Opublikowano

@Dragon33 po co Ci ta matura, skoro nie potrafisz nawet prostego zdania złożyć poprawnie?

To doskonale potwierdza to, o czym wspomniałeś wcześniej -  "teraz nawet najwięksi idioci ją mają". Bez urazy oczywiście.

 

Dla mnie, wszystko to co napisałeś jest strasznym paradoksem, który tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ten papierek nie powinien mieć jakiejś wielkiej wartości.

 

No i dlaczego generalizujesz wszystko na podstawie wyłącznie własnego doświadczenia? Na Twojej karierze w KORPORACJI świat się nie kończy.

 

 

Tylko odpowiedz spokojnie. Nie musisz się tak spinać ;)

 

 

____________

 

 

 

 

 Chyba po technikum informatycznym. Po elektryku można 3/4k zł zarobić i studiować sobie zaocznie.  A powiedzmy, że elektronicy, elektrycy, mechatronicy nie narzekają. 

 

po informatyku też można tyle zarabiać, nawet więcej.

 

 

Przykro mi, ale muszę Cię rozczarować.

90% osób po ukończeniu technikum o profilu informatycznym, nie zobaczy takich pieniędzy na oczy, a wiem to z własnych obserwacji(4 klasa here), oraz z doświadczenia starszych znajomych z branży.

Jeżeli wiedzę wynosisz jedynie ze szkoły, to możesz pracować co najwyżej w jakiejś gówno firmie, gdzie pensja 3k będzie szczytem marzeń.

 

____________

 

 

Nawiązując do głównego wątku @1361622928-U485574.pngKranus.

Z mojego punktu widzenia, przydatność matury zależy(a przynajmniej zależeć powinna) przede wszystkim od tego, czy chcesz podjąć studia, ale i również od zawodu który wykonujesz/będziesz chciał wykonywać.

Są na szczęście takie branże jak IT, gdzie w większości przypadków, wykształcenie jest o wiele mniej ważne od doświadczenia, oraz faktycznych umiejętności.

Zostają jednak kierunki takie jak np. medycyna czy prawo, w których ta matura będzie takim pierwszym checkpointem w całej tej ścieżce, którą trzeba przebyć, by pracować w zawodzie.

nie no, mam w rodzinie, to bliskiej, ale nie chce mówić kto, to właśnie pracuje w firmie w Warszawie i po SAMYM technikum zarabia 5/6 tysięcy miesięcznie, gdzie to jest chyba wystarczająco, żeby sobie spokojnie żyć z wakacjami, samochodem, utrzymaniem ogólnym itd. oczywiście na dodatek przyszłaby pensja od żony. 

FX 6300 | R9 380 4GB | VS 550W | Seagate 1TB | Crucial M4 120GB | 970a-ud3 rev 1.2 | Brutus 410 | 8GB RAM | 

Opublikowano

Jak już wymagają to tylko wykształcenia średniego które z maturą nie ma nic wspólnego. Trochę ogłoszeń ostatnio przejrzałem i w żadnym nie było wymagań matury jedynie średnie.

Cyrk.png

Opublikowano

@Dragon33 po co Ci ta matura, skoro nie potrafisz nawet prostego zdania złożyć poprawnie?

To doskonale potwierdza to, o czym wspomniałeś wcześniej -  "teraz nawet najwięksi idioci ją mają". Bez urazy oczywiście.

 

Dla mnie, wszystko to co napisałeś jest strasznym paradoksem, który tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ten papierek nie powinien mieć jakiejś wielkiej wartości.

 

No i dlaczego generalizujesz wszystko na podstawie wyłącznie własnego doświadczenia? Na Twojej karierze w KORPORACJI świat się nie kończy.

 

Nieźle, wytykanie stylu pisania na forum. Możemy się pobawić, zdania nie zaczyna się od "no i", wedle języka polskiego, przed cytatami nie umieszcza się myślników, które służą do wtrąceń. Dla twojej informacji miałem trzy matury z wynikiem około 100%. Nie chce mi się tłumaczyć dzieciakom które nigdy nie pracowały, róbcie co chcecie, ta korporacja wygrała niedawno nagrodę najlepszego miejsca pracy w polsce.

Pomogę z matematyki, PW.

Opublikowano

 

@Dragon33 po co Ci ta matura, skoro nie potrafisz nawet prostego zdania złożyć poprawnie?

To doskonale potwierdza to, o czym wspomniałeś wcześniej -  "teraz nawet najwięksi idioci ją mają". Bez urazy oczywiście.

