Krótka relacja z mojej perspektywy
Na początku był lekki problem z zlokalizowaniem bagiety (makina) bo dworzec w poznaniu jest tak pojebany, ze poznan glowny to 3 rozne stacje. Nie minelo z 15 minut i juz sie widzielismy, wiec ruszylismy w strone hal targowych. W miedzyczasie zadzwonilem po endymiona zeby dawal juz na targi bo jestem. Ja oczywiscie nie mialem biletu i musialem sobie postac w kolejce. Doszedl endymion a wraz z nim pewien koles, nie wiedzialem kto to jest. Stoimy sobie w kolejce i ja sie pytam "gdzie jest pedał_cs", okazalo sie ze ten koles, to byl on, beka. Bilet jest, ok, idziemy, a nie, endymion wzial torbe z calym swoim zaopatrzeniem bo jest biedusem i nie mogl wziac sobie hotelu na dluzej i poszlismy do szatni, tam tez byla beka bo doszlismy do lady i czekamy na jakas obsluge a tam trzeba wchodzic samemu . Wreszcie targi, pawel jest troche nieogarniety bo cale zycie w kopalni wyngla i nie ogarnial jak sie wklada bilet i nie mogl wejsc Pierw odwiedzilismy tam kilka pawilonow, ogolnie chujnia, potem spotkanko z makinem i naiko i tam sie rozdzielilismy, chodzilismy itd. normalka. Na uwage zasluguje tutaj fakt, iz pewna mila firma postanowila udostepnic swoje systemu audio dla uczestnikow targow no i puszczalismy sobie z tych glosniczkow papieskie hity i barke live oraz niektore rapy i testowalismy uwage ludzi (100% ludzi nie zdalo testu gdy z glosnikow na maxa lecialy slowa "jan pawel drugi ~~" . Potem poszlismy na to spotkanko pod mtp cafe. Na targach ogolnie bylem ja, makin, naiko, endymion, doxx, seldek, skorpion, kierzek i pawel. Stale z nami chodzili tylko doxx i pawel, skorpiona potem gdzies zgubilismy. Bylo fajnie, pogadalismy sobie przy kawie, jebnelismy prawilną grupowa fote gdzie mialem ryj jakbym dzien przed wyjebal nosem naczepe kokainy. Nastepnie okolo 14 poszlismy odprowadzic pawla na dworzec bo musial juz jechac kopac wegiel. Nastepny kierunek malta i jedzonko, tam tez bylo spoko, dobre ciastka w subwayu sa. Na targach z takich "fejmow" widzielismy isamu i ctsg. Z fejmowym kieszkiem nawet nie mialem okazji zamienic kilku zdan bo zbili lape i poszli w chuj gdzies.
Krotko mowiac, motorniczy tramwaju w poznaniu to chuj i nie potrafi nim ruszac, bylo zajebiscie, naiko rozjebala nas w jakas gre a'la tekken (ja dostalem 2:1) klikajac wszystko co sie da i fartem, kurwa. Mam nadzieje ze jeszcze kiedys w przyszlosci ogarniemy troche wieksze spotkanie. Deklarowalo sie 999 osob, nie bylo nas nawet 10
ps. relacji nie ma, bo komu by sie chcialo napierdalac kilka godzin z kamera i potem to selekcjonowac i wycinac, przyjechalismy tam sie dobrze bawic a nie pokazywac komus, jak dobrze sie bawimy, trzeba bylo przyjechac
pozdro 600 na rejonie dla wszystkich co byli.