Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Dowcipy Od Nuclearsun


  

20 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Jak podobaja ci si? moje kawa?y.

    • 1
      6
    • 2
      0
    • 3
      0
    • 4
      0
    • 5
      5
    • 6
      0
    • 7
      3
    • 8
      2
    • 9
      1
    • 10
      3

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1

Jakie są rodzaje kobiet?

1. Rusałki - ten mnie rusał, tamten rusał.

2. Damy - temu damy, tamtemu damy.

3. Kotki - ten mnie miał, tamten miał.

4. Pobożne - najchętniej leżą krzyżem.

5. Dziecinne - co do rączki, to do buzi.

6. Chemiczne - rozkładają się w temperaturze pokojowej.

7. Partyjne - przyjmują wszystkich członków.

8. Domatorki - byle komu, aby w domu.

2

Lekarz przepisał pacjentowi czopki i umówił się z nim na wizytę kontrolną za tydzień.

Po kilku dniach zbulwersowany pacjent wpada do gabinetu i krzyczy:

- Co z pana za lekarz?! Te pańskie lekarstwa na nic sie nie zdały!

- A co, pan te czopki je?!

- A co, mam je sobie do d*** wsadzić?!

Opublikowano

1

Jadącego na wózku beznogiego spotyka młody facet i pyta:

- Kupisz pan tenisówki?

- No coś pan, nie widzisz że nie mam nóg?

Zasmuconego beznogiego spotyka znajomy i pyta:

- Dlaczego jesteś taki przygnębiony?

- A jakiś facet naigrywał się ze mnie i proponował tenisówki.

- Ja to bym takiego na twoim miejscu w dupę ko*nął.

Jeszcze bardziej zasmucony beznogi spotyka następnego kumpla.

- Coś taki zasmucony?

- A wiesz, jeden proponuje mi trampki, drugi każe kopać go w du*ę... jak tu nie być smutnym?

- Nie martw się stary, strzel sobie kielonka, to cię postawi na nogi...

2

Rozmawiają dwaj informatycy:

- Komputer to taka wspaniała rzecz! Zupełnie nie rozumiem, jak nasi przodkowie mogli bez niego żyć.

- Nie mogli. Przecież wszyscy pou

Opublikowano

1

Mąż przychodzi do domu. Żona całuje go na powitanie. On pyta:

- Właśnie zgoliłem wąsy, jak ci się podobam?

- To ty?

2

Akcja ma miejsce na budowie. Robotnicy, ostrzeżeni o kontroli, z pustymi taczkami jeżdżą bardzo szybko po placu budowy. Przychodzi kontrola i pyta jednego z robotników:

- Dlaczego jeździcie z pusymi taczkami?

- Panie! Taki zapierdziel mamy, że nawet nie ma czasu załadować!

Opublikowano

[i1][/i]

Do pośrednictwa pracy przychodzi pewien facet i pyta, czy znajdzie się praca dla jego syna? Pracownik instytucji pyta petenta:

- A co syn umie i jakie ma wykształcenie?

Ojciec powiada, że nic ... i że bez wykształcenia. W takim razie pracownik proponuje, że ma dla niego pracę jako pomocnik murarza - płatna 1500 zł za miesiąc.

Ojciec myśli i mówi:

- A coś innego? Bo za dużo by mu zostało na wódkę...

W takim razie pracownik proponuje:

- Pomocnik pomocnika murarza, trochę cięższa praca, ale 800 zł za miesiąc...

Ojciec myśli i mówi:

- Nie, jeszcze za dużo.

Na to pośrednik wstaje, nerwowo zamyka książki i podniesionym głosem mówi:

- Proszę pana, żeby zarabiać 500 zł, to trzeba studia skończyć!

2

Przyszła koleżanka do Jasia i pyta:

- Pobawimy się w szkołę?

- Tak - odpowiada Jaś. - Tylko ja będę nieobecny.