 

Dla mnie, wszystko to co napisałeś jest strasznym paradoksem, który tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ten papierek nie powinien mieć jakiejś wielkiej wartości.

 

No i dlaczego generalizujesz wszystko na podstawie wyłącznie własnego doświadczenia? Na Twojej karierze w KORPORACJI świat się nie kończy.

 

Nieźle, wytykanie stylu pisania na forum. Możemy się pobawić, zdania nie zaczyna się od "no i", wedle języka polskiego, przed cytatami nie umieszcza się myślników, które służą do wtrąceń. Dla twojej informacji miałem trzy matury z wynikiem około 100%. Nie chce mi się tłumaczyć dzieciakom które nigdy nie pracowały, róbcie co chcecie, ta korporacja wygrała niedawno nagrodę najlepszego miejsca pracy w polsce.

 

 

Nie zapomnij napisać, że znasz język angielski na poziomie natywnym! Ostatnio o tym zapominasz. Człowieku, idź ty lepiej pracować w tej swojej korporacji z nagrodami, kogo to interesuje?

 

PS Widać, że nigdy nie złożyłeś (ani widziałeś) żadnego CV. Nie pisze się tam o maturze, bo studia są wystarczającym dowodem posiadania papierka. Nie masz studiów - też nie piszesz. W CV wpisuje się swoje sukcesy i swoje plusy. Uważanie, że matura jest sukcesem, jest śmieszne. Jak wyżej (tak mi się wydaje) napisałeś, maturę mogą teraz zdobyć najwięksi idioci. Ty to wiesz, ja to wiem, pracodawca też to wie. Może się ewentualnie zapytać o to na rozmowie o pracę lub w przyszłości, gdy będziesz miał aspiracje na awans.

Opublikowano

Na wyższych stanowiskach pracodawca głównie wymaga wykształcenia średniego i znajomości języka angielskiego. Matura nie jest Ci "koniecznie" potrzebna, ale zawsze warto ją mieć by w późniejszym czasie się bardziej rozwijać.

805491408806070489277.png


Opublikowano

 

 

@Dragon33 po co Ci ta matura, skoro nie potrafisz nawet prostego zdania złożyć poprawnie?

To doskonale potwierdza to, o czym wspomniałeś wcześniej -  "teraz nawet najwięksi idioci ją mają". Bez urazy oczywiście.

 

Dla mnie, wszystko to co napisałeś jest strasznym paradoksem, który tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że ten papierek nie powinien mieć jakiejś wielkiej wartości.

 

No i dlaczego generalizujesz wszystko na podstawie wyłącznie własnego doświadczenia? Na Twojej karierze w KORPORACJI świat się nie kończy.

 

Nieźle, wytykanie stylu pisania na forum. Możemy się pobawić, zdania nie zaczyna się od "no i", wedle języka polskiego, przed cytatami nie umieszcza się myślników, które służą do wtrąceń. Dla twojej informacji miałem trzy matury z wynikiem około 100%. Nie chce mi się tłumaczyć dzieciakom które nigdy nie pracowały, róbcie co chcecie, ta korporacja wygrała niedawno nagrodę najlepszego miejsca pracy w polsce.

 

 

Nie zapomnij napisać, że znasz język angielski na poziomie natywnym! Ostatnio o tym zapominasz. Człowieku, idź ty lepiej pracować w tej swojej korporacji z nagrodami, kogo to interesuje?

 

PS Widać, że nigdy nie złożyłeś (ani widziałeś) żadnego CV. Nie pisze się tam o maturze, bo studia są wystarczającym dowodem posiadania papierka. Nie masz studiów - też nie piszesz. W CV wpisuje się swoje sukcesy i swoje plusy. Uważanie, że matura jest sukcesem, jest śmieszne. Jak wyżej (tak mi się wydaje) napisałeś, maturę mogą teraz zdobyć najwięksi idioci. Ty to wiesz, ja to wiem, pracodawca też to wie. Może się ewentualnie zapytać o to na rozmowie o pracę lub w przyszłości, gdy będziesz miał aspiracje na awans.

 

 

Certyfikat na C2 to nie natywna znajomość, nie ma równości między tymi pojęciami i nigdzie nie napisałem że jestem na natywnym poziomie. Widzisz, o tym piszę, nawet nie czytasz ze zrozumieniem postów, bo cały czas była mowa o wykształceniu średnim. Nawet nie wspomniałem o wyższym wykształceniu, ale lepiej przedstawić swoje projekcje żeby zmieszać kogoś z błotem, nie? W CV nie wpisuje się żadnych swoich plusów, tylko umiejętności. Próbuj bardziej, tylko nie dopowiadaj sobie rzeczy, których nie napisałem.

