Skocz do zawartości

avaterys BLOG!

  • wpis
    1
  • komentarzy
    22
  • wyświetleń
    1 375

Religia - warto wierzyć, a może nie? Dlaczego?

1 102 wyświetleń

Witam,

 

jest to pierwszy wpis na moim blogu, który będzie czysto przemyśleniowy. Będę upubliczniał moje zdanie na różne ciekawe tematy.

Na pierwszy ogień religia, czyli odwieczny temat sporów, kłótni a nawet wojen.

Dlaczego warto wierzyć, dlaczego nie? Co ja sądzę o religii? Dlaczego ludzie wierzą? - pytania można zadawać w nieskończoność, ja na część tych pytań odpowiem. ;)

Tym wpisem nie chcę nikogo urazić, jest to moje zdanie wypracowane na podstawie prawie rocznych, codziennych przemyśleń (najłatwiej się myśli przed snem na tego typu tematy, w łóżku, polecam), przeczytania masy artykułów (racjonalnych, nie napisanych przez księdzy, ani ateistów, normalnych ludzi, którzy badają kwestię religii od lat), rozmów, dyskusji z wieloma ludźmi.

 

Pierwsze, kluczowe pytanie - czy ja wierzę? Nie. Pomimo, że jestem wychowywany w rodzinie katolickiej, wszyscy członkowie rodziny wierzą w Boga ja nie. Ateistą się nigdy nie nazywam, bo ten termin dla mnie nie pasuje. Bardziej jestem skłonny nazywać się agnostykiem. Co to agnostyk? Cytując wikipedię: „Agnostycyzm - pogląd filozoficzny, według którego obecnie niemożliwe jest całkowite poznanie rzeczywistości. Czasami agnostycyzm oznacza tylko niemożliwość dowiedzenia się, czy Bóg lub bogowie istnieją, czy też nie.”

 

Głównie chodzi tutaj o drugie zdanie - nie tracę czasu na myślenie, wierzenie w bogów, tak samo nie myślę o tym co będzie po śmierci. Będzie, co będzie. Liczy się tu i teraz, to co tutaj robię, to, co po sobie zostawię, a nie gdy mnie już tutaj nie będzie.

 

Drugie pytanie, które samo się nasuwa - dlaczego nie wierzę? Temat rzeka, powodów jest masa. Na początek mały cytat z Epikura, greckiego filozofa, który wiele Wam wyjaśni: Czy Bóg chce zapobiegać złu, lecz nie może? Zatem nie jest wszechmocny. „Czy może, ale nie chce? Jest więc niemiłosierny. Czy może i chce? Skąd zatem zło? Czy nie może i nie chce? Dlaczego więc nazywać go Bogiem?”

Każdy myślący, inteligentny człowiek zrozumie ten cytat i przemyśli, tak myślę. ;)

Dla tych mniej myślących pomogę i dam moją, uproszczoną wersję tego, co zrozumiałem z tego cytatu. Chodzi o jedną rzecz - dlaczego na świecie jest zło? Skoro Bóg jest wszechwiedzący, wszechmogący, wszech-to i wszech-tamto dlaczego na świecie jest zło?

Dlaczego w momencie, kiedy piszę to zdanie, ktoś umiera, jakaś kobieta jest gwałcona a na Ukrainie seperatyści terroryści (o sytuacji na Ukrainie też będzie blog) właśnie zabijają ludzi? Dlaczego?

 

Kolejna sprawa - złe postrzeganie boga przez ludzi. Boga jak najbardziej można postrzegać jako jakąś postać kultową, ważną dla danego człowieka, ja też mogę jako mój przedmiot kultu ustalić sobie np. kapcia i do niego się modlić codziennie. Jeżeli mi pomaga to modlenie się do kapcia i psychicznie działa to na mnie motywująco - to jak najbardziej mogę to robić i do tego momentu religia jest bardzo dobra, ale gdy religią stara się zarażać innych ludzi na siłę, wpajać swoim dzieciom, że nie mają innego wyjścia tylko wierzyć, to takich ludzi powinno się spalić na stosie. To nie jest normalne.