Opublikowano

1

Przychodzi mąż wieczorem do sypialni i zastaje swoją żonę w łóżku z jakimś facetem.

- Co wy tu robicie?

Na to żona mówi do kochanka:

- Mówiłam ci, że to idiota.

2

Ranek w akademiku. Student pierwszego roku mówi:

- Chodźmy na zajęcia, bo się spóźnimy!

Student drugiego roku na to:

-E, pośpijmy jeszcze...

Student trzeciego roku:

- Może skoczmy na piwo?

Student czwartego roku:

- Może od razu na wódkę?

Jako, że nie mogli się dogadać, udali się do studenta piątego roku, by ich rozsądził. Ten zarządził:

- Rzućmy monetą. Jak wypadnie orzeł, pijemy wódkę. Jak reszka - idziemy na piwo. Jak stanie na kancie - śpimy dalej. Jak zawiśnie w powietrzu - idziemy na zajęcia.

Opublikowano

Dowcipy mogą być, ale ten pierwszy wprost zerżnięty z demotywatorów, prawda??

 

Za ten plagiacik, dostajesz 5, i proszę Cię, używaj opcji "edytuj", a nie piszesz post pod postem.

dad6adafce58.gif
Opublikowano

1

Skróty na radiowozach:

- MO - Mogą Obić.

- ORMO - Oni Również Mogą Obić.

- ZOMO - Zwłaszcza Oni Mogą Obić.

2

Pewien facet miał 50-centymetrowy interes. Stwierdził że z tak dużym nie będzie chciała go żadna dziewczyna, więc musiał się z tym uporać. Poszedł to czarownicy, a ta powiedziała mu że ma iść do lasu, tam na środku lasu będzie kamień i na nim będzie siedziała żaba. Miał zadać jej takie pytanie, na które żabka odpowie "nie" i wtedy interes skróci się o 10 cm. Poszedł więc i pyta żabkę:

- Żabko, dasz mi buzi?

Żabka na to:

- Nie!

Ubyło 10 cm. Facet już wraca, ale stwierdził, że 40 cm to jeszcze za dużo, więc znów pyta:

- Żabko, dasz mi buzi?

- Nie!

Teraz facet wraca z 30 cm. Pomyślał jednak, że 20 cm w zupełności wystarczy. Idzie więc jeszcze raz i pyta:

- Żabko, dasz mi buzi?

A żabka na to:

- Nie, nie i jeszcze raz nie!

 

13.12.2009r

 

1

Żona: Co byś zrobił gdybym umarła? Ożeniłbyś się ponownie?

Mąż: Na pewno nie!

Żona: Dlaczego nie - nie podoba ci się małżeństwo?

Mąż: Podoba mi się.

Żona: To dlaczego byś się znów nie ożenił?

Mąż: No dobrze, ożeniłbym się.

Żona: Naprawdę? (ma skrzywdzoną minę)

Mąż: (głośne westchnienie)

Żona: Spałbyś z nią w naszym łóżku?

Mąż: A gdzie indziej mielibyśmy spać?

Żona: Zdjąłbyś moje zdjęcia i zamiast nich wywiesił jej zdjęcia?

Mąż: To by było chyba w porządku.

Żona: A pozwoliłbyś jej grać moimi kijami do golfa?

Mąż: Kije są do niczego, ona jest mańkutem.

Żona: - - - cisza- - -

Mąż: O k*rwa.

 

2

Na lekcji polskiego pani prosi dzieci aby ułożyły jakiś rym. Zgłasza się Jasio:

- Na morzu szumy i gwizdy, woda sięga do piz...

Oburza się pani:

- Jasiu, jak możesz, idziemy do dyrektora.

W gabinecie dyrektora pani prosi Jasia żeby powiedział rym jaki ułożył. Na to Jaś:

- Na morzu szumy i gwizdy, woda sięga do kolan.

Pani na to:

- Jasiu, ale tu nie ma rymu.

