Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

13 lat biceps, triceps - podciaganie sie na drazku


Gość 35000

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cos na temat

Tak, ale przeciętny 13 latek nie biega po dżungli, nie pływa kajakiem i nie odbywa takich podróży bez butów, więc nie ma tutaj porównania.

Opublikowano

Dajcie spokój, naczytaliście się jakiś bzdur i teraz szerzycie tą wiedzę, proponuję się zainteresować kulturystyką i dietetyką w większym stopniu, niż tyle co widzieliście w tv, albo co wam kumpel, który chodzi na siłownie naopowiadał ;).

 

Na początek proponuje Ci zapisać się na siłownie, ułożyć rozsądny plan FBW (full body workout - trening ogólnorozwojowy, czyli nie robisz jednej partii na treningu, ale całość), proponuje 3x w tygodniu trening, wystarczający dla naturalnego sportowca. Co do jedzenia, wcale nie musisz rezygnować ze słodyczy, liczą się makroskładniki i kalorie, jeżeli zbilansujesz dietę odpowiednio to nie widzę problemu, aby nie zjeść np. snickersa jeżeli masz na niego ochotę. Ale licz się z tym, że nie wyrobisz makro na samym syfie, nie warto wariować nikt tutaj nie jest zawodowcem, żeby wpierdalać tylko ryż z kurczakiem na sucho i popijać oliwą. Odpowiedni dla Ciebie będzie kanał wk (warszawski koks) na youtube, masz dokładnie wytłumaczony i trening i dietę, jak to ogarnąć, w dość prosty sposób. Później jak już załapiesz trochę temat zrozumiesz, że nie warto pytać na takich forach o takie rzeczy bo każdy napiszę co innego.  Jak chcesz coś więcej się dowiedzieć to pisz na priv :)

                    

                                                  2d0ns76.jpg

                             

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

— Friedrich Nietzsche

Opublikowano

 

 

 Co do jedzenia, wcale nie musisz rezygnować ze słodyczy, liczą się makroskładniki i kalorie, jeżeli zbilansujesz dietę odpowiednio to nie widzę problemu, aby nie zjeść np. snickersa jeżeli masz na niego ochotę  :)

Proponuje zainteresować się indeksem glikemicznym.

Opublikowano

Proponuje zainteresować się indeksem glikemicznym.

Proponuje się zainteresować mitami związanymi z indeksem jak i ilością posiłków szerzonym w świecie dietetyki :). Indeks glikemiczny nie wpłynie w żaden sposób na jego sylwetkę jeżeli utrzyma odpowiedni bilans makroskładników i kalorii :), sam tego się trzymam, nie jestem zawodowcem żeby wszystkiego sobie odmawiać, dla dobrej plażowej formy wystarczy tego pilnować. Co oczywiście nie zmienia faktu, że jem w 80% zdrowo, trzeba mieć coś z życia :)

 

Poza tym warto dodać, że on musi wziąć się za budowanie masy, więc jakichś radykalnych środków tutaj nie trzeba podejmować jak przy redukcji gdzie ilość kalorii jest na tyle mała, że nie warto po prostu tracić kalorii na śmieci, bo jest się po prostu głodnym. Btw. chodzi tu o to, że jeżeli ma na coś ochotę niech to zje, wliczy w bilans i niech żyje dalej, ale niech tego nie nadużywa jak przez wielu jest to interpretowane. Jak dla mnie nie ma sensu męczyć się i odmawiać sobie czegoś, jeżeli ma się na to wielką ochotę w zawodach nie startujemy ;), bynajmniej ja.

