Skocz do zawartości

Ranking

Popularna zawartość

Treść z najwyższą reputacją w 16.06.2013 w Wpisy na blogu

  1. AceBoy

    O faworyzacji - AceBoy'owe przemyślenia

    Chciałbym się odnieść do tego cóż Makin napisał. Zacznijmy od tego, że forum istnieje 6lat tylko i wyłącznie dzięki kokoszowi, a nie Tobie, Makin . Nie myl tych rzeczy, bo to są jednak 2 różne. Kolejna rzecz zastanawiające jest to, że tytuł mówi o faworyzacji, a treść mówi o osobach, które odchodzą (robią własne) itp. Co ma piernik do wiatraka. A teraz przejdę do meritum - skoro już padła kwestia faworyzacji. Każdy, kto śledzi rozwój forum, widzi, iż jednak istnieje faworyzacja ze Twojej stronie, Makinie. Bo po prostu nie jest "idiotą" i nie daje się ulegać manipulacjom . Piękne przykłady - bany/ubany Endymiona, Kasia itp. Nadawanie VIP'ów za jakieś pierdoły. Choć jak mnie pamięć nie myli w AZ/AT była mowa o tym, że VIP'y ma nadawać tylko i wyłącznie kokosz . Sami tworzycie regulamin, który przez Was jest łamany. To się tyczy akurat części osób. Dzieje się tylko i wyłącznie z tego powodu, że po pierwsze otrzymują taki przykład, a nie inny, Po drugie, mając znajomości można łamać regulamin bezkarnie . I wiele różnych innych rzeczy. Kiedyś jako Admin byłeś obiektywny, ale od dłuższego czasu wcale taki nie jesteś. Skończył się stary dawny Makin.
    18 punktów
  2. Seldek

    O faworyzacji - nowa moda

    Żaden ze mnie "hipster" na MPC - nie wyznaczam tutaj żadnych trendów mody, czy też nie biorę czynnego udziału w życiu forum od lat o czym świadczy moja zabójcza aktywność czy porażająca liczba postów i akcji moderatorskich. Chcę dołączyć tutaj do tej ciekawej konfrontacji, a właściwie nie chodzi mi nawet by brać w niej udział o ile skomentować publicznie stek bzdur AceBoy'a. Odnosisz się do kilku suchych faktów, nie wiem czy starasz się wykreować swój "magiczny" wizerunek niczym Antonii Macierewicz w mediach, jednak marnie Ci to wychodzi. Po co rzucać suche fakty, wręcz wypisywać dyrdymały praktycznie nie mając o tym pojęcia? Regulamin od zawsze i na zawsze tworzy pewien schemat "zachowań" na MPC. Przez lata mojej kadencji przemijają co chwile nowi moderatorzy, nowi użytkownicy. Muszą znać szereg zachowań co wolno, a czego nie wolno. Jednak istnieje też coś takiego, że posiadamy pewnego rodzaju intuicję, czasem stosowanie się do suchej zasady jest bardzo krzywdzące. Forum jest zawsze i na zawsze dla was - użytkowników forum. Nie ma w tym żadnej innej filozofii. Też od lat powtarzane jest, że DEMOKRACJA z tym terminem proszę się zapoznać w dobrym słowniku, istnieje tylko i wyłącznie na poziomie ADMINISTRATORA. Ilu ja takich pseudo cyników i intelektualistów przeżyłem, ile czytałem takich "odkrywczych" faktów. No niestety, a może właśnie i stety.. Drugim Sofoklesem nie zostaniesz, może to i lepiej dla nas. Forum posiada masę "furtek" i to jest chyba jedynie odpowiednie słowo jakie przychodzi mi w tym momencie na myśl, żebyście Wy jako użytkownicy forum mieli lepszy żywot, wszystko jest z myślą o Was, bo przypominam, w tym wszystkim chodzi o "fun" i dobrą zabawę. Forum ma sprawiać przyjemność. Skoro się tak denerwujesz to nie jest miejsce dla Ciebie. To nie jest miejsce gdzie spędzamy czas za karę.. Trochę pomyślunku i odpowiedniego podejścia. Co do VIP'ów przytoczyłeś coś bardzo starego i już nieaktualnego, urozmaicanie wypowiedzi czymś o czym się nie ma do końca pojęcia jest troszeczkę "puste", bo ani nie zaimponowałeś, ani nie zabłysnąłeś. Jeszcze korzystając z tego wywodu, składam najlepsze życzenia wczorajszemu jubilatowi Makinowi! Sto lat ;-)
    18 punktów
  3. Lenartowy

    O faworyzacji - z mojej perspektywy.