- Niech się pani nie martwi - odpowiada Jaś. - Wody przybędzie, rym będzie...

 

 

14.12.2009r

 

1

Ulicami idzie góral, za nim pies. Podchodzi do niego policjant i pyta:

- Cóż to, gazdo, tak psa bez kagańca i bez smyczy prowadzicie? Dyć wiecie że tak nie wolno!

- Eee, to nie mój pies.

- Jak to nie? Przeca leci za wami.

- Eee, dyć on się tak samo do mnie docepił jak i wy!

2

Zachodzi facet do baru i pyta barmana:

- Wie pan jak nazywa się zupa z wielu kur?

Barman:

- Nie wiem.

Facet:

- Rosól skurwie*u.

Barmanowi spodobalo się, zachodzi do szefa i pyta:

- Wie szef jak nazywa sie zupa z wielu kur?

Szef:

- Nie wiem.

Barman:

- Rosół, chu*u...

 

15.12.2009r

 

1

Diabeł wyznaczył zadanie Polakowi, Ruskowi i Niemcowi:

- Kto z was najdłużej nie będzie robił siku i kupy, ten wygra!

No to Rusek wytrzymał dwa miesiące.

Niemiec wytrzymał pół roku.

A Polak dwa miesiące, pół roku, rok... Po dwóch latach do Polaka przychodzą diabeł, Rusek i Niemiec i pytają:

- No jak ty to zrobiłeś!?

A Polak:

- Co kropelka sklei, sklei...

2

Gość zamawia zupę w restauracji, zauważa w zupie muchę:

- Panie kelner, w mojej zupie pływa mucha.

- Eeee, nie histeryzuj pan, ileż taka mucha może wypić!

Opublikowano

16.12.2009r

 

1

 

Doktor mówi do pacjenta:

- No no, jest pan zdrowy jak byk! Wszystkie wyniki w porządku! Z seksem też pan chyba nie ma problemów?

- Cóż, tak ze trzy razy w tygodniu to sobie dogodzę.

- Trzy razy w tygodniu? Z pana kondycją to i trzy razy dziennie można by było.

- Niby tak, ale pan doktor wie, jaki jest los proboszcza na wiejskiej parafii...

 

2

 

Mamo, dziś na lekcji pan od matematyki pochwalił mnie!

- To bardzo ładnie, a co powiedział?

- Że wszyscy jesteśmy idiotami, a ja - największym!

 

17.12.2009r

 

1

 

Idzie turysta i spotyka bacę siedzącego na hali i pasącego barany. Turysta nie miał zegarka, podchodzi więc do bacy i pyta:

- Baco, a nie wiecie aby która jest godzina?

Baca wziął w rękę kij i zaczął gmerać w jajach najbliższego barana.

- A ósma dwadzieścia.

Turystę wielce zaciekawiło to nowatorskie podejście do mierzenia czasu i poprzysiągł był sobie że wracając znowu zapyta bacę. Jak powiedział, tak zrobił. Wracając znowu podszedł do bacy, który nadal siedział w tym samym miejscu.

- Baco a powiedzcie ino, która teraz jest godzina?

Baca znów wziął w ręce kijek i jak poprzednio zaczął gmerać w jajach barana, który pasł się przed nim i mówi:

- A czwarta dziesięć.

Tego już było za wiele.

- Baco, a jak wy to w jajach barana czytacie, która jest godzina?

- Jo nie w jajach cytom, ino one mi zasłaniają wieżę z kościoła.

 

2

 

Mąż pracujący zagranicą napisał do żony:

 

"Kochanie,

Nie mogę wysłać ci wypłaty w tym miesiącu, więc przesyłam 100 całusów.

Jesteś moim skarbem.

Twój mąż,

Staś"

 

Na co żona odpowiedziała:

 

"Mój najukochańszy,

Dziękuję za 100 całusów, poniżej jest lista kosztów...

