Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Wasze życie zagranicą.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Cześć. Nazywam się Michał i założyłem ten temat ponieważ przeglądając prawie połowę "pozostałych" tematów nie natknąłem się na coś podobnego do tego co chciałbym stworzyć. Cóż , myślę że wielu z Was wyjechała z kraju zagranicę i musi im się powodzić. Wzloty , upadki , doświadczenia , opis kultury , ludzi , różnice między Polakami a innymi mieszkańcami , ciekawostki , powód wyjazdu i ocena . Faktycznie można sobie przecież wpisać w Google dany kraj i poczytać ale czy nie byłoby ciekawiej podzieleniem się własnymi doświadczeniami i z innymi ? A nóż damy do zrozumienia komuś kto zastanawia się nad ucieczką z Polski ale nie wie czy to jest opłacalne lub czy nie będzie gorzej niż jest teraz.


Więc zepnijmy się i opiszmy trochę o swoich nowych , mam nadzieję lepszych miejscach zamieszkania. ;)





Począwszy od swojego powodu. Wcześniej mieszkałem w Szklarskiej Porębie na Dolnym Śląsku. Uczęszczałem do szkoły sportowej przez siedem lat , kierunek Biathlon. Wyjechałem zaraz pod koniec wakacji przed rozpoczęciem 3 klasy liceum. Pewnie zastanawiałoby was dlaczego nie doszedłem do końca. Cóż nie ukrywam że miałem problemy z nauką. Przez 3 lata za każdym razem zagrożenia z matematyki , j.niemieckiego , fizyki. Miałem tego wszystkiego potąd. Mogę się przyznać że inteligencją ogromną nie świecę a zapałem do nauki tym bardziej i miałem że tak brzydko się wyrażę wy**bane. Dlatego skorzystałem z okazji że moja mama z ojczymem mieszkają w Holandii i wyjechałem.




Początek był ciężki. Szkoła językowa wydawała się fajna na początku ale z czasem było coraz ciężej. Mentor stoi i mówi do Nas ( mnie i innych zagranicznych) cały czas po Holendersku a nikt go nie rozumie. Jest co coś podobnego do metody Callana. Ktoś mówi do Was w innym języku tyle razy dopóki nie odpowiecie mu tak żeby wszyscy zrozumieli. W klasie miałem dużo uczniów z Somalii , Afganistanu , Chin czy Japonii ale trafił się na szczęście ktoś z Rosji. Niestety Polakiem byłem tam tylko ja ale to może i dobrze bo mogłem się skupić na nauce ;) No dobra rok jakoś przeleciał w tej szkole. Potem musiałem zmienić językową bo poprzednia była do 18-tego roku życia. Zmieniłem szkołę , poznałem nowych ludzi z różnych krajów i kontynuowałem nauczanie. Szczerze mówiąc nie było ciężko. Poniedziałek , wtorek i środa szkoła a czwartek i piątek staż więc jak widać cały czas kontakt z językiem holenderskim był. Motywacją do nauczania , szybkiego nauczania języka było szybkie zdobycie później pracy , poznawanie holendrów no i oczywiście Holenderskie dziewczyny. Niesamowita sprawa , wchodzicie do pociągu czy autobusu a tam pełno pięknych blondynek z niebieskimi oczami , czy brunetki z piwnymi lub zielonymi. Szczerze mówiąc Holenderki śmiało rywalizują z Polskimi dziewczętami.



Jak już wiadomo Holandia jest bardzo przyjaznym krajem a co za tym idzie rasizm to jest nieznane im słowo. Każdy jest na równi z każdym i nie ma tu wyśmiewania lub wytykania palcami bo ktoś ma inny kolor skóry czy inny styl życia.



Jedną z najbardziej wyróżniających rzeczy w Holandii są rowery. Ogromna ilość rowerzystów dojeżdżających do szkoły , pracy lub nawet dla samego sportu. Ale to jest coś niesamowitego gdy na przykład w wakacje idąc sobie przez miasto , przed Waszymi oczami przejeżdża tysiące rowerzystów. Problemem jest jednak zdawanie na prawo jazdy. Niestety jak chce się zdawać to bardzo ważna jest tutaj ostrożność , wyjątkowa ostrożność bo przy każdej drodze są wybudowane ścieżki rowerowe i wtedy trzeba niesamowicie się skupić na jeździe.




Kultura tutaj nie różni się zbytnio z Polską. Wszystko jest do siebie bardzo podobne aczkolwiek nie ma tutaj aż tak dużo ludzi która chodzi do kościoła na przykład. Każdy żyje spokojnie i potulnie i stara się dążyć do swoich postawionych wcześniej celów. Często są organizowane imprezy gdzie grają znane holenderskie gwiazdy przy których można się wyszaleć pod sceną.



Jak pewnie już słyszeliście lub widzieliście gdzieś , to Holandia jest znana z między innymi wiatraków , pól jak i tulipanów. O tak wychodząc na miasto jest naprawdę bardzo kolorowo. Zielone trawniki zapełnione tulipanami oddzielające drogę ruchu , niesamowita sprawa.



Hmm jeżeli chodzi o ciekawostki to trudno mi cokolwiek teraz powiedzieć ponieważ dwa lata to nie jest aż tak długi okres jak się wydaje i trudno tutaj wszystko zwiedzić i się dowiedzieć. hmm Holandia niedawno zmieniła króla. Jest to pierwszy król od chyba 100 lat o ile się nie mylę. Kolejną z ciekawostek są Coffie Shopy. Miła i przyjemna atmosfera w środku. Nie ma tam że siedzisz , palisz i się śmiejesz. Jest to coś podobnego do kawiarni. Idziecie ze znajomymi siadacie przy stole , palicie sobie i rozmawiacie na różne tematy tak żeby nie przeszkadzać innym. Kolejną ciekawostką jest to że do jakiej szkoły nie pójdziemy to musimy chodzić na staż. Wybieramy sobie jaki chcemy kierunek i w czwartki , piątki idziemy z uśmiechem na twarzy do pracy. Ciekawostką jest też to że gdy mamy ukończone 18 lat i uczęszczamy do szkoły to dostajemy studyjne finanse od szkoły za naukę. Na moim przykładzie dostaję co miesiąc 550 euro co daje x4 w Polsce. Co misiąc szkoła zabiera od tego tyle aby na koniec roku razem zabrała 1000 euro które przeznaczone jest na zapłatę za szkołę. I to trwa przez 3-4 lata.



Różnicę między Polakami i Holendrami już jedną wymieniłem . Brak rasizmu. Inne nastawienie do życia jak i do ludzi. Wszyscy Holendrzy są zadowoleni ze wszystkiego. A Holenderskie dziewczyny nie są takie łatwe. Co w sumie jest dobre bo jest szansa by lepiej się poznać a nie po dwóch spotkaniach lecieć do łóżka a na następny dzień w ogóle udawać że się nie znacie.



Ogólnie mówiąc bardzo się cieszę że miałem szanse wyjazdu zagranicę i uczęszczania tutaj do szkoły i poznania wielu ciekawych ludzi z innych krajów. Jedynym minusem jest brak starych , dobrych i przywiązanych do nas przyjaciół z Polski z którymi trudno jest czasem utrzymać kontakt.




Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...