Udowodnij mi, że nie ma zmartwychwstania i cudów? Sam fakt, że ty w nie nie wierzysz, to nie oznacza, że ich nie ma ;d.
@Endymion_
Co ty (niewierzący) możesz o tym wiedzieć? Sugerujesz, że ci co nie wierzą są bardziej stabilni emocjonalnie? Jak dla mnie jest całkiem odwrotnie
Wiara to nie marzenia, domysły tylko coś na prawdę prawdziwego (Dla osoby, która wierzy). Ja nie muszę sobie Boga wymyślać, bo wiem, że jest.
@tsdek
Wracając do twoich postów z pierwszej strony:
Wierzysz w demony, które opętują ludzi, a w samego Boga nie? Nielogiczne
Ale kombinujesz tsdek ;d Zastanów się czy w końcu wierzysz, czy nie ;D
I jeszcze trochę o hitlerze, stalinie, chorobach, katastrofach (ktoś to wyżej wymienił):
Bóg dał człowiekowi wolną wolę i prawda jest taka, że wszelkie szkody/straty na tym świecie spowodowane są przez człowieka.
Według chrześcijaństwa śmierć to początek życia wiecznego, więc jakby nie patrzeć Ci co umierają, a żyli według własnej wiary dostępują czegoś niezmiernie dobrego, boskiego.
@Miszczu.
Ja to widzę inaczej
Brak dowodów = Nic mi nie udowodnicie.
Nie na wszystko jest odpowiedź.
To jest moje zdanie, moja religia .
Wy mi nic nie udowodnicie, a ja wam.
Tylko nie rozumiem ludzi, którzy obrażają resztę o odmiennym zdaniu (nie wymieniając z nicku tsdek-a i Czapaby - kultury panowie, w końcu prowadzimy kulturalną dyskusję )
@Miyoshi
Szacunku trochę do wiary innych.
Nie porównuj naszego Boga do jakiegoś potwora spaghetti.
Tyle ode mnie w temacie