Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[Akcja chartytatywna]Pomoc Justynie Piotrowskiej


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano


Jeden z zasłużonych bronies
polskiego fandomu zwraca się do
Was z prośbą o pomoc w bardzo
pilnej sprawie - jedna z jego
znajomych jest bardzo ciężko chora
i pilnie potrzebuje kosztownej
operacji. Jeżeli sam nie masz
możliwości pomóc, poinformuj o
tym innych, w końcu społeczność
fanów MLP nie raz pokazała, że
potrafi pomagać.


Jest to niezwykle
radosna, energiczna i wspaniała
osoba. Miała duży wpływ na to,
kim jestem teraz. Od 2005 roku
jesteśmy również sąsiadami.
Byłem na jej ślubie, widziałem, jak
jej córka Blanka rośnie.

Justyna cierpi na tętnicze
nadciśnienie płuc. Jest to
niezwykle ciężka choroba, która
nieleczona prowadzi do śmierci. By
móc z nią walczyć, konieczny jest
przeszczep płuc, który w obecnym
stanie Justyny musi zostać
wykonany NATYCHMIAST. Jedyną
jej szansą jest droga operacja w
Wiedniu, której koszt wynosi 150
tysięcy euro.
Nie wiek jak wy, ale ja nie
mógłbym sobie wyobrazić większej
tragedii, jak śmierć osoby, która
całe życie poświęciła pomaganiu
innym (Justyna od 19 lat prowadzi
drużynę, angażowała się w
harcerstwie od dzieciństwa) w
wieku zaledwie 34 lat. Nie
wyobrażam sobie również, by
kilkuletnie dziecko, które widuję
czasem na naszej klatce, zostanie
bez matki. Justyna będąc dzieckiem
straciła swojego ojca, co powoduje,
że tym bardziej nie mogę sobie
wyobrazić, by teraz miała zostawić
swoją córkę.

Jeśli
choć jedna osoba po przeczytaniu
tego posta postanowi coś zrobić,
wpłacić jakieś pieniądze, przesłać
informację dalej, będę szczęśliwy i
dalej skłonny wierzyć, że bronies
to naprawdę niesamowici ludzie.
Jak można pomóc?
plucadlajustyny.pl - na tej stronie
(powstała niedawno) znajduje się
informacja na temat przelewu, jaki
można wykonać. To też jest
świetny sposób, by wysłać to dalej
innym. Dla osób, które nie klikają
w podejrzane linki, informacja
wprost.
Nr rachunku dla Justyny:
51 1240 1994 1111 0010 5166
3028
Fundacja Świat z Uśmiechem
ul. Kopernika 6
56-400 Oleśnica
z dopiskiem „Justyna
Piotrowska”
Dla wpłat z zagranicySWIFT:
PKOPPLPW
nr rachunku 51 1240 1994 1111
0010 5166 3028
Prezes Fundacji - Agnieszka
Grażyńska
tel. 605447234
e-mail: [email protected]
Jeszcze raz proszę, pomóżcie, w
miarę swoich możliwości.

blyat

 

 

Opublikowano

Pomoc pomocą, ale już widze jak banda poniaczy zbierze 600 tyś zł.

 

Jak gość chce jej pomóc to niech zgłosi się do jakiejś fundacji.

Opublikowano

nie wiesz co polscy bronies już osiągneli...

to nie jest temat do dyskusji.

a do czego jest temat? bo chyba nie do reklamy...

 

@Top

 

Nikt chyba nie weźmie na poważnie i nie będzie dotować jakiejś pega sisters X DDD

Jak chcesz żeby ktokolwiek się tym jakoś zainteresował to napisz to lakonicznie,

bo to co jest teraz to... słabo to widzę. Może ktoś się zainteresuje.

Opublikowano

@up

Boże ludzie -,-

Jesteście totalnymi tępakami bez serca. To że ktoś jest bronym, nie zmienia faktu że trzeba pomagać.

Wystarczy napisać jak dordo21, a nie jakieś "rzal nie bd jakims kucom pomagac"

graphic.png

 

 

Opublikowano

@up dokładnie, jeśli nie możesz pomóc nie obrażaj w.w osób/osoby.

