Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Cel życia


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cierpię na brak celu w życiu. Mam wrażenie, że wszystko co robię nie ma na dłuższą metę żadnego sensu. Próbowałem już naprawdę wielu rzeczy, które nadają się na potencjalne hobby/pasję, ale wszystko mi się nudziło po maks 6 miesiącach. Do niczego mnie w życiu nie ciągnie. Na co dzień gram w gry, chodzę na spacery, czytam książki, ale nic z tego nie sprawia mi jakiejś większej przyjemności. Z każdym dniem mam coraz głębsze poczucie, że marnuję swoje życie.

Miał ktoś podobnie? Jak sobie poradzić z tym brakiem bodźca napędzającego do korzystania z życia?

Opublikowano

Znajdź osoby, do których będziesz mógł 'szczempić ryja' mi w takiej pustcce (sam miałem) pomogli koledzy, dziewczyna. Rozmowami czy też graniem, nawet chwilowa przyjaźń, rozmowa może to wypełnić (z typowym randomem a wiele mnie nauczyli nie tylko o grach ;)

Opublikowano

Polecam gdzieś wyjechać, Tajlandia, Dominikana czy coś, jakieś egzotyczne miejsce, whatever. Dużo daje czasem do myślenia taka podróż w "inne" miejsca i może odnajdziesz siebie. 

Opublikowano

 

 

Na co dzień gram w gry

wypierdol gry, ja grałem w gry i po czasie zrozumiałem że to gówno dla idiotów i chleba mi nie da, tym bardziej że jestem w nie słaby i gram bezmyślnie bez analizy daleko by mi było do profesjonalisty .. ale że byłem uzależniony to mówiłem sobie czas coś z tym zrobić i bach pomyślałem o jednej pasji po paru latach do teraz znalazłem kolejną pasje i w c**j nie mam czasu na obie bo w obu chce być dobry i 2 kolejne pasje mam w zanadrzu .. jedyne co się teraz boje to to że mam mało czasu.. na wszystkie ;/ gdyby się cofnął do lat gimnazjalnych ehh;/ czasem trzeba popełnić błąd i stracić coś zanim coś się zrozumie..

zainspiruj się kimś lub czymś wyobraź sobie to że już to osiągnąłeś widzisz siebie w tym , a potem działaj nie myśl jak długa droga jest przed tobą bo tylko się wystraszysz i zesrasz w portki.. 

Opublikowano

"Po pierwsze, przestań rozmyślać o tym czego nie udało ci się dokonać i zazdrościć innym osiągnięć. - Każdy z nas może być tylko sobą. Nie możemy być jak ktoś inny, ten ktoś może nas fascynować, ale mamy swoje ograniczenia, które są nie do przeskoczenia

Po drugie, nie mów sobie, że czegoś nie możesz zrobić, bo cię na to nie stać, nie masz czasu albo jesteś za stary. - Nie ma granicy wieku na zmianę - motywuje psycholog. Czas jest kategorią psychiczną - jak mówi - jeśli chcemy się nauczyć np. nowego języka, z pewnością znajdziemy na to chwilę. Rób małe kroki, nie musisz od razu płacić za kurs językowy, zacznij od darmowych, które można odszukać w sieci. A w znalezieniu doadatkowych godzin pomoże... ot, choćby wyłączenie komputera czy telewizora - zobacz ile tracisz cennych minut na Fecebooku, czytając wpisy innych osób.

Po trzecie, obawiaj się zmian - ale tylko po to, by je dobrze przemyśleć - i działaj. - To jest tylko kwestia decyzji i odwagi. Jeżeli ktoś robi coś, czego nie lubi, to nie jest miejsce dla niego, bo nie będzie wykonywał swoich zadań dobrze. - zachęca Kostrzyski. Proste, a zarazem trudne. Jednak bez zdecydowanych kroków czasem nic nie jest w stanie oderwać nas od dna, nie ma co liczyć na szczęście czy opatrzność losu."

mój znak rozpoznawczy to jego brak

Opublikowano

Czy w życie musi mieć sens ?:D Może trzeba się po prostu bawić, idź na imprezę, nachlaj się i lub zrób coś innego co ci daje radość. 

