Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Nauczyciele - dobre i złe strony


ayna

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Skoro już jesteśmy mocno w temacie szkoły.;P Macie wielu różnych nauczycieli, co w nich lubicie a czego nie tolerujecie? Gdyby nauczyciele siedli przed Wami i pozwolili Wam wypowiedzieć się co byście w nich zmienili co byście powiedzieli? Za co ich lubicie a za co nie? Możecie od razu dodać w jakiej jesteście klasie. ;)

Uwaga! Proszę trzymać poziom wypowiedzi. Wyklinanie nauczycieli będzie zgłaszane, odpowiedzi typu "zmieniłbym nauczyciela na innego" i różne w tym stylu też możecie sobie darować. Pytam o to nie bez powodu i chciałabym usłyszeć sensowne odpowiedzi.

Opublikowano

Od kiedy są to "Urzędnicy państwowi" są napchani pychą.

 

Prawda. Znam takich co na każdej lekcji o tym przypominają.

636451494245979649038.gif

Opublikowano

Tak? I wszyscy są tacy napchani pychą, co do jednego, wrzucamy wszystkich do jednego worka?;)

Opublikowano

Tak? I wszyscy są tacy napchani pychą, co do jednego, wrzucamy wszystkich do jednego worka? ;)

Nie, oczywiście, że nie!

Jest wielu wspaniałych nauczycieli, z którymi od wielu lat nie miałem kontaktu, a wciąż darzę ich wielkim szacunkiem.

394591421101183179764.jpeg
Opublikowano

Z mojej szkoły lubię tylko gościa od religii i od panią od historii, ponieważ ci nauczyciele mają własny sposób na tłumaczenie tematów i nigdy nie jest nudno :) reszta do dupy odezwiesz się raz i masz przesrane.

Opublikowano

Lubię jak nauczyciel od czasu do czasu zażartuje, uśmiechnie się, a nie w kółko nawija o jednym bez emocji. Wtedy trudno cokolwiek zapamiętać z takiej lekcji.

Nigdy nie rozmawiaj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, a później pokona doświadczeniem.

Opublikowano

Nie rozumiem pojęcia "nie lubię nauczycieli", każdy jest inny, każdy uczy czego innego i w inny sposób, to rozumiem, że chyba ogólnie równa się to"nie lubię szkoły" "nie lubię się uczyć" itp?

Opublikowano

Niektórzy nauczyciele są spoko; zrozumieją, że nie masz zadania, bo coś tam, itp. Są po prostu w porządku. Nie toleruję tylko, gdy nie wiedzą, że kto coś zrobił, a obwiniają tego, co im podpadł np. w czasie lekcji. Nie lubię też, gdy wśród klasy są dla wszystkich mili, a po lekcjach mówią o całej klasie "Te gnojki" ...


Opublikowano

Nie rozumiem pojęcia "nie lubię nauczycieli", każdy jest inny, każdy uczy czego innego i w inny sposób, to rozumiem, że chyba ogólnie równa się to"nie lubię szkoły" "nie lubię się uczyć" itp?

To czy się lubi nauczyciela nie zależy od tego jak on uczy, tylko od tego jaki jest.

Niektórzy nauczyciele np. zadają trudną i długą prace domową, chociaż wiedzą że następnego dnia mamy sprawdzian lub jakieś inne wydarzenie przez które nie będziemy mieli czasu i nie zdołamy tej pracy domowej zrobić. I właśnie za takie rzeczy można niektórych nauczycieli nie lubić.

1398258449-U383457.png

Opublikowano

@up czaję, chociaż można nie lubić nauczyciela bo źle uczy. ;P Czasem bardzo widocznie źle uczą, moja matematyczka w gimnazjum była bardzo miłą osoba, ale uczyć nie umiała wcale. ;) I dopiero jak skończyłam szkołę mogłam ją polubić jako osobę, bo jako nauczyciela jej nie cierpiałam. Fakt, zadawanie prac domowych jak wie, że uczniowie mają kupę nauki to świństwo!

Opublikowano

Mnie u nauczycieli dziwi jedno, na lekcjach to są wymagające skur*iele, ale na przerwach/poza szkołą są fajni i... NORMALNI ...

Opublikowano

Najbardziej wkurzającą nauczycielką w mojej szkole jest pani która uczy matmy. Nie dość, że mam problemy z matematyką to ona jeszcze nie potrafi nic wytłumaczyć... sama się gubi. Jak zrobi kilka przykładów na tablicy to nie wiadomo co jest do czego. Podobno nie zdała w liceum ;)
Było na nią wiele skarg ale bardzo dobrze zna się z dyrektorem i nie ma szans na to, żeby ktoś ją zmienił. Szkoda bo po 2 lekcjach matematyki można mieć zrąbany humor na cały dzień.

A teraz coś na odwrót.

Najfajniejszym nauczycielem jest pan od religii. Tłumaczy wszystko na swój sposób dzięki czemu aż chce się iść na lekcje. Nie siedzisz tylko i nie patrzysz na zegarek tylko słuchasz go jak opowiada o wszystkim. Jest strasznie spoko, ma poczucie humoru i lubi sobie pożartować, a w rezultacie tego ma szacunek od każdego ucznia z mojej klasy i kiedy mówi, że koniec żartów to każdy zabiera się do pracy.




Żeby zostać nauczycielem nie wystarczy wiedza ale też podejście do młodzieży.

x4Ctt7j.png

LONG.LIVE.A$AP !

 
Opublikowano

Lubię takich nauczycieli, którzy podchodzą do nauczania, jako nie do smutnego obowiązku tylko bardziej hobby'stycznie, wtedy prowadzi lekcję po swojemu, opowiada jakieś ciekawostki, potrafi zainteresować ucznia, a nie, że odwali co ma do odwalenia i basta, bo u mnie w szkole jest takich paru co zrobi co ma zrobić, i resztę lekcji nudzimy się, bawiąc na telefonach bądź rozmawiając.

 

U mnie, w 3 gimbazie, najfajniejsi nauczyciele są pod względem nauczania to od: matematyki, biologii, geografii; a od takiego fun'u na lekcji to od: fizyki, religii.

Opublikowano

obojętnie tylko żeby był mało wymagający

 

A potem głupole wychodzą...

 

Nauczyciel powinien wymagać ale też umieć wytłumaczyć... chodziłem do gimbazy gdzie nauczyciel kazał się czegoś nauczyć i na tym się kończyła lekcja, sami musieliśmy się tego nauczyć... zmieniłem tą szkołę bo to była tragedia... Na koniec roku było tak że na 32 osoby w klasie zadało 9 osób

Opublikowano

My mieliśmy w tamtym roku pro nauczycielke, wszystko wytłumaczyła, nie było odwalania na jej lekcji, bo owal duży leciał, a teraz to mamy nic nie wymagającą babe...

Opublikowano

Moja matka jest nauczycielką polskiego i na jej przykładzie stwierdzam, że najlepszy nauczyciel to ten, którego fascynuje i pasjonuje jego zawód.

Kilkakrotnie widziałem jej lekcje i zupełnie różniły się od tego co moi nauczyciele fundowali mi.

 

Uczniowie tak angażowali się w te lekcje, że na porządku dziennym były jakieś inscenizacje, dyskusje itd.

Mimo tego, że mama jest wyjątkowo twarda i surowa (sprawdziany ponoć robiła najtrudniejsze w całej szkole) to uczniowie ją uwielbiali, taki powinien być nauczyciel - powinien potrafić zachęcić do nauki i pozbyć się lenistwa.

1374788544-U921656.png

Opublikowano

Najbardziej lubię moją nauczycielkę od historii.Chyba najbardziej wymagający i najostrzejszy nauczyciel jakiego spotkałem do tej pory, ale to właśnie na jej lekcjach panuje cisza i dyscyplina, która jest po prostu niezbędna do uczenia się.Bardzo ciekawie prowadzić lekcje.Konkretnie i na temat.Chciałbym, żeby wszyscy nauczyciele w mojej szkole byli tacy jak ona.

Opublikowano

Z jednej strony uczniowie lubiący nauczycieli, którzy mało wymagają, z drugiej tacy, którzy bardziej szanują tych, którzy wymagają ale i porządnie nauczą...;) Można chyba stwierdzić, że uczeń chce się nauczyć i wystarczy w ciekawy sposób przekazywać wiedzę, nie być tyranem ale i nie dać sobie wejść na głowę?

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...