                    

                                                  2d0ns76.jpg

                             

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

— Friedrich Nietzsche

Opublikowano

Proponuje się zainteresować mitami związanymi z indeksem jak i ilością posiłków szerzonym w świecie dietetyki :). Indeks glikemiczny nie wpłynie w żaden sposób na jego sylwetkę jeżeli utrzyma odpowiedni bilans makroskładników i kalorii :), sam tego się trzymam, nie jestem zawodowcem żeby wszystkiego sobie odmawiać, dla dobrej plażowej formy wystarczy tego pilnować. Co oczywiście nie zmienia faktu, że jem w 80% zdrowo, trzeba mieć coś z życia :)

 

Poza tym warto dodać, że on musi wziąć się za budowanie masy, więc jakichś radykalnych środków tutaj nie trzeba podejmować jak przy redukcji gdzie ilość kalorii jest na tyle mała, że nie warto po prostu tracić kalorii na śmieci, bo jest się po prostu głodnym. Btw. chodzi tu o to, że jeżeli ma na coś ochotę niech to zje, wliczy w bilans i niech żyje dalej, ale niech tego nie nadużywa jak przez wielu jest to interpretowane. Jak dla mnie nie ma sensu męczyć się i odmawiać sobie czegoś, jeżeli ma się na to wielką ochotę w zawodach nie startujemy ;), bynajmniej ja.

Zauważ, że cukier prosty jest w tejże chwili dodawany wszędzie, więc chcąc nie chcąc pijąc głupi sok czy nawet mleko będziemy mieli coś na granicy zapotrzebowania.

 

 

Dbmy4Vg.png?1

Opublikowano

Zauważ, że cukier prosty jest w tejże chwili dodawany wszędzie, więc chcąc nie chcąc pijąc głupi sok czy nawet mleko będziemy mieli coś na granicy zapotrzebowania.

 

 

Ja nie pije żadnych soków, ani mleka, chodzi o zapotrzebowanie kaloryczne. Zależy kto ile ma węgli w diecie, ja mam teraz około 200 bo na bardzo wysokie nie reaguję za dobrze, ale spokojnie daje radę sobie wpleść do diety np lody jeżeli najdzie mnie taka ochota, i w żaden sposób nie odbija się to na mojej formie. Jaki wpływ mają takie lody zjedzony 2/3 x w tygodniu na całą pracę, którą wkładamy, godziny biegów, godziny treningów na siłowni i reszty zdrowych posiłków, nie ma co wariować ;).

 

Btw. Wiesz sporo zależy od podejścia do tego, dla mnie to recepta na całe życie - dieta, a nie na parę miesięcy przed wakacjami żeby "odsłonić kaloryfer". Dlatego nie wyobrażam sobie odmawiać sobie czegoś cały czas, bo ja na tym nie zarabiam nie planuje startować w zawodach kulturystycznych to nie mój zawód. Chcę mieć dobrą formę i wyglądać dobrze tyle mi wystarcza, nie widzę potrzeby terroryzowania swoich kubków smakowych. Gdy się przygotowuje do jakiejś walki na zawody to wtedy trochę zmniejszam ilość mniej zdrowego jedzenia [ ale też nie całkowicie ], na korzyść zdrowszego bo takie bardziej zapycha, a mając mniej kalorii myśli się tylko o tym, żeby być pełnym :)

 

Każdy żyje jak chce i przestrzega zasad jakie sobie sam ustali, ale dla mnie takie męczenie się jest bynajmniej bez sensu bo nie daje nic, no chyba, że chcemy czuć się jak zawodowiec jedząc tylko ryż z kurczakiem a na wieczór twarog z oliwa haha [ bez urazy dla nikogo ]. Proponuję zapoznać się trochę bardziej z tematyką : https://www.youtube.com/watch?v=Z5_Rs256T3g&feature=iv&src_vid=jxq5KESCEks&annotation_id=annotation_3959680139  Naprawdę to wystarcza do budowania dobrej formy dla normalnego człowieka i mówię to z doświadczenia a nie z tego, że słyszałem na youtubie ;)

                    

                                                  2d0ns76.jpg

                             

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

— Friedrich Nietzsche

Opublikowano

Ja nie pije żadnych soków, ani mleka, chodzi o zapotrzebowanie kaloryczne. Zależy kto ile ma węgli w diecie, ja mam teraz około 200 bo na bardzo wysokie nie reaguję za dobrze, ale spokojnie daje radę sobie wpleść do diety np lody jeżeli najdzie mnie taka ochota, i w żaden sposób nie odbija się to na mojej formie. Jaki wpływ mają takie lody zjedzony 2/3 x w tygodniu na całą pracę, którą wkładamy, godziny biegów, godziny treningów na siłowni i reszty zdrowych posiłków, nie ma co wariować ;).