1. Mleczarz zgodził się dostarczać mleko przez miesiąc za 2 całusy.

2. Elektryk zgodził się dopiero po 7 całusach.

3. Właściciel wynajmowanego przez nas mieszkania przychodzi codziennie po 2 lub 3 całusy w zamian za koszt wynajmu.

4. Właściciel sklepu nie zgodził się na wyłącznie całusy, więc dałam mu jeszcze inne rzeczy...

5. Inne wydatki - 40 całusów.

Nie martw się o mnie, mam jeszcze 35 całusów i mam nadzieję, że to mi wystarczy do końca miesiąca.

Czy mam to samo zaplanować na kolejny miesiąc? Daj proszę znać!

Twoja najdroższa,

Hela"

 

18.12.2009r

 

1

 

[Lew mówi do tygrysa:

- Wiesz może jak się wymigać od wojska? Słyszałem że tam strzygą na łyso, a ja taką grzywę mam!

- Nie peniaj, lew, spytamy kogoś, kto już był, pewnie nie jest tak strasznie.

Po chwili, gdy znaleźli adekwatną osobę, odzywa się lew:

- Hej, mysza, wiesz może czy w wojsku strzygą na łyso?

- Nie mysza, nie mysza! Jestem jeż na przepustce! /b]

 

2

 

Kelner podchodzi szybkim krokiem do stolika.

- Pan przewrócił filiżankę z kawą i zalał obrus!

- Ależ skąd! - broni się gość. - Ta kawa była tak słabiutka, że sama się przewróciła...

 

19.12.2009r

 

1

 

Rozmowa dwóch koleżanek:

- Wczoraj lekarz oznajmił mi radosną wiadomość , jestem w ciąży.

- To świetnie, zastanawiałaś się już nad imionami dla dziecka?

- Nie, teraz zastanawiam się nad ojcem.

 

2

 

Siedzi turystka na polance i opala się. Obok przechodzi baca. W tym samym momencie wiatr poderwał dziewczynie sukienkę. Zawstydzona szybciutko zakryła swoje wdzięki i mówi:

- Mam, baco, refleks nie?

- A bo ja wiem? U nos to się pi... nazywa.

 

20.12.2009r

 

1

 

Siostra Jasia dostała pierwszy raz okres, zaskoczona, nie wiedząc co to jest, prosi Jasia:

- Jasiu, zobacz, ja się chyba skaleczyłam, bo mi krew cieknie.

Jasiu ogląda i po zastanowieniu mówi:

- Ja nie chcę nic mówić, ale chyba ci jaja urwało.

 

2

 

Przychodzi zajaczek do sklepu i pyta sie

-macie 10metrowy chleb?

sprzedawca odpowiada

-nie nie mamy

Na nastepny dzien zajaczek znowu przychodzi i pyta sie

-macie 10 metrowy chleb?

-nie nie mamy

na nastepny dzie to samo i na nastepny i tak przez kilka tygodni.

Sprzedawca mial juz dosc i mowi

-to upieczcie mu ten 10 metrowy chleb bo mi spokoju nie da

na nastepny dzien przychodzi zajaczek i pyta sie

-macie 10 metrowy chleb?

-tak mamy

-to poprosze pietke

 

21.12.2009r

 

1

 

- Tato - mówi Jasio do ojca - zabiłem dzisiaj 5 much, w tym trzech panów i dwie panie!

- A skąd wiesz które muchy to panie a którzy to panowie? - pyta zdumiony ojciec.

- Bo te dwie latały koło lustra, a te trzy koło butelki z wódką - odpowiada Jasio.

 

2

 

- Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.

- Wody! - odkrzykują słuchacze.

- Tak! A dlaczego?!

- Bo baran!

 

22.12.2009r

 

1

 

Spotyka się dwóch dziadków:

- A co to ja pana, panie kolego, tak długo nie widziałem?

- W więzieniu siedziałem.

- W więzieniu?! A za cóż to?!

- Pamięta pan, proszę pana, tę moją gosposię? Otóż mnie ona, proszę pana, o gwałt oskarżyła!

