Jest lepiej, bo trochę motywacja asty się zmieniła, zostanie cesarzem magi zostało trochę na margines zepchnięte, a priorytetem przyjaciele, więc okazji do darcia ryja ma mniej, a jeśli już do tego dochodzi, to aż tak mocno nie wkurwia. Ot, aktor głosowy się trochę wyrobił.