Opublikowano

Czy w życie musi mieć sens ? :D Może trzeba się po prostu bawić, idź na imprezę, nachlaj się i lub zrób coś innego co ci daje radość. 

życie musi mieć sens bo inaczej nie ma sensu 

@topic

o tym też pisałem 

 

Nasze pragnienia są przeczuciami zdolności, które w nas drzemią, zapowiedziami tego, czego będziemy w stanie dokonać. Johann Wolfgang von Goethe

Opublikowano

Postaw sobie jeden cel i zacznij do niego dążyć. Oczywiście nie chodzi mi o pójście do sklepu zrobić zakupy. Jest sporo rzeczy na świecie, które jeszcze zobaczysz =)

Opublikowano

Cel? Mieć dużo hajsu,dom i samochód warty 5x więcej niż mieszkania znajomych aby ludzie którzy sie z Ciebie smiali w przeszlosci i mówili że gowno osiągniesz pracowali dla Ciebie za 1200 zł ;)

ODRADZAM GRE NA AntarisIE !!!


 


NAJGORSZA ADMINISTRACJA  I MILION BUGÓW


 


TYLKO TUTAJ <3

Opublikowano

Zacznij grać w Pokemon GO, poznaj ludzi, którzy też chodzą po miastach, pomnikach, wsiach i kapliczkach i jak debile łapią pokemony. Przejmuj Gymy i nie pozwól, żeby inni byli lepi od Ciebie. Zostań mistrzem Pokemon, złap je wszystkie!

Opublikowano

 

 

 

Na co dzień gram w gry

wypierdol gry, ja grałem w gry i po czasie zrozumiałem że to gówno dla idiotów i chleba mi nie da, tym bardziej że jestem w nie słaby i gram bezmyślnie bez analizy daleko by mi było do profesjonalisty .. ale że byłem uzależniony to mówiłem sobie czas coś z tym zrobić i bach pomyślałem o jednej pasji po paru latach do teraz znalazłem kolejną pasje i w c**j nie mam czasu na obie bo w obu chce być dobry i 2 kolejne pasje mam w zanadrzu .. jedyne co się teraz boje to to że mam mało czasu.. na wszystkie ;/ gdyby się cofnął do lat gimnazjalnych ehh;/ czasem trzeba popełnić błąd i stracić coś zanim coś się zrozumie..

zainspiruj się kimś lub czymś wyobraź sobie to że już to osiągnąłeś widzisz siebie w tym , a potem działaj nie myśl jak długa droga jest przed tobą bo tylko się wystraszysz i zesrasz w portki.. 

 

 

Idiotą to może Ty jesteś i faktycznie piszesz tak, że nim byłeś, bo skoro nawet w grach nie chcesz chociaż trochę ruszyć mózgownicą to nic dziwnego. To, że ktoś gra w gry nie oznacza, że jest idiotą - no, ale lepiej to powiedzieć na swoim przykładzie? Skoro byłeś naprawdę uzależniony to na pewno nie było to bach i zmiana stylu życia. A i nie rozumiem jednego - gry Ci chleba nie dadzą, są gównem dla idiotów itd. a pasja Ci kasy nie daje? Gdyby faktycznie tak było miałbyś czas z pewnością dla obu - jedna w pracy, druga w czasie wolnym. Czy ta jedna z pasji to przypadkiem nie początek pisania javascriptu? No to powodzenia, ale wiedz, że za dużo języków programowania jako pasja czy hobby nie jest mądrym podejściem.

pyhvh7E.png


 


Opublikowano

Zacznij grać w Pokemon GO, poznaj ludzi, którzy też chodzą po miastach, pomnikach, wsiach i kapliczkach i jak debile łapią pokemony. Przejmuj Gymy i nie pozwól, żeby inni byli lepi od Ciebie. Zostań mistrzem Pokemon, złap je wszystkie!