Pomogę z matematyki, PW.

Opublikowano

 

 

Chyba po technikum informatycznym. Po elektryku można 3/4k zł zarobić i studiować sobie zaocznie.  A powiedzmy, że elektronicy, elektrycy, mechatronicy nie narzekają.

No, z pewnością nie narzekają, kto ci te bajki naopowiadał? Wy jesteście tacy naiwni, aż mi się nie chce pisać. Jedynie kierunki po technikum jakie w tym kraju zdobędziesz pracę bez problemu to rzeczywiście elektryk oraz kierunki z technikum budowlanego. W polsce nie ma rynku dla elektroników i jedyne co ci zostaje to praca w serwisie za nędzne pieniądze. Nie wierzysz? Zapraszam na elektrodę i zapytaj się ile ludzie stamtąd zarabiają, nagle okaże się że elektronicy pracują jako elektrycy i wcale nie zarabiają twoich wymyślonych 3/4k. Powiem ci coś, ludzie z 20 letnim doświadczeniem zarabiają 13 netto na godzinę jako elektrycy. :) A, właśnie, jeszcze kwestia studiów zaocznych, mam znajomego na elektrotechnicę na AGH samogłoskach (jeden z najlepszych wydziałów w polsce). Akurat prawdą jest, że większość z nich pracuje, a dużo osób jest po technikum. Tyle że parę miesięcy później wykładowca pytał ich kto pracuje w zawodzie (elektryk/elektronik) i okazało się że na 80 osób pracuje gdzieś 10%. Zapomniałem wspomnieć że mówimy o Krakowie, mieście z największym rynkiem pracy po Warszawie. Zacznij myśleć, a nie wierzysz w tą propagandę że po szkole coś będziesz zarabiał. A, jeszcze jedna kwestia, co do mechatroników, to oni nawet po studiach są bezrobotni, akurat dla nich nie ma w ogóle rynku pracy.

//

@Wojciech..

 

Żeby pracować na budowie nie trzeba mieć żadnego wykształcenia z kierunku budowlanego. Zwykły robol zarabia od 150-250zł dziennie+ wyżywienie, dojazd i mieszkanie. Informatyk może sobie pomarzyć o takim wynagrodzeniu. 

 

Kto mi takie bajki naopowiadał? No nie wiem pewnie znajomi we śnie :DD Kwota którą podałem tyczyła się zwykłego elektryka który trzepie niezłą kase. Aktualnie robi zaocznie mgr na AGH :)

 

Jeśli dla Cb elektronika o której nie masz zielonego pojęcia kojarzy Ci się z serwisem to nie mamy o czym dywagować. Elektronik to nie tylko serwis ale projektowanie układów, płytek PCB. Dodatkowo programowanie uC uP np 8 bitowców czy 32 bitowców. W dzisiejszej dobie automatyki i minimalizacji to podstawa. 

 

Mechatronika to typowa dyscyplina naukowa która jest związana z przemysłem i automatyzacją przemysłu. Zajmowanie się sterownikami PLC czy ich programowaniem wcale nie jest takie tanie i nikt za grosze nie bedzie robił. Dodatkowo inteligentne systemu automatyki domowej itd. Po dobrej szkole w rankingach nie ma żadnych problemów ze znalezieniem pracy. Z dalszej rodziny koleś na Śląsku miał już 3 oferty pracy zanim ukończył szkołę. Po trochę się z tobą zgadzam.

 

 

Zgadzamy się co do jednego, że szkoła niczego nam nie gwarantuje. Jak ktoś ma znajomości to i po bieda szkole będzie miał posadę kierownika :) A myślenie typowego inżyniera po liceum który na pierwszym roku nie umie posługiwać się suwmiarką lub multimetrem, że będzie siedział za biureczkiem i nic nie robił szybko jest niwelowane przez wykładowców :)  W sumie już nie od jednego słyszałem, że na studia techniczne powinna być wymagana znajomość wiedzy technicznej i powinien zostać przeprowadzony egzamin przy rekrutacji. Bardzo szybko szeregi by się zmniejszyły. Jedynie co wykładowcy mogą zrobić to trzymac się za głowe. Odwołuję się do elektrody jak i znajomych wykładowców :D 

 

 

 

Podsumowując. Swoja praca i hobby daje sukces. 

