Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

wiedza a ocena


Gość 016critic

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siema, ciekawi mnie jakie jest wasze zdanie na temat ocen w szkole, a wiedzy? 

czy piątkowy uczeń poradzi sobie w życiu lepiej niż jedynkowy który uczył się dla siebie? regułki wiadomo ten co nie praktykuje to raczej zapomina 

jeden ściąga na lekcji dostaje się na studia, a drugi nie ściąga a uczył się 6 dni pod rząd ledwo oddycha bo mu mózg się przegrzał od tej wiedzy, a i tak się nie dostaje na studia.

Dyskusja otwarta 

 

Ostatnio czytałem że gdzieś w Polsce na studiach profesor aby dał magistra czy coś musiał dostać w łape 2k 

Opublikowano

Większość wiedzy którą nakazują nam przyswoić w podstawówkach, gimbazach itp. do niczego nam się nie przydaje :)

 

Osobiście sam na większości sprawdzaniach i kartkówkach zrzynam ze ściąg albo od kolegów. Gorzej jest z odpowiedzią... tutaj już trzeba coś umieć bo nie zawsze uda się żeby ktoś podpowiedział ;_;

 

Co do łapówek to norma. Idziesz do lekarza na jakiś zabieg czy coś to też mu trzeba kopertę rzucić bo zrobi byle jak :") 

Nasza kochana Polska :)

Darmowe kody na 20% zniżki (WWW, VPS and MC) na lvlup.pro

Szczegóły discord: xVendrome#6074 / PW

Opublikowano

ŻYCIE CIĘ ZWERYFIKUJE, MOŻESZ MIEĆ 5 W SZKOLE A W NORMALNYM DOROSŁYM ŻYCIU NIE PORADZISZ SOBIE TAK JAK TYP, KTÓREMU NAUKA PRZYCHODZIŁA TRUDNIEJ.

1357577137-U262310.png

Opublikowano

Siema, ciekawi mnie jakie jest wasze zdanie na temat ocen w szkole, a wiedzy? 

czy piątkowy uczeń poradzi sobie w życiu lepiej niż jedynkowy który uczył się dla siebie? regułki wiadomo ten co nie praktykuje to raczej zapomina 

jeden ściąga na lekcji dostaje się na studia, a drugi nie ściąga a uczył się 6 dni pod rząd ledwo oddycha bo mu mózg się przegrzał od tej wiedzy, a i tak się nie dostaje na studia.

Dyskusja otwarta 

 

Ostatnio czytałem że gdzieś w Polsce na studiach profesor aby dał magistra czy coś musiał dostać w łape 2k 

To zależy z czego dostaje te oceny. Bo np. historia to kucie wszystkiego na pamięć i zapominanie zaraz po sprawdzianie. A np. matematyka czy fizyka uczy logicznego myślenia i to jest cecha, która się nieraz przydaje w życiu.

A porównywanie wiedzy do ocen to nie jest dobry pomysł. Oceny niestety można dostać też za prace domowe, aktywność itp., a niektórzy są po prostu leniwi (np. ja) i nie chce im się tracić czasu na takie głupoty. No i dobrą oceną można stracić za jakiś głupi błąd. 

 

Większość wiedzy którą nakazują nam przyswoić w podstawówkach, gimbazach itp. do niczego nam się nie przydaje :)

 

Osobiście sam na większości sprawdzaniach i kartkówkach zrzynam ze ściąg albo od kolegów. Gorzej jest z odpowiedzią... tutaj już trzeba coś umieć bo nie zawsze uda się żeby ktoś podpowiedział ;_;

 

Co do łapówek to norma. Idziesz do lekarza na jakiś zabieg czy coś to też mu trzeba kopertę rzucić bo zrobi byle jak :") 

Nasza kochana Polska :)

Żeby tylko w Polsce.

