Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Wasze "opowieści" i kontakty o duchach, stworach itp. ¤o¤


Daevoo

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ja żem kiedyś ducha widział ! On latał i mówił '' aaaaa Joseito zakuwrw*e Ci w ryj '' uciekałem przed nim aż do lasu , tam w lesie zaczął mnie gonić niedźwiedź grizzly i kurfa ten duch , emocje jak na grzybach , biegne , biegne , popatrzyłem za siebie jeeeeb ze śkarpy w doł leciałem 30metrów , ale o dziwo wylądowałem na czterach łapach (pozycja pieska) duch zleciał za mną a grizzly zainteresował się rybka , ja biegne , biegne itd ... non stop biegne miałem w nogach 50m przebiegniete aż tu nagle DRUGI DUCH ! ! ! Ja taki zesrany w majtki spieprzam sprintem (9sekund 100metrów) to ja wkońcu przebiegam obok fryzjera , wziąłem spreszperja do włosów i zacząłem nakurwi*ć w te duchy z radością że je uduszę , a ja tępy zapomniałem że to są duchy kurfa i się rozmnożyły , BYLO ICH AŻ 4 ! ! ! , wkońcu się wkurwiłem wykonałem telefon do Atomówek , odebrała Bravurka i mówie ejjj bejbe ratuj , ona mówi już lecimy , ale Bajka sie bawiła pluszkami to ja sie kurfa wydzieram do słuchawki żeby leciała i podniosła tą dupe , wkoncu podniosla i przyleciała !!! Pan narrator powiedział ''Oto Bujka , Bajka i Bravurka które walczą ze złem i występkiem !'' to ja morda uśmiechnieta ze jestem uratowany a tu te duchy jebły z szarży w atomóweczki i padły , pobiegłem po redbulla , dałem im sie napić a one nic , nie wstają (red bull nie działa ! ! ! ) to myśle do kogo zadzownić to dzwonie do Odlotowych Agentek , odebrala Alex i mowi ze sie rucha z Shrekiem to ja mówie pierdol shreka wsiadaj na osła i przyjeżdzaj to ona wsiadła i przyjechałą ! ! ! Umpa Umpa jaki ja uradowany , przebiegałem własnie przez rondo Donalda Tuska aż tu nagle wjechał TuskoBus ! Przypierdoił i duchy i mnie uratował i tu napis na drzwie się pojawił '' To wszystko wina Tuska '' No to na tyle moich przygód z duchami , Piss joł.

Nie wiem co bierzesz ale przychamuj.

 

dzisiaj ide ulicom opony asfald drom, jak pingwiny w drzewo przyjebiom na zawał umierom ej. duchy duchy one głupie pempuchy.

vip.png

Maksymalnie maksymalny, LewyReus.

Opublikowano

@Emgenus

To nie są brednie. Przeżyłeś to kiedyś? Nie wiesz jak wyglądają kontakty z duchami, oprócz gównianych historyjek poza mpc, z których większość jest nie prawdziwa, i przebajerowana.

@up

To musi być prawdą, dlaczego?

Dawniej mieliśmy szafkę na nawiasach przyczepioną do ściany (nie jest możliwe, aby ją zdjąć bez ogromnej siły, bo ją podnosi się do góry, a nie, że jak chcesz) i ja leżałam, bo akurat oglądaliśmy, późna godzina. i ta szafka z takim chukiem spadła, bo ktoś ją podniósł do góry. nagle moja babcia zbiegła z góry, bo akurat napity artek wrócił i mówi, że wziął tabletki i, że chyba nie żyje. całe ręce spodnie, etc miał w krwi i wybitą szybe. wezwaliśmy pogotowie i ledwo go uratowali.

Pierdolenie w bambus, takie bajki możesz komuś innemu pisać.

Opublikowano

Szkoda, że większość z was ma bekę tutaj. Chętnie bym poczytał o czymś ciekawy... A u mnie z duchami.. Raz coś pukało w okno, okazało się, że to znajomi w nocy się nudzą, mieszkam na parterze. Tyle moich duchów.

2009 - słyszysz mnie?

Opublikowano

Wykopowa noc coolstory

http://www.wykop.pl/link/1591685/i-wykopowa-noc-coolstory/

Przykład:

 

Moja historia przez którą mi do dziś głupio. Może długa ale na koniec niespodziewane zakończenie.