 

http://derpy.me/x6fAK (oryginalny temat)

 

Cytat

P.S. Jeśli zamierzasz napisać "nie znam jej, nie pomogę", bądź też w inny sposób dyskutować na temat sensu pomocy, grzeszkach fandomu itd. proszę Cię z całego serca - nie w tym temacie, dobrze?

blyat

 

 

Opublikowano

Pomoc pomocą, ale już widze jak banda poniaczy zbierze 600 tyś zł.

 

Jak gość chce jej pomóc to niech zgłosi się do jakiejś fundacji.

Zav, serio, zdziwiłbyś się ile pozytywnych, pomocnych ludzi siedzi w tym fandomie :)

 

TOPIC

Gdybym miał, to bym chętnie wpłacił :)

 

Do autora

Napisz to na forach MLP, jak chcesz linki to wal na PW :)

1374788544-U921656.png

Opublikowano

Ludzie są tacy okrutni, idź wytnij sobie płuco, i nikt ci nie będzie pomagał i powiem

 

Oby szybko zdechł.

 

Gby będziesz pomagał, inni będą pomagać tobie.

 

Powiem ci tyle Spierdalaj.



wiadomosci.wp.pl/martykul.html?kat=59154&wid=15755370


plucadlajustyny.pl/?lang=pl

Przypominamy o maratonie Zumby w środę, 26 czerwca 2013 w SP nr 1 w Oławie. Bądźmy tam
wszyscy i pokażmy, że jesteśmy z Justyną! Poniżej plakat ze szczegółami tego wydarzenia:

2 linki dla niedowiarków i Inf. o maratonie, zapraszam będe tam.

blyat

 

 

Opublikowano

Często pomagam takim ludziom, ale bez obrazy

to mi troszkę śmierdzi podpuchą.

Tak ABSOLUTNA tragedia i zagłada dla wszystkich bliskich...

650311402782440296730.jpeg

Mój PC:

 

CPU: I5 2500k I GPU: Sapphire HD7950 Vapor-X I PSU: be quiet! L8 CM 630W I MOBO: MSI Z77A G43 I RAM: Patriot 2x4GB 1600MHz I CASE: Fractal za 400zł NW

 

 

 

Opublikowano

 

Jeden z zasłużonych bronies

polskiego fandomu zwraca się do

Was z prośbą o pomoc w bardzo

pilnej sprawie - jedna z jego

znajomych jest bardzo ciężko chora

i pilnie potrzebuje kosztownej

operacji. Jeżeli sam nie masz

możliwości pomóc, poinformuj o

tym innych, w końcu społeczność

fanów MLP nie raz pokazała, że

potrafi pomagać.

Jest to niezwykle

radosna, energiczna i wspaniała

osoba. Miała duży wpływ na to,

kim jestem teraz. Od 2005 roku

jesteśmy również sąsiadami.

Byłem na jej ślubie, widziałem, jak

jej córka Blanka rośnie.

 

Justyna cierpi na tętnicze

nadciśnienie płuc. Jest to

niezwykle ciężka choroba, która

nieleczona prowadzi do śmierci. By

móc z nią walczyć, konieczny jest

przeszczep płuc, który w obecnym

stanie Justyny musi zostać

wykonany NATYCHMIAST. Jedyną

jej szansą jest droga operacja w

Wiedniu, której koszt wynosi 150

tysięcy euro.

Nie wiek jak wy, ale ja nie

mógłbym sobie wyobrazić większej

tragedii, jak śmierć osoby, która

całe życie poświęciła pomaganiu

innym (Justyna od 19 lat prowadzi

drużynę, angażowała się w

harcerstwie od dzieciństwa) w

wieku zaledwie 34 lat. Nie

wyobrażam sobie również, by

kilkuletnie dziecko, które widuję

czasem na naszej klatce, zostanie

bez matki. Justyna będąc dzieckiem

straciła swojego ojca, co powoduje,

że tym bardziej nie mogę sobie

wyobrazić, by teraz miała zostawić

swoją córkę.

