Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

tabaka, szkodliwość


Koggz

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nikotynizm mi nie szkodzi, nie uzależniam się xD

jak rakotwórcza nie jest to dobrze.

 

jaką polecacie? może być droga.

 

 

Red bull - mocna bardzo mocna mentolowa tabaka o intensywnym działaniu

Raspberry Ozona - bardzo przyjemna malinowa tabaczka w zgrabnym pudełeczku 

Packards Club - Dobra tabaka cytrynowa, jedna z lepszych bo też z poshel no i fajny dozownik :)

 

Nie polecam ci drobnozmielonych suchych tabak tych takich klasyków, smak jak byś zażywał popiół, ale dla koneserów może i dobra. 

Opublikowano

a polecacie jakieś ciekawe strony lub fora o tabace?

również czy jakieś sklepy internetowe znacie, gdzie sprzedają dobrej jakości tabakę (można takie rzeczy przez internet kupić?)?

NIE BOJĘ SIĘ BOGA

Opublikowano

witam, mam pytanko, ciągle mam zawalony nos ale nie da się tego wydmuchać. żadne wody z siarką mi nie pomagają jakieś gówno to jest

 

 

Może do lekarza się udaj może po poradę - co?

 

Tabaka to jest gówno NAJCZĘŚCIEJ używane przez górników podczas pracy. Mój tata jest górnikiem i to używa, pracuje od 30 lat.

 

 

jak sobie kupię tabakę jakąś dobrą i czasem sobie użyje, to będzie to mocno szkodliwe? pytam, bo lubię wiedzieć jak coś wpływa na mój organizm

 

Najmocniejsza tabaka jest w czerwonym opakowaniu i kosztuje 7-9 złotych.

bez gif


Opublikowano

Co do szkodliwości, będąc w gimnazjum zażywałem ją często. 
Średnio raz na godzinę, na przerwach w szkole i wgl. W nocy bywało tak że miałem zawalony cały nos przez tabake, więc brałem fifkę wkładałem do opakowania podtrzymując palcem i wyciągałem trzymając nadal palec tak by nie wypadła zawartość. Następ nie palcem łapałem od dołu i waliłem tak zwaną kometę. Trochę głupie, czasem pokazywała się nawet krew. W końcu po jakimś czasie kompletnie przestało mi to smakować i aktualnie nie snuffam a mój nos ma się dobrze. 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...