Opublikowano

Ja jade na 3/4 a i tak sporo osób z klasy jedzie na samych 5 ale co z tego? Jak zakuwają tylko żeby zdać na 5 a nie grzeszą inteligencją i wiedzą poza tym co z w szkole kazali nauczyc? Często sie tak zdarza,ale powiem Ci że z lepszymi ocenami lepsza szkoła lecz lepsza szkola nie znaczy że sb lepiej poradzisz :v

 

Edit : Pamiętam sytuacje jak koles z klasy dostał 4 z matmy ale nie chciał żeby mu wpisała bo chcial poprawić to na 5 bo co mama powie xD A idiota niesamowity,naprawde,on nic nie kuma prócz tego co w szkole kazali zrobić/nauczyć sie.

 

Tak więc nie sugeruj sie ocenami bo i tak Ci sie to gówno przyda jak sam o siebie zadbać nie bedziesz umiał,swiadectwem z piąteczkami nie wykarmisz rodziny.

  79160594027661829163.png

Opublikowano

Wiedza nie ma nic wspólnego z ocenami.

Oceny zależą głównie od nauczyciela.

Miałem już wiele zmian nauczycieli z różnych przedmiotów, u każdego miałem inne stopnie, mimo że cały czas uczyłem się przez tyle samo czasu.

 

Ktoś może się interesować historią 2 WŚ, znać dokładnie wszystkie daty, przebieg walk, ale z historii może mieć słabą ocenę, bo na lekcjach uczy się aktualnie o starożytnej Grecji, której historia go nie interesuje.

 

Ktoś może pisać świetne rozprawki na polskim, może nawet jakieś wiersze, ale może mieć słabą ocenę bo nauczyciel nie zadaje takich rzeczy do zrobienia na ocenę, ale za to robi sprawdziany z autorów romantyzmu o których uczeń nie ma pojęcia przez co ocena spada.

 

No i oczywiście, w szkole uczą głównie niepotrzebnych rzeczy, które nie ułatwiają radzenia sobie w życiu.

 

A zrobione studia, uzyskane tytuły magistrów, doktorów nie świadczą o tym że osoba jest mądra i ma jakąś wiedzę.

1398258449-U383457.png

Opublikowano

jakby ktoś uczył sie dla siebie, to raczej nie dostawałby samych pizd xD

8can.png

 

|| CPU: I5-2500 || GPU: MSI Gtx 660 Titan || Ram: DDR3 8GB GoodRam || Zasilacz: Antec 500W || Płyta Główna: Asrock H61M ||

Opublikowano

Na studiach Twoja ocena zależy w 80% od humoru i zachcianek prowadzącego. Możesz na sesji wykuć cały materiał na blachę, przygotowywać się po nocach, ale prawda jest taka, że jeśli podpadniesz (np. nie spodobasz się z twarzy albo masz nieodpowiedni strój), to nic Cię nie uratuje. 

Opublikowano

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła. Ja w liceum leciałem na samych 2. Matury podstawowe napisałem na 90%+, jakieś tam rozszerzenia też. 

 

Skończyłem jako sprzątaczka w firmie porządkowej. Liczy się co masz w głowie, nie na papierze.

 

 

@1361622928-U485574.pngCayadi przesadzasz trochę. Strój i wygląd nie ma nic do tego. Chyba, że studiujesz gdzieś na wiosce.

Opublikowano

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9

Opublikowano

 

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9

 

Jak dobry przykład? Mowa o nauce? Skoro przerabiasz Grecję, to uczysz się o niej, a o wojnie to raczej dla własnych zainteresowań albo dalszego programu.

Nie rozumiem waszej logiki. Masz sprawdziań z matematyki z trygonometrii, to będziesz się uczyć kombinatoryki?

 

Można pisać wierzsze/rozprawki/inne prace. Jeśli wiem, że sprawdziań jest z romantyzmu, to przerabiam ten material ...

 

@Vertoi to jest oczywiste, ale chyba właśnie mowa o tym. Materiał można opanować, więc przykład z rozprawkami i romantyzmem jest z dupy.

"Ktoś może się interesować historią 2 WŚ, znać dokładnie wszystkie daty, przebieg walk, ale z historii może mieć słabą ocenę, bo na lekcjach uczy się aktualnie o starożytnej Grecji, której historia go nie interesuje."

