siema
od sierpnia 2001 robiłem w północnej wieży world trade center jako ochroniarz.. 10 września przyszedł do nas kurwa jakiś polak-arab przedstawiający się jako Kasi, mówił że nas wszystkich jutro rozpierdoli w imię allacha my go wyśmialiśmy lejemy na takich szczurów. wyjebałem go za okno jak wypierdoliło go z drugiego piętra to słuch po nim zaginął taka moja praca niestety
skończyłem prace, poszedłem na dziwki, a potem do domu spać.. wstałem rano następnego dnia była może 6 czas do pracy ubieram dresy moją koszuleczke i rolexa i idę do pracy.
jest jakaś ósma witam się z kolegami ziomami i stoję przy bramce
NAGLE JAK COŚ WYPIERDOLIŁO TO KURWA AŻ MI DWUNASTNICA SIĘ ZAPLĄTAŁA KURWA wszystko się wali kurwa jakiś samolot szczątki nic prawie nie pamiętam widziałem tylko ciało Kasi'a z jakimiś kutasami na czole i napisem "allach was rozkurwi" "darmowe wizy dla arabów or death" itp spierdoliłem stamtąd jak najprędzej wiedziałem że chuj trafił moją cudowną pracę a moj sklep z suplami został zabrany przez komornika
tak więc postanowiłem podróżować i w 2002 dotartłem do brazylii na pieszo odwiedziłem również plemie lachociągów na północy brazylii
bardzo mili ludzie chcieli mnie zajebać a następnie wpierdolić (110kg żywej masy) w następnej części napisze jak podstępem zostałem wodzem tego skuwysyńskiego plemienia oraz moja wyprawa do chile!!