 

Wspomniałem o rodzicach, rodzinach katolickich - kolejna sprawa, która absolutnie nie powinna mieć miejsca. W większości wypadków, a właściwie zawsze religia zależy od tego, gdzie się urodzimy, w jakiej rodzinie. Jeśli urodzimy się w Egipcie musimy być muzułmaninami, bo nie mamy innego wyjścia, jeśli urodzimy się w polskiej rodzinie prawdopodobnie statystyczny rodzic nie da dziecku/młodzieży w wieku +13 lat wyboru, czy chce wierzyć. Po prostu musisz wierzyć, musisz być bierzmowany, bo w takiej rodzinie się wychowałeś, a tak być nie może. Religia to jest sprawa indywidualna i pomimo, że taki trzynastolatek może jeszcze nie do końca ogarniać sprawy religii powinien podjąć już wtedy tę decyzję sam i w przyszłości ponosić tego konsekwencje, a nie na siłę targać go do kościoła, bo w takiej rodzinie jesteś. To jest po prostu idiotyzm. I nie, nie mówię tego dlatego, że sam jestem trzynastolatkiem, który nie ma innego wyjścia, bo mi rodzice dali wybór, ale wiem jak to wygląda z dyskusji, bo sporo z różnymi ludźmi dyskutuję, lubię to.

 

Co dalej? - kościoły, instytucje religijne. To jest całe siedlisko zła. Tak jak już wspominałem, dopóki człowiek wierzy w tego wymyślonego boga i modli się do niego - jak najbardziej może to robić, ale kościoły, instytucje religijne? Po co to? Średnio rozgarnięty dwunastolatek prędzej czy później będzie miał taką myśl: „Po co chodzić do kościoła w niedzielę i dawać na tacę? Przecież bóg jest wszędzie, mogę mu wszędzie podziękować za to co dla mnie robi, nie muszę iść do jakiejś zbudowanej katedry przez ludzi, nie muszę klęczeć, bo przecież bóg jest równy mnie, nie muszę przed nim klękać, poniżać się". I taki dwunastolatek ma rację. ;)

Brnijmy dalej, kościoły, a w szczególności inne instytucje religijne/powiązane z kościołem w większości są stworzone tylko po to by zarabiać. Taka jest prawda. Najśmieszniejsze jest to, że kościoły nie muszą się w pełni rozliczać ze swoich przychodów/datków wiernych, tak jak każda inna działalność gospodarcza. Dlaczego? Bo państwo się ich boi, bo są największą instytucją w kraju.

Tak samo Caritasy i inne - nikt nie kontroluje ich dochodów, nikt nie wymaga pełnego podatku dochodowego, to jest śmieszne.

Idąc tym tokiem myślenia wróżki też powinny nie być opodatkowane, bo sprzedają to samo co kościoły, niczym to się nie różni, oprócz tego, że wróżka przepowiada przyszłość, a kościół mówi jak żyć. I to i to robi pranie z mózgu ludziom.

Tutaj już nie chodzi o sam zysk tych kościołów, ale o to, że instytucje religijne robią mnóstwo szkód np. czynnie blokując dostep do aborcji i część zysków z kościołów powinna być przekazana na naprawianie tych wyrządzonych szkód.

Jeszcze doleję oliwy do ognia i powiem tak - to zło opisane powyżej, to mała część, kolejna sprawa to np. władza, manipulacja. Kościół za naszymi plecami manipuluje ludźmi, uzyskuje coraz większą władzę i jeszcze wiele, wiele innych powodów, że coś takiego nie powinno istnieć. Na początku zlikwidować to coś w Toruniu - wtajemniczeni wiedzą o co chodzi. ;)

 

Co na deser? - Wierzenia, zasady propagowane przez religie są tak nielogiczne i pełne bzdur, że to się w głowie nie mieści. Nie wyssałem tego zdania z palca, przestudiowałem całą Biblię i jest to bardziej nielogiczne niż "simusy kosimusy" w matematyce. Mało tego, te wierzenia, religie spowodowały ogromne spowolnienie rozwoju naszej cywilizacji. Gdyby nie trwające ponad 1000 lat średniowiecze bylibyśmy już na etapie kolonizowania innych planet.