Fajnie, że kogoś nie interesuje, ale na tym polega nauka. Mam materiał do przerobienia. Przeciez w szkole nie powiesz. "Proszę pani, ale ja p******* Grecje, ja lubię 2.WŚ i będę tylko o tym pisać."

Opublikowano

 

 

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9

 

Jak dobry przykład? Mowa o nauce? Skoro przerabiasz Grecję, to uczysz się o niej, a o wojnie to raczej dla własnych zainteresowań albo dalszego programu.

Nie rozumiem waszej logiki. Masz sprawdziań z matematyki z trygonometrii, to będziesz się uczyć kombinatoryki?

 

możesz mieć dużą wiedzę z danego przedmiotu, ale ocenę dostajesz za opanowanie materiału, który zadaje nauczyciel

Opublikowano

 

 

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9

 

Jak dobry przykład? Mowa o nauce? Skoro przerabiasz Grecję, to uczysz się o niej, a o wojnie to raczej dla własnych zainteresowań albo dalszego programu.

Nie rozumiem waszej logiki. Masz sprawdziań z matematyki z trygonometrii, to będziesz się uczyć kombinatoryki?

 

Można pisać wierzsze/rozprawki/inne prace. Jeśli wiem, że sprawdziań jest z romantyzmu, to przerabiam ten material ...

 

 

Każdy ma inne zainteresowania lecz w szkole kazdy ma i tak uczyc sie tego samego,przecież nie można być dobrym we wszystko,a prawda jest taka że nasz system nauczania jest nudny i pozbawiony jakiegokolwiek sensu,jakbys widzial lekcje polskiego w 3 gim ( sądze ze masz juz to z 5 lat za soba ) to to jest porażka :D I nie tylko z polskim,uczymy sie takich idiotycznych i bezsensownych rzeczy że mi sie wydaje że to jest tylko dlatego żeby zapchać czyms czas bo za szybko by sie wszystko poprzerabialo.

  79160594027661829163.png

Opublikowano

 

 

 

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9

 

Jak dobry przykład? Mowa o nauce? Skoro przerabiasz Grecję, to uczysz się o niej, a o wojnie to raczej dla własnych zainteresowań albo dalszego programu.

Nie rozumiem waszej logiki. Masz sprawdziań z matematyki z trygonometrii, to będziesz się uczyć kombinatoryki?

 

Można pisać wierzsze/rozprawki/inne prace. Jeśli wiem, że sprawdziań jest z romantyzmu, to przerabiam ten material ...

 

 

Każdy ma inne zainteresowania lecz w szkole kazdy ma i tak uczyc sie tego samego,przecież nie można być dobrym we wszystko,a prawda jest taka że nasz system nauczania jest nudny i pozbawiony jakiegokolwiek sensu,jakbys widzial lekcje polskiego w 3 gim ( sądze ze masz juz to z 5 lat za soba ) to to jest porażka :D I nie tylko z polskim,uczymy sie takich idiotycznych i bezsensownych rzeczy że mi sie wydaje że to jest tylko dlatego żeby zapchać czyms czas bo za szybko by sie wszystko poprzerabialo.

 

Dlatego każdą klasę kończyłem ze średnią 2.0, bo miałem wyjebane w oceny. Pytałem nauczycieli, czemu nie uczymy się czegoś przydatnego w życiu. Ona mi pierdoli, że polski jest potrzebny.

Większość po skończeniu edukacji nie potrafi nawet z podatków się rozliczyć. Taki mamy poziom szkolnictwa.

@TuFu x33 w większości państw europejskich  tak jest, że możesz robić szkołę tylko pod to, co Cię interesuje. Pod konkretny zawód, że tak powiem.

Opublikowano

 

 

 

 

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9

 

Jak dobry przykład? Mowa o nauce? Skoro przerabiasz Grecję, to uczysz się o niej, a o wojnie to raczej dla własnych zainteresowań albo dalszego programu.

Nie rozumiem waszej logiki. Masz sprawdziań z matematyki z trygonometrii, to będziesz się uczyć kombinatoryki?