Zgadzam się w 100%. Jak nie wpadniesz pod koła samochodu lub pociągu, to osiągniesz cel w życiu.

 

Opublikowano

 

 

 

 

Na co dzień gram w gry

wypierdol gry, ja grałem w gry i po czasie zrozumiałem że to gówno dla idiotów i chleba mi nie da, tym bardziej że jestem w nie słaby i gram bezmyślnie bez analizy daleko by mi było do profesjonalisty .. ale że byłem uzależniony to mówiłem sobie czas coś z tym zrobić i bach pomyślałem o jednej pasji po paru latach do teraz znalazłem kolejną pasje i w c**j nie mam czasu na obie bo w obu chce być dobry i 2 kolejne pasje mam w zanadrzu .. jedyne co się teraz boje to to że mam mało czasu.. na wszystkie ;/ gdyby się cofnął do lat gimnazjalnych ehh;/ czasem trzeba popełnić błąd i stracić coś zanim coś się zrozumie..

zainspiruj się kimś lub czymś wyobraź sobie to że już to osiągnąłeś widzisz siebie w tym , a potem działaj nie myśl jak długa droga jest przed tobą bo tylko się wystraszysz i zesrasz w portki.. 

 

 

Idiotą to może Ty jesteś i faktycznie piszesz tak, że nim byłeś, bo skoro nawet w grach nie chcesz chociaż trochę ruszyć mózgownicą to nic dziwnego. To, że ktoś gra w gry nie oznacza, że jest idiotą - no, ale lepiej to powiedzieć na swoim przykładzie? Skoro byłeś naprawdę uzależniony to na pewno nie było to bach i zmiana stylu życia. A i nie rozumiem jednego - gry Ci chleba nie dadzą, są gównem dla idiotów itd. a pasja Ci kasy nie daje? Gdyby faktycznie tak było miałbyś czas z pewnością dla obu - jedna w pracy, druga w czasie wolnym. Czy ta jedna z pasji to przypadkiem nie początek pisania javascriptu? No to powodzenia, ale wiedz, że za dużo języków programowania jako pasja czy hobby nie jest mądrym podejściem.

 

ooo jak słodko ból dupy widze co grasz gry i uraziłem twoje ego zostania mistrzem lol tak? oh jej ale mi przykro beztalenciu xD 

No pewnie analizujesz cały system jaki ruch użyć tutaj jak z fizyką będzie czy uderzenie silne nie? skill użyty o 0000000,1 wcześniej następny raz będzie lepszy chwila statystyki mówią żeby dać o 2 wiecej, ale beka z typa  xD

Właśnie było to bach inteligencie jak jesteś słaby to nawet 2 lata ci nie pomogą aby się oddzależnić.. 

Do szkoły nie chodzisz? rodziny nie masz? obowiązków nie masz? zostań szymonem który myśli że mamy 24h aby robić samą pasje  JEJ !!

wystarczy mi jeden na początek a reszta pójdzie jak masło.. wystarczy myśleć ale u ciebie to raczej trudne xD

 

@topic

rob działaj cokolwiek i nie badz szymonem który myśli że gry dadzą mu chleb

Opublikowano

Dzięki wszystkim za odpowiedzi. Szczerze mówiąc spodziewałem się więcej śmieszków, ale widzę, że jednak społeczność mpc idzie ku dobremu.

Czekam na dalsze propozycje.

Opublikowano

Widzę, że MPC to poradnia psychologiczna. Za niedługo Makin zatrudni psychologów.

 

A co do tematu...

 

Człowieku, odstaw gry na bok. Może są fajne, ale rodziny nimi nie wyżywisz ani lasek nie poruchasz. Można sobie czasem zagrać, ale nie cały czas. Twoja pierwsza myśl rano to też nie może być: "ale sobie dzisiaj przynerdzę, że aż k***a militara na antarisie będę miał".