Jeśli

choć jedna osoba po przeczytaniu

tego posta postanowi coś zrobić,

wpłacić jakieś pieniądze, przesłać

informację dalej, będę szczęśliwy i

dalej skłonny wierzyć, że bronies

to naprawdę niesamowici ludzie.

Jak można pomóc?

plucadlajustyny.pl - na tej stronie

(powstała niedawno) znajduje się

informacja na temat przelewu, jaki

można wykonać. To też jest

świetny sposób, by wysłać to dalej

innym. Dla osób, które nie klikają

w podejrzane linki, informacja

wprost.

Nr rachunku dla Justyny:

51 1240 1994 1111 0010 5166

3028

Fundacja Świat z Uśmiechem

ul. Kopernika 6

56-400 Oleśnica

z dopiskiem „Justyna

Piotrowska”

Dla wpłat z zagranicySWIFT:

PKOPPLPW

nr rachunku 51 1240 1994 1111

0010 5166 3028

Prezes Fundacji - Agnieszka

Grażyńska

tel. 605447234

e-mail: [email protected]

Jeszcze raz proszę, pomóżcie, w

miarę swoich możliwości.

 

 

W Imie przyjazni! (beka)

 

 

 

 

Ciekawy jestem co zrobia z reszta pieniedzy ... pewnie naciaganie jakies ...

61093c6efb.png

 

Opublikowano

Nie chcę nic mówić, ale na takich forach jak MPC... W takich sytuacjach tylko głupiej nienawiści i szykan można się spodziewać.

 

Mimo iż nie oglądam kucyków, to z chęcią bym pomógł gdybym mógł. Tak to tylko słowa mogę napisać, które nic nie znaczą.

Opublikowano

Justyna Piotrowska walczy o życie. Potrzebuje 600 tys. złotych na operacjęSobota, 22 czerwca 2013, źródło:WP.PLwp_logo.gifr,id,d14zMjA7dV5odHRwOi8vaS53cC5wbC9hL2Yfot.Facebook

Pani Justyna Piotrowska ma 34 lata, od 19 prowadzi harcerską drużynę. Od dziecka pomagała innym – zgodnie z harcerskimi ideałami. Dziś sama potrzebuje pomocy. Przez dwa lata lekarze nieudolnie próbowali zdiagnozować jej chorobę. Dziś niezbędny jest przeszczep płuc. Na operację w Wiedniu potrzeba 600 tys. zł, a w akcję zbierania pieniędzy włącza się coraz więcej osób. Czasu do operacji jednak coraz mniej.

 

 

Pani Justyna była bardzo szczęśliwą osobą. Jej największą pasją była praca z młodzieżą, którą realizowała poprzez pracę z harcerzami. W roku 2007 wszystko się zmieniło. Pani Justyna urodziła zdrową córeczkę. Jej radość była ogromna, jednak ona sama zaczęła podupadać na zdrowiu. Winny pogarszającego się stanu zdrowia był najprawdopodobniej ciężki poród, który wywołał chorobą nazywaną tętniczym nadciśnieniem płucnym.

 

Wiedza na temat choroby wśród lekarzy była jednak znikoma, dlatego przez ponad 2,5 roku Pani Justyna tułała się po szpitalach i prywatnych gabinetach. Żaden z lekarzy nie stwierdzał nieprawidłowości, jednak pacjentka czuła się coraz gorzej. Głównym zaleceniem lekarzy było więcej ruchu i pójście do psychiatry, bo rzekomo wymyślała sobie chorobę.

 

Dziś tę mobilizację do wysiłku fizycznego, a tak zalecaną przez lekarzy, może przypłacić życiem. "Zostałam zdiagnozowana dwa i pół roku za późno, chore płuca zniszczyły serce, które w dodatku wykańczałam regularnie wysiłkiem fizycznym zabronionym w mojej chorobie, a zalecanym stale przez nieświadomych lekarze" – wyjaśnia w swoim liście otwartym pani Justyna.

