Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu - Dyskusja


indywidualistaA

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 57
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

Niejednokrotnie podkreślałem, że nie lubię pizdowatego MC, ale... Tak szybkiej zmiany w osobowości bohatera jeszcze nie widziałem. Niby spoko, ale niech to będzie z głową zrobione. Tak samo wątek Rem. W animu wszystko zapowiadało, że zniknie i nagle zwrot o 180 stopni. Niby w LN miało być inaczej(albo ja źle zrozumiałem). 

 

#teamREM

Opublikowano

Niejednokrotnie podkreślałem, że nie lubię pizdowatego MC, ale... Tak szybkiej zmiany w osobowości bohatera jeszcze nie widziałem. Niby spoko, ale niech to będzie z głową zrobione. Tak samo wątek Rem. W animu wszystko zapowiadało, że zniknie i nagle zwrot o 180 stopni. Niby w LN miało być inaczej(albo ja źle zrozumiałem).

 

#teamREM

 

Nie ma i nie było żadnego zwrotu.

 

After many deaths and revelations Subaru starts to formulate plans to save everything. He works to redeem himself in the eyes of everyone who shunned him.

He eventually wins the trust of several Queen candidates, and forms an alliance with Julius, the knight he lost duel to, Wilhelm, an elderly swordsman under Cruche, and beastmen mercenaries working for Anastasia (another candidate).
The group heads out first to destroy the White Whale who is blocking the passage to the mansion. Wilhelm has a beef with the said Whale, for losing his wife many years ago.
The battle is very fierce and those who were eaten by the whale are ERASED from the world. History, memory of them, everything. No one, not even family, remembers them from ever existing. However, for some reason Subaru can remember them.
But after a great deal of effort and sacrifice, Subaru musters up his courage to inspire the soldiers and the group finally downs the whale. (prawdopodobnie w Ep.21)
 
Subaru's save point is moved (it seems killing the whale was an objective).
Now Subaru heads the allies to face Betelgeuse and the Cult of the Witch.
They lose several times, and everyone killed, but each time Subaru learns more about the Bishop and plans his tactics. The insane Bishop has the power to manifest invisible "Hands of God" that can kill anyone without them ever seeing them.
After many bloody battles, Subaru and his allies is victorious and Betelgeuse is killed.
It's the best possible outcome, or so it seemed.
 
Subaru wins back the trust of Emilia, but learns a shocking truth... she doesn't remember who Rem is.
He rushes to go see Rem, to find her comatose and no one remembering her.
Rem and Cruche has been attacked by Bishop of Gluttony. Rem was eaten and "erased" from the world, whereas Cruche's own memory was lost (others remember her fine).
Not even Ram, Rem's own sister, remembers who she is.
 
Rem was the only person that stayed at his side with unwavering trust and devotion, so this devastates Subaru who had just managed to recover from so much averted tragedies.  
Moreover, after becoming romantically involved with Rem, Subaru despairs and commits suicide.
But when he wakes up, he realizes the "save point" had moved forward after defeating Betelgeuse, the Bishop of Sloth, and since Rem was attacked before that time, it was now impossible to go back in time to save Rem.
 
So many revelations about this world, Subaru's curse, and the secrets of the Witches are revealed or hinted in this arc.

But in the end of it all, it still only results in sadness.

 

 

Pamiętam tylko jak czytałem streszczenie novelki gdzieś na wiki, teraz tego za księcia wafla znaleźć nie mogę. Szkoda, bo było tam o wiele więcej szczegółów.

 

//Edit

Z cyklu reddit4life, czyli opis pewnej sceny z Ep.20..

 

"I can return by d..."

The moment these words were out, a powerful fear rose up inside Subaru's heart. What if this went wrong, and that dark demonic hand reached for his friends, or for Rem...
However,
-- You can have my heart, just help me now!
Subaru screamed from the depths of his soul, beating down his weakness and opening his eyes. That's when it came.
"I love you."
The words were no more than a quiet whisper into his ear, spoken in a thin, soft voice.
Even so, the voice held a deep, fiery passion that could shake one's soul.
Subaru was irresistibly moved, tears beginning to form at the edge of his eyes. Chasing the shadow of the receding voice, embracing it firmly to his chest... He was enveloped in a sensation of warmth, as his consciousness blared white...
"I'm back."
After the short encounter, Subaru's consciousness was brought back to reality. The emotions he had felt up until a few moments ago were already fading, and it became difficult for him to remember what kind of strong feelings he had just experienced. All that remained was a small feeling of confusion at the mysterious absence of the excruciating pain he had prepared himself for.
Even so,

"Rem, what do you think? Do I stink of the Witch...?"