 

Ogólnie, powinieneś więcej spotykać się z ludźmi. Bo tak naprawdę życie nie polega tylko na nauce, pracy i śmierci, ale będzie polegało jeżeli nie będziesz się uczył ani spotykał z ludźmi.

 

Stawiam na to, że jesteś w okresie dojrzewania. To naprawdę piękny okres. Chyba najlepszy jaki cię spotka w życiu. Beztroska, melanże, dziewczyny... Dlatego wielu dorosłych mówi, że wiele by dali aby być znów młodzi; nie musieli pracować, zachowywali się jak debile i śmiali. I śmiali. I cieszyli. I mieli ubaw. Jeżeli jednak ten okres przesiedzisz w domu na kompie, naprawdę ziomuś, wtedy byś popadł w poważną deprechę.

 

Celu życia szukaj w ludziach, bo to oni powinni być dla ciebie ważni. Nawet jeżeli znajdziesz jakąś pasję i będzie ci z*********e szło - co z tego, jeżeli nie będziesz miał się komu pochwalić?

 

Oczywiście nie zachodź za daleko - jak ktoś bliski kto był twym celem umrze to nie znaczy, że cel życia też umarł. Chociaż bywa czasem ciężko, trudno się z czegoś takiego pozbierać. Ale życie toczy się dalej.

 

Co jak co ale to ludzie wywołują uśmiech na twej twarzy. To oni cię cieszą.

 

A wszystko ci się nudzi, bo nie masz motywacji do życia, bo jego celu nie widzisz. Naprawdę, wyjdź na zewnątrz do ludzi.

 

Ej k***a, ja chyba naprawdę na psychologa pójdę. xD xD xD

 

Powodzonka

 

Dodam, że życie to tylko chwile. Postaraj się, aby tych chwili było więcej i NIE przed komputerem.

19.jpg

Opublikowano

Jak piszą ludzie wyżej, odstaw gry. Ja straciłem "najlepszy" okres życia na granie w te pojebane gry i żałuje tego bardzo (jak jesteś nałogowcem to odstawiaj je powoli).

Najlepiej poznaj kogoś (nic na siłę), chłopaka/dziewczynę obojętnie i dziel z nimi pasję. Samemu wszystko Ci się będzie nudzić, poważnie.

I pamiętaj żeby nie popaść w rutyne, to najgorsze co może być.

 

Jeżeli każdy by myślał, że nic na dłuższą metę nie ma sensu to by się masowo zabijali, bo po co żyć jak i tak umrzesz.

VNp6c2U.png

Opublikowano

W ogóle bracie, jeżeli nie masz na utrzymaniu rodziny, nie grozi ci głód, nie jesteś Tutsi, ani Hutu i te sprawy, to wystarczy, że odpowiesz sobie na jedno z*********e, ale to z*********e ważne pytanie – co lubię w życiu robić. A potem zacznij to robić.

TuByłaSygnatura.png

Opublikowano

Byl juz podobny temat... napisze to samo co kiedys, tylko w skrocie. Sensem zycia jest szukanie jego sensu.. bo generalnie to ono go nie ma. 

steam: /awesomeplayer1337

Opublikowano

Jaki jest najlepszy okres zycia wg specjalistow z mpc? Bo rozumiem, ze nie okres nastoletniego doroslego(chce prawa doroslych, a obowiazki dziecka), gdzie wszyscy(prawie) sa ciekawi swiata i probuja to, co od dziecka wmawia sie im, ze nie wolno, ale są słabi psychicznie i ulegaja najczesciej kolegom. Rozumiem, ze najlepszy okres to pewnie sie imprezuje i chleje? Czyli dziecinstwo swawolne bylo gorsze? Albo zycie spelnionego dorosłego(utopia czesto)?

Ja zawsze patrze pesymistycznie na dzisiejsza mlodziez i sadze, ze rozwoj cywilizacji nie czyni czlowieka bardziej szczesliwym, tylko bardziej zmartwionym.