Nadszedł czas na kolejny cytat z... samej Biblii, Ewangelii św. Łukasza:

 

„"Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach"

- Co to oznacza? Że wybór, czy chcemy wierzyć czy nie, to bzdura i przykrywka dla tego, że w rzeczywistości nie mamy wyboru. Opisane jest tutaj, że alo robisz to, co każe Ci Twój ukochany bóg, albo Cię zabije, trafisz do piekła gdzie czekają Cię wieczne gnębienie i tortury. Nieźle, co? ;)

 

Te fragementy Biblii czytane w kościołach to starannie wybrane fragmenty tak, aby Cię rozczulić, utwierdzić w wierze, kto nie czytał Biblii, a nie chce mu się czytać całej niech zajrzy na stronę: http://racjonalista.pl - dowie się ciekawych rzeczy. ;)

 

Wracając jeszcze na chwilkę do biblii - takiej niespójności czytając nie widziałem w żadnej innej książce. Na przemian są tam zasady "nie zabijaj", "nie cudzołóż", oraz "zabijaj niewierzących", "zabijaj cudzołożników" itd. ;)

 

Jeszcze więcej powodów dlaczego ja nie wierzę? To może taka ciekawostka: datowanie izotopem weglą jasno dowodzi, że te szczątki mają ponad 65 milionów lat. Bóg stworzył świat ponad 2000 lat temu. Czyli w końcu co jest prawdziwe? Naukowo potwierdzony fakt, że świat istniał już 65 milionów lat, czy wymysł, że to bóg stworzył to wszystko wokół nas. Ja jestem bardziej przychylny pierwszej teorii, Wy chyba również...

Tak samo dziwne dla mnie jest paplanie wyuczonych regułek w stylu "Ojcze nasz..." itd. Po co? Skoro Bóg stworzył nas na jego podobieństwo, to o wiele bardziej wartościowa byłaby zwyczajna rozmowa, własnymi słowami, to co czujemy, a nie paplanie wyuczonych regułek jak idioci. No bez jaj. Analogicznie, po co się spowiadać, przez pośrednika jakim jest ksiądz? No po co? Jeśli szczerze żałujemy jakiegoś czynu, to nie musimy mówić o tym obcej osobie w kościele, przy tym paplając wyuczoną tak samo regułkę, że szczerze żałuję. Prawda jest taka, że prawie nikt nie żałuje, idą, bo muszą, bo święta są, bo wypada, bo coś tam. Idiotyzm.

 

Młode pokolenie coraz bardziej odwraca się od kościoła - ostatnio raz jak byłem w tej świątyni wiernych (niestety...) o tym ksiądz mówił. I w połowie musiałem wyjść.

Z całym szacunkiem, ale ja się naprawdę nie dziwię, że młodzi odwracają się od kościoła. Nie, nie dlatego, że mają internet i czytają tam bzdury - drodzy rodzice, tylko dlatego, że potrafią myśleć i mają dostęp do informacji. Mają świeży umysł, otwarty na zmiany. Powodów odwrócenia się od kościoła jest masa, jak zresztą widzicie powyżej. Ci, którzy ślubowali życie w ubóstwie emanują bogactwem, ci, którzy mają służyć czują się panami, ci, którzy mają dawać przykład niby dają, tylko, że ten zły.

 

Podsumowując: religia to jeden z najgroszych wynalazków ludzkości, oczywiście moim, subiektywnym zdaniem. Przez setki lat właśnie w imię bogów przelano najwięcej krwi. Ja nie wierzę w siłę modlitwy, boga - gdyby działała, a bóg istniał świat wyglądałby inaczej. I tym akcentem kończę to moją długą wypowiedź. Mam nadzieję, że Wam się podobało i przemyślicie to, co napisałem. Nie musicie zmieniać swojego zdania do wiary, dlatego, że ja tak twierdzę - wręcz nie możecie. Musicie mieć własne zdanie, jeżeli wiesz, że tylko przez rodziców, przez przyzwyczajenie chodzisz do kościoła, nie czujesz się katolikiem - odpuść, miej swoje zdanie i bez względu na wszystko - nie trać czasu. ;)

 

Pozdrawiam,

Michał.



