Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Zetsuen no Tempest


armoro

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

2isvxpi.jpg

 

http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&aid=9214

 

Obejrzałem Zetsuen no Tempest i muszę powiedzieć, że jestem bardzo zawiedziony. To anime okazało się niczym więcej jak płyciutkim i głupim shounenem z przeciętnymi bohaterami, a w dodatku z totalnie gniotowatym zakończeniem. Większość pozostałych odcinków również przeciętna lub słaba. Nawet w pierwszym odcinku była durna scena z udziałem Evangeline Yamamoto to znaczy

zaatakowała głównego bohatera jak pozbawione rozumu dziwactwo. Kompletnie bez powodu mierząc w niego z pistoletu.

 

 

Najbardziej wnerwiające było to jak postacie zostały zmienione w trakcie serii. Do około połowy anime wydawały się całkiem inne niż później. Stoczyły się niesamowicie, czyli zamiast polubić ich coraz bardziej to było dokładnie odwrotnie z powodu ich zachowań.

 

Zresztą widać, że twórcy później mieli gdzieś powagę, więc zaczęli wprowadzać jakieś idiotyczne scenki i komiczne zachowania (chociażby Samon i jego pieski), a dodanie takiej postaci jak Hanemura to było jedno z najgłupszych posunięć jakie widziałem w anime. Zamiast wprowadzić kogoś kto zachęci do oglądania anime to zrobiono dokładnie odwrotnie.

 

Poza tym warto wspomnieć o czymś tak absurdalnym jak złość (a nawet przemoc fizyczna) skierowana do głównego bohatera (i jego kolegi) wyłącznie dlatego, że nie opłakują i nie lamentują po śmierci bliskiej dla nich osoby. Brak słów na kretynizm takich scen.

 

Jeśli chodzi o główną żeńską bohaterkę czyli Kusaribe Hakaze.

 

Jak była na tej wyspie to nawet ją polubiłem, ale to co później z niej zrobili było żenujące. Z fajnej i potężnej bohaterki o bardzo ważnej roli uczynili jakąś zwyczajną i przeciętną dziewczynę (jak na standardy anime), która nawet nie wie czy kogoś kocha czy nie. Dno. Tak zawalić postać (o ostatnim odcinku to już nawet nie ma co pisać bo to maksymalna porażka).

 

Fuwa Aika i jej postępowanie również w skrócie można określić jako durne. Przecież nie wiadomo co by się stało jakby

nie popełniła samobójstwa.


Miałem nadzieję, że będzie to wszystko pokazane zupełnie inaczej, a nie tak idiotycznie. Najbardziej liczyłem na to, że

uda się ją ocalić.

Okazało się dokładnie odwrotnie niż w Steins;Gate.

Również chwilami miałem już dosyć tych wspomnień z jej udziałem. Ile można?

Tak w ogóle to jej zachowanie w najmniejszym stopniu nie było zabawne (nie przejmowanie się i żarty ze śmierci to nic fajnego). Może jakby była aktywną postacią w anime to inaczej bym ją oceniał.

 

Zresztą skoro ona miała

tak wielką moc (najsilniejsza czarodziejka na świecie), a w dodatku wszystko wiedziała (niesamowicie inteligentna) to jej samobójstwo było już skrajnie kretyńskie.

 

To była moja ulubiona bohaterka przez większość serii, więc jak mogli coś takiego zrobić i popsuć jej charakter. Nikt inteligenty nie

zabija się z takich powodów jak to wyjaśniła Fuwa Aika (co innego jakby jej obecność prowadziła do większej tragedii).

 

 

Po prostu skoro

Hakaze jej powiedziała, że w przyszłości nie żyje to ta uznała, że powinna się zabić, a przecież jakby żyła to mogłoby być nawet lepiej dla wszystkich (czyli również jej brata i chłopaka). Wtedy drzewo nie wybrałoby jakiegoś nieudacznika jako jej zastępstwo.