Niech sobie jedni chleja, jedni graja, jedni pracuja, drudzy ucza, ale wlasne narzucanie modelu bycia "fajnym" na innych jest gownem i za to usuwalbym takich na troche ze spoleczenstwa. Bo co, nie imprezujesz, to trzeba cie obrazac i uwazac ciebie za gorszego?

Jak zlapiecie tutaj haczyk, to nie wiem co

Opublikowano

Jaki jest najlepszy okres zycia wg specjalistow z mpc? Bo rozumiem, ze nie okres nastoletniego doroslego(chce prawa doroslych, a obowiazki dziecka), gdzie wszyscy(prawie) sa ciekawi swiata i probuja to, co od dziecka wmawia sie im, ze nie wolno, ale są słabi psychicznie i ulegaja najczesciej kolegom. Rozumiem, ze najlepszy okres to pewnie sie imprezuje i chleje? Czyli dziecinstwo swawolne bylo gorsze? Albo zycie spelnionego dorosłego(utopia czesto)?

Ja zawsze patrze pesymistycznie na dzisiejsza mlodziez i sadze, ze rozwoj cywilizacji nie czyni czlowieka bardziej szczesliwym, tylko bardziej zmartwionym.

Niech sobie jedni chleja, jedni graja, jedni pracuja, drudzy ucza, ale wlasne narzucanie modelu bycia "fajnym" na innych jest gownem i za to usuwalbym takich na troche ze spoleczenstwa. Bo co, nie imprezujesz, to trzeba cie obrazac i uwazac ciebie za gorszego?

Jak zlapiecie tutaj haczyk, to nie wiem co

Specjalista MPC :D :D :D

 

Napisałem: chyba najlepszy. Swawolne dzieciństwo wcale gorsze nie było. Nie chodzi mi tylko o melanże, chlanie i wciąganie chociaż tak naprawdę te rzeczy dla nastolatka są fajne. Próbujesz nowych rzeczy, które z pozoru wydają się z*******e. Gorzej jak się w to za bardzo wciągniesz. Ale też w tym okresie oprócz imprez są też pierwsze miłostki itp., co dla młodego może być miłym przeżyciem.

 

Swawolne dzieciństwo też było fajne. Codziennie się napierdalało w jedno podanie na "kacze dupy" albo się robiło balony z wodą. Nie powiem, to też jeden z najlepszych okresów w życiu.

 

Życie spełnionego dorosłego... Co masz na myśli? Takiego dorosłego co wszystko osiągnął? Da się tak w ogóle? Życie, w którym masz rodzinę i dobrobyt też może być fajne. Aczkolwiek jedynym problemem jest to, że musisz pracować. I nie możesz sobie pozwolić na taką beztroskę jak za młodego. Musisz zapewnić rodzinie jedzenie w garnku i dach nad głową. Jako młody nie musiałeś, mogłeś sobie spokojnie balować. A tak to na spotkania towarzyskie nie możesz sobie diabelnie często pozwolić. Chyba że jesteś tak bogaty, że nie musisz chodzić do pracy.

 

Zatem może inaczej to ujmę: okres dojrzewania to jeden z najlepszych okresów w życiu według mnie.

19.jpg

Opublikowano

 

 

 

 

 

Na co dzień gram w gry

wypierdol gry, ja grałem w gry i po czasie zrozumiałem że to gówno dla idiotów i chleba mi nie da, tym bardziej że jestem w nie słaby i gram bezmyślnie bez analizy daleko by mi było do profesjonalisty .. ale że byłem uzależniony to mówiłem sobie czas coś z tym zrobić i bach pomyślałem o jednej pasji po paru latach do teraz znalazłem kolejną pasje i w c**j nie mam czasu na obie bo w obu chce być dobry i 2 kolejne pasje mam w zanadrzu .. jedyne co się teraz boje to to że mam mało czasu.. na wszystkie ;/ gdyby się cofnął do lat gimnazjalnych ehh;/ czasem trzeba popełnić błąd i stracić coś zanim coś się zrozumie..

zainspiruj się kimś lub czymś wyobraź sobie to że już to osiągnąłeś widzisz siebie w tym , a potem działaj nie myśl jak długa droga jest przed tobą bo tylko się wystraszysz i zesrasz w portki.. 

