Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Pytanie odnosnie technikum informatycznego, a raczej pracy po tej szkole


RoyalvFULL

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

2k to dość dużo jak na 1szą prace, nie wiem kto Ci tak naopowiadał, ale najczesciej to wyglada tak że dostajesz gdzies 1100-1300 na ręke, jeżeli nie wykażesz sie czymś dobrym to ta płaca bedzie rosnąć, ale powoli. Własna inicjatywa, pomysłowość zapał zwłaszcza jeżeli masz kogoś znajomego w jakiejś średniej korporacji, jeżeli uda Ci sie tam zatrudnić i pokażesz coś wiecej to juz masz spokojnie 2k jak nie wiecej

255 Euro miesięcznie.  :s CZY TYLKO DLA MNIE TO JEST CHORE? W UK TYLE WYNOSI CZASAMI DNIÓWKA, A MY W POLSZY PRACUJEMY PO 24/7 ZA 255 EURO. Nie dziwię się że emigranci wolą Niemców. W ogóle dziwię się tym cebulom które robią protesty, że chcą mieć kraj bez imigrantów. Przecież imigranci to nie są debile i nie będą pracowali za głodową pensję.

Opublikowano

Zacznijmy od tego, że żeby być dobrym informatykiem to najlepiej iść po skończonym kierunku na studia, gdzie wybiera się około 10-15% z całego roku, gdzie z tych ~15%, jakieś 5% zdaje te studia. Praca? Możesz pracować wszędzie począwszy od siedzeniu na drukarce maszynowej, kończąc na programowaniu(nawet po skończeniu technikum jeżeli się wyróżniałeś), możesz także iść do lokalnej firmy, która zapewnia dostawę telewizji kablowej lub internetu. Zarobek około ~1.2 - 1.4k na początek. W życiu w Polsce, zaraz po skończeniu informatyki, BEZ ZNAJOMOŚCI nie dostaniesz 2k. Ostatnie rozwiązanie to pójście na staż, który trwa zazwyczaj dwa-trzy miesiące i dostajesz na msc. około 1.1k.

Opublikowano

 sorry7   poczęści masz rację , emigrantem może byćkażdy ale uczyć siei chvieć pracować to co innego , dam ci przykład, wyciągam lekko minimum 2 100 funtów w miesiącu ( ok 12 000 złotych polskich ;)  )  , jako student , po roku pobytu w Anglii. 

Jak dla mnie było bardzo łatwo, wystarczyło się dobrze uczyć , potem stypendium i zacząć uczyć się dalej najlepiej za granicą, ja w Anglii. 

 

500 funtów ( 2700 zł ) miesięcznie stypendium ( średnia 4 to minimum, mam 4,8 ) ,  spokojna i legalna praca licząca sie do emerytury, ubezpieczenie itp przy okazji nauki 1200 funtów ( 6600 zł ) , + premia 200 funtów za projekt badawczy, wożę sobie kosz ze śmieciami z różnymi materiałami i wysypuję do kompaktora, mierzę wydajność, jakość zgniotu itp pierdoły dla firmy produkującej komaktory i śmieciarki. Praca dzięki zwykłemu ogłoszeniu, wystarczyło być studentem o kierunku technicznym  . Rano do pracy na 8h a po południu wykłady, starcza na wszystko.

 

Do tego Wynajmuję sam dom od wujaszka swojego ( RobeM ) 1000 opłaty , z tego 1400 zysku z wynajmu pokoi  + 400 funtów na czysto w miesiącu   :)

 

 

Da się zarobić prawie sie nie orobić ? Jak widać się da, ale nie w kraju.  Aktualnie zmieniam kierunek z typowej informatyki bo za niskie zarobki ok 2000 funtów miesięcznie ( 11 000 zł ) na typową elektronikę, zwłaszcza budowa i projektowanie układów scalonych ok 40-60% wyższe zarobki. 

 

Jak dla mnie uczenie sie w kierunku technika informatycznego to trochę chybiony pomysł, warto zmienić kierunek puki jest czas, przyszłościowe jest projektowanie układów scalonych itp rzeczy związane z nimi, oprogramowanie do układów, czy systemów typu Android, WP. 