    W odpowiedzi do blogów Makina, AceBoya, Seldka, postanowiłem napisać własny blog. Ale kurde... w sumie co mnie to interesuje, właściwie mam to gdzieś, ale po prostu też chciałem być troszeczkę fajny. Tyle CZymajta się.
    14 punktów
  4. Makin

    O faworyzacjii.. część pierwsza

    Z okazji, że mam urodziny i dobry humor z tego powodu postanowiłem, że dodam jednorazowy wpis. Każdy zna kogoś takiego, nie wymienię nikogo z nicka, bo takich osób jest wiele. Krzyczą, tupią i grożą, że już nigdy nie wrócą na to forum. Ile to mówią jak forum upada i tu źle, że nie warto się tu nawet logować. Od 6 lat jak istnieje MPCforum.pl miałbym problem żeby wyliczyć ile było takich osób, ile powstało "nowych, lepszych" for, które miały przejąć MPC... ...mógłbym również bez problemu przypomnieć, że po krótszym lub troszkę dłuższym czasem strony te były zamykane, a taka osoba z podkulonym ogonem wracała na forum prosząc o łaskę i nowy start. Co najmniej raz w miesiącu ktoś się do mnie odzywa, że "on to jednak chciałby wrócić"
    4 punkty
  5. Miyoshi

    Tomb Raider: Rozdroża - multiplayer.

    Szczerze mówiąc zaskoczyła mnie wieść, że w najnowszym TR będzie dostępna rozgrywka multiplayer. Chyba właśnie ciekawość, jak będzie wyglądała w praktyce, skłoniła mnie do kupna oryginalnej wersji. Co mogę powiedzieć? Jestem zaskoczona, ale bardzo pozytywnie. Poza standardową strzelanką pozostały dobrze znane elementy z single-player; chociażby zjazdy po linie, wspinaczka po ścianach, czy zbieranie surowców, które później przydadzą się przy kupnie nowych postaci. Dodatkowo możemy zastawiać kilka ciekawych pułapek, uważając jednocześnie by samemu się w nich nie znaleźć. Właśnie, jeśli o postaciach mowa. Mamy szereg bohaterów do wyboru z dwóch stron: Solarii oraz Rozbitków. Oczywiście Rozbitkowie to Lara oraz jej towarzysze, a Solarii to źli chłopcy z wyspy. Za różne akcje podczas gry zdobywamy PD, dzięki którym zdobywamy wyższe poziomy, a wraz ze wzrostem lvl'a odblokowują się kolejne postacie oraz ekwipunek. Przejdźmy do rozgrywek. Mamy cztery możliwości: Wołanie o pomoc - Rozbitkowie muszą włączać nadajniki, a Solarii zabierają baterie, które wypadają po zabiciu przeciwnej drużyny. Wygrywają ci, którzy pierwsi aktywują trzy nadajniki bądź zbiorą dwadzieścia baterii. Opcjonalnie zwycięża zespół, który po upływie czasu rozgrywki ma wyższy procent wypełnionego zadania. Deatchmatch drużynowy - drużyna Rozbitków vs. drużyna Solarii. Wygrywają ci, którzy pierwsi dokonają dwudziestu pięciu zabójstw bądź będą mieli ich więcej na koncie po upływie czasu. Ratunek - turniej, w którym Rozbitkowie próbują zdobyć środki medyczne, a Solarii im w tym przeszkadzają. Dodatkowo Rozbitkowie mogą wzajemnie się leczyć, kiedy zostaną postrzeleni przez przeciwników. Gra otwarta - prościej mówiąc: każdy na każdego. Wygrywa osoba, która jako pierwsza dokona piętnastu zabójstw, bądź będzie miała ich najwięcej na koncie po upływie czasu. Według mnie najlepszą rozgrywką jest 'wołanie o pomoc' oraz 'gra otwarta'. Podsumowując multiplayer w TR jest dobrze zrobiony, nie banalny i wciągający. Początkujący mogą mieć problem z ogarnięciem niektórych map bądź sposobu na efektywne eliminowanie przeciwników, ale to kwestia kilku godzin gry. Osobiście naprawdę polecam. Nie szkoda wydać tej stówki na oryginalną wersję.
    1 punkt
  6. Miyoshi

    Tomb Raider: Rozdroża - podsumowanie.