 

Można pisać wierzsze/rozprawki/inne prace. Jeśli wiem, że sprawdziań jest z romantyzmu, to przerabiam ten material ...

 

 

Każdy ma inne zainteresowania lecz w szkole kazdy ma i tak uczyc sie tego samego,przecież nie można być dobrym we wszystko,a prawda jest taka że nasz system nauczania jest nudny i pozbawiony jakiegokolwiek sensu,jakbys widzial lekcje polskiego w 3 gim ( sądze ze masz juz to z 5 lat za soba ) to to jest porażka :D I nie tylko z polskim,uczymy sie takich idiotycznych i bezsensownych rzeczy że mi sie wydaje że to jest tylko dlatego żeby zapchać czyms czas bo za szybko by sie wszystko poprzerabialo.

 

Dlatego każdą klasę kończyłem ze średnią 2.0, bo miałem wyjebane w oceny.

 

 

Szkoły po podstawówce powinny być dobierane do zainteresowań ucznia,bo pełno ludzi sie marnuje

  79160594027661829163.png

Opublikowano

 

 

 

 

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9

 

Jak dobry przykład? Mowa o nauce? Skoro przerabiasz Grecję, to uczysz się o niej, a o wojnie to raczej dla własnych zainteresowań albo dalszego programu.

Nie rozumiem waszej logiki. Masz sprawdziań z matematyki z trygonometrii, to będziesz się uczyć kombinatoryki?

 

Można pisać wierzsze/rozprawki/inne prace. Jeśli wiem, że sprawdziań jest z romantyzmu, to przerabiam ten material ...

 

 

Każdy ma inne zainteresowania lecz w szkole kazdy ma i tak uczyc sie tego samego,przecież nie można być dobrym we wszystko,a prawda jest taka że nasz system nauczania jest nudny i pozbawiony jakiegokolwiek sensu,jakbys widzial lekcje polskiego w 3 gim ( sądze ze masz juz to z 5 lat za soba ) to to jest porażka :D I nie tylko z polskim,uczymy sie takich idiotycznych i bezsensownych rzeczy że mi sie wydaje że to jest tylko dlatego żeby zapchać czyms czas bo za szybko by sie wszystko poprzerabialo.

 

Dlatego każdą klasę kończyłem ze średnią 2.0, bo miałem wyjebane w oceny. Pytałem nauczycieli, czemu nie uczymy się czegoś przydatnego w życiu. Ona mi pierdoli, że polski jest potrzebny.

Większość po skończeniu edukacji nie potrafi nawet z podatków się rozliczyć. Taki mamy poziom szkolnictwa.

@TuFu x33 w większości państw europejskich  tak jest, że możesz robić szkołę tylko pod to, co Cię interesuje. Pod konkretny zawód, że tak powiem.

 

u mnie nauczycielka niemieckiego zawsze mówiła otwarcie, że polski system nauczania jest do dupy, w książce jest wszystko nie po kolei, a przynajmniej 1/2 materiału się nie przyda.  :v

Opublikowano

To tak, w szkole ogólnie lecę na średnich 2.0-3.5, bo już mam wystarczająco zmartwień i problemów w życiu, nie potrzebuję kolejnych - oceny matury mi nie napiszą. Materiał mogę zawsze samemu nadrobić, napisać sobie test dla samego siebie, zobaczyć na ile napisał i wsio. Po co miałbym latać na jakieś chore poprawy, które dodają tylko stresu, skoro mogę sobie to wszystko sam zrobić, bez jakiegokolwiek stresu?

 

Natomiast, nie lubię pierdolenia, że ten i ten przedmiot nie przyda się nigdy w życiu. Prawda, sam tak do niedawna mówiłem - nadal tak mówię o głupszych przedmiotach (religia, lektury i niektóre epoki na polskim, wf), ale na ogół większość przedmiotów, które aktualnie mam (matematyka, fizyka, angielski - piszę z nich prawdopodobnie maturę, więc na pewno się przydadzą, historia kształtuje świadomość o mechanizmach, które są wykorzystywane do dzisiaj w polityce i tak dalej) są przydatne w życiu przez w/w powody. 