 

Btw. Wiesz sporo zależy od podejścia do tego, dla mnie to recepta na całe życie - dieta, a nie na parę miesięcy przed wakacjami żeby "odsłonić kaloryfer". Dlatego nie wyobrażam sobie odmawiać sobie czegoś cały czas, bo ja na tym nie zarabiam nie planuje startować w zawodach kulturystycznych to nie mój zawód. Chcę mieć dobrą formę i wyglądać dobrze tyle mi wystarcza, nie widzę potrzeby terroryzowania swoich kubków smakowych. Gdy się przygotowuje do jakiejś walki na zawody to wtedy trochę zmniejszam ilość mniej zdrowego jedzenia [ ale też nie całkowicie ], na korzyść zdrowszego bo takie bardziej zapycha, a mając mniej kalorii myśli się tylko o tym, żeby być pełnym :)

 

Każdy żyje jak chce i przestrzega zasad jakie sobie sam ustali, ale dla mnie takie męczenie się jest bynajmniej bez sensu bo nie daje nic, no chyba, że chcemy czuć się jak zawodowiec jedząc tylko ryż z kurczakiem a na wieczór twarog z oliwa haha [ bez urazy dla nikogo ]. Proponuję zapoznać się trochę bardziej z tematyką : https://www.youtube.com/watch?v=Z5_Rs256T3g&feature=iv&src_vid=jxq5KESCEks&annotation_id=annotation_3959680139  Naprawdę to wystarcza do budowania dobrej formy dla normalnego człowieka i mówię to z doświadczenia a nie z tego, że słyszałem na youtubie ;)

Zastanów się przez chwilę, że na każdego wszystko inaczej działa, jednego użądli osa - nic mu nie będzie, drugiego użądli - szpital, to samo jest z dietą. Endomorfik i ektomorfik nie mogą mieć tej samej diety, bo albo jednemu coś będzie nie tak, albo drugiemu...

 

Dbmy4Vg.png?1

Opublikowano

Nie mogą mieć tych samych makroskładników, ale jakość jedzenia to całkiem co innego według Ciebie wliczenie batona raz na np tydzień  zamiast  ryżu  wpłynie na formę ? Bo jeżeli tak, to chyba mamy tu problem ;). Btw. ja ekto nie jestem, do formy doszedłem tylko ciężką pracą, mając 16 lat miałem więcej w pasie o 25 cm niż teraz ;) a ważyłem również tyle co teraz :), więc podstaw z dietetyki mi tłumaczyć nie musisz, bo poświęciłem temu setki godzin a większość wypróbowałem na sobie, zresztą popatrz na jego zdjęcie on na endomorfika nie wygląda więc raczej zalanie mu nie grozi ba nawet pewnie dodając śmieciowe jedzenie, żeby zapchać kalorię będzie miał problem z robieniem masy. N

 

ie wiem czy próbowałeś kiedyś zjeść 5000 tysięcy kcal z czystego jedzenia, jak nie to polecam spróbować - może odechcieć się lubić jedzenie. Jedzenie to jedna z częstszych przyjemności w życiu, która towarzyszy nam codziennie, więc wydaję mi się, że jakaś satysfakcję z niej powinniśmy czerpać. Pewnie co do ilości posiłków też masz stare poglądy, posiłki co 2-3 h ? Ja jem 2-3 duże i nie ma żadnej różnicy - bo efekt termiczny jedzenia zawsze jest ten sam, czy to rozdzielimy na 10 czy na 1 posiłek.

                    

                                                  2d0ns76.jpg

                             

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

— Friedrich Nietzsche

Opublikowano

Nie, według mnie wliczenie batona raz na tydzień nie będzie miało większego znaczenia, ale trzeba to rozsądnie przeliczyć, bo jak już wyżej wspomniałem monosacharydy mamy wszędzie i przez to możemy popełnić błąd, pochłaniając za dużo cukrów prostych.