 

 

Idiotą to może Ty jesteś i faktycznie piszesz tak, że nim byłeś, bo skoro nawet w grach nie chcesz chociaż trochę ruszyć mózgownicą to nic dziwnego. To, że ktoś gra w gry nie oznacza, że jest idiotą - no, ale lepiej to powiedzieć na swoim przykładzie? Skoro byłeś naprawdę uzależniony to na pewno nie było to bach i zmiana stylu życia. A i nie rozumiem jednego - gry Ci chleba nie dadzą, są gównem dla idiotów itd. a pasja Ci kasy nie daje? Gdyby faktycznie tak było miałbyś czas z pewnością dla obu - jedna w pracy, druga w czasie wolnym. Czy ta jedna z pasji to przypadkiem nie początek pisania javascriptu? No to powodzenia, ale wiedz, że za dużo języków programowania jako pasja czy hobby nie jest mądrym podejściem.

 

ooo jak słodko ból dupy widze co grasz gry i uraziłem twoje ego zostania mistrzem lol tak? oh jej ale mi przykro beztalenciu xD

No pewnie analizujesz cały system jaki ruch użyć tutaj jak z fizyką będzie czy uderzenie silne nie? skill użyty o 0000000,1 wcześniej następny raz będzie lepszy chwila statystyki mówią żeby dać o 2 wiecej, ale beka z typa   xD

Właśnie było to bach inteligencie jak jesteś słaby to nawet 2 lata ci nie pomogą aby się oddzależnić.. 

Do szkoły nie chodzisz? rodziny nie masz? obowiązków nie masz? zostań szymonem który myśli że mamy 24h aby robić samą pasje  JEJ !!

wystarczy mi jeden na początek a reszta pójdzie jak masło.. wystarczy myśleć ale u ciebie to raczej trudne xD

 

@topic

rob działaj cokolwiek i nie badz szymonem który myśli że gry dadzą mu chleb

 

 

 

W Lola nie gram, bo to wylęgarnia gimbusów ;) Więc nie wiem kompletnie o jakim 0,0001 i jakim beztalenciu mówisz. Najwyraźniej jednak jesteś na tyle ograniczony, że w Twoim pojęciu gra to LoL.

 

Skoro to było bach to uzależniony nie byłeś ;] Nie tak działa uzależnienie.

 

Ja nie piszę, żebyś na swoją pasję poświęcał cały dzień tylko je jakoś pogodził z życiem, bo skoro te pasje są zupełnie czymś innym niż gównem dla idiotów to pewnie na nich zarobisz. Swoją drogą musisz poćwiczyć czytanie w myślach, bo coś Ci nie wychodzi. Szkoły też pomagają z pasjami, ale to różnie bywa. Rodzina... a z resztą na c**j Ci to piszę, bo pewnie jedna z tych pasji to pewnie te początki w js.

 

 

Te docinki sobie daruj, bo to nadal świadczy, że jesteś idiotą i zamiast przedstawić argumenty zachowujesz się nie lepiej jak moja 12-letnia siostrzenica - też ma podobne docinki ;)

pyhvh7E.png


 


Opublikowano

 

Jaki jest najlepszy okres zycia wg specjalistow z mpc? Bo rozumiem, ze nie okres nastoletniego doroslego(chce prawa doroslych, a obowiazki dziecka), gdzie wszyscy(prawie) sa ciekawi swiata i probuja to, co od dziecka wmawia sie im, ze nie wolno, ale są słabi psychicznie i ulegaja najczesciej kolegom. Rozumiem, ze najlepszy okres to pewnie sie imprezuje i chleje? Czyli dziecinstwo swawolne bylo gorsze? Albo zycie spelnionego dorosłego(utopia czesto)?

Ja zawsze patrze pesymistycznie na dzisiejsza mlodziez i sadze, ze rozwoj cywilizacji nie czyni czlowieka bardziej szczesliwym, tylko bardziej zmartwionym.