 

Tak czy siak, oceny nie pokazują inteligencji. Pokazują może wiedzę OGÓLNĄ, która nie jest tak dużo warta, ale pokazują na pewno ambicje i zaangażowanie ucznia. A same ambicje, w tym wypadku, są gówno warte, bo chłop ze średnią 3.5 w gimnazjum i tak kończy w jednej klasie z tym, który miał 5.4. Sam tak skończyłem. Easy.

Opublikowano

 

 

 

 

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9

 

Jak dobry przykład? Mowa o nauce? Skoro przerabiasz Grecję, to uczysz się o niej, a o wojnie to raczej dla własnych zainteresowań albo dalszego programu.

Nie rozumiem waszej logiki. Masz sprawdziań z matematyki z trygonometrii, to będziesz się uczyć kombinatoryki?

 

Można pisać wierzsze/rozprawki/inne prace. Jeśli wiem, że sprawdziań jest z romantyzmu, to przerabiam ten material ...

 

 

Każdy ma inne zainteresowania lecz w szkole kazdy ma i tak uczyc sie tego samego,przecież nie można być dobrym we wszystko,a prawda jest taka że nasz system nauczania jest nudny i pozbawiony jakiegokolwiek sensu,jakbys widzial lekcje polskiego w 3 gim ( sądze ze masz juz to z 5 lat za soba ) to to jest porażka :D I nie tylko z polskim,uczymy sie takich idiotycznych i bezsensownych rzeczy że mi sie wydaje że to jest tylko dlatego żeby zapchać czyms czas bo za szybko by sie wszystko poprzerabialo.

 

Dlatego każdą klasę kończyłem ze średnią 2.0, bo miałem wyjebane w oceny. Pytałem nauczycieli, czemu nie uczymy się czegoś przydatnego w życiu. Ona mi pierdoli, że polski jest potrzebny.

Większość po skończeniu edukacji nie potrafi nawet z podatków się rozliczyć. Taki mamy poziom szkolnictwa.

@TuFu x33 w większości państw europejskich  tak jest, że możesz robić szkołę tylko pod to, co Cię interesuje. Pod konkretny zawód, że tak powiem.

 

 

Wiem,wiem koledzy zza granicy mówili. Dziwie sie że u nas tego nie ma

  79160594027661829163.png

Opublikowano

Polski na to nie stać. Takiego rodzaju szkoła to duży wydatek.

Teoria + praktyka, za którą masz płacone np. od 400-900 euro miesięcznie. Możesz się ubiegać o pomoc od miasta. Opłacają Ci wtedy mieszkanie i dorzucają na życie z 200-400. 

Opublikowano

Polski na to nie stać. Takiego rodzaju szkoła to duży wydatek.

Teoria + praktyka, za którą masz płacone np. od 400-900 euro miesięcznie. Możesz się ubiegać o pomoc od miasta. Opłacają Ci wtedy mieszkanie i dorzucają na życie z 200-400. 

 

Edit,źle przeczytałem,nie ważne xD

  79160594027661829163.png

Opublikowano

 

 

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9

Jak dobry przykład? Mowa o nauce? Skoro przerabiasz Grecję, to uczysz się o niej, a o wojnie to raczej dla własnych zainteresowań albo dalszego programu.

Nie rozumiem waszej logiki. Masz sprawdziań z matematyki z trygonometrii, to będziesz się uczyć kombinatoryki?

 

Można pisać wierzsze/rozprawki/inne prace. Jeśli wiem, że sprawdziań jest z romantyzmu, to przerabiam ten material ...

 

@Vertoi to jest oczywiste, ale chyba właśnie mowa o tym. Materiał można opanować, więc przykład z rozprawkami i romantyzmem jest z dupy.

"Ktoś może się interesować historią 2 WŚ, znać dokładnie wszystkie daty, przebieg walk, ale z historii może mieć słabą ocenę, bo na lekcjach uczy się aktualnie o starożytnej Grecji, której historia go nie interesuje."