22 komentarzy


Rekomendowane komentarze

tl;dr

 

Warto i nie warto w zależności od kraju w którym się obecnie jest xD

 

Abstrahując już od spraw kościoła - i tak nie warto. Argumenty podane w blogu. ;)

Oczywiście to moje zdanie, wiara też ma swoje plusy - polecam VLOG Gimpera.

Link do komentarza

Świetny blog. Czekam na więcej z Twojej strony. ;)

 

Bardzo dziękuję za poparcie, na pewno coś więcej ode mnie będzie na ciekawe, psychologiczne tematy, bo właśnie takie tematy są najciekawsze.

Zapraszam również do dyskusji, napiszcie swoje zdanie na ten temat, poprzyjcie je argumentami, chętnie poczytam i odpowiem! ;)

Link do komentarza

Ja tam bierzmowany nie byłem i bardzo mi z tym dobrze.

Po komunii przestałem chodzić do kościoła i tyle.

Wszyscy płakali, że muszą chodzić i uczyć się jakiś modlitw czy innego gówna, a ja beka xD

Link do komentarza

Jak dla mnie to beznadziejny wpis. Przeczytałem już z czystej ciekawości kilkanaście takich blogów/artykułów i wszędzie jest to samo czyli pokazywanie że jest się wybitną jednostką w obecnym społeczeństwie. 

Momentami się z Tobą zgadzam bo faktycznie sytuacja w kościele jest u nas nie ciekawa, ale to jednak tylko momentami. 

We wielu religiach są różne absurdy, ale to nie znaczy że w każdej jest to samo, a Ty wrzucasz każdą z kolei po łebkach do worka. 

 

Twierdzisz że przestudiowałeś całą biblie? Wydaje mi się że coś takiego jest bezsensu. Siadasz przy biblii po to żeby znaleźć niezrozumiałe momenty dla Ciebie które potem interpretujesz w negatywny sposób, zamiast próbować zrozumieć to co jest tam napisane. 

Jestem w stanie się zgodzić z tym że katolicyzm jest przepełniony absurdami, aczkolwiek nie każda religia z jego odłamu opiera się na tym samym a Ty nawet o tym nie wspomnisz.  Po co zaczynać temat o którym się wie tak mało? 

Wystarczy spojrzeć na Holandię i tamtejszych protestantów, wszystko jest ładnie opodatkowane. 

Nie każda religia opiera się na tym samym czyli zmuszaniu do wierzenia itd. Wyżej wymieniłem protestantów bo to bardzo dobry przykład na to że religia nie musi wcale być absurdalna. Decydujesz przede wszystkim Ty bo chrzest jest tam bardzo późno, a zadaniem rodziców jest jedynie przekazanie Tobie swoich wartości, z którymi Ty zostaniesz w życiu i zadecydujesz. Poza tym oni potrafią dobrze interpretować biblię. Wystarczy że porozmawiasz z protestantem i Ci wyjaśni wszystkie "niejasności" w biblii. 

Nie chce mi się za bardzo rozpisywać, ale jesteś bardzo niedouczony i wypowiadasz się w tematach na które nie masz zupełnie pojęcia. Biblii to Ty w życiu w rękach nie miałeś, przecież wiadome jest że kościół ma istnieć bo religia katolicka opiera się na społeczności. 

 

 

 

naukowo potwierdzony fakt

Co z tego? Jesteś taki olśniony a wierzysz w to czego nie zobaczyłeś. 

 

Poza tym jeszcze jedno, o Caritasie proszę Cię nie wspominaj, nawet nie wiesz ile moich znajomych miało dzięki nim obiad w trudnych chwilach. 

 

Doucz się, a jeżeli masz prowadzić takiego bloga dalej to miej pojęcie w temacie, to o czym piszesz powie mi każdy "polski katolik". 

Link do komentarza
Oczywiście to moje zdanie, wiara też ma swoje plusy - polecam VLOG Gimpera.

 

Jeżeli piszesz mi o nim:

 

 

to ja podziękuję serdecznie xD

Link do komentarza

Jak dla mnie to beznadziejny wpis. Przeczytałem już z czystej ciekawości kilkanaście takich blogów/artykułów i wszędzie jest to samo czyli pokazywanie że jest się wybitną jednostką w obecnym społeczeństwie. 