 

Deus vult

Opublikowano

Matury nie mam, wykształcenie techniczne.. jest bo jest, jeszcze mi się nie przydało (elektryk) robię w budowlance, na akord wychodzę gdzieś, ok 6tys miesięcznie, zimą jak nie ma roboty 18-20zł na godzinę, robota nie jest zawsze lekka, ale wole się czasem narobić niż siedzieć na linii produkcyjnej za 2500zł

 

lpv4KEF.pnglpv4KEF.pnglpv4KEF.pnglpv4KEF.pnglpv4KEF.png

 

lpv4KEF.pnglpv4KEF.pnglpv4KEF.pnglpv4KEF.pnglpv4KEF.png

 

lpv4KEF.pnglpv4KEF.pnglpv4KEF.pnglpv4KEF.pnglpv4KEF.png

 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

 

 

Chyba po technikum informatycznym. Po elektryku można 3/4k zł zarobić i studiować sobie zaocznie.  A powiedzmy, że elektronicy, elektrycy, mechatronicy nie narzekają.

No, z pewnością nie narzekają, kto ci te bajki naopowiadał? Wy jesteście tacy naiwni, aż mi się nie chce pisać. Jedynie kierunki po technikum jakie w tym kraju zdobędziesz pracę bez problemu to rzeczywiście elektryk oraz kierunki z technikum budowlanego. W polsce nie ma rynku dla elektroników i jedyne co ci zostaje to praca w serwisie za nędzne pieniądze. Nie wierzysz? Zapraszam na elektrodę i zapytaj się ile ludzie stamtąd zarabiają, nagle okaże się że elektronicy pracują jako elektrycy i wcale nie zarabiają twoich wymyślonych 3/4k. Powiem ci coś, ludzie z 20 letnim doświadczeniem zarabiają 13 netto na godzinę jako elektrycy. :) A, właśnie, jeszcze kwestia studiów zaocznych, mam znajomego na elektrotechnicę na AGH samogłoskach (jeden z najlepszych wydziałów w polsce). Akurat prawdą jest, że większość z nich pracuje, a dużo osób jest po technikum. Tyle że parę miesięcy później wykładowca pytał ich kto pracuje w zawodzie (elektryk/elektronik) i okazało się że na 80 osób pracuje gdzieś 10%. Zapomniałem wspomnieć że mówimy o Krakowie, mieście z największym rynkiem pracy po Warszawie. Zacznij myśleć, a nie wierzysz w tą propagandę że po szkole coś będziesz zarabiał. A, jeszcze jedna kwestia, co do mechatroników, to oni nawet po studiach są bezrobotni, akurat dla nich nie ma w ogóle rynku pracy.

//

@Wojciech..

 

Żeby pracować na budowie nie trzeba mieć żadnego wykształcenia z kierunku budowlanego. Zwykły robol zarabia od 150-250zł dziennie+ wyżywienie, dojazd i mieszkanie. Informatyk może sobie pomarzyć o takim wynagrodzeniu. 

 

Kto mi takie bajki naopowiadał? No nie wiem pewnie znajomi we śnie :DD Kwota którą podałem tyczyła się zwykłego elektryka który trzepie niezłą kase. Aktualnie robi zaocznie mgr na AGH :)

 

Jeśli dla Cb elektronika o której nie masz zielonego pojęcia kojarzy Ci się z serwisem to nie mamy o czym dywagować. Elektronik to nie tylko serwis ale projektowanie układów, płytek PCB. Dodatkowo programowanie uC uP np 8 bitowców czy 32 bitowców. W dzisiejszej dobie automatyki i minimalizacji to podstawa. 

 

Mechatronika to typowa dyscyplina naukowa która jest związana z przemysłem i automatyzacją przemysłu. Zajmowanie się sterownikami PLC czy ich programowaniem wcale nie jest takie tanie i nikt za grosze nie bedzie robił. Dodatkowo inteligentne systemu automatyki domowej itd. Po dobrej szkole w rankingach nie ma żadnych problemów ze znalezieniem pracy. Z dalszej rodziny koleś na Śląsku miał już 3 oferty pracy zanim ukończył szkołę. Po trochę się z tobą zgadzam.