Fajnie, że kogoś nie interesuje, ale na tym polega nauka. Mam materiał do przerobienia. Przeciez w szkole nie powiesz. "Proszę pani, ale ja p******* Grecje, ja lubię 2.WŚ i będę tylko o tym pisać."

Czyli uważasz, że osoba która nie interesuje się historią, zapomina materiał tydzień po sprawdzianie, ale ma z tego przedmiotu piątki ma większą wiedzę niż osoba która bardzo dokładnie zna historię 2 WŚ, ale ma słabe oceny?

Tak rozumiem to co napisałeś. W poprzednim poście napisałem, że mimo większej wiedzy można mieć słabszą ocenę. Zaprzeczasz temu?

I jeszcze mam jedno pytanie do ciebie:

jaki jest sens uczenia się nikomu niepotrzebnych rzeczy, które i tak zapomni się tydzień po sprawdzianie?

Nie wiem jak ty, ale ja wolę ten sam czas poświęcić na naukę tego co mnie interesuje i czego nie zapomnę po tygodniu.

1398258449-U383457.png

Opublikowano

 

Polski na to nie stać. Takiego rodzaju szkoła to duży wydatek.

Teoria + praktyka, za którą masz płacone np. od 400-900 euro miesięcznie. Możesz się ubiegać o pomoc od miasta. Opłacają Ci wtedy mieszkanie i dorzucają na życie z 200-400. 

 

Na to nie mają ale Rydzykowi to miliony sypią dla jego szkółek :D Smutne to jest

 

Do problemu dochodzi też rynek pracy. Znajomy w Niemczech(Polak) zrobił majstra z elektryki. 3 tygodnie po skończeniu szkoły znalazł robotę za 32,80 ojro na godzinę. 

Edukacja pod zawód w Polsce by nie przeszła, bo rynek jest zbyt zacofany i nie ma takiego zapotrzebowania na rzemiosło, a jak jest to stawki godzinowe są porównywalne do splunięcia w ryj.

 

Co do Rydzyka. Czemu smutne? Gdyby komuś to przeszkadzało, to by protestował :D W Polsce wszyscy jesteśmy jebani, ale nic przeciw temu nie robimy, więc jebią nas dalej.

 

Edit. @9Jarek9 jak chcesz dywagować na ten temat, to nie przeinaczaj moich wypowiedzi.

"Czyli uważasz, że osoba która nie interesuje się historią, zapomina materiał tydzień po sprawdzianie, ale ma z tego przedmiotu piątki ma większą wiedzę niż osoba która bardzo dokładnie zna historię 2 WŚ, ale ma słabe oceny?"

Nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Mowa tu o szkole, więc mowa o materiale. Czego nie rozumiesz? Skoro mam sprawdziań ze starożytności, to na ten czas przyswajam odpowiednie materiały.

W ogóle piszesz zbyt ogólnie.

"Tak rozumiem to co napisałeś. W poprzednim poście napisałem, że mimo większej wiedzy można mieć słabszą ocenę. Zaprzeczasz temu?"

Jakiej wiedzy? Ja mam dużą wiedzę z rzodkiewek. Tak bardzo nimi się interesuję a w szkole miałem słabe oceny. Zatem nie zaprzeczę.

"jaki jest sens uczenia się nikomu niepotrzebnych rzeczy, które i tak zapomni się tydzień po sprawdzianie?

Nie wiem jak ty, ale ja wolę ten sam czas poświęcić na naukę tego co mnie interesuje i czego nie zapomnę po tygodniu. "

Nie wiem jaki jest sens, może po prostu żeby cyferka w dzienniku się zgadzałą? Wiesz co to jest obłuda? Może ktoś chce sobie ego podbudować?

Ja wolę poświęcać czas na zarabianie pieniędzy. Zrozumiałem to już w liceum.

 

@TuFu x33 wydaje mi się, ale to już tak spiskowo. Kościół jest najlepszą instytucją do malwersacji finansowych. Dostanie dotację i nikt nie ma wglądu w co idą pieniążki. 

Defraudując hajs ze spółek publicznych, masz większą szansę na wpadkę.