Momentami się z Tobą zgadzam bo faktycznie sytuacja w kościele jest u nas nie ciekawa, ale to jednak tylko momentami. 

We wielu religiach są różne absurdy, ale to nie znaczy że w każdej jest to samo, a Ty wrzucasz każdą z kolei po łebkach do worka. 

 

Twierdzisz że przestudiowałeś całą biblie? Wydaje mi się że coś takiego jest bezsensu. Siadasz przy biblii po to żeby znaleźć niezrozumiałe momenty dla Ciebie które potem interpretujesz w negatywny sposób, zamiast próbować zrozumieć to co jest tam napisane. 

Jestem w stanie się zgodzić z tym że katolicyzm jest przepełniony absurdami, aczkolwiek nie każda religia z jego odłamu opiera się na tym samym a Ty nawet o tym nie wspomnisz.  Po co zaczynać temat o którym się wie tak mało? 

Wystarczy spojrzeć na Holandię i tamtejszych protestantów, wszystko jest ładnie opodatkowane. 

Nie każda religia opiera się na tym samym czyli zmuszaniu do wierzenia itd. Wyżej wymieniłem protestantów bo to bardzo dobry przykład na to że religia nie musi wcale być absurdalna. Decydujesz przede wszystkim Ty bo chrzest jest tam bardzo późno, a zadaniem rodziców jest jedynie przekazanie Tobie swoich wartości, z którymi Ty zostaniesz w życiu i zadecydujesz. Poza tym oni potrafią dobrze interpretować biblię. Wystarczy że porozmawiasz z protestantem i Ci wyjaśni wszystkie "niejasności" w biblii. 

Nie chce mi się za bardzo rozpisywać, ale jesteś bardzo niedouczony i wypowiadasz się w tematach na które nie masz zupełnie pojęcia. Biblii to Ty w życiu w rękach nie miałeś, przecież wiadome jest że kościół ma istnieć bo religia katolicka opiera się na społeczności. 

 

Co z tego? Jesteś taki olśniony a wierzysz w to czego nie zobaczyłeś. 

 

Poza tym jeszcze jedno, o Caritasie proszę Cię nie wspominaj, nawet nie wiesz ile moich znajomych miało dzięki nim obiad w trudnych chwilach. 

 

Doucz się, a jeżeli masz prowadzić takiego bloga dalej to miej pojęcie w temacie, to o czym piszesz powie mi każdy "polski katolik". 

 

Dzięki bardzo za odpowiedź, sensowna i na temat.

Powiem tak, źle nazwałem ten blog, cały ten wpis opiera się na wierze katolickiej, nie innych, ogólnie wszystkie religie to dla mnie zło, bo bóg po prostu nie istnieje, nie jest to udowodnione, że taka postać istnieje, dlatego dla mnie to jest absurd wierzyć w jakikchś bożków. Co nie zmienia faktu, że w innych religiach takich jak wspomniany protestantyzm wygląda to z pewnością lepiej. ;)

 

Pozdrawiam.

Link do komentarza

Blog powinien się nazywać "moja styczność z religią i zdanie na ten temat." 

W twoich wypowiedziach/zdaniach brakuje takich wyrażeń jak "uważam że" "według mnie" i tak dalej. 

Ten blog jest o wszystkim i o niczym właściwie, przez chwile mówisz o katolikach a potem zbaczasz na muzułmanów. Szkoda że nigdzie nie ma blogów obiektywnych, wszędzie jest tylko nienawiść. :) 

Link do komentarza

Blog powinien się nazywać "moja styczność z religią i zdanie na ten temat." 

W twoich wypowiedziach/zdaniach brakuje takich wyrażeń jak "uważam że" "według mnie" i tak dalej. 

Ten blog jest o wszystkim i o niczym właściwie, przez chwile mówisz o katolikach a potem zbaczasz na muzułmanów. Szkoda że nigdzie nie ma blogów obiektywnych, wszędzie jest tylko nienawiść. :)

Ponieważ to jest typowo ateistyczny ból dupy.

Link do komentarza

Blog powinien się nazywać "moja styczność z religią i zdanie na ten temat." 

W twoich wypowiedziach/zdaniach brakuje takich wyrażeń jak "uważam że" "według mnie" i tak dalej. 