 

Z dwa lata temu pewna firma cukiernicza zmieniła opakowania swoich ciastek XXX z rozrywanych normalnie jak to ciastka, na zalepiane u góry taką taśmą. Można je dzięki temu było otwierać a potem z powrotem zalepiać. Nie wiedziałem o tym i pewnego razu patrzę do szafki a tam te ciacha. Otwieram starym sposobem i widzę, że na oko 3 ciastek brakuje. Wziąłem paczkę na wagę i faktycznie - miało być - dajmy na to 150g, waga wskazywała na 120g. Oburzyłem się, porobiłem zdjęcia niepełnego opakowania i wagi wskazującej braki i wysłałem reklamację do producenta. Po ok tygodniu przyszedł mail, że przepraszają i proszą o podanie adresu. Podałem, przyjechał kurier z kartonem słodyczy tej firmy - kilka opakowań ciastek, jakieś wafelki i czekolady, oraz list - "szanowny panie dziękujemy za zgłoszenie, przeanalizowaliśmy cały cykl produkcyjny na podstawie podanego przez pana numeru seryjnego i z naszych danych wynika, że w procesie produkcyjnym nie nastąpił błąd, a brak ciastek w pana opakowaniu może oznaczać, że w dalszym etapie dystrybucji ktoś z dostawców te ciastka wyjął z opakowania". Pokazałem zadowolony siostrze, że słodycze za free dostałem bo w ciastach XXX które ostatnio mieliśmy w domu brakowało paru ciastek. Na co siostra, że wszystkie ciastka przecież były, sama otworzyła jako pierwsza to nowe opakowanie, zjadła kilka i z powrotem zalepiła tą nową taśmą o_O





Jest co poczytać :)

76561198001815076.png
Opublikowano

W ogóle ciężko w to uwierzyć no ale jeśli wierząc w opowieść mojej babci to w wasze też musze.


W mojej rodzinie dawno temu żyło sobie małżeństwo, mieli 2 dzieci. Ojciec był początkującym alkoholikiem, a jego matka zmarła kilka miesięcy przed tymi wydarzeniami. Babcia opowiadała mi, że pewnego razu jak nie mógł spać, leżał i myślał i przyszła do niego jego matka. Stała nad łóżkiem a on był tak wryty, że nie wiedział co zrobić. Nagle znikła, obudził żone i jej to opowiedział ale ona nie chciała mu wierzyć, myślała, że znowu się upił i gada bzdury. No ale mogła by nie uwierzyć gdyby nie to co stało się potem. Ktoś zadzwonił do drzwi, poszedł otworzył i zobaczył swoją matkę,
zemdlał i upadł, a nie był to jakiś chłopek ważący z 60 kilo tylko rosły
mężczyzna więc narobił takiego hałasu, że jego żona się obudziła
zobaczyła, że go nie ma no i jak się domyślacie znalazła go na podłodze w
korytarzu.



x4Ctt7j.png

LONG.LIVE.A$AP !

 
Opublikowano

Kiedyś byłem sobie na parkingu i remontowali most ,który był za mną. Ja czekałem na kolege aż wyjdzie z bramy i taka pani z wózkiem (Młoda) do mnie podeszła i zapytała sie czy mozna przejsc przez ten most. Szybko odpowiedziałem że nie i odwróciłem się aby upewnic sie czy nadal jest remontowany. Most był remontowany wiec znowu chciałem sie na nią popatrzec a jej tam nie było. Wyszedłem troche na chodnik i tam też jej nie było nie słyszałem żadnego dzwieku drzwi,drzwi samochodu poprostu nic. Jakby zapadła się pod ziemie. Większosc osób mi w to nie wierzyła ,ale ja wiem co widziałem.

Opublikowano

Wiecie co jest ciekawsze od ducha? Szeptucha :D Daleka krewna mojej mamy byla szptucha, umierala 2tyg. A kiedy juz konczyla umierac zaczela sie drzec jak obierana ze skory :P Byl tez taki dziadek, ktory co noc chodzil po drogach bez celu ... I pewnego dnia poszedl do takiej starej babki, moja mama to zobaczyla i powiedziala ze jakis facet polazl do tamtej pani. Wszyscy mysleli ze poszedl krasc drewno... Widzieli jak on wracal... Pobiegli do niego do domu i zapukali... No a facet otworzyl drzwi ktore byly zamkniete kluczem i ukazal sie w pidzamie ... Mama mowila ze na drugi dzien okazalo sie ze ta pani umarla. Co bylo dziwne, facet nie mial czasu zeby przebrac sie w pidzame po tym jak wrocil. Poszli za nim niemalze natychmiast :P

61093c6efb.png

 

Opublikowano

Szymcio, to nie jest fake.
Po co bym tak się rozpisywała, aby co nabić 1 posta ? Nie. Opowiedziałam tutaj swoją historie, a przede wszystkim PRAWDZIWĄ.

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Miałem kilka styczności z demonami (głównie w snach) oraz duchami (trzaskające garni, tłuczące się talerze, ściąganie kołdry czy przewracanie drewna przy piecu)

Duch ma to do siebie, że jak nie chce żebyście się go bali to się bać nie będziecie. Z demonami to inna sprawa... do dzisiaj mam z nimi koszmari, przedstawiały się swoimi imionami i pokazywały mi rzeczy, których nigdy niechciałbym widzieć. Miałem okres 2 lata temu, że nie mogłem wejść do Kościoła po opłatki bo mi się cofało. Wszystko zaczęło się po śmierci bliskiego przyjaciela. Chcecie czytać więcej na ten temat to piszcie pod moim postem.

hisagi11.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...