Opublikowano

 

 

 

Ocena zależy od wiedzy. Komuś się chyba inteligencja z wiedzą pomyliła.

ale nie o przedmiocie tylko o materiale, który jest zadany. dobry przykład podał @9Jarek9
Jak dobry przykład? Mowa o nauce? Skoro przerabiasz Grecję, to uczysz się o niej, a o wojnie to raczej dla własnych zainteresowań albo dalszego programu.

Nie rozumiem waszej logiki. Masz sprawdziań z matematyki z trygonometrii, to będziesz się uczyć kombinatoryki?

 

Można pisać wierzsze/rozprawki/inne prace. Jeśli wiem, że sprawdziań jest z romantyzmu, to przerabiam ten material ...

 

@Vertoi to jest oczywiste, ale chyba właśnie mowa o tym. Materiał można opanować, więc przykład z rozprawkami i romantyzmem jest z dupy.

"Ktoś może się interesować historią 2 WŚ, znać dokładnie wszystkie daty, przebieg walk, ale z historii może mieć słabą ocenę, bo na lekcjach uczy się aktualnie o starożytnej Grecji, której historia go nie interesuje."

Fajnie, że kogoś nie interesuje, ale na tym polega nauka. Mam materiał do przerobienia. Przeciez w szkole nie powiesz. "Proszę pani, ale ja p******* Grecje, ja lubię 2.WŚ i będę tylko o tym pisać."

Czyli uważasz, że osoba która nie interesuje się historią, zapomina materiał tydzień po sprawdzianie, ale ma z tego przedmiotu piątki ma większą wiedzę niż osoba która bardzo dokładnie zna historię 2 WŚ, ale ma słabe oceny?

Tak rozumiem to co napisałeś. W poprzednim poście napisałem, że mimo większej wiedzy można mieć słabszą ocenę. Zaprzeczasz temu?

I jeszcze mam jedno pytanie do ciebie:

jaki jest sens uczenia się nikomu niepotrzebnych rzeczy, które i tak zapomni się tydzień po sprawdzianie?

Nie wiem jak ty, ale ja wolę ten sam czas poświęcić na naukę tego co mnie interesuje i czego nie zapomnę po tygodniu.

 

 

To rób to w domu tak jak ja,kto Ci szkodzi ? xD

 

 

Polski na to nie stać. Takiego rodzaju szkoła to duży wydatek.

Teoria + praktyka, za którą masz płacone np. od 400-900 euro miesięcznie. Możesz się ubiegać o pomoc od miasta. Opłacają Ci wtedy mieszkanie i dorzucają na życie z 200-400. 

 

Na to nie mają ale Rydzykowi to miliony sypią dla jego szkółek :D Smutne to jest

 

Do problemu dochodzi też rynek pracy. Znajomy w Niemczech(Polak) zrobił majstra z elektryki. 3 tygodnie po skończeniu szkoły znalazł robotę za 32,80 ojro na godzinę. 

Edukacja pod zawód w Polsce by nie przeszła, bo rynek jest zbyt zacofany i nie ma takiego zapotrzebowania na rzemiosło, a jak jest to stawki godzinowe są porównywalne do splunięcia w ryj.

 

Co do Rydzyka. Czemu smutne? Gdyby komuś to przeszkadzało, to by protestował :D W Polsce wszyscy jesteśmy jebani, ale nic przeciw temu nie robimy, więc jebią nas dalej.

 

Komu to przeszkadza ? Dla wielu polaków jest on Swięty xD Tacy ludzie sie jeszcze cieszą że to on dostaje,nic nie poradzimy

  79160594027661829163.png

Opublikowano

 

Edit. @9Jarek9 jak chcesz dywagować na ten temat, to nie przeinaczaj moich wypowiedzi.

"Czyli uważasz, że osoba która nie interesuje się historią, zapomina materiał tydzień po sprawdzianie, ale ma z tego przedmiotu piątki ma większą wiedzę niż osoba która bardzo dokładnie zna historię 2 WŚ, ale ma słabe oceny?"

Nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Mowa tu o szkole, więc mowa o materiale. Czego nie rozumiesz? Skoro mam sprawdziań ze starożytności, to na ten czas przyswajam odpowiednie materiały.

W ogóle piszesz zbyt ogólnie.

"Tak rozumiem to co napisałeś. W poprzednim poście napisałem, że mimo większej wiedzy można mieć słabszą ocenę. Zaprzeczasz temu?"

Jakiej wiedzy? Ja mam dużą wiedzę z rzodkiewek. Tak bardzo nimi się interesuję a w szkole miałem słabe oceny. Zatem nie zaprzeczę.

"jaki jest sens uczenia się nikomu niepotrzebnych rzeczy, które i tak zapomni się tydzień po sprawdzianie?

Nie wiem jak ty, ale ja wolę ten sam czas poświęcić na naukę tego co mnie interesuje i czego nie zapomnę po tygodniu. "

Nie wiem jaki jest sens, może po prostu żeby cyferka w dzienniku się zgadzałą? Wiesz co to jest obłuda? Może ktoś chce sobie ego podbudować?

Ja wolę poświęcać czas na zarabianie pieniędzy. Zrozumiałem to już w liceum.

 

 

"Siema, ciekawi mnie jakie jest wasze zdanie na temat ocen w szkole, a wiedzy?

czy piątkowy uczeń poradzi sobie w życiu lepiej niż jedynkowy który uczył się dla siebie?"

Z tego co widzę, w temacie jest mowa nie tylko o szkole, ale też o wiedzy zdobywanej samodzielnie poza nią. Uczenie "dla siebie" nie oznacza w tym przypadku uczenia się jedynie materiału ze szkoły. Gdyby tak było, taki uczeń nie byłby jedynkowym.

1398258449-U383457.png

Opublikowano

 

Edit. @9Jarek9 jak chcesz dywagować na ten temat, to nie przeinaczaj moich wypowiedzi.

"Czyli uważasz, że osoba która nie interesuje się historią, zapomina materiał tydzień po sprawdzianie, ale ma z tego przedmiotu piątki ma większą wiedzę niż osoba która bardzo dokładnie zna historię 2 WŚ, ale ma słabe oceny?"

Nigdzie czegoś takiego nie napisałem. Mowa tu o szkole, więc mowa o materiale. Czego nie rozumiesz? Skoro mam sprawdziań ze starożytności, to na ten czas przyswajam odpowiednie materiały.

W ogóle piszesz zbyt ogólnie.

"Tak rozumiem to co napisałeś. W poprzednim poście napisałem, że mimo większej wiedzy można mieć słabszą ocenę. Zaprzeczasz temu?"

Jakiej wiedzy? Ja mam dużą wiedzę z rzodkiewek. Tak bardzo nimi się interesuję a w szkole miałem słabe oceny. Zatem nie zaprzeczę.

"jaki jest sens uczenia się nikomu niepotrzebnych rzeczy, które i tak zapomni się tydzień po sprawdzianie?

Nie wiem jak ty, ale ja wolę ten sam czas poświęcić na naukę tego co mnie interesuje i czego nie zapomnę po tygodniu. "

Nie wiem jaki jest sens, może po prostu żeby cyferka w dzienniku się zgadzałą? Wiesz co to jest obłuda? Może ktoś chce sobie ego podbudować?

Ja wolę poświęcać czas na zarabianie pieniędzy. Zrozumiałem to już w liceum.

 

"Siema, ciekawi mnie jakie jest wasze zdanie na temat ocen w szkole, a wiedzy?

czy piątkowy uczeń poradzi sobie w życiu lepiej niż jedynkowy który uczył się dla siebie?"

Z tego co widzę, w temacie jest mowa nie tylko o szkole, ale też o wiedzy zdobywanej samodzielnie poza nią. Uczenie "dla siebie" nie oznacza w tym przypadku uczenia się jedynie materiału ze szkoły. Gdyby tak było, taki uczeń nie byłby jedynkowym.

 

 

Bo to też tyczy sie tego

  79160594027661829163.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...