Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Seirei no Moribito


Pitbull_

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1827.jpg


"Jeżeli masz pieniądze twoje życie jest takie samo, bez względu na to gdzie jesteś."

 

 
Nudne informacje z MyAnimeList:

Emisja: TV
Liczba odcinków: 26
Producenci: Production I.G, NHK Enterprises, Atelier Musa
Tematyka: Akcja, Przygoda, Fantasy, Historyczne
Ograniczenia wiekowe: +13
Średnia ocen: 8.26

Rzeczy, które warto wiedzieć o tym tytule zanim go obejrzysz:

- Anime powstało na podstawie wychodzącej w latach 1996-2007 dziesięciotomowej light novel'ki o zbiorczym tytule "Morobito series", której autorką jest Nahoko Uehashi, zaś sama akcja przedstawiona w tym dziele odnosi się tylko i wyłącznie do pierwszego tomu noszącego nazwę "Seirei no Moribito".
- "Seirei no Morobiito" to nie jedyna novelka Uehashi, która została zekranizowana, gdyż jej inne dzieło - dramat "Kemono no Souja Erin" otrzymało 50-cio odcinkową serię, którą emitowano przez cały rok 2009.
- Polski tytuł tego anime to (mniej więcej) : "Strażnik ducha".
- Głównym bohaterom głosu użyczyli: Shindo Naomi (Bobobo-bo Bo-boboMobile Suit Gundam Seed series, Saint Seiya: Soul of Gold) oraz Adachi  Naoto (Capeta).
- Utwór otwierający (opening) został wykonany przez zespół o nazwie L'Arc~en~Ciel (Fullmetal Alchemist, Great Teacher Onizuka, Mobile Suit Gundam 00)
- Papierowy odpowiednik ekranizacji "Strażnika" otrzymał dość nietypową nagrodę jak na nasze standardy, gdyż była ona z kategorii "literatura dziecięca". Mowa oczywiście o "Noma Children's Literature Prize" przyznawanej od 1963 roku w Japonii, jednak nie jest to jedyne wyróżnienie, którym została nagrodzona autorka, jednak po więcej odsyłam do wujka G, bo wypisywanie wszystkich nagród trochę tekstu by zajęło.

Fabuła (zawiera małe spoilery z kilku różnych odcinków):

Główną bohaterkę poznajemy w drodze do stolicy Imperium Cesarskiego Yogo. Pierwszym rzucającym się w oczy faktem jest to, iż postać to nietypowa dla naszych skośnookich braci pochłoniętych animacją 15-letnia przesłodka lub skąpo ubrana podlotka lecz dojrzała 30-letnia kobieta imieniem Balsa. Jak na kobietę zarabia w dość niezbyt żeńskim facheu, gdyż jest ochroniarzem (ochroniarką?) i ku pognębieniu wszystkich standardów świata samurajów jej orężem jest... włócznia i właśnie jej zniszczenie jest głównym powodem i zarazem skutkiem kolejnych wydarzeń. W drodze do stolicy kobieta ratuje(?) tonące w rzecze dziecko. Okazuje się, że jest to syn cesarza - Chagun, młody, 11 letni chłopiec o poczciwym uosobieniu. Za ten czyn wojowniczka zostaje zaproszona do pałacu, jednak szybko się dowiadujemy, iż nie tylko ze względu na wdzięczność dostaje zaproszenie. Cesarzowa ma do niej prośbę - chce, aby wybawicielka jej syna uratowało go z kolejnych kłopotów i ukryła go gdzieś z dala od stolicy. Dlaczego? Trzeba wam wiedzieć, że w tym spokojnym świecie, zwanym Sagu, istnieje równoległy wymiar – Nayug, zamieszkany przez przedziwne stwory i rządzący się odmiennymi prawami, a w ciele chłopca "zamieszkał" pewien byt - stwór z tego drugiego uniwersum, którego zabicie według legend przyczyniło się do stworzenia istniejącego Imperium, a który powraca raz na 100 lat w ciele jakiegoś dziecka. Cesarz się o tym dowiedział i chcąc upozorować wypadek, próbuje zabić swojego syna. Balsa ze względu na pewne wydarzenia z przeszłości jak i swój fach postanowiła wziąć pod swoją opiekę chłopca. Jednak za nią i za dzieckiem w ślad wyruszają najbardziej oddani siepacze cesarza... Co z tego wyniknie? Cóż.. zachęcam do obejrzenia tego anime aby się dowiedzieć. 

Takie tam moje wywody (może zawierać DUŻE spoilery fabuły z całego anime):
 
Obejrzałem ten tyłu już jakiś czas temu, dlatego mogę kilka faktów pominąć, a pisząc w tym akapicie nie chciałbym się posiłkować innymi recenzjami, bo jest to moja osobista opinia. Tak więc zaczynając standardowo - kompozycja audiowizualna jest utrzymana na bardzo wysokim poziomie, co mi się podoba, ale osobiście nigdy nie zwracam na takie rzeczy jak muzyka uwagi dopóki rażąco nie przeszkadza mi w odbiorze. Zaś co się tyczy grafiki. Nie powiem, bo rzadko jest mi dane oglądać tak dobrze zrobioną robotę, chociaż fakt faktem animacje walki miejscami mogłaby być lepiej "dopieszczona" jednak nie mam co narzekać na produkt dwóch małych producentów wypuszczonego w roku 2007 czyli prawie sprzed 9 lat. Na tamte czasy grafika 9/10. Nie ma sensu dłużej pisać o czymś co jest dobrze zrobione, bo to tylko mała rzecz w porównaniu do reszty. Niewątpliwie mocną stroną historii są bohaterowie i fabuła, które z pewnością nie powielają znanych schematów i są niezwykle starannie przemyślane. Relacja między bohaterami są przedstawione w bardzo interesujący sposób zachęcający do dalszego oglądania zmagań głównych bohaterów jak i postaci pobocznych, które pomimo nawet krótkiego czasu na ekranie mają barwną przeszłość, która niekiedy jest nam nieco szerzej serwowana. Główne wątki typu: Pokuta Balsy w postaci uratowania ośmiu osób czyli takiej samej liczby przyjaciół jej opiekuna,których ten musiał zabić, aby ją ochronić. Na pozór chłodny stosunek wojowniczki względem Chaguma, przemieniający się z czasem w matczyną miłość. Jak i wiele innych  bardziej lub mniej ciekawych, wątków, wydarzeń czy intryg, które uknuł cesarz, a które pominę by owiać tytuł nutką tajemnicy, bo nie po to piszę recenzje by wam wyklepać od początku do końca co cię działo, ale po by was zainteresować na tyle byście sami sięgnęli po tę produkcje. Komu mogę polecić to anime? Cóż.. w pierwszej kolejności każdemu, który ma już dość sztampowych bohaterów w postaci głupich i/lub cycatych dziewczynek na których widok prokurator krzyczy do was - PEDOFILIA.  Później szczerze mogę polecić wszystkim, którzy są spragnieni ciekawej fabuły z wieloma zwrotami akcji, gdzie niektóre z nich wgniótł mnie mocniej w fotel, a mózg mimo 3 nad ranem krzyczał "więcej".
 
Ocena?
Myślę że ze względu na poprzednią recenzję nie będę pisał tutaj o mojej ocenie, bo pewne osobniki pochodzenia niewiadomego będą się czepiać, że znów robię z logiki prostytutkę. ANIME JEST BARDZO DOBRE - i tyle powinno wam wystarczyć :)

 

Link do dyskusji: http://www.mpcforum.pl/topic/1499155-seirei-no-moribito-dyskusja/

106071453484304291456.jpeg

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...