 

---------------

.. - Satella

.. - Subaru

 

 

#teamSatella

( ͡° ͜ʖ ͡°)

417711489342956987022.png

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano

Ja p******e. Koniec tego gówna.

 

No to się rozpisałem, jak nigdy:

 

Po pierwsze - SUBARU to gówno.

Po drugie - SUBARU to gówno.

Po trzecie - patrz punkt pierwszy i drugi.

 

To tak, emilia ok, troszke przymuł, ale ok, Rem ja p******e, druga najgorsza postać w anime, wkurwiała mnie niemiłosiernie, Wilhelm kozak, gdyby było go więcej, na pewno byłoby ok (jego przeszłość dość wzruszająca), reszty postaci nie warto wspominać. 5/10

Fabuła - Sam pomysł był dość dobry, lecz wykonanie troszkę gorsze. Mimo wszystko było spoko. 7/10

Muzyka - No cóż, coś tam odczuwałem klimat dzięki muzyce, opening/i ending/i nie zaskakiwały zbytnio. 5/10

Kreska była w porządku..

 

Overall 7/10.

 

Powiem tak... Oceniłem tak jak oceniłem, nie brałem pod uwagę swoich emocji, bo ciężko je było wyrazić. Końcówka anime przegadana, do tego brak tego jebanego jebnięcia jakim byłby pocałunek. Dramat dla mnie nijaki, nie dało się po prostu współczuć postaci, która tak bardzo Cię irytowała. Tak więc, anime nie będę wspominać za dobrze, głupio, że nie pojawiła się wiedźma, a Subaru do końca był suaby. Szczerze nie polecam.

 

Ps. gdyby zrobili z tego harem, to bym ich kamieniował.

 

 

 

 

#teamEMILIA

Opublikowano

Tak zajrzałem i widzę po komentarzach i nachodzi mnie myśl czyżby Excalibur z Soul Eater'a i Lambo z KHR! mieli godnego rywala we wkurwianiu widza? 

106071453484304291456.jpeg

Opublikowano

Najbardziej boli brak "cliffhangera*" na końcu. Dali zjebane zakończenie i mają dwa wyjścia. Albo czekać na nowelkę i promować ją jako kontynuacje, albo za x lat wydać kontynuacje. Obydwie wersje są raczej słabe.

 

*Madman podawał linki w kontekście mojego zapytania o Rem.

 

#teamREM

Opublikowano

Skończyłem właśnie oglądać epy 20-25 i nasuwa mi się kilka myśli..

Niby coś się dzieje, ale za szybko, za łatwo i bądźmy szczerzy, bez szału. (łał, w końcu usłyszeliśmy i zobaczyliśmy Satellę.. szkoda, że tylko RAZ)

Zakończenie sztuczne i mocno przeciągane, nawet nie wiem co więcej można napisać, jak dla mnie rozczarowanie roku.

 

Rozumiem, że nie wszystko można odwzorować w danej ilości odcinków, ale pospieszanie fabuły, pomijanie i urywanie KLUCZOWYCH wątków, a potem serwowanie zapychacza, gdzie Subaru żali się Rem (i na odwrót) jest po prostu kpiną. Ep.18 jakby ktoś nie pamiętał.

 

Co tam jeszcze można dodać.. No tak! Smętne soundtracki, które nijak nie wpadają w ucho.

Poza OP2, ED1 i ED2 nie zapamiętałem niczego szczególnego, a szkoda, bo jak na 25min odcinki to trochę mało, nie sądzicie? ;)

417711489342956987022.png

Opublikowano

Właśnie jestem po tym animcu bo czekałem na wszystkie odcinki i też jestem lekko rozczarowany.

Gdzie w tym całym anime jest niby dramat , skoro on non stop się cofa i wszyscy wracają do życia,miałem nadzieję ,że parę postaci zginie.

Myślałem również ,że Subaru przebudzi w sobie wiedźmę i nie będzie taki pizdowaty.

Najlepszy i najbardziej emocjonalny odcinek to chyba 18 jak Subaru rozmawia z Rem i to tyle.

No i 1ED również mi się spodobał.

 

Pasuje :

 

 

Makessense_e3a68b_5971192.jpg

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...