Dbmy4Vg.png?1

Opublikowano

Nie, według mnie wliczenie batona raz na tydzień nie będzie miało większego znaczenia, ale trzeba to rozsądnie przeliczyć, bo jak już wyżej wspomniałem monosacharydy mamy wszędzie i przez to możemy popełnić błąd, pochłaniając za dużo cukrów prostych.

Ale słuchaj ja tu nie mówię o ludziach, którzy się nie pilnują i nie obserwują swojej diety codziennie, mówię o osobach, które prowadzą aktywny tryb życia, odżywiają się dobrze, pilnują zapotrzebowania i makroskładników, jeżeli ktoś je w 90% czysto to jak zamiast płatków owsianych będzie jadł rano kukurydziane, to bądź co bądź i tak to wyląduje w kiblu a na formie w żaden sposób się nie odbije bo węgle to węgle.

 

Tak po prostszych szybciej cukier się podniesie oraz nastąpi wyrzut insuliny, tak będziemy szybciej po nich głodni, ale kalorie zostają te same i makroskładniki bardzo podobne, nasz organizm nie powie " oo to cukry proste muszę to odłożyć w tłuszcz", jeżeli braknie mu kalorii to zacznie sam siebie zjadać tzw. zacznie potocznie mówić "chudnąć", jeżeli będzie miał nadwyżkę zacznie to odkładać czyli "tyć"

 

[Tak już ewolucja nas przystosowała i bądź co bądź jeżeli ktoś nie jest chory na żadną chorobę związaną  np z tarczycą to zawsze tak to będzie wyglądać, oczywiście każdy ma inne predyspozycje co do tego ile potrzebuje kalorii i czy więcej tłuszczy czy węgli - trzeba poznać swoje ciało]

 

A to czy nadwyżka pójdzie w mięśnie czy w tłuszcz zależy już od naszej obecnej tkanki tłuszczowej oraz ogółu diety, a nie od takiej pierdoły jak lody czy coś innego na co mamy ochotę raz na czas i użyjemy tego jako zamiennik czegoś zdrowszego.

                    

                                                  2d0ns76.jpg

                             

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

— Friedrich Nietzsche

Opublikowano

Ale słuchaj ja tu nie mówię o ludziach, którzy się nie pilnują i nie obserwują swojej diety codziennie, mówię o osobach, które prowadzą aktywny tryb życia, odżywiają się dobrze, pilnują zapotrzebowania i makroskładników, jeżeli ktoś je w 90% czysto to jak zamiast płatków owsianych będzie jadł rano kukurydziane, to bądź co bądź i tak to wyląduje w kiblu a na formie w żaden sposób się nie odbije bo węgle to węgle.

 

Tak po prostszych szybciej cukier się podniesie oraz nastąpi wyrzut insuliny, tak będziemy szybciej po nich głodni, ale kalorie zostają te same i makroskładniki bardzo podobne, nasz organizm nie powie " oo to cukry proste muszę to odłożyć w tłuszcz", jeżeli braknie mu kalorii to zacznie sam siebie zjadać tzw. zacznie potocznie mówić "chudnąć", jeżeli będzie miał nadwyżkę zacznie to odkładać czyli "tyć"

 

[Tak już ewolucja nas przystosowała i bądź co bądź jeżeli ktoś nie jest chory na żadną chorobę związaną  np z tarczycą to zawsze tak to będzie wyglądać, oczywiście każdy ma inne predyspozycje co do tego ile potrzebuje kalorii i czy więcej tłuszczy czy węgli - trzeba poznać swoje ciało]

 

A to czy nadwyżka pójdzie w mięśnie czy w tłuszcz zależy już od naszej obecnej tkanki tłuszczowej oraz ogółu diety, a nie od takiej pierdoły jak lody czy coś innego na co mamy ochotę raz na czas i użyjemy tego jako zamiennik czegoś zdrowszego.