Niech sobie jedni chleja, jedni graja, jedni pracuja, drudzy ucza, ale wlasne narzucanie modelu bycia "fajnym" na innych jest gownem i za to usuwalbym takich na troche ze spoleczenstwa. Bo co, nie imprezujesz, to trzeba cie obrazac i uwazac ciebie za gorszego?

Jak zlapiecie tutaj haczyk, to nie wiem co

Specjalista MPC :D :D :D

 

Napisałem: chyba najlepszy. Swawolne dzieciństwo wcale gorsze nie było. Nie chodzi mi tylko o melanże, chlanie i wciąganie chociaż tak naprawdę te rzeczy dla nastolatka są fajne. Próbujesz nowych rzeczy, które z pozoru wydają się z*******e. Gorzej jak się w to za bardzo wciągniesz. Ale też w tym okresie oprócz imprez są też pierwsze miłostki itp., co dla młodego może być miłym przeżyciem.

 

Swawolne dzieciństwo też było fajne. Codziennie się napierdalało w jedno podanie na "kacze dupy" albo się robiło balony z wodą. Nie powiem, to też jeden z najlepszych okresów w życiu.

 

Życie spełnionego dorosłego... Co masz na myśli? Takiego dorosłego co wszystko osiągnął? Da się tak w ogóle? Życie, w którym masz rodzinę i dobrobyt też może być fajne. Aczkolwiek jedynym problemem jest to, że musisz pracować. I nie możesz sobie pozwolić na taką beztroskę jak za młodego. Musisz zapewnić rodzinie jedzenie w garnku i dach nad głową. Jako młody nie musiałeś, mogłeś sobie spokojnie balować. A tak to na spotkania towarzyskie nie możesz sobie diabelnie często pozwolić. Chyba że jesteś tak bogaty, że nie musisz chodzić do pracy.

 

Zatem może inaczej to ujmę: okres dojrzewania to jeden z najlepszych okresów w życiu według mnie.

 

Nie pisalem tego do cb osobiście.

W życiu dorosłym to wiem, że się nie da tak zrobić, ale chodzi o taką sytuację, gdzie jesteś w miarę zdrowy, masz pracę w swoim zawodzie, masz mieszkanie, nie wisisz z długami i podatkami, masz może dziewczynę/partnerkę/narzeczoną/żonę i może będziesz miał dziecko albo już je masz. Ogarniasz w miarę swoje życie i jako tako masz kontrolę nad nim. To jest często potem monotonia w życiu, bo jest takie powiedzenie: "niech ci się spełnią marzenia", ponieważ, gdy spełnisz marzenie, to pojawi się nowe i musisz znowu dążyć do jego spełnienia.

Co do wieku nastoletniego, sam widzę po kolegach z klasy, że właśnie tylko imprezy oraz picie ich interesuje. Wręcz można powiedzieć, że to obsesja przed weekendem, bo zawsze padały jakieś podteksty, żarty przed melanżem w piątek/sobotę podczas lekcji, chwalili się, że hehe ten to ma słabą głowę i ile to sztuk im ktoś nie załatwił. Tego nie oceniam mocno, bo to ich życie, ale tak, cywilizacja może ogłupić, bo przecież młodzież chce być taka jak młodzież modna z Zachodu, przez co mamy takie wynaturzenia jak te całe tumblr girl/boy, akceptacja homoseksualistów i nadanie im równych praw. Być może teraz mamy taką epokę zmian, jak to było np. w oświeceniu.

Pierwsze miłostki raczej są nietrwałe, bardziej chłopcy patrzą na kobietę jako obiekt użycia, więc nie można mówić tu o miłości. Zwykle po zaistnieniu problemu w związku eliminuje się źródło. niż przyczynę, czyli kończy się związek, a jak można, to jeszcze oczernić drugą osobę.

Zresztą, co mi wiedzieć o życiu młodych, skoro wolę być biernym obserwatorem oraz bardziej tradycyjnie postępować.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...