 

 

Największą zaletą zarówno Hakaze jak i Aiki okazała się ich uroda i nic poza tym (ładna kreska i dobra jakość grafiki).

ffcwa1.jpg

 

Podsumowując to jedno z tych anime, które zapowiadały się bardzo dobrze, a okazały się przeciętne lub słabe.

 

Zalety:

 

- grafika/kreska
- początkowe odcinki i 21 (za to że był zaskakujący odnośnie Aiki - chociaż mam tu na myśli głównie końcówkę 20 odcinka)
- chwilami bardzo ładna muzyka

 

Wady:

 

- ogólnie słaba i głupiutka seria shounen
- nieciekawe i płytkie charaktery postaci (praktycznie wszystkie łącznie z głównymi bohaterami), które często zachowywały się jakby były pozbawione rozumu
- wiele bardzo nudnych epizodów (większość od połowy anime i te, które były głównie oparte na wspomnieniach)
- przeciętna fabuła (a jej kulminacja w 12 odcinku pokazana maksymalnie beznadziejnie)

 

4/10

Opublikowano

­Piękna kreska

Według mnie ciekawa fabuła. Potrafiło momentami zaskoczyć

Do dzisiaj się jaram 2 endingiem

Min. Yoshino mi przypadł do gustu. Podobnie z księżniczką 

Nie ukrywam że poleciały łzy na anime

Co do anime jako romansu - hmm, niech już będzie. Widziałem gorsze produkcje. W prawdzie, ostatecznie nie był taki zły

 

Tak jakby Kira i Lawliet z Death Note ratowali świat haha :P

 

jednakże :

 

Gdzieś do połowy według mnie super ( jak

księżniczka była na wyspie. I ta kłótnia - czy ona żyje, czy ona nie żyje. Super xD

Potem poziom spada - robi się nam

sielanka

Zakończenie mi się podobało :)  

 

Ocena - jakieś 8/10 i do ulubionych :3 

Opublikowano

Może zależy od gustu, mi to anime bardzo się podobało, miało swoją oryginalną ciekawą fabułę, nawet fajną kreskę i efekty, całkowicie się z tobą nie zgadzam, ale jak oglądasz anime na siłę albo jak nie masz ochoty to takie mogą być efekty.

NJxbd4x.png

Opublikowano

Może zależy od gustu, mi to anime bardzo się podobało, miało swoją oryginalną ciekawą fabułę, nawet fajną kreskę i efekty, całkowicie się z tobą nie zgadzam, ale jak oglądasz anime na siłę albo jak nie masz ochoty to takie mogą być efekty.

Oczywiscie, gust ma dużą role, ale mysle, ze przy ogladaniu wazne jest też nastawienie oraz fakt ile sie produkcji obejrzalo, czyli jak bardzo wspomniany gust ma się wyrobiony. armoro mi wygląda na jakiegos otaku, nerda, ktory obejrzal z 600 tytulow i krytykuje wszystko co mozliwe ;) Przykladowo, ano hi mita hana no namae wo bokutachi wa mada shiranai mu sie nie spodobalo, dal bodajże 4/10, gdzie ja uwazam, ze to anime ciezko ocenic nizej niz 7 :P

XrgAYyk.png

Opublikowano

­Piękna kreska

 

Zdecydowanie tak. Uznałem kreskę/grafikę za jedną z nielicznych zalet tego anime. Bardzo ładne sylwetki dziewczyn, a jak wiadomo często tak nie jest.

 

 

Nie ukrywam że poleciały łzy na anime

 

A możesz napisać jakie konkretne sceny? Mnie z całego anime najbardziej wzruszyła końcówka 21 odcinka. To połączenie piosenki z czymś wyjątkowo smutnym.

 

 

 

 

Gdzieś do połowy według mnie super ( jak

księżniczka była na wyspie. I ta kłótnia - czy ona żyje, czy ona nie żyje. Super xD

Potem poziom spada - robi się nam

sielanka

 

 

 

 

Niestety, ale taka prawda. Do momentu jak była na wyspie to wydawała się inną postacią. Miała wtedy w sobie coś takiego niezwykłego i jakby tajemniczego.