 

Osobiście jeśli wcześniej bym wiedział że technikum informatyczne ma być opłacalne szukał bym szkoły czy studiów  zajmującej się bardziej  informatyką  przemysłową, pomiarową, programowaniem obrabiarek, szlifierek itp itp. Wiedza techniczna i informatyczna jak najbardziej zalecana w tych kierunkach.

 

Branża komputerowa jest niestety nisko dochodowa na dzień dzisiejszy bez dobrych znajomości. 

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Opublikowano

  a po cholere mi powyzej 4k. Nie chce miec duzo pieniędzy, nie mam potrzeby posiadania jakichs drogich rzeczy. To co mam mnie zadowala, wazne, zeby móc przezyc.

 

I to chyba nie dziwne, ze nie lubie sie uczyc, szkola mi obrzydzila nauke. Co do biedronki to tez myslalem, ale to chyba zbyt męczące..

 

Od zawsze sie zastanawiałem ludzi którzy chcą pracować tylko na swoje utrzymanie i żeby przeżyć,zadziwia mnie to że jest tyle rzeczy wspanialych na swiecie a wy chcecie tylko przeżyć ;_; A co do pracy po tym,z tego co wiem musisz umieć wiecej niz w szkole ci pokazą poniewaz '' informatyków '' coraz wiecej jest

 

Wybralem informatyke, bo nie mialem innego pomyslu. Niby na co innego moglem pojsc? Ale nie jest tez tak, ze informatyki nie lubie. Sam nie wiem.. W kazdym razie źle interpretujesz moje slowa. Mowiac nauka mialem na mysli nauka w szkole, czy na studiach. Nauka empiryczna polegajaca na wykonywaniu tego co sie lubi - jak najbardziej.

 

Co do tego że wybrałes informatyke bo innego pomysłu nie miałes to nawet nie licz że cos fajnego znajdziesz xD Polecam pomyslec nad inną szkola poki za pozno nie jest.

 

A jak czytam jaki masz do tego zapał,ze jakas nie wymagająca to ty chyba wcale nie myslisz. Naprawde myslisz że informatyk ma łatwą prace?

 

 

Choć jesli jednak jestes informatyk dobry,programista czy cos to nie szukaj pracy w polsce tylko wyjeżdzaj za granice,tutaj place są smieszne 

  79160594027661829163.png

Opublikowano

 

Od zawsze sie zastanawiałem ludzi którzy chcą pracować tylko na swoje utrzymanie i żeby przeżyć,zadziwia mnie to że jest tyle rzeczy wspanialych na swiecie a wy chcecie tylko przeżyć ;_; A co do pracy po tym,z tego co wiem musisz umieć wiecej niz w szkole ci pokazą poniewaz '' informatyków '' coraz wiecej jest

 

 

Co do tego że wybrałes informatyke bo innego pomysłu nie miałes to nawet nie licz że cos fajnego znajdziesz xD Polecam pomyslec nad inną szkola poki za pozno nie jest.

 

A jak czytam jaki masz do tego zapał,ze jakas nie wymagająca to ty chyba wcale nie myslisz. Naprawde myslisz że informatyk ma łatwą prace?

 

 

Choć jesli jednak jestes informatyk dobry,programista czy cos to nie szukaj pracy w polsce tylko wyjeżdzaj za granice,tutaj place są smieszne 

Chce zarabiać mało, bo nie mam potrzeby kupować sobie drogich rzeczy itp. Chce po prostu przeżyć i miec łatwą prace. Moze i bym sie przeniosl do innej szkoly, gdybym wiedzial jakiej. Zostaje w informatyce. I szczerze mowiac tak, myslalem, ze informatyk ma latwa prace. W koncu siedzi tylko przy kompach.

6108514433687761429644.png


Opublikowano

  Chce zarabiać mało, bo nie mam potrzeby kupować sobie drogich rzeczy itp. Chce po prostu przeżyć i miec łatwą prace. Moze i bym sie przeniosl do innej szkoly, gdybym wiedzial jakiej. Zostaje w informatyce. I szczerze mowiac tak, myslalem, ze informatyk ma latwa prace. W koncu siedzi tylko przy kompach.

