Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

PORADNIKI - rozwijają czy ograniczają?


hyhy.

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kontynuacja dyskusji rozpoczętej w tym temacie:

http://www.mpcforum.pl/topic/1475850-jak-zacz%C4%85%C4%87-z-grafik%C4%85-komputerow%C4%85/

Zaczęło się od prośby autora o udzielenia rad dla początkującego grafika. Wywiązała się polemika dotycząca użyteczności poradników. Zdania, jak widać, są mocno podzielone. Jedni z uczestników uważają, że pracowanie na schematach jest w stanie rozwijać, a dzieło sztuki może stworzyć nawet pies z potrzebą w przypływie inspiracji (sic!), inni wręcz przeciwnie. Żeby nie zaśmiecać - dzielcie się swoimi opiniami na ten rozległy i kontrowersyjny temat, a ja odwołam się bezpośrednio do poprzedniego, zalinkowanego powyżej tematu i wypowiedzi tam umieszczonych. 

 

@Kagura

 

 

Może i mam mylne wyobrażenie na temat poradników, ale mam swoje wyobrażenie. Wydaje mi się (oczywiście mogę być w błędzie, bo dlaczego by nie), że dyskusja polega na wymianie indywidualnych spostrzeżeń w danej dziedzinie. Mi osobiście poradniki nie odpowiadają, czego przyczyny udało mi się (mam nadzieję) przytoczyć w bardzo dobitny sposób. 

 

Mówisz o procesie samodoskonalenia, który trwa u Ciebie już od jakichś dziesięciu lat - fajnie. Jesteś naprawdę dobra w tym, co robisz, przynajmniej z tego co widzę w pracach umieszczanych na forum, ale nie jestem w stanie pojąć, dlaczego uważasz, że artysta - samouk jest gorszy (bo nie stosuje schematów, czepnę się tych Twoich zasad typografii), bo krnąbrny. 

Malczewski - nauczał, owszem, oczywiście, że tak. Ale tutaj znowu - spójrz na proces nauczania przez mistrza, a spójrz na strukturę poradników. Spójrz na dzieła jego własne (Thanatos będzie idealne), a dzieła Matejki. Poza tym sam proces nauczania oraz to, w jaki sposób to robił był stricte anachroniczny, buntowniczy. Wspomniałaś o jego słowach, że sztuka jest dla wszystkich - owszem, w początkowym stadium. W Dukcie pisma i pędzla dość dobitnie wytłumaczono, na jakich zasadach nauczał Malczewski. Jasne, poszukiwał talentu we wszystkich, jednak nie wszyscy mieli w sobie ten instynkt, zarodek artysty. Ostatecznie zawsze dochodziło do selekcji. Czyli owszem - z artyzmem człowiek się rodzi. Pewnych rzeczy nie da się wyuczyć, a jedną z tych właśnie rzeczy jest proces kreatywny ;-)

Dali - nie wiem, w jaki sposób to nazwisko potwierdza Twoje teorie. Facet jako dziecko pobierał nauki rysunku, ale nikt nie uczył go, w jaki sposób naszkicować konkretną pracę. Dano mu wędkę, zamiast ryby, którą jest poradnik. Zresztą sugerowany schematyzm wyuczonej techniki doskonale widać na przykładzie Women with flowerhead. O jego sztandarowych dziełach, które są wręcz osobliwymi manifestami antyschematycznymi nawet nie będę wspominała. 

Secesja - zgadzam się w stu procentach, arcydzieła wymagały opanowania pewnych technik do absolutnej perfekcji. Teraz tylko pytanie - czy poradniki faktycznie są w stanie pomóc w opanowaniu czegokolwiek? Czy wymaga to mozolnych ćwiczeń, poprawek, własnych doświadczeń i indywidualnego treningu? 

 

Co do dadaizmu - nie odebrałam tego jako obelgi, wręcz przeciwnie (chociaż nie jestem do końca pewna, czy taki był tego cel), żeby było jasne. Nad tym też możemy się rozwodzić, ale lekko miniemy się z tematem.

 

 

Qui est le prochain?

Opublikowano

Porownanie cie do dadaisty nie miało negatywnego charakteru. Oni tez, tak jak ty odrzucali przyjete zasady i twierdzili, że ,,wszystko co wypluje artysta jest sztuka,,, nawet jak to calkowicie było sprzeczne z logika, czy ''dobrym smakiem'' w tamtych czasach.

 

Co do poradików. Grafiką zajmuje się z 4 lata. Moze ciut więcej. Wczesniej zajmowałam sie głównie malarstwem, rysunkiem, grafika warsztatowa (sucha igła) i ciut, ciut rzeźba (o ile można to tak nazwać).

Pierwszy raz przysiadłam do kompa, by cos narysować na pierwszym, otrzymanym w prezencie tablecie. Ku mojemu zdziwieniu nie bylam w stanie wiedzy, zdobytej w rysunku i malarstwie tradycyjnym wykorzystać w programie graficznym. Musialam zaczerpnać do poradników, by po pierwsze nauczyć sie programu, po drugie wiedzieć, jak dane narzedzie działa, by móc odwzorować efekt np mieszania kolorow (nakladanie waloru). No i tak to dalej poszło. Miałam w głowie wizje, ale bez poradników nie potrafiłabym ''przelać ich'' na komputer. Miotałabym sie godzinami lub tez wykonywała dana czynność 5x dłużej, dochodzac do tego, jak sobie uprościć życie lub nie doszła do tego nigdy.