 

to się nazywa katabolizm :) problem z produktami w których mamy cukier jest taki, że uzależniają i tak fajnie, że zjesz raz, ale potem poczujesz ochotę na jeszcze i jeszcze ;)

 

co do 5 tyś. kalorii, nie wiem gdzie Ty widzisz problem ze zjedzeniem tego, jadałem po 4-5 tyś. w posiłkach rozłożonych na 5-6 i żyje, kiedy jesteśmy nastawieni tylko na sukces taka ilość kalorii może przez 1 tydzień jest odrzucająca, potem nasz organizm się przyzwyczaja i nie ma problemów :)

 

aha co do płatków, po pierwsze jak myślisz jak robią płatki kukurydziane i ile tam jest chemii? po drugie objętościowo płatki kukurydziane są gorsze do zjedzenia, bo zajmują więcej miejsca w żołądku, niż płatki owsiane, a po trzecie tak jak pisałeś po nich są skoki insuliny szybciej jesteśmy głodni, a przy diecie jak dla mnie zaburza to plan który mamy ułożony, bo zawsze coś podjemy(na masie spoko, ale na redukcji już lipa) :)

Opublikowano

to się nazywa katabolizm :) problem z produktami w których mamy cukier jest taki, że uzależniają i tak fajnie, że zjesz raz, ale potem poczujesz ochotę na jeszcze i jeszcze ;)

 

co do 5 tyś. kalorii, nie wiem gdzie Ty widzisz problem ze zjedzeniem tego, jadałem po 4-5 tyś. w posiłkach rozłożonych na 5-6 i żyje, kiedy jesteśmy nastawieni tylko na sukces taka ilość kalorii może przez 1 tydzień jest odrzucająca, potem nasz organizm się przyzwyczaja i nie ma problemów :)

 

aha co do płatków, po pierwsze jak myślisz jak robią płatki kukurydziane i ile tam jest chemii? po drugie objętościowo płatki kukurydziane są gorsze do zjedzenia, bo zajmują więcej miejsca w żołądku, niż płatki owsiane, a po trzecie tak jak pisałeś po nich są skoki insuliny szybciej jesteśmy głodni, a przy diecie jak dla mnie zaburza to plan który mamy ułożony, bo zawsze coś podjemy(na masie spoko, ale na redukcji już lipa) :)

Wiem co to jest katabolizm, starałem się ująć wszystko bardziej potocznym językiem zrozumiałym dla reszty.

 

Ty może nie masz, ja też nie, ale sporo osób ma i dlatego często rezygnuję. Ale ja nie mówiłem o zdrowotności płatków bo wiadomo, że w tym wypadku górują owsiane, dla kogoś kto ma problemy z jedzeniem są właśnie lepszym rozwiązaniem z racji iż zwiększą apetyt, ale to nie to było sednem dyskusji tylko mowa o tym, że nie wpłynie to na formę jeżeli będziemy jedli płatki kukurydziane zamiast owsianych a resztę diety trzymali czysto. Ja sam nie za często pozwalam sobie na cukry proste jak kończę redukcję bo po prostu wiem, że będę później głodny, ale jeżeli mam tylko więcej kalorii i na coś ochotę to po prostu to wliczam.

 

Bardzo, bardzo często ludzie podchodzą do tego zbyt profesjonalnie, słuchaj nieraz widzę jak ludzie wypisują na forach sportowych typu sfd itp . co oni mają zrobić w święta/urodziny/śluby,  przecież one zrujnują ich formę - dla mnie to jest straszne podejście, bo przeradza się w pewnym momencie w obsesję, że nie możemy czegoś zjeść bo nie będzie to wystarczająca wartościowe itp., przytyjemy itd. itd. to nie o to w tym wszystkim chodzi. We wszystkim trzeba znaleźć jakiś złoty środek, życie leci szybko, nie warto odmawiać sobie wszystkiego, jeżeli nie będzie to miało większego wpływu bo taka jest prawda, że jeżeli będziemy pilnować makroskładników i kalorii to jeżeli zjemy coś na co mamy ochotę i to wliczymy to się to nie odbiję na końcowym rezultacie o ile tego nie będziemy nadużywać i bądź co bądź nie przekonasz mnie tutaj żadnymi argumentami, że jest inaczej bo wiem to po najlepiej po samym sobie.