 

Proces leczenia jest bardzo uciążliwy i kosztowny. Pani Justyna stale odwiedzała kliniki we Wrocławiu, Warszawie i Otwocku. Stan jej zdrowia systematycznie się pogarszał, jednak ona nadal pracowała z młodzieżą, choć spotkania harcerzy musiała już docierać samochodem. Dziś leczenie nie przynosi już żadnych efektów, bo leki bardzo wyniszczyły organizm harcerki.

 

Oprócz tętniczego nadciśnienia płucnego, u kobiety pojawiło się kolejne schorzenie – wodobrzusze. To choroba polegająca na gromadzeniu się w jamie brzusznej płynów, które mechanicznie trzeba odciągnąć z organizmu co kilka dni. Skutkiem tego pacjentka niemal cały czas musi leżeć w szpitalu. O samodzielnym poruszaniu, a tym bardziej pracy zawodowej póki co nie ma mowy. Jednak pani Justyna wierzy, że uda się zebrać pieniądze - 600 tys. złotych na przeprowadzenie przeszczepu płuc. Dziś stale podłączona jest do pompy, która tłoczy do jej płuc substancję, która ułatwia rozpycha sklejone żyły i ułatwia przepływ krwi.

 

Jest nadzieja

 

Choroba wyniszcza kolejne organy. Chora potrzebuje szybkiego przeszczepu płuc. Okazało się, że dawcami mogą być jej mama i siostra.

 

- Moja walka o przeszczep płuc w Polsce to scenariusz na film o trwającej lata bezduszności, niekompetencji i rozpaczy bez szans na szczęśliwe zakończenie. Niedawno, po kolejnym pogorszeniu się stanu zdrowia, moi lekarze napisali do kliniki w Wiedniu. Odpowiedź byłą błyskawiczna. Chcą mnie tam widzieć natychmiast. Zaproponowali mi rodzinny przeszczep płuc. Po raz pierwszy od dawna pojawiła się w moim sercu nadzieja – mówi pani Justyna.

 

Podobno to nadzieja umiera ostatnia, jednak bezlitosne przepisy odbierają wiarę pani Justynie w szczęśliwe zakończenie. Okazało się bowiem, że Polska, jako jeden z niewielu krajów w Europie nie podpisała umowy z Eurotransplantem, która dałaby swoim obywatelom szanse na przeszczepy w całej Europie.

 

To oznacza, że Narodowy Funduszy Zdrowia nie sfinansuje kosztów leczenia pani Justyny. Jej życie jest więc warte 150 tys. euro, czyli ok. 600 tys. złotych. To kwota, której potrzebująca nie jest w stanie sobie nawet wyobrazić. Jej rodzina i przyjaciele wierzą jednak, że uda się zebrać niezbędne pieniądze. Czasu jest coraz mniej. Jeśli ma dojść do operacji, to decyzja o jej podjęciu musi zapaść do 1 lipca.

 

- Mój lekarz nie pozostawia mi złudzeń, już nie mam czasu. Moi harcerze powiedzieli „druhno, zrobimy akcję, my nie damy rady?” - ale oni nie zdają sobie sprawy, o jak gigantyczną kwotę chodzi – mówi ze smutkiem Pani Justyna.

 

Wszystkich, którzy chcieliby się włączyć w akcję niesienia pomocy Pani Justynie zachęcamy do choćby drobnego finansowego wsparcia. Fundacja Świat z Uśmiechem uruchomiła specjalne konto dla Pani Justyny. Pieniądze zbierane są również na festynach, licytacjach i w szkołach. Operacja da jej szansę na powrót do normalnego życia.

 

Więcej informacji: na facebooku

 

oraz

 

na stronie: plucadlajustyny.pl

blyat

 

 

Opublikowano

Raczej pomocy dla niej to szukać nie tutaj, bo tylko ułamek z forum wpłaci i tak byle co.

650311402782440296730.jpeg

Mój PC:

 

CPU: I5 2500k I GPU: Sapphire HD7950 Vapor-X I PSU: be quiet! L8 CM 630W I MOBO: MSI Z77A G43 I RAM: Patriot 2x4GB 1600MHz I CASE: Fractal za 400zł NW

 

 

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...