Cześć.
Po pierwsze chcę powiedzieć, że nie jestem żadnym jp itp.
Dziś z moim przyjacielem wyszedłem na dwór, była godzina 17. Zapowiadało się normalnie, mieliśmy pójść jeszcze z koleżanką, niestety nie było jej w domu.
Tylko bardziej chodzi mi o sytuację, która wydarzyła się, gdy z kumplem chodziliśmy po osiedlu. Dwa psy(psy nie policja) chodziły po ulicy, po trochę głupawym zachowaniu mogliśmy osadzić,że to młode psiaki.Kiedy zobaczyliśmy jak wbiegły w samochód(w bok samochodu)-nic im