Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Konkurs - Wiosna z NosTale


Endziu

Rekomendowane odpowiedzi

  • Odpowiedzi 92
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi
Opublikowano

"Wiosna z NosTale"
 
 




 

Poszukując przygód, Mag i Łucznik naruszają ogień i wodę zabawa była przednia.

Gdy po dniu nastał mrok Mag okazał się pomocny. Wyjął laskę pchną nią ostro dziwnym wzrokiem patrząc w niebo wydobywał różne dźwięki.

Bo orkiestrze krzyków Maga jego laska daje blask. Mrok już nie jest taki straszny.

Pora późna się zbliżała więc wyruszyli w stronę miasta. Biegnąc skrótem mag pogubił strzały.

Okazało się że łucznik to nie gafa lecz jego kołczan zniszczyły korniki podczas zabawy nad wodą.

Za strzałami szedł nieustraszony, umięśniony i zmieszany tym zjawiskiem Wojownik.

Ślady te przyprowadziły go pod bramy miasta, postanowił, że zaczeka.

Rano gdy słońce złote świt zwiastowało Łucznik i Mag zabawę zaczynają.

Mag szykuje latającą tarczę a Łucznik robi nowe strzały i łata kołczan. 

Zabawa się zaczyna łucznik strzela do latającego celu, śmiechu przy tym co nie miara.

Wojownik słysząc okrzyki radosne postanawia za nimi podążać.

Wszystko to obserwuje z daleka, trochę przestraszony postanawia podejść bliżej.

Łucznik usłyszawszy skradającego się Wojownika wymierzył na niego i kazał mu się ujawnić.

Wojownik zapomniał, że zbierał strzału i okrzyknięto go złodziejem. 

Mag zabrał mu resztki inteligencji w zamian dając potężną siłę.

Wojownik od tego czasu pilnuje Nosville jest bezpiecznie i za sprawą maga też śmiesznie :D
 

(trochę płytkie to opowiadanie ale nie miałem czasu na napisanie czegoś lepszego)

 

Resztę konkursów wykonam zapewne na dniach :D

 

Nie mogłem się zdecydować, które lepsze więc daje wszystkie.

Zabawa kontrastem daje zaskakujący efekt.

Nie da się dać tego w spoilery jak ktoś może to niech to zrobi.

Zalecam kliknięcie prawego przycisku myszy i wybranie opcji otwórz w nowej karcie.

Dzięki temu obraz będzie mniejszy i będziesz mógł/mogła lepiej ocenić :D

bEPpd2s.png

DFbNi41.jpg

 

//Endziu - zaakcpetowane

2utq9g5.png b6u4qg.png
Opublikowano

Wiosna z nostale

33eHdSv.png

"Apetytu nie mam, nie muszę dużo zjeść
A na przykład twoja łydka przypomina kurzą pierś
Usiądź gdzieś nad miską, naprawdę to banał
Po prostu się skup i tnij poniżej kolana"

Opublikowano

Kat. 1

Wiosna z Nostale!

Kat.2

Lawina

Pewnego ciepłego, wiosennego poranka, gdy śnieg zaczął się topić a wszyscy jeszcze spali, obudziła się Mimi Mentor. Przeciągnęła się powoli, poszła do łazienki, umyła się. Gdy spojrzała na kalendarz, nie mogła na początku w to uwierzyć, lecz otworzyła okno i krzyknęła na całe NosVille: Wiosna! Wiosna wstawajcie! Nagle wszystkie zwierzęta obudziły się ze snu zimowego, ludzie już trzymali w rękach kubki od kawy by być aktywnym na przywitaniu wiosny. Soraya wyszła do sadu nazbierać najpiękniejszych liści i traw by zrobić wiosenną biżuterię. Malcolm zbierał składniki na najpyszniejszą wiosenną lemoniadę, Calvin poukładał wszystkie swoje książki, Teoman wykuł nowe wiosenne wyglądu uzbrojenia, Teodor postanowił pomóc swojemu bratu, Ewa przygotowała pyszne przekąski specjalnie na tą okazje, Ospałek tworzył ozdoby z wiosennych kamyków liści i owoców a Leica przygotowywała wiosenny rajd. Gdy wszystko było już gotowe, Mimi zaprosiła poszukiwaczów przygód i mieszkańców Nosville na wspaniały bankiet i koncert. Po przybyciu wszystkich gości, Mimi miała ogłosić oficjalny dzień wiosny, lecz zauważyła brak Fabiana Mroza. Zapytała pozostałych co z nim jest.

-Jest chory i leży w łózku- odezwała się Leika.

-Jak to? Bez niego nie możemy zacząć uroczystości!- krzyknęła zdenerwowana Mimi.- Kto zna lekarza, takiego który znalazłby lek dla Fabiana?

-Ja! -Krzyknął jakiś poszukiwacz.- To Marvin Magicus!

Marvin wyszedł z tłumu i pośpiesznie poszedł na statek odwiedzić Fabiana Mroza. Gdy już tam był, nie zastał nikogo. Czym prędzej pobiegł na ceremonię by zapytać się, czy jego tu nie było. Nagle wszystkim zrobiło się zimno. Z nieba spadł biały płatek czegoś lodowatego. Nagle na wioskę Nosville spadła wielka lawina śniegu. Wśród niej był Fabian. Wszyscy rzucili się do ucieczki.

-Stójcie!- powiedział Fabian.- Przepraszam za nieporozumienie i chętnie przyłączę się do bankietu.'

Po tych słowach śnieg zaczął się ponownie topić a w okół było już widać wiosnę. Wszyscy balowali aż do białego rana. Następnego poranka Mimi wręcz wyskoczyła z łóżka i otworzyła okno. Jej oczom ukazała się biała zima.

-Co? To ja śniłam?- krzyknęła oburzona Mimi.- To nie fair! Niee!

Kat. 3

35bwc5c.jpg

 

 

//Endziu - zaakcpetowane

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...