Serdeczne pozdrowienia dla MPCforumowiczów.
MIJOSZI.
Pewnego razu na mpc, okryty nerwami i myślami zadająć sobie pytanie "o co w tym wszystkim chodzi?"..pisał "ostatniego" posta..i siedział
w towarzystwie swojego kolegi..
Mijoszi leżała w łóżku w 6tym miesiącu ciąży..a że było już późno to starała się usnąć
Jednak nie mogła..rozpłakała się, tuląc maskotkę dziobaka i zadręczała się myślami
- a może to ma się tak włąśnie skończyc..
- może on już mnie nie kocha
- może to ja coś nie tak robi