Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Full metal alchemist brotherhood vs one outs


Adam9888

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Które anime bardziej byście mi polecili i dlaczego? Lubię takie anime, które zostają w moim sercu na bardzo długo po zakończeniu, przykład: Mirai Nikki, Death Note.

 

Nie lubie słabej kreski, wiem, że nie jest najważniejsza, ale dla mnie jednak jest ważnym elementem. Dobre soundtracki też mile widziane. One outs nie ma niestety na animezone i jest o sporcie, ale słyszałem, że mimo to warto obejrzeć te anime. O Full metal alchemist nie wiem zbyt wiele.. Napiszcie też jak ja oceniacie w skali od 1 do 10

Opublikowano

Nie oglądałem One Outs, ale FMA mogę polecić.

 

8/10, bo czasami mnie przynudzało(ale każde anime ma takie momenty). Fajna fabuła, bohaterowie przypadają do gustu, ciekawe wątki, dużo krwi(w dwóch/trzech odcinkach chodzili po rzece krwi

która była brzuchem Gluttony(obżarstwo z ang.)

.

QtiV6xY.gif

Opublikowano

Ja znam porównanie.

Mimo, że są o czym innym, openingów z one outs nie pamiętam to pewnie średnie były inaczej jest z FMA:B bo znalazły się tam fajne,

drugie to dostępność odcinków: One Outs po PL online miesiąc temu nie było nigdzie, a przynajmniej nie od początku, z FMA:B gorzej znaleźć późniejsze;

ale, nawet bez myślenia - One Outs moim zdaniem przebija FMA:B, chociaż

pierwsze 1 czy 2 odcinki są dość mylące - nie dość, że widok mamy nie z głównego bohatera, to początek jest dość mylący do tego, co będzie później. Różni się od innych serii sportowych tym, że tutaj nie ma: pracy zespołowej, dążenia do wygranej ciężkim treningiem. Już na starcie masz bohatera pokroju C;G/DN, przebiegłego, zajebistego, dotrzymującego słowa i te sprawy, aczkolwiek pojawia się on gdzieś od połowy 1szego epa jak dobrze pamiętam. Zostaje wciągnięty do jakiejś tam drużyny, ale jako że jest hazardzistą to z prezesem toczy wojnę na pieniądze, dość nierówną, ale - prezes przy głw. bohaterze wygląda jak debil:-) Seria z gatunku psychologiczne, głw. bohater miażdży swoich przeciwników, najbardziej przypadła mi do gustu scenka kiedy zdominował gracza na boisku gdzieś pod koniec, nie będę spojlerował:D śmiechu co niemiara. No i trener, który dodaje uroku komediowego serii xD

Z kolei w FMA:B masz bohatera, który poszukuje kamienia filozoficznego wraz ze swoim bratem, przy okazji walczy z 7 grzechami głównymi - z bohaterów chyba najbardziej przypadł mi Envy, aczkolwiek jest tam wiele ciekawych postaci. Fabuła jak to fabuła, miejscami było trochę nudno:-) Ale również warto.

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...