 

To że siedzi tylko przy kompach to łatwa praca? Prosze cie

Ciotka ma kancelarie adwokacka,jej praca jest ciężka a co robi? Siedzi wlasciwie wieszkosc czasu przy komputerze czy papierach. Jakby to było łatwe to kazdy by to robił,bo hajs waha sie w granicach kilkunastu tysięcy. Więc dlaczego jesli informatyk ma latwą prace bo siedzi tylko przy kompie,ludzie wybierają ciezka prace fizyczną a nie informatyke?  Przecież on ''siedzi tylko przy kompach'' Jak ty naprawde nie rozumiesz podstawowych rzeczy to my ci tu nie doradzimy : D

  79160594027661829163.png

Opublikowano

Z takim podejściem to możesz sobie zarabiać na roznoszeniu ulotek.

Piszecie, że jest coraz więcej informatyków, więc o pracę coraz trudniej. Gówno prawda. Świat rozwija się w takim kierunku, że informatyk zawsze znajdzie pracę. Mówię tu o informatyku, nie o gamoniu co po prostu skończył szkołę o tym profilu. Mógłbym wypisać Ci wiele rzeczy, które możesz robić po skończeniu tej szkoły, ale nie widzę sensu, bo do wszystkiego trzeba mieć chociaż minimum ambicji i pojęcia o świecie.Tak jak napisałem na wstępie... bez nauki możesz sobie ulotki roznosić.

Opublikowano

brat teleinformatyk, w Warszawie 4k na start(3 lata pracowal w Toruniu, też w tym zawodzie). Trzeba umieć szukać. 

8can.png

 

|| CPU: I5-2500 || GPU: MSI Gtx 660 Titan || Ram: DDR3 8GB GoodRam || Zasilacz: Antec 500W || Płyta Główna: Asrock H61M ||

Opublikowano

Nie wiem co jest nie tak z moim podejsciem. I povraz kolejny napisze & nie mam zamiaru zmieniac szkoly!!! Nie ma lepszego profilu dla mnie niz ten, ktory sobie wybralem, czyli informatyk, bo niby jaki?

6108514433687761429644.png


Opublikowano

Jakaś zawodówka np. fryzjer czy kucharz. Zaoszczędzisz na latach, a na przeżycie ci kasy wystarczy.

Jeśli kucharz to tylko jeśli ma się do tego dryg i pasję. Inaczej skończysz w kebabowni. Tak samo fryzjer, albo znany i poważany salon, albo nigdy się na nic nie dorobisz. Chyba że na boku będziesz miał jakiś biznes.

Single Player  Inne MMO  exModerator ► Degradacja ► exModerator

Opublikowano

Ja nie rozumiem jak można mieć tak niskie ambicje i "chcieć tylko przeżyć". Przecież to jest idiotyczne.

Masz tylko jedno życie i powinieneś na pełen etat zapierdalać po to, aby dobrze je wykorzystać, korzystać z niego.

Ja patrzę i nie dowierzam, że są jeszcze ludzie, którym wystarczy tyle, by przeżyć. A co z marzeniami, co z celami? Bez pieniędzy tego nie zrealizujesz.

 

Z mojego doświadczenia teraz Ci coś opowiem, chodząc do podstawówki byłem małym, nieśmiałym człowieczkiem, który nie wiedział po co jest na świecie, wiecznie zagubiony, bez przyjaciół, żyłem z boku, inni się bawili, grali w piłkę - ja siedziałem w domu całymi dniami. Poszedłem do gimnazjum i nie zdałem pierwszej klasy gimnazjum, skończyłem z sześcioma jedynkami na koniec. W pewnym momencie powiedziałem sobie dość! Co ja mam z tego życia, a co w przyszłości będę miał... Zapisałem się do prywatnej szkoły z brytyjskim systemem nauczania (wszystkie przedmioty wykładane po angielsku, wykładowcy głównie z UK, różne narodowości) - zacząłem odnosić sukcesy, stałem się osobą pewną siebie, wiem, co chcę robić, stawiam sobie w odpowiedni sposób cele i dążę sukcesywnie do ich realizacji. Z chłopca, który nie zdał pierwszej klasy gimnazjum, był wiecznie zagubiony i nie wiedział co się obok niego dzieje stałem się zorganizowanym, wiedzącym czego chce człowiekiem. Znam biegle 4 języki obce, uczę się piątego - hiszpańskiego (w tym 3 nauczyłem się w ostatnie trzy lata). Dlaczego? Bo mi się chciało. Najgorsze są początki, potem przyjemnością jest stawianie sobie coraz wyżej poprzeczki (oczywiście nie za wysoko) i pokonywanie kolejnych barier. To uzależnia. Taka życiowa opowieść akurat nawiązująca do Twojej sytuacji, może coś z tego wyciągniesz... ;)

