Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Mam problem:


VegasPro11

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam,

Mam 29 lat. Mam ze sobą problem. Tak szczerze to nie wiem od czego i jak zacząć. Jest tego tyle,że pewnie po 5 minutach pisania pogubiłbym się w tym wszystkim i nic nie trzymałoby się kupy.
Mam ze sobą problem. Jest to męczący problem którego nie potrafię nazwać. Prześladuje mnie odkąd pamiętam.
Czy w pracy. Czy w związkach. Czy w życiu towarzyskim zawsze wszystko zaczyna i kończy się tak samo. Od jakiegoś czasu staram się z tym walczyć. Wstaję co jakiś czas rano i mówię koniec!
Koniec z wydawaniem pieniędzy na rzeczy których nie potrzebujesz. Koniec z obrażaniem ludzi byciem nieszczerym kłamliwym i zarozumiałym czlowiekiem! Koniec z lenistwem! Koniec z byciem ofiarą losu! Wstajesz i walczysz ogarniasz wszystko wokół i zaczynasz być lepszym człowiekiem. Ale niestety to nie pomaga. Kończy się tak samo. Wracam do punktu zero. Albo zagłębiam się jeszcze głebiej w otchłań z której nie ma wyjścia. Na chwilę obecna nie mam żadnych przyjaciół, znajomych, odciąłem się po moim ostatnim chorym związku. Który był świetny na początku i skończył się tak samo jak wszystkie pozostałe. Na tym,że osoba która kochałem już jest z kimś innym i nie chce o mnie słyszeć!
Zagłębiam się dalej w otchłań z której jedynym wyjściem będzie raczej wyjazd z kraju, miasta, zmiana otoczenia. Chociaż jak ktoś mi kiedyś powiedział przed samym sobą nie uciekniesz. Coś w tym jest,ale poprostu już nie wiem co robić czy mam uciekać czy mam dalej walczyć tu gdzie jestem. Tu też zaczynają się schody. Ucieczka wydaje się prosta pakujesz torbę i jedziesz gdzie chcesz. Jednak ja cały czas mam blokadę. To finansową.. bo nie odłożyłem ani centa. To jakiś dziwny starch i przyzwyczajenie do tego co mam tutaj.
Tak, nawet nie mam zamiaru czytać tych swoich wypociń bo pewnie wszystko nie trzyma się sensu i nie mówi wam nic co mogłoby podpowiedzieć w czym problem.
Ale mimo wszystko próbuję. Próbuję z tym problemem walczyć chociażby tu na tym forum.

Opublikowano

Spierdalaj






Kopiuj wklej, taka sama treść. Współczucia oczekiwałeś? Rodzicie Cię nie kochają? 
Nx6tT0m.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...