Ten blog jest o wszystkim i o niczym właściwie, przez chwile mówisz o katolikach a potem zbaczasz na muzułmanów. Szkoda że nigdzie nie ma blogów obiektywnych, wszędzie jest tylko nienawiść. :)

 

No okey, zgadzam się, z tym że blogi zazwyczaj są wyrażaniem swojej opinii, a opinia, a przynajmniej tak mi się wydaję, może być wyłącznie obiektywna. 

Link do komentarza

Aha, czyli podsumowując dopóki nie zobaczysz to nie uwierzysz... Religia tak nie działa, z resztą po co się pokazywać jak za 2.000 lat znowu będą mówić, że Boga nie ma...

 

 

Naukowcy stwierdzili, że świat istniał już 65 miliardów lat temu.

 

Człowieku pominąłeś stary testament i stworzenie świata... Myślicie, że świat stworzono siedem dni ? Po pierwsze to ten jeden dzień to w rzeczywistości mogły być miliardy lat. Biblij nie bierze się dosłownie, bo jak dwoje facetów mogło zrobić dzieci ? Adam i Ewa mieli dwoje synów... Po drugie to ile tam mógł trwać dzień ?

 

 

 

Podsumowując: religia to jeden z najgroszych wynalazków ludzkości, oczywiście moim, subiektywnym zdaniem. Przez setki lat właśnie w imię bogów przelano najwięcej krwi. Ja nie wierzę w siłę modlitwy, boga - gdyby działała, a bóg istniał świat wyglądałby inaczej. I tym akcentem kończę to moją długą wypowiedź. Mam nadzieję, że Wam się podobało i przemyślicie to, co napisałem. Nie musicie zmieniać swojego zdania do wiary, dlatego, że ja tak twierdzę - wręcz nie możecie. Musicie mieć własne zdanie, jeżeli wiesz, że tylko przez rodziców, przez przyzwyczajenie chodzisz do kościoła, nie czujesz się katolikiem - odpuść, miej swoje zdanie i bez względu na wszystko - nie trać czasu.

 

 

Dokładnie - to musieli być jacyś... jak dochodzi do dekalogu czy czegoś to nie, bo ten Muzułmanin rzucił Pismem Świętym i należy go zabić...

 

 

Z resztą masz wolność, jak by ludzie zobaczyli Boga to od razu znaleźliby się wielcy fundatorzy, myślisz że chciałby tego, by wszyscy go zobaczyli i nagle dawali pieniądze potrzebującym ? Właśnie na tym NIE opiera się prawdziwa wiara... Prawdziwa jest wtedy, gdy wierzy, pomaga gdy Boga nie widzi. A no i wolność - 99% ludzkości, by miała przymus z wierzenia w Boga, a dlaczego ? Ponieważ między 70-100 latami życia a wiecznością jest do prawdy ogromna różnica.

Link do komentarza

Nie jestem wierzącym ,ale stawie się w roli "obrońcy" ,proszę podaj mi fragment w którym mówi się że ziemia została stworzona w 2000 lat ,poza tym z jakim księdzem rozmawiałeś że kazał ci trzymać się ścisłych zasad modlitwy ,bo ja np: kiedy o to pytałem , każdy jednogłosie mówił że najlepsza modlitwa jest taka ,która odmawia się własnymi słowami. Mówisz że kościół jako instytucja jest zła ,ale tutaj się nie zgodzę ,kiedy jesteś w pięknej świątyni wraz z innymi wiernymi któremu przewodzi jakaś osoba naprawdę podbudowuje twoje morale ,tutaj nie chodzi o boga ale człowieka i jego samopoczucie ,bo jak myślisz czy siedzenie samotnie ,w ubogim i brzydkim domu  modląc się do kapcia będzie równie rozwijające dla duszy? Każdy "moher: ma wtedy jakiś sens życia ,a tak to tylko czekałbym na śmierć. I jeszcze jedno ,wpajanie zasad od dziecka ,mówisz że to także zło ,ale tutaj również się nie zgodze ,dziecko tak czy inaczej nie wie co się w okół niego dzieje ,ale to jest nie ważne ,najważniejsze że są mu wpajane dobre zasady ,które zawsze będą lepsza od żadnych ,z doświadczenia wiem że takie coś uratowało nie jedną osobę przed samobójstwem (strach przed piekłem). Daj mi też przykłady gdzie caritas nie jest rozliczane podatkowo

Link do komentarza

A ja jestem osobą mocno wierzącą.Tak wiem nie mam na awatarze Jezusa ,nie mam jakiegoś cytatu z Bibli (ktorą nawiasem mówiąc nie przeczytałem ;p) ani obrazka jakiegoś świętego.Dlaczego?Bo uważam takie coś za zbędny i nieodpowiedni lans ;d Jestem uczniem szkoły katolickiej (katolickie podstawowka,gimbazjum teraz jestem w liceum - matura za pasem ;)), należę do wspólnoty a z 2 tygodnie temu byłem na pielgrzymie ;D

 

Dlaczego wierzę?Bo po prostu mam poczucie że ktoś nade mną jest.Możesz pomyśleć że jestem jakiś stuknięty ale ja po prostu to wiem.

 

Twoje pierwsze pytanie:

 

Dlaczego na swiecie jest zło?

Odpowiedź jest prosta.Zło jest formą testu.Nie, Bóg nie sprawdza w ten sposób czy my w niego wierzymy bo sam powiedziałeś że jest wszechwiedzący i dobrze to wie.Ten test jest dla nas.To my mamy sprawdzić czy my w niego tak naprawdę wierzymy.Owszem dość makabryczny ten test.Ale być może Bog okazuje w ten sposób miłosierdzie?

Pomyśl być może ten kto umarł sekundę temu mógł wywołać III WŚ?Teoretycznie jest to możliwe czyż nie?Rzecz jasna może to działać w drugą stronę.Może właśnie umarł lekarz, który mógł przeprowadzić rewolucję w medycynie i ocalić wiele istnień.Ale pomyśl może ten lekarz mógł uratować kogoś złego i sprowadzić na nas nieszczęście.Możliwe?Teoretycznie tak.Ale mógł też uratować wielu dobrych ludzi, jednak zastanówmy się gdyby ich uratował i kolejnych,kolejnych to co by się stało?Przeludnienie!

 

Czasami coś co wydaje się dobre jest złe tak samo i na odwrót...

 

gdy religią stara się zarażać innych ludzi na siłę, wpajać swoim dzieciom, że nie mają innego wyjścia tylko wierzyć, to takich ludzi powinno się spalić na stosie. To nie jest normalne

 

Nie raz miałem takie przypadki że ewangeliści ewangelizowali na siłę czego nie popieram.Też byłem kiedyś zmuszany do chodzenia do kościoła,więc w tym akurat się z tobą zgodzę :)

 

w większości są stworzone tylko po to by zarabiać

Bzdura,bzdura,bzdura.

 

Ja wiem że teraz gdy rzucimy słowo "proboszcz" to pierwsze skojarzenie jest taca,pieniądze i super bryka.Ale powiedz mi tylko tak szczerze czy widziałeś kiedyś księdza z super szybkim i najnowszym BMW?Ja przyznam szczerze że nie a znam dużo księży ;p

 

robią mnóstwo szkód np. czynnie blokując dostęp do aborcji

szkód blokując dostęp do aborcji? :O Właśnie dobrze robią!Sorry ale dla mnie zabijanie swojego dziecka jest nienormalne.Nie będę się na ten temat rozpisywał w każdym razie w wielkim skrócie - dla mnie aborcja to coś idiotycznego i moralnie niedopuszczalnego.

 

Kościół za naszymi plecami manipuluje ludźmi, uzyskuje coraz większą władzę i jeszcze wiele, wiele innych powodów, że coś takiego nie powinno istnieć

Tak jest sama Masoneria,homisie i pedofile! ;d Można wiedzieć skąd masz takie informacje?Pewnie z mediów w których teraz panuje moda na pojazd po katolikach ;p

 

Nie twierdzę że księża są idealni ale uważam że media celowo wyolbrzymiają/gadają głupoty bo Kościół jest im nie na rękę.Ogłaszasz się takim oświeconym a sam dajesz się manipulować byle Polsatowi - tyle w temacie ;p

 

Gdyby nie trwające ponad 1000 lat średniowiecze bylibyśmy już na etapie kolonizowania innych planet

 "Gdyby babcia miała wąsy to by była dziadkiem".