 

Wracając do Twojej sytuacji - po takim technikum tak jak powiedzieli przedmówcy nie możesz liczyć na dobrze płatną pracę (poza małymi wyjątkami). Poza tym, prawdziwi informatycy, to dla mnie zapaleńcy, którzy sami siedzą w domu i kodują, uczą się języków programowania, webmasteringu czy czegokolwiek innego. Następnie są freelancerami, zakładają startupy i wykorzystają może 2% wiedzy nabytej w technikum (bo program nauczania dla technikum informatycznego jest śmiechu warty i bez nauki samemu może komputer będziesz umiał złożyć i to będzie szczyt Twoich możliwości w większości przypadków).

 

I jeszcze taki apel do @RoyalvFULL i wszystkich innych tak myślących - skończcie wreszcie mierzyć nisko, przestańcie być reaktywni, myślcie "chcę być bogaty" a nie "nie chcę być biedny". Brak biedy oznacza zapłacenie rachunków i tyle, a celem życia nie jest zapłacenie rachunków tylko praca w branży, którą uwielbiasz i zyski, które pozwolą Ci nie tylko na zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale też spełnianie marzeń.

 

Macie ogromne możliwości, zacznijcie z nich korzystać i myślcie przyszłościowo. Da się? Da się, na własnym przykładzie, który przytoczyłem wcześniej udowadniam, że da się. Bądźmy ludźmi sukcesu, pokażmy, że nasza nacja może wiele. :)

5465845486.png

Opublikowano

 

Ja nie rozumiem jak można mieć tak niskie ambicje i "chcieć tylko przeżyć". Przecież to jest idiotyczne.

Masz tylko jedno życie i powinieneś na pełen etat zapierdalać po to, aby dobrze je wykorzystać, korzystać z niego.

Ja patrzę i nie dowierzam, że są jeszcze ludzie, którym wystarczy tyle, by przeżyć. A co z marzeniami, co z celami? Bez pieniędzy tego nie zrealizujesz.

 

Z mojego doświadczenia teraz Ci coś opowiem, chodząc do podstawówki byłem małym, nieśmiałym człowieczkiem, który nie wiedział po co jest na świecie, wiecznie zagubiony, bez przyjaciół, żyłem z boku, inni się bawili, grali w piłkę - ja siedziałem w domu całymi dniami. Poszedłem do gimnazjum i nie zdałem pierwszej klasy gimnazjum, skończyłem z sześcioma jedynkami na koniec. W pewnym momencie powiedziałem sobie dość! Co ja mam z tego życia, a co w przyszłości będę miał... Zapisałem się do prywatnej szkoły z brytyjskim systemem nauczania (wszystkie przedmioty wykładane po angielsku, wykładowcy głównie z UK, różne narodowości) - zacząłem odnosić sukcesy, stałem się osobą pewną siebie, wiem, co chcę robić, stawiam sobie w odpowiedni sposób cele i dążę sukcesywnie do ich realizacji. Z chłopca, który nie zdał pierwszej klasy gimnazjum, był wiecznie zagubiony i nie wiedział co się obok niego dzieje stałem się zorganizowanym, wiedzącym czego chce człowiekiem. Znam biegle 4 języki obce, uczę się piątego - hiszpańskiego (w tym 3 nauczyłem się w ostatnie trzy lata). Dlaczego? Bo mi się chciało. Najgorsze są początki, potem przyjemnością jest stawianie sobie coraz wyżej poprzeczki (oczywiście nie za wysoko) i pokonywanie kolejnych barier. To uzależnia. Taka życiowa opowieść akurat nawiązująca do Twojej sytuacji, może coś z tego wyciągniesz... ;)

 

Wracając do Twojej sytuacji - po takim technikum tak jak powiedzieli przedmówcy nie możesz liczyć na dobrze płatną pracę (poza małymi wyjątkami). Poza tym, prawdziwi informatycy, to dla mnie zapaleńcy, którzy sami siedzą w domu i kodują, uczą się języków programowania, webmasteringu czy czegokolwiek innego. Następnie są freelancerami, zakładają startupy i wykorzystają może 2% wiedzy nabytej w technikum (bo program nauczania dla technikum informatycznego jest śmiechu warty i bez nauki samemu może komputer będziesz umiał złożyć i to będzie szczyt Twoich możliwości w większości przypadków).