- O gwałt? I co, naprawdę ją pan, panie kolego, tego...?

- Nieee, ale tak mi to pochlebiło, że się przyznałem.

- I ile pan dostał?

- Sześć miesięcy.

- Tylko sześć miesięcy za gwałt?!

- Nieee, proszę pana, za fałszywe zeznania.

 

2

 

Dyrektor więzienia zwołuje więźniów na apel i pyta:

- Który z was z was skacze najwyżej?

Ponieważ nikt się nie zgłasza, podchodzi do pierwszego więźnia i pyta:

- Ile skoczysz?

- Metr.

- Dać mu bochenek chleba.

- A ty? - pyta drugiego. - Ile skoczysz?

- Dwa metry.

- Dać mu dwa bochenki chleba - mówi dyrektor do strażnika.

Trzeci myśli: "Jak powiem, że trzy metry, to dostanę trzy biochenki

chleba".

- No, a ty ile skoczysz? - dyrektor pyta trzeciego.

- Trzy metry!

Dyrektor:

- Dać mu łańcuch i kulę mu nogi, bo jeszcze mur przeskoczy!

Opublikowano
Dowcipy mogą być, ale ten pierwszy wprost zerżnięty z demotywatorów, prawda??

 

Za ten plagiacik, dostajesz 5, i proszę Cię, używaj opcji "edytuj", a nie piszesz post pod postem.

 

 

Hmm a co ty myślisz że tylko na jednej stronie są kawały? Nie brałem z demo...

Pozdrawiam.

Opublikowano

23.12.2009r

 

1

 

Policjant zatrzymuje kobietę jadącą zbyt szybko samochodem.

- Dzień dobry. Nie widziała pani znaku ograniczenia prędkości? - pyta.

Kobieta schyla się, zagląda pod siedzenie obok, wyciąga białą laskę i odpowiada:

- Ja jestem niewidoma, panie władzo.

- A, to przepraszam bardzo...

 

2

 

Spotykają się dwie przyjaciółki:

- Dlaczego włożyłaś mini spódniczkę?

- Wolę żeby szef patrzył na moje nogi niż na ręce...

 

24.12.2009r

 

 

1

 

Przychodzi blondynka do sklepu z butami:

- Proszę pastę do butów.

- Jakich?

- Nr 36.

 

2

 

Na lekcji polskiego nauczycielka pyta:

- Jaki temat omawialiśmy na ostatniej lekcji gramatyki?

- Zaimki - odpowiedział któryś z uczniów.

- Jasiu, wymień dwa zaimki!

- Kto? Ja?

- Bardzo dobrze!

 

25.12.2009r

 

1

 

Siedzi pijany facet w barze i myśli sobie:

- Mam już dość, idę do domu.

Próbuje wstać, ale upada. Myśli:

- Ok, doczołgam się do drzwi i spróbuję wstać na ulicy. Wychodzi na ulicę, próbuje wspiąć się na parkometr, ale znów upada. Myśli:

- Doczołgam się do tamtego murku i spróbuję. Wspina się na murek, ale znowu upada. W ten sposób, ciągle bezskutecznie próbując wstać, doczołguje się do domu. Starając się nie budzić żony, wślizguje się do łóżka. Rano żona budzi go wymówkami:

- Piłeś?!

- Ależ co ty, skarbie! Ja, piłem?

- Właśnie dzwonili z baru, żeby ktoś odebrał twój wózek inwalidzki.

 

2]

 

Bardzo oszczędny pan Nowak z niezadowoleniem obserwował, jak jego syn ciągle nakładał sobie na talerz więcej niż mógł zjeść. Pewnego dnia postanowił więc nastraszyć syna.

- Jeżeli jeszcze raz nie zjesz wszystkiego - grozi - złożę na ciebie doniesienie na policji.

Po południu mały Hubercik wchodzi do komisariatu i zwraca się do dyżurnego:

