Normalnie cały dzień sobie jeżdżą po mojej zjebanej wiosce jbani rajdowcy, normalnie jakby była to już ich własna, prywatna miejscowość; nie wiem, kto im na to pozwolił, podobno zapłacili na gminie, więc wygląda na to, że wójt nie licząc się z tym, że mieszkają tu jeszcze inni ludzie im pozwolił urządzać sobie rajdy po centrum wcale nie małej miejscowości - ale na litość boską, do kurwy nędzy, przecież tu są jeszcze inni mieszkańcy, płacący podatki, dzieci, starcy, inni użytkownicy ruchu, jadący