 

http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=character&charid=47689

 

A od połowy anime zdegradowali ją do roli przeciętnej dziewczyny z jakąś mocą magiczną.

 

I ogólnie zakończenie totalnie ssie i ten pomysł na

świat bez magii.

 

 

Anime z poważnego klimatu stało się jakąś lekką serią. Jeśli już to powinno być dokładnie odwrotnie to znaczy lżejszy klimat na początku.

 

Może zależy od gustu, mi to anime bardzo się podobało, miało swoją oryginalną ciekawą fabułę, nawet fajną kreskę i efekty, całkowicie się z tobą nie zgadzam, ale jak oglądasz anime na siłę albo jak nie masz ochoty to takie mogą być efekty.

No właśnie chodzi o to, że miałem ochotę na anime i pierwsze odcinki bardzo mnie zachęciły do oglądania kolejnych. Dlatego właśnie tym bardziej się zirytowałem widząc to co zrobili po połowie serii. Zresztą nawet ta kulminacja w 12 odcinku to jakaś żenada. Prawie nic nie pokazali (to znaczy tego częściowego resetu świata), gdyż wszystko co najważniejsze zostało jedynie ogólnikowo opowiedziane w następnym odcinku. Tak się nie robi dobrych anime lub mang.

 

Oczywiscie, gust ma dużą role, ale mysle, ze przy ogladaniu wazne jest też nastawienie oraz fakt ile sie produkcji obejrzalo,

Akurat nietrudno zauważyć, że autor mangi miał gdzieś coś takiego jak ambitność i to mimo tego, że na początku jakby próbował ją udawać (faktycznie ambitne anime to chociażby Steins;Gate). Poza tym nie mam żadnych wątpliwości, że charaktery postaci nie są zaletą tej serii. Owszem może pasowałyby do jakiegoś romansu, komedii, haremówki czy innej płytkiej serii, ale nie do anime, które (jak początkowo sądziłem) próbowało udawać coś ambitniejszego i poważnego.

 

 

armoro mi wygląda na jakiegos otaku, nerda, ktory obejrzal z 600 tytulow i krytykuje wszystko co mozliwe ;)

Nie wszystko co możliwe bo krytykuję głównie produkcje słabe fabularnie, głupiutkie i/lub irytujące.

Tak w ogóle to nie jest żadnym otaku. :)

 

 

Przykladowo, ano hi mita hana no namae wo bokutachi wa mada shiranai mu sie nie spodobalo, dal bodajże 4/10, gdzie ja uwazam, ze to anime ciezko ocenic nizej niz 7 :P

Oceniłem nisko bo bajeczka z ryczącymi, bajkowymi, bezmyślnymi, żałosnymi i sztucznymi postaciami to nie to co lubię. :)

 

Najgorsze jest to jak dają do anime tępe postacie i próbują robić z nimi coś poważnego czy dramatycznego.

Opublikowano

Zdecydowanie tak. Uznałem kreskę/grafikę za jedną z nielicznych zalet tego anime. Bardzo ładne sylwetki dziewczyn, a jak wiadomo często tak nie jest.

 

A możesz napisać jakie konkretne sceny? Mnie z całego anime najbardziej wzruszyła końcówka 21 odcinka. To połączenie piosenki z czymś wyjątkowo smutnym.

 

 

 

Niestety, ale taka prawda. Do momentu jak była na wyspie to wydawała się inną postacią. Miała wtedy w sobie coś takiego niezwykłego i jakby tajemniczego.

 

http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=character&charid=47689

 

A od połowy anime zdegradowali ją do roli przeciętnej dziewczyny z jakąś mocą magiczną.

 

I ogólnie zakończenie totalnie ssie i ten pomysł na

świat bez magii.

 

 

No właśnie chodzi o to, że miałem ochotę na anime i pierwsze odcinki bardzo mnie zachęciły do oglądania kolejnych. Dlatego właśnie tym bardziej się zirytowałem widząc to co zrobili po połowie serii. Zresztą nawet ta kulminacja w 12 odcinku to jakaś żenada. Prawie nic nie pokazali (to znaczy tego częściowego resetu świata), gdyż wszystko co najważniejsze zostało jedynie ogólnikowo opowiedziane w następnym odcinku. Tak się nie robi dobrych anime lub mang.

 

Akurat nietrudno zauważyć, że autor mangi miał gdzieś coś takiego jak ambitność i to mimo tego, że na początku jakby próbował ją udawać (faktycznie ambitne anime to chociażby Steins;Gate). Poza tym nie mam żadnych wątpliwości, że charaktery postaci nie są zaletą tej serii. Owszem może pasowałyby do jakiegoś romansu, komedii, haremówki czy innej płytkiej serii, ale nie do anime, które (jak początkowo sądziłem) próbowało udawać coś ambitniejszego i poważnego.

 

 

Nie wszystko co możliwe bo krytykuję głównie produkcje słabe fabularnie, głupiutkie i/lub irytujące.

Tak w ogóle to nie jest żadnym otaku. :)

 

 

Oceniłem nisko bo bajeczka z ryczącymi, bajkowymi, bezmyślnymi, żałosnymi i sztucznymi postaciami to nie to co lubię. :D

 

Najgorsze jest to jak dają do anime tępe postacie i próbując robić z nimi coś poważnego czy dramatycznego.

Wlasnie moim zdaniem postacie ano hana są zaletą produkcji. Bardzo dobrze odzwierciedlają stany psychologiczne z jakimi mozna sie spotkac w rzeczywistosci. To, ze ryczaly to dlatego, ze miały ku temu powód. 

 

I nie mozesz mówić "krytykuje tylko slabe serie", bo nie ma czegoś takiego jak słabe serie ;) Są po prostu niepasujacy do niej odbiorcy.

XrgAYyk.png

Opublikowano

I nie mozesz mówić "krytykuje tylko slabe serie", bo nie ma czegoś takiego jak słabe serie ;) Są po prostu niepasujacy do niej odbiorcy.

Wyjątek: Boku no Pico, Sensitive Pornograph, Aki-Sora xD

 

Ja sam do Zetsuen no Tempest nic nie mam, anime bardzo mi się podobało, ładna kreska, fabuła ciekawa, postacie mnie nie irytowały, ogólnie było bardzo przyjemne, dyszkę dostało, tyle. ;)

Opublikowano

Wyjątek: Boku no Pico, Sensitive Pornograph, Aki-Sora xD

 

Ja sam do Zetsuen no Tempest nic nie mam, anime bardzo mi się podobało, ładna kreska, fabuła ciekawa, postacie mnie nie irytowały, ogólnie było bardzo przyjemne, dyszkę dostało, tyle. ;)

Boku no pico moze dostać 10/10 od otaku gejów uzależnionych od masturbacji, czy ogolnie pobudzeń seksualnych, którzy gustują jednoczęsnie w facetach wyglądających jak kobieta.

 

Więc pewnie kazde anme "zasługuje" na 10 ;)

XrgAYyk.png

Opublikowano

To, ze ryczaly to dlatego, ze miały ku temu powód. 

 

 

 

Dobry powód jest dopiero wtedy jak również oglądającemu polecą łzy z powodu dramatu postaci w danym anime. Inaczej ten ich płacz może być albo obojętny albo jedynie zirytować oglądającego.

Zresztą płacz postaci w anime nie jest tak bardzo istotny. Oglądając anime odbiera się emocje i sceny na swój sposób, czyli to co uważasz za smutne nie musi być zależne od zachowań innych postaci w danym anime.

 

 

ładna kreska, fabuła ciekawa, postacie mnie nie irytowały, ogólnie było bardzo przyjemne, dyszkę dostało, tyle. ;)

A wiele nielogicznych zachowań ci nie przeszkadzało?

Opublikowano

Dobry powód jest dopiero wtedy jak również oglądającemu polecą łzy z powodu dramatu postaci w danym anime. Inaczej ten ich płacz może być albo obojętny albo jedynie zirytować oglądającego.

Zresztą płacz postaci w anime nie jest tak bardzo istotny. Oglądając anime odbiera się emocje i sceny na swój sposób, czyli to co uważasz za smutne nie musi być zależne od zachowań innych postaci w danym anime.

 

 

A wiele nielogiczności zachowań ci nie przeszkadzało?

No i mi łzy poleciały. Dałem więc 9. Nic mnie nie irytowało w tym anime. W sumie tak, irytowała ta ruda. ale nie uwazam, aby irytowanie mialo obnizyc ocene. Ba! Jak postacie mnie irytują to jest to nawet zaleta anime imo. 

XrgAYyk.png

Opublikowano

Również uważam serię za udaną, wciągając i godną polecenia. Ciekawa fabuła, dobra kreska i klimatyczna muzyka - czego chcieć więcej? 

Opublikowano

 Ciekawa fabuła, dobra kreska i klimatyczna muzyka - czego chcieć więcej? 

Może tego co najważniejsze czyli ciekawych postaci?

 

Bo co były warte takie postacie jak Evangeline Yamamoto, Hayakawa Takumi, Hoshimura Jun`ichirou, Kusaribe Natsumura, Kusaribe Tetsuma?

 

Większość postaci w tej serii  była niczym więcej jak zwykłym tłem dla głównych bohaterów, czyli nie mieli praktycznie żadnej osobowości (nic o nich nie było). A przykładowo Samon wydawał się inteligenty do około 10 odcinka. A potem? Autor postanowił zrobić z niego jakiegoś głupka (chociażby te jego reakcje na domysły Yoshino odnośnie Hakaze).

 

Hakaze była ciekawa dopóki przebywała na wyspie. Potem (i to nagle) zrobili z niej jakąś zakochaną dziewczynę. To jedno z najbardziej idiotycznych posunięć jakie widziałem w anime.

Aika mogła być fajną postacią jakby przebywała razem z innymi bohaterami.

 

Uważam, że to anime powinno tak naprawdę polegać na uratowaniu Aiki. To byłoby o wiele bardziej sensowne w tym przypadku.

 

Anime było tak słabe, że te odcinki po wyjaśnieniu sprawy z Aiką były mi już całkiem obojętne i tylko chciałem żeby się wreszcie skończyły.

Opublikowano

Animu fajne, tylko straszny ból dupy o Aike miałem. Walka, chęć uratowania świata, zemsta wszystko super, ale

Hakaze uratowana z wyspy

i się już tak trochę luźniej zrobiło. Strasznie mi się podobały te wstawki z przeszłości z Aiki. Może znajdzie się kilka minusów, ale seria jak najbardziej pozytywnie mnie zaskoczyła i obrobiłem ją w jedną noc. Jednak czegoś mi tu brakowało, dużo osób mi mówiło, że będę przy tym animu płakał, a tak się nie stało. 

6e5qaevk5b3a_t.jpg

Opublikowano

Anime fajne, tylko straszny ból dupy o Aike miałem. 

Całą serię miałem nadzieję, że zostanę pozytywnie zaskoczony odnośnie Aiki i skończy się to wszystko inaczej.

 

 

wszystko super, ale

Hakaze uratowana z wyspy

i się już tak trochę luźniej zrobiło. 

Aż trudno uwierzyć, że można coś tak durnego w ogóle zrobić. Miliard osób zginęło i nagle zaczął się sielankowy klimat. :) Odnośnie Hakaze to miałem duże co do niej oczekiwania, a zawiodłem się totalnie bo ona nie pokazała praktycznie nic. Dno i żenada z jej udziałem.

 

 

Strasznie mi się podobały te wstawki z przeszłości z Aiki.

Te wstawki właśnie jakby sugerowały, że coś było nie tak z jej śmiercią bo zwyczajna to ona nie była.

 

Może znajdzie się kilka minusów

Te minusy dotyczą tego co najważniejsze czyli postaci i ich nielogicznych, głupich zachowań. :)

 

 ale seria jak najbardziej pozytywnie mnie zaskoczyła i obrobiłem ją w jedną noc.

