Dopiero co zaczęły się beta testy Call of Duty: Vanguard, a już pojawili się cheaterzy. Nieuczciwi gracze psują zabawę innym już podczas testów.
Najnowsza odsłona Call of Duty jeszcze nawet nie zadebiutowała, a już zmaga się z plagą nieuczciwych graczy. Osoby biorące udział w otwartej becie gry narzekają na cheaterów i publikują w internecie filmiki, pokazujące jak oszuści psują zabawę innym. Na niektórych z nich widać, jak nieuczciwi użytkownicy korzystają między innymi z aimbota.
Ostatnie odsłony gier z serii Call of Duty już od dłuższego czasu zmagają się z falą cheaterów, uprzykrzających rozgrywkę innym graczom. W samym Call of Duty: Warzone zbanowano ponad 600 tysięcy oszustów, a gra pojawiła się przecież w marcu 2020 roku.
Activision w ostatnim czasie podjął zdecydowane działania w sprawie cheaterów. W nadchodzącym Call of Duty: Vanguard ma zastosować nowy system anti-cheat. Nowy program ma nakładać blokadę na sprzęt, tak by nie można było jej obejść. Deweloper już w becie miał blokować graczy, którzy uciekali się do nieuczciwych praktyk w Warzone. Jak widać, Activision podczas testów nie zastosował jednak nowego systemu zwalczania cheaterów.
Cheaterzy już w fazie testów to nie jest raczej nic, co by wróżyło dobrze na przyszłość. Warto dodać, że na oszustów nie trafiają tylko grający na komputerach. Tym razem skarżą się na nich również posiadacze innych platform.
Jedyną pocieszającą rzeczą może być fakt, że Activision postanowił przedłużyć otwarte testy. Grę można przetestować do 22 września do godziny 19:00 czasu polskiego.
Premiera Call of Duty: Vanguard planowana jest na 5 listopada 2021 roku. Ciekawe, czy tym razem Activision poradzi sobie z cheaterami.
Foto: Pixabay

Rekomendowane komentarze
Brak komentarzy do wyświetlenia