 

Mity, że jak nie zjem zaraz po treningu posiłku to dopadnie mnie katabolizm, że węgli nie wolno przed snem - albo, że nie jesteśmy w stanie przyswoić więcej gram białka w jednym posiłku to nie dla mnie, od roku jem w  systemie if czasami jem 1-2 posiłki czasami 3, zależy jak mam ochotę i czas(kalorie i makroskładniki są te same zawsze) i formę mam najlepsza jaką miałem kiedykolwiek, nie czuję żadnego stresu, że pora zjeść posiłek, nie chodzę niedojedzony ciągle, jem głównie wieczorem/przed snem i czuję się z tym wyśmienicie, kiedyś gdybyś komuś powiedział o czymś takim jak intermittent fasting to wyśmiałby Cię, powiedział, że trzeba jeść co 2-3 h żeby utrzymać stały poziom cukru bo inaczej przytyjemy,  ale jak wiadomo przytyjemy tylko od nadwyżki kalorii, nie ma innej opcji, warto posuwać swoją wiedzę wraz z upływem czasu, bo wiele mitów jest obalane z dnia na dzień i coś co było kiedyś regułą teraz jest po prostu tylko bzdurą :)

                    

                                                  2d0ns76.jpg

                             

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

— Friedrich Nietzsche

Opublikowano

Wiem co to jest katabolizm, starałem się ująć wszystko bardziej potocznym językiem zrozumiałym dla reszty.

 

Ty może nie masz, ja też nie, ale sporo osób ma i dlatego często rezygnuję. Ale ja nie mówiłem o zdrowotności płatków bo wiadomo, że w tym wypadku górują owsiane, dla kogoś kto ma problemy z jedzeniem są właśnie lepszym rozwiązaniem z racji iż zwiększą apetyt, ale to nie to było sednem dyskusji tylko mowa o tym, że nie wpłynie to na formę jeżeli będziemy jedli płatki kukurydziane zamiast owsianych a resztę diety trzymali czysto. Ja sam nie za często pozwalam sobie na cukry proste jak kończę redukcję bo po prostu wiem, że będę później głodny, ale jeżeli mam tylko więcej kalorii i na coś ochotę to po prostu to wliczam.

 

Bardzo, bardzo często ludzie podchodzą do tego zbyt profesjonalnie, słuchaj nieraz widzę jak ludzie wypisują na forach sportowych typu sfd itp . co oni mają zrobić w święta/urodziny/śluby,  przecież one zrujnują ich formę - dla mnie to jest straszne podejście, bo przeradza się w pewnym momencie w obsesję, że nie możemy czegoś zjeść bo nie będzie to wystarczająca wartościowe itp., przytyjemy itd. itd. to nie o to w tym wszystkim chodzi. We wszystkim trzeba znaleźć jakiś złoty środek, życie leci szybko, nie warto odmawiać sobie wszystkiego, jeżeli nie będzie to miało większego wpływu bo taka jest prawda, że jeżeli będziemy pilnować makroskładników i kalorii to jeżeli zjemy coś na co mamy ochotę i to wliczymy to się to nie odbiję na końcowym rezultacie o ile tego nie będziemy nadużywać i bądź co bądź nie przekonasz mnie tutaj żadnymi argumentami, że jest inaczej bo wiem to po najlepiej po samym sobie.