 

Dodatkowo jest jedna bardzo ważna kwestia. Grafika komputerowa ma wiele dziedzin. Dla przykladu tworzenie szablonów www. Czy była bys w stanie stworzyć teraz taki szablon, ktory nadawalby sie do użytku i był dostosowany do aktualnych wymagań (responsywność), gdybyś nie miała o tym zielonego pojecia, a swój projekt opierała głównie na swoim pomysle?

igNMhIy.png


 

Opublikowano

Porownanie cie do dadaisty nie miało negatywnego charakteru. Oni tez, tak jak ty odrzucali przyjete zasady i twierdzili, że ,,wszystko co wypluje artysta jest sztuka,,, nawet jak to calkowicie było sprzeczne z logika, czy ''dobrym smakiem'' w tamtych czasach.

 

Co do poradików. Grafiką zajmuje się z 4 lata. Moze ciut więcej. Wczesniej zajmowałam sie głównie malarstwem, rysunkiem, grafika warsztatowa (sucha igła) i ciut, ciut rzeźba (o ile można to tak nazwać).

Pierwszy raz przysiadłam do kompa, by cos narysować na pierwszym, otrzymanym w prezencie tablecie. Ku mojemu zdziwieniu nie bylam w stanie wiedzy, zdobytej w rysunku i malarstwie tradycyjnym wykorzystać w programie graficznym. Musialam zaczerpnać do poradników, by po pierwsze nauczyć sie programu, po drugie wiedzieć, jak dane narzedzie działa, by móc odwzorować efekt np mieszania kolorow (nakladanie waloru). No i tak to dalej poszło. Miałam w głowie wizje, ale bez poradników nie potrafiłabym ''przelać ich'' na komputer. Miotałabym sie godzinami lub tez wykonywała dana czynność 5x dłużej, dochodzac do tego, jak sobie uprościć życie lub nie doszła do tego nigdy.

 

Dodatkowo jest jedna bardzo ważna kwestia. Grafika komputerowa ma wiele dziedzin. Dla przykladu tworzenie szablonów www. Czy była bys w stanie stworzyć teraz taki szablon, ktory nadawalby sie do użytku i był dostosowany do aktualnych wymagań (responsywność), gdybyś nie miała o tym zielonego pojecia, a swój projekt opierała głównie na swoim pomysle?

Jak wspomniałaś, grafika komputerowa ma wiele dziedzin. Webdesign akurat wymaga szablonowości, ale niewiele ma w sobie z artyzmu (no, z wyjątkiem stron o tematyce RPG albo tym podobnych - tamte z innej ręki nie mają w sobie nic z szablonowości :v). Nie byłabym w stanie nazwać jakiejkolwiek strony internetowej dziełem sztuki, przeciwnie jak w przypadku lineartu, kompozycji czy innych fotomanipulacji. 

Uczyłaś się obsługi oprogramowania z poradników - też fajnie. Ja poznałam corela, photoshopa, gimpa, after effects i illustratora tylko dzięki instrukcjom oferowanym przez sam program i własną upartość. Więc się da. 

Najprawdopodobniej nie byłabym w stanie stworzyć szablonu strony internetowej, gdybym nie miała o tym zielonego pojęcia, ale też nie byłabym w stanie stworzyć strony internetowej czytając poradnik. Kwestia predyspozycji. Ja odnajduję się w logotypach, lineartach i prostych pracach o charakterze reklamowym dla miejscowej drukarni, typu ulotki, zakładki, wizytówki. Fotomanipulacje, tagi, sygnatury nie są moją mocną stroną i nigdy nie będą, bo po prostu nie mam do tego zdolności. To, co poznałam i jestem w stanie przelać na piksele to moje, nie zawdzięczam tego żadnemu poradnikowi. Każdy kolejny zadowolony klient utwierdza mnie w przekonaniu, że moje umiejętności coś znaczą. I naprawdę krzepiące jest to, że doskonaliłam się samodzielnie. 

Qui est le prochain?

Opublikowano

Piszesz, że tworzysz logotypy, wizytówki i inne komercyjne projekty. Jestem ciekawa, jak sobie z nimi radzisz nie zaglądawszy nigdy do żadnego poradnika. Tworzysz je w Photoshopie? Jakoś nie chce mi sie w to wierzyć. Widać, że baaardzo mało wiesz, skoro nie widzisz nic z artyzmu w webdesignie. I jeszcze porównujesz go do ''szablonowatosci''. Wielu designerow z tej dziedziny po prostu wybuchla by smiechem. W tym ja.

igNMhIy.png


 

Opublikowano

Dyskusję uważam za zakończoną ;)

Najwyraźniej ego koleżanki grafik urosło do tak kolosalnych rozmiarów, że uniemożliwia przyswojenie jakichkolwiek innych możliwości.

A co do moich prac, z którymi sobie radzę bez poradników - wyślę Ci kilka na PW, niedowiarku.

Temat proszę o zamknięcie, bo się nieprzyjemnie zrobiło.

Qui est le prochain?

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...