Niesamowite. Obejrzenie tej 24 odcinkowej serii w 3 dni to mega szybko, a ty tu piszesz o jednej nocy.

 

Jednak czegoś mi tu brakowało, dużo osób mi mówiło, że będę przy tym anime płakał, a tak się nie stało. 

Mnie jedynie wzruszyła końcówka 21 odcinka.

Opublikowano

Może tego co najważniejsze czyli ciekawych postaci?

 

Bo co były warte takie postacie jak Evangeline Yamamoto, Hayakawa Takumi, Hoshimura Jun`ichirou, Kusaribe Natsumura, Kusaribe Tetsuma?

 

Większość postaci w tej serii  była niczym więcej jak zwykłym tłem dla głównych bohaterów, czyli nie mieli praktycznie żadnej osobowości (nic o nich nie było). A przykładowo Samon wydawał się inteligenty do około 10 odcinka. A potem? Autor postanowił zrobić z niego jakiegoś głupka (chociażby te jego reakcje na domysły Yoshino odnośnie Hakaze).

 

Hakaze była ciekawa dopóki przebywała na wyspie. Potem (i to nagle) zrobili z niej jakąś zakochaną dziewczynę. To jedno z najbardziej idiotycznych posunięć jakie widziałem w anime.

Aika mogła być fajną postacią jakby przebywała razem z innymi bohaterami.

 

Uważam, że to anime powinno tak naprawdę polegać na uratowaniu Aiki. To byłoby o wiele bardziej sensowne w tym przypadku.

 

Anime było tak słabe, że te odcinki po wyjaśnieniu sprawy z Aiką były mi już całkiem obojętne i tylko chciałem żeby się wreszcie skończyły.

Postacie nie są najważniejsze tylko emocje. Owszem, postacie mogą u widza wywołać emocje, ale nie znaczy to, że są najważniejsze. U mnie to tak sięprzedstawia: Enjoyment, Story i dopiero teraz Character. Po za tym to, czy postać jest c*****a, czy dobrze wykreowana też zależy od widza. Widz moze byc albo slepy, albo mieć zupelnie inny gust i takiemu nie powiesz, ze jakas postać jest c*****a, skoro on tego nie odczuł to dla niego nie ma to znaczenia co ty sobie uważasz ;)

XrgAYyk.png

Opublikowano

i takiemu nie powiesz, ze jakas postać jest c*****a, skoro on tego nie odczuł to dla niego nie ma to znaczenia co ty sobie uważasz ;)

I dlatego właśnie nie kieruję się recenzjami przy wyborach a opinie innych mam w poważaniu ;D

Opublikowano

I dlatego właśnie nie kieruję się recenzjami przy wyborach a opinie innych mam w poważaniu ;D

Moim zdaniem recenzje są słuszne jeśli robi je osoba o podobnym guście do Twojego

XrgAYyk.png

Opublikowano

Recenzje niech sobie robią ludzie, ktoś zawsze to przeczyta, w tym że nie zawsze są obiektywne, je można czytać bardziej jako informację o fabule, zarysie, nie jako opinię czy oglądać czy też nie. 

Opublikowano

Recenzje niech sobie robią ludzie, ktoś zawsze to przeczyta, w tym że nie zawsze są obiektywne, je można czytać bardziej jako informację o fabule, zarysie, nie jako opinię czy oglądać czy też nie. 

ale recenzje nie powinny być obiektywne

XrgAYyk.png

Opublikowano

Nie wiem, może masz rację, w każdym razie ta dyskusja nie zmieni mojego zdania na temat anime które podane jest w tytule. 

Opublikowano

Nie wiem, może masz rację, w każdym razie ta dyskusja nie zmieni mojego zdania na temat anime które podane jest w tytule. 

To po co takie dyskusje czytasz?

 

a co do recenzji to owszem, zawierają w sobie opisy anime, ale ich głównym zadaniem jest rzetelne ocenienie, czyli wytknięcie wad i zalet. 

XrgAYyk.png

Opublikowano

Czytam bo nie mam co robić, chyba mogę, prawda? Zresztą w jaki sposób opinia innej osoby ma zmienić moje zdanie o anime które widziałem i które mi się podobało? Gdybym przeczytał ją przed oglądaniem, to może w jakiś sposób bym inaczej patrzył na nie, ale po to już po ptakach :D I dlatego nie czytam recenzji, bo wolę mieć "czysty" pogląd na coś co mam zamiar zobaczyć. 

Opublikowano

Postacie nie są najważniejsze tylko emocje. Owszem, postacie mogą u widza wywołać emocje, ale nie znaczy to, że są najważniejsze. 

Tylko, że to właśnie jedno i to samo bo emocje w stanowczej większości zależą od postaci. Są dwa rodzaje emocji podczas oglądania anime:

 

- pozytywne (czyli dane sceny się podobają i to nieważne czy dramatyczne czy komediowe)

- negatywne (dane sceny się nie podobają i irytują na przykład swoją głupotą)

 

Poza tym są jeszcze anime do których podchodzisz obojętnie, czyli zarówno się nie denerwujesz jak i nie jesteś zadowolony. W Zetsuen no Tempest dominowały emocje negatywne + obojętność względem większości postaci. Dlatego oceniłem je 4/10.

Opublikowano

Tylko, że to właśnie jedno i to samo bo emocje w stanowczej większości zależą od postaci. Są dwa rodzaje emocji podczas oglądania anime:

 

- pozytywne (czyli dane sceny się podobają i to nieważne czy dramatyczne czy komediowe)

- negatywne (dane sceny się nie podobają i irytują na przykład swoją głupotą)

 

Poza tym są jeszcze anime do których podchodzisz obojętnie, czyli zarówno się nie denerwujesz jak i nie jesteś zadowolony. W Zetsuen no Tempest dominowały emocje negatywne + obojętność względem większości postaci. Dlatego oceniłem je 4/10.

Moim zdaiem emocje nie zależą tak mocno od postaci jak to jest u Ciebie, lecz od samej historii, fabuły, historii postacii, plot twistów, a nie charakterów postaci. Charaktery postaci wazne, zeby byly logiczne i różnorodne, więcej wymagań nie mam. Jeśli postać mnie irytuje to moim zdaniem nie jest to wada anime, tylko zaleta, że potrafiło stworzyć postać, ktora tak na mnie wplynęła, że mnie po prostu w*****a, czyli bawi się moimi emocjami ;)

Jeśli anime nie ma postaci, które mnie irytują to po prostu postacie tego tworu są źle wykreowane, nie są zrobione porządnie i rzetelnie i wówczas nie ma też raczej żadnych postaci, ktore wywolaly by u mnie pozytywne odczucia, bo przecież nie ma tych irytujących, a trzeba pamiętać ying jest zawsze w parze z yang. 

XrgAYyk.png

Opublikowano

Moim zdaniem recenzje są słuszne jeśli robi je osoba o podobnym guście do Twojego

 

Nie bardzo - recenzję robi jedna osoba, więc na recenzje powoływać się nie radzę. Jak już coś to lepiej poczytać komentarze :-)

 

Co do mojego zdania o Zetsuen no Tempest - jak najbardziej mi się podobało. Muzyka jak dobrze pamiętam też wpadała w ucho. No i tak jak inni - jestem tego samego zdania że w połowie serii, po time skipie poziom serii drastycznie spadł, na tyle że można generalnie całą tę serię nawet parodiować i wyśmiewać. Postaciom pobocznym charakteru zabrakło, owszem. 

 

Zerknąłem sobie na MALa i mam tam wpisane 7/10. A więc seria była dla mnie dobrą oceniając w standardzie anime. Bodajże śledziłem ją od startu emisji, później wstrzymałem by zaczekać na odcinki, i później znowu wznowiłem. Uh-huh.

 

@Kaanashi

a co ma fakt robienia recenzji przez jedną osobę do szukania recenzenta o podobnym guście?

Oddalam sprawę. Czy ma pan jeszcze jakieś pytania?

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...