 

Mity, że jak nie zjem zaraz po treningu posiłku to dopadnie mnie katabolizm, że węgli nie wolno przed snem - albo, że nie jesteśmy w stanie przyswoić więcej gram białka w jednym posiłku to nie dla mnie, od roku jem w  systemie if czasami jem 1-2 posiłki czasami 3, zależy jak mam ochotę i czas(kalorie i makroskładniki są te same zawsze) i formę mam najlepsza jaką miałem kiedykolwiek, nie czuję żadnego stresu, że pora zjeść posiłek, nie chodzę niedojedzony ciągle, jem głównie wieczorem/przed snem i czuję się z tym wyśmienicie, kiedyś gdybyś komuś powiedział o czymś takim jak intermittent fasting to wyśmiałby Cię, powiedział, że trzeba jeść co 2-3 h żeby utrzymać stały poziom cukru bo inaczej przytyjemy,  ale jak wiadomo przytyjemy tylko od nadwyżki kalorii, nie ma innej opcji, warto posuwać swoją wiedzę wraz z upływem czasu, bo wiele mitów jest obalane z dnia na dzień i coś co było kiedyś regułą teraz jest po prostu tylko bzdurą :)

 

Co do "katabolizmu" lepiej pisać tak, przynajmniej osoby niewiedzące sprawdzą co to znaczy :) Co do płatków no jednak trochę wpłynie, jest duża różnica między jedzeniem chemii, a zdrowych produktów, jednym z przykładów jest chociażby rozstrojenie gospodarki wodnej przez środki chemiczne co powoduje, że może nas nabić wodą, niczym kurczaki w sklepie lub w drugą stronę :) potwierdzone na mnie :) Co do posiłków też uważam jak Ty 1 razowy wyskok nawet ponad limit nic nie zmieni, ale 5-6 posiłków to podstawa. Co do if bawiłem się w to, ale stara szkoła kulturystyki jest zdecydowanie lepsza ;) W 9 miesięcy zrobiłem 15 kg miecha na czysto, a na if przez 3 miesiące zrobiłem ledwo 2-3kg, więc tu mam swoje zdanie:)

Opublikowano

co wy tu pierdolicie ,młody kup kilo koxu,białek i innych gównien i popierdlaja na siłke.To co oniu tu sobie dyskutuja to nic troche koxu przed treningiem,w czasie treningu i po to jest dopiero cos ,a nie jakies diety parówkowe..

6c7feb520c80.jpg

Opublikowano

Co do "katabolizmu" lepiej pisać tak, przynajmniej osoby niewiedzące sprawdzą co to znaczy :) Co do płatków no jednak trochę wpłynie, jest duża różnica między jedzeniem chemii, a zdrowych produktów, jednym z przykładów jest chociażby rozstrojenie gospodarki wodnej przez środki chemiczne co powoduje, że może nas nabić wodą, niczym kurczaki w sklepie lub w drugą stronę :) potwierdzone na mnie :) Co do posiłków też uważam jak Ty 1 razowy wyskok nawet ponad limit nic nie zmieni, ale 5-6 posiłków to podstawa. Co do if bawiłem się w to, ale stara szkoła kulturystyki jest zdecydowanie lepsza ;) W 9 miesięcy zrobiłem 15 kg miecha na czysto, a na if przez 3 miesiące zrobiłem ledwo 2-3kg, więc tu mam swoje zdanie:)

A ja nie twierdzę, że nie będzie większej retencji wody, ale jeżeli nawet będziemy bardziej głodni ale mimo to będziemy się trzymać przez nas zamierzonych celów makroskładników i kalorii to na końcowy efekt te płatki nie wpłyną na formę, wiadomo, że jak jest koniec samej redukcji i chce się pięknie wyciąć to węgle proste trzeba ściąć jak najniżej, żeby zmniejszyć tą retencje i widzieć efekt całkowity. Ja znowu na starej szkole nie byłem w stanie wytrzymać, nie chciało mi się jeść co chwilę, do tego musiałem poświęcić więcej czasu na przygotowanie niż teraz, a efekt jest taki na jaki zapracujesz, a czy to if czy stara szkoła nie ma różnicy bo to tylko ilość posiłków a liczy się co jemy i jak trenujemy :)

                    

                                                  2d0ns76.jpg

                             

A ci, którzy tańczyli, zostali uznani za szalonych przez tych, którzy nie słyszeli muzyki.

— Friedrich Nietzsche

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...