 

 

Zgadzamy się co do jednego, że szkoła niczego nam nie gwarantuje. Jak ktoś ma znajomości to i po bieda szkole będzie miał posadę kierownika :) A myślenie typowego inżyniera po liceum który na pierwszym roku nie umie posługiwać się suwmiarką lub multimetrem, że będzie siedział za biureczkiem i nic nie robił szybko jest niwelowane przez wykładowców :)  W sumie już nie od jednego słyszałem, że na studia techniczne powinna być wymagana znajomość wiedzy technicznej i powinien zostać przeprowadzony egzamin przy rekrutacji. Bardzo szybko szeregi by się zmniejszyły. Jedynie co wykładowcy mogą zrobić to trzymac się za głowe. Odwołuję się do elektrody jak i znajomych wykładowców :D 

 

 

 

Podsumowując. Swoja praca i hobby daje sukces.

 

@Wojciech..

 

mówię ci jak to wygląda poza wielkimi miastami, możesz sobie w każdej chwili wejść na elektrodę i zobaczyć jakie wielkie sumy zarabiają...ale pewnie każdy tam wymyśla, nie? po drugie napisałem, że ludzie po elektronice pracują w serwisie, bo nie ma przemysłu w tym kraju, a nie czym ta dziedzina się zajmuje. tutaj również zapraszam popytać elektroników z wyższym wykształceniem na elektrodzie gdzie pracują i ile zarabiają. a ten twój znajomy całkiem możliwe że tyle zarabia, w końcu to kraków. kraków i warszawa to trochę inny standard niż reszta polski.

Informatyk może sobie pomarzyć o takim wynagrodzeniu

Zgadzam się, jeżeli skończyłeś politechnikę łódzką lub równie żałosną uczelnie poza krakowem/warszawą. ten twój znajomy zarabiał 3/4k na pełnym etacie i jeszcze studiuje zaocznie, wiesz jakie stawki są na STAŻU w motoroli w krakowie za 3/5 etatu? Około 3 tysięcy netto, pozostawiam tobie matematykę ile zarobiliby na pełnym etacie. Aha, motorola bierze od drugiego roku studiów. Po skończonym stażu dostajesz podwyżkę :) Wiesz jaka jest średnia płaca ludzi po PW, UW, czy SGH data mining? Oczywiście mowa o informatyce, zarabiają średnio 8-11 tysięcy netto. Oczywiście w warszawie zarobisz więcej niż w krakowie, ale tylko pokazuje jak odległe stawki są w IT w dużym mieście od reszty równie ciężkich kierunków/studiów. Tylko widzisz, na informatykę w krakowie/warszawie na dobrych uczelniach jak AGH, PK, UJ, czy UW dostają się najlepsi (wydziały również się liczą, agh ma przykładowo informatyki stosowane które są słabe) - są tam najwyższe ogólnie progi ze wszystkich kierunków w polsce właśnie na informatykę, no może poza kierunkami medycznymi.

 

Ten kraj istnieje dla outsourcingu, zapamiętaj, siedzę w tej branży i to aż śmieszne, jak olbrzymie są różnicę w zarobkach oraz zapotrzebowaniu. Chociaż szanuje elektroników, bo wiem że jest to kierunek ciężki, to jest pracy dla niewielu - ludzi po PW, AGH, czy w jakiś uprzemysłowionych miejscach na śląsku chociaż tam stawki są o wiele niższe. Serio, niestety tak to wygląda.

Pomogę z matematyki, PW.

Opublikowano

Ja was kur.a nie rozumiem, po co komu matura, studia, ludzie ktozy ukonczyli studia uwazaja sie za kogos wyzszego za tzw "guru bo mam studia".

Tylko jest jeden problem a mianowicie w pl studia ma co 3 uczen albo i co 2. I to juz jest przecietne.

Cebulski to najlepiej okreslil; Jeśli potrzebujesz pieniedzy to nie szukaj pracy tylko pieniedzy.

A potem taki delikwent konczy studia znajduje prace w banku czy w urzedzie z zarobkami 3k zl i bierze kredyt na 30 lat na mieszkanie i to splaca cale zycie, a banki zacieraja rence.

Ja dziekuje Bogu za to ze nie poszedlem ta droga co wiekszosc ludzi. Gdybym mial isc na studia juz bym wgl wolal nie konczyc szkoly tylko w wieku 18 lat wyjechac za granice. Przecietny stolaz w angli zarabia 120f na dniowke co daje 2880f na miesiac z tego 700-800 na utrzymanie na miesiac i tak zostaje ponad 2kf na miesiac.

No ale kazdy nie wyjedzie za granice kazdy nie bedzie mial swojej firmy bo by wszyscy robili to samo, dlatego silniejsi pozeraja slabszych, ktos na kogos musi pracowac.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...