 

I jeszcze taki apel do @RoyalvFULL i wszystkich innych tak myślących - skończcie wreszcie mierzyć nisko, przestańcie być reaktywni, myślcie "chcę być bogaty" a nie "nie chcę być biedny". Brak biedy oznacza zapłacenie rachunków i tyle, a celem życia nie jest zapłacenie rachunków tylko praca w branży, którą uwielbiasz i zyski, które pozwolą Ci nie tylko na zaspokojenie podstawowych potrzeb, ale też spełnianie marzeń.

 

Macie ogromne możliwości, zacznijcie z nich korzystać i myślcie przyszłościowo. Da się? Da się, na własnym przykładzie, który przytoczyłem wcześniej udowadniam, że da się. Bądźmy ludźmi sukcesu, pokażmy, że nasza nacja może wiele. :)

To co mówisz jest prawdą, ale nie wyczerpujesz tematu w calosci. Owszem, mozna osiągnąć co sie chcę przy odpowiedniej determinacji. Można wyznaczyć sobie cel i go osiągnąc, zarabiać dużo i "rosnąć" osiągając kolejne cele, czy też spełniając marzenia, tylko, że moje ambicje, marzenia, cele nie są związane z wysokim zarabianiem. Dlatego niepotrzebne mi są pieniądze w większej ilosci niz do przeżycia. Chcę łatwej pracy, ktora umozlwi mi przeżycie. Chce miec w miare duzo czasu wolnego i nie byc calymi dniami zmęczony po pracy. To o czym mowie to pewnie coś niemożliwe do zrealizowania, ale coz, praca, którą chce nie musi byc w 100% taka jaką chce.

6108514433687761429644.png


Opublikowano

 

To co mówisz jest prawdą, ale nie wyczerpujesz tematu w calosci. Owszem, mozna osiągnąć co sie chcę przy odpowiedniej determinacji. Można wyznaczyć sobie cel i go osiągnąc, zarabiać dużo i "rosnąć" osiągając kolejne cele, czy też spełniając marzenia, tylko, że moje ambicje, marzenia, cele nie są związane z wysokim zarabianiem. Dlatego niepotrzebne mi są pieniądze w większej ilosci niz do przeżycia. Chcę łatwej pracy, ktora umozlwi mi przeżycie. Chce miec w miare duzo czasu wolnego i nie byc calymi dniami zmęczony po pracy. To o czym mowie to pewnie coś niemożliwe do zrealizowania, ale coz, praca, którą chce nie musi byc w 100% taka jaką chce.

 

Co do ludzi którzy mają tyle kasy że mają tylko na przeżycie,to oni chu@a w dupe a nie wolny czas mają :D Siedzą w robocie po 8-10 godzin dziennie za 1200 zł i nawalają każde swięto zeby miec 50zł wiecej. Powodzenia ci życze w zyciu

  79160594027661829163.png

Opublikowano

 

Co do ludzi którzy mają tyle kasy że mają tylko na przeżycie,to oni chu@a w dupe a nie wolny czas mają :D Siedzą w robocie po 8-10 godzin dziennie za 1200 zł i nawalają każde swięto zeby miec 50zł wiecej. Powodzenia ci życze w zyciu

To ja będe inny, będe zarabiał z 2000 zł, bez wyższego wykształcenia i nie męcząc się tak, ze nic mi się nie będzie chcialo przez pozostałą cześć dnia.

6108514433687761429644.png


Opublikowano

Aktualnie ucze sie w technikum informatycznym. Czy po tej szkole mozna znaleźc jakąs prace? Nie chce miec wcale duzo pieniędzy, chce mieć po prostu niezbyt wymagającą prace, która gwarantuje mi utrzymanie się. 

 

Tak, bez problemu możesz pracować.

 

 

 Niby lepiej by bylo pojsc na studia, ale nie chce mi sie, bo nie lubię się uczyc i ogolnie ponoc na studiach związanych z tym kierunkiem, czy moze ogolnie po tych kilku latach

 

To się nie ucz jak nie chcesz, tylko idź do pracy co będą wynagrodzenia np. 2k miesięczne.

 

slyszalem, ze ludzie juz tym rzygają i jest to męczące. Więc jak jest?

 

Studnia nie trwają chwilę, tylko conajmiej 5 lat. I dlatego ludzie mogą tym rzygać tak jak napisałeś.

 

W skrócie: Znajdź się jakąś pracę jeśli nie chcesz na studnia iść.

6BhO6OQ.png


 


Lubię rajstopy koloru powyższego - ciemno-czarne. :)

Opublikowano

  To ja będe inny, będe zarabiał z 2000 zł, bez wyższego wykształcenia i nie męcząc się tak, ze nic mi się nie będzie chcialo przez reszte życia.

 

Jeśli wybierzesz branżę, która jest Twoją pasją, to nie przepracujesz ani jednego dnia. :)

Analogicznie jest ze studiami, np. prawo - jeśli ktoś lubi prawo i potrafi je zrozumieć a nie wykuć, to przez 3 lata może sobie spać na wykładach i złapać jakąś pracę w kancelarii adwokackiej, żeby się utrzymać w trakcie studiów. 

5465845486.png

Opublikowano

Jeśli wybierzesz branżę, która jest Twoją pasją, to nie przepracujesz ani jednego dnia. :)

 

2k? Proszę Cię.

 

 

 

Analogicznie jest ze studiami, np. prawo - jeśli ktoś lubi prawo i potrafi je zrozumieć a nie wykuć, to przez 3 lata może sobie spać na wykładach i złapać jakąś pracę w kancelarii adwokackiej, żeby się utrzymać w trakcie studiów. 

 

Jeśli czujesz się na silach to możesz na to 'startować', np. w tej kancelarii tak jak wyżej napisałeś.

Powodzenia. :)

6BhO6OQ.png


 


Lubię rajstopy koloru powyższego - ciemno-czarne. :)

Opublikowano

Jeśli czujesz się na silach to możesz na to 'startować', np. w tej kancelarii tak jak wyżej napisałeś.

Powodzenia. :)

 

Akurat prawo nie moja działka, po IB (maturze międzynarodowej) wyjeżdżam do Londynu studiować psychologię, a moim celem jest bycie coachem/trenerem rozwoju osobistego. :P

5465845486.png

Opublikowano

Akurat prawo nie moja działka, po IB (maturze międzynarodowej) wyjeżdżam do Londynu studiować psychologię, a moim celem jest bycie coachem/trenerem rozwoju osobistego. :P

 

No to powodzenia.

 

A kiedy jedziesz do Londynu?

6BhO6OQ.png


 


Lubię rajstopy koloru powyższego - ciemno-czarne. :)

Opublikowano

Filozof , hmm...  nauczyciel, pracownik naukowy, wykładowca, dziennikarz, pisarz, poeta,  ale również medycyna, biznes czy polityka.  W sumie to nie jest do końca zawód, potem robi się jakieś specjalizacje.

 

 

 

Jeśli wybierzesz branżę, która jest Twoją pasją, to nie przepracujesz ani jednego dnia. :)

Analogicznie jest ze studiami, np. prawo - jeśli ktoś lubi prawo i potrafi je zrozumieć a nie wykuć, to przez 3 lata może sobie spać na wykładach i złapać jakąś pracę w kancelarii adwokackiej, żeby się utrzymać w trakcie studiów. 

Trochę czasy się zmieniły, aktualnie należy zapłacić za możliwość odbycia staży w kancelariach, tak jest praktycznie w każdym większym mieście. Bez stażu nie ma co iść nawet na prawnika, dorobić trzeba w innym zawodzie albo mieć bogatych rodziców czy sponsora albo trafić na kancelarie gdzie dadzą zarobić albo przynajmniej za darmo odbyć staż 

Mózg to nie mydło; nie ubędzie Ci go, gdy go użyjesz.

Opublikowano

a jak zarabia filozof, o ile w ogóle zarabia? Nie znam sie na tym, a to mnie interesuje.

 

Do 3000 złotych zarabia. Zależy w jakim miejscu pracuje.

6BhO6OQ.png


 


Lubię rajstopy koloru powyższego - ciemno-czarne. :)

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...