    Sielanka dobiegła końca. :< Przeszłam całego Tomb Raider'a (niestety). Ta część przygód Lary Croft na pewno zaskoczyła. I to bardzo pozytywnie. Mam wrażenie, że najnowszy TR jest połączeniem kilku gier. Powiedzmy sobie, że jakieś 50% to był FPS z prawdziwego zdarzenia, później elementy przygodowe oraz oczywiście sam 'znak rozpoznawczy' TR, czyli seria momentów, w których wymagane jest od nas logiczne myślenia i spostrzegawczość. Widząc pierwsze GP z tej odsłony miałam mieszane odczucia. Jednakże szybko się okazało, że pozory mylą. I to bardzo! Ten miks różnych gatunków, rozbudowane możliwości postaci głównej, ciekawsze 'misje' oraz ten fajny klimat sprawiły, że nie żałuję tych paru(nastu) godzin spędzonych przed komputerem (oczywiście nie non stop, w trybie no-life ). Podoba mi się także sposób, w jaki twórcy rozplanowali wszystkie nasze poczynania - nieustannie coś się dzieje, nie ma momentów nudy, czy jakiś dłuższych postojów w jednym miejscu. Zastanawia mnie jeszcze tylko jak będzie wyglądał multiplayer. Ale o tym przekonam się dopiero niebawem, więc nie będę snuć żadnych wniosków. Mam tylko nadzieję, że zaskoczy równie pozytywnie, jak rozgrywka single player.
    1 punkt
  7. Miyoshi

    Tomb Raider: Rozdroża - pierwsze wrażenia. :)

    Jestem już szczęśliwą posiadaczką najnowszego Tomb Raider'a. Niewątpliwie, pierwszą rzeczą, która mnie zaskoczyła są niebywale wysokie wymagania. Trzeba mieć dość mocny sprzęt, aby móc zagrać na najwyższych ustawieniach razem z TressFX. Ja niestety musiałam z tego zrezygnować, a szkoda, bo efekt jest naprawdę powalający. Poza tym, tak jak myślałam - Rozdroża bardzo różnią się od poprzednich tytułów. Adrenalina została zastąpiona ulepszaniem broni, a rozgrywka sprawia wrażenie dużo bardziej realistycznej. Nadal w każdym etapie mamy do zdobycia relikt oraz skarby. Jednak tym razem nie jest to jeden rodzaj skarbu, ale konkretne przedmioty. Walka stała się dynamiczna, celować musimy sami, bo nie zrobi tego za nas automat. Kolejną znajomą akcją są Quick Time Events, które, jak zapewne się domyślacie, są o wiele ciekawsze niż w poprzednich odsłonach. Podoba mi się także sama idea nowego TRR, ponieważ nie jest taka 'kwadratowa', czyli nastawiona na 'idź do przodu i nie padnij'. Tutaj często musimy się chować, polować na zwierzęta, czy nawet zabijać ludzi. Zbieramy surowce potrzebne do ulepszenia broni. Sami, wykonując wcześniej wymienione czynności, zdobywamy PD (punkty doświadczenia), dzięki którym podnosimy poziom naszych umiejętności. Pierwsze wrażenia z gry są jak najbardziej pozytywne. Stanęłam teraz w jednym momencie i po prostu jeszcze nie wymyśliłam gdzie powinnam dalej iść. Początek rozgrywki okazał się niebywale intrygujący oraz ciekawy - dalsze perypetie młodej panny Croft na pewno wciągną na długie godziny.
    1 punkt
  8. Miyoshi

    Premiera - TRR, czyli 'bede grał w gre'!

    Z racji, że jest to forum głównie o grach, stwierdziłam, iż nie mogę pominąć tak ważnego dla mnie wydarzenia, jakim jest premiera ukochanego tytułu. Od zeszłego roku z niecierpliwością oczekuję 5.03.2013. Już jutro na sklepowych półkach pojawi się najnowsza część Tomb Raider: Rozdroża. Jak się zapowiada? Jaka będzie? Czym zaskoczy, a co zawiedzie? Na pewno znacząco będzie różnić się od poprzedniczek. Tym razem twórcy postawili na naturalność - automatyczny celownik zostanie zastąpiony ręcznym, będziemy mogli zaglądać w każdy zakątek mapy, a co najciekawsze - twórcy wprowadzili rozgrywkę multiplayer. Jak to się sprawdzi w praktyce? Nie mam pojęcia, ale brzmi świetnie. Sama fabuła także została znacznie zmodyfikowana, urozmaicona. Lara nie jest znaną panią archeolog, a młodą zagubioną dziewczyną oraz, jak mi się wydaje, nieświadomą swojego potencjału i talentów. Aby przetrwać na dzikiej i niebezpiecznej wyspie będziemy musieli polować, zdobywać strzały i broń. Co jeszcze zaskoczy? Myślę, że sama sceneria, miejsca, w których przyjdzie nam grać. Zupełnie inny klimat niż ten, który widzieliśmy w Underworld, czy Anniversary. Ciekawi mnie również sama idea TRR; w poprzednich częściach wszystko opierało się na rozwiązywaniu łamigłówek i logicznym myśleniu. A co zaoferowali nam producenci w najnowszej odsłonie? Kolejną zagadką jest grafika. Na oficjalnej stronie serii TR napisali: No cóż - brzmi zachęcająco. Jak będzie w praktyce okaże się za parę dni. Wyczuwam tryb no-life. A Wy jak zapatrujecie się na nowego Tomb Raider'a? Na jakie jeszcze premiery czekacie z niecierpliwością?
    1 punkt
  9. Miyoshi

    MPC od kuchni. ;>

    Powiem Wam, że bardzo intryguje mnie cała struktura MPC. Jakiś czas temu byłam aktywna na wielu forach, ale tutaj jest jakoś inaczej. Czasami mam wrażenie, że nieustannie tworzone jest...swego rodzaju 'Państwo w Państwie'. Są ludzie obojętni, którzy czasami są, a czasami ich nie ma. Jednak mamy też grupę stałych bywalców, będących tutaj latami. Zatem nasuwa się pytanie - co jest lepszego, innego, bardziej wciągającego w MPC od innych for? Obserwując poczynania ludzi związanych z tą stroną, coraz częściej mam wrażenie, że tutaj toczy się zupełnie inne życie. Jest świat realny, przyjaciele, znajomi, rodzina. A później zaczyna się świat MPC. Widzę jak niektórzy ogromnie się angażują w pracę tutaj. Poświęcają swój czas, chęci. Wiele osób odkrywa nowe pasje, czy zawiera znajomości. Nie wiem jak Wy się na to zapatrujecie, ale według mnie takie miejsce spotkań w sieci to dobra sprawa. Kiedy zaczęłam użytkować to forum, prawdę mówiąc nie zachwyciło mnie niczym. I przez długi czas właśnie tak było. A cała magia tego miejsca zaczyna się 'od środka'. Małymi kroczkami poznaje się całą stronę, odnajduje działy, w których można się udzielać, czy rozwijać. Następnie dochodzą do tego rangi funkcyjne, chęć niesienia pomocy innym. Świetna sprawa. Nigdy nie stawiałam i stawiać nie będę internetu ponad życie realne, ale po upływie prawie półtora roku tutaj, ciężko byłoby mi to wszystko rzucić. Ot tak, z dnia na dzień. Niekiedy nachodziły mnie takie myśli, ale tylko na myślach się skończyło. :> Mimo tego, że wiele osób mnie nie trawi, ma jakieś 'ale', co do mojej osoby, to wiem, że są też tutaj ludzie, na których można polegać. A Wy? Jak się zapatrujecie na MPC? Co Was tutaj trzyma? Nie odbierajcie tego zbyt melancholijnie, czasami lubię sobie napisać, co mi na sercu leży. :>
    1 punkt
×
×
  • Dodaj nową pozycję...