 

Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach"
- Co to oznacza? Że wybór, czy chcemy wierzyć czy nie, to bzdura i przykrywka dla tego, że w rzeczywistości nie mamy wyboru. Opisane jest tutaj, że albo robisz to, co każe Ci Twój ukochany bóg, albo Cię zabije, trafisz do piekła gdzie czekają Cię wieczne gnębienie i tortury.

 

Nie czytałem Biblii ale wiem jedno: Biblia to nie jest książeczka z cytatami dla "Dobrego katolika" tylko opowieść o tym jak Bóg (piszemy z dużej,nie wiem czy zrobiłeś to celowo czy nie mam nadzieję że nie ;d) stworzył świat oraz o jego synu, który oddał za nas życie.Poza tym wyrwałeś to z kontekstu oraz jak już ktoś tu wspomniał Bibli nie należy brać dosłownie ;p

 

Wracając jeszcze na chwilkę do biblii - takiej niespójności czytając nie widziałem w żadnej innej książce. Na przemian są tam zasady "nie zabijaj", "nie cudzołóż", oraz "zabijaj niewierzących", "zabijaj cudzołożników".

 

To o czym mówisz jest w Starym Testamencie a go przestrzegają przede wszystkim żydzi.Ich się o to pytaj.

Nie przypominam sobie aby Jezus nawoływał do zabijania niewierzących czy tez cudzołożników.Wydaje mi się zresztą że ocalił kobietę która cudzołożyła ("kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień" J 8,1-11)Tak więc porozmawiaj o tym z żydami ;p
 

Bóg stworzył świat ponad 2000 lat temu.

2000 lat temu to się Jezus urodził.
Przecież Bóg już był gdy żydzi wychodzili z Egiptu a to było znacznie wcześniej.Ponad to ktoś już tu powiedział że to co dla Boga było 7 dniami mogło być dla nas miliardami lat. 

 

Jeśli szczerze żałujemy jakiegoś czynu, to nie musimy mówić o tym obcej osobie w kościele, przy tym paplając wyuczoną tak samo regułkę, że szczerze żałuję.

 

Owszem ale pomyśl.Jesteś na dyskotece.Myślisz sobie "a wyspowiadam się" powiesz w myślach te swoje grzechy i co?Jesteś wyspowiadany?Ja nie chce takiej spowiedzi!W ogóle bym nie czuł skruchy i grzeszyłbym na całego bo myślałbym sobie że "a pogrzeszę teraz przecież i tak wyspowiadam się za chwile".

 

Do d**y taka spowiedź ;p

 

A tak moja spowiedź przynosi jakieś tam owoce, mogę porozmawiać z kimś o moich grzechach i nie muszę bać się że komuś opowie.No i jest tez plus bo będzie mi wstyd za grzechy i postaram się ich nie popełnić :)

 

Prawda jest taka, że prawie nikt nie żałuje

Nie wypowiadaj się za innych.Może tylko ty nie żałujesz a inni tak? ;d

 

Wyjdź sobie na dwór.Zobacz te wszystkie drzewa,chmury,zwierzęta i zwróć uwagę że to żyje w idealnej harmonii, jakby ktoś to wszystko zaplanował.Mamy dzień/noc,mamy deszcz/słońce,mamy ziemię/wodę.Zobacz funkcjonowanie łańcucha pokarmowego.Wszystko zostało zaplanowane!Ktoś musiał to stworzyć, to nie może być "dzieło przypadku" jak to twierdzą naukowcy, według których nagle z d**y powstała ziemia.Twierdzą że wszechświat nie ma początku ani nie ma końca.HALO!JAK COŚ MOŻE NIE MIEĆ POCZĄTKU ANI NIE MIEĆ KOŃCA???Przecież coś takiego nie może istnieć z naukowego punktu widzenia.Dlatego też uważam że wszechświat w tym nas ktoś strasznie potężny musiał stworzyć.

Link do komentarza
Bądź aktywny! Zaloguj się lub utwórz konto

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to proste!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
×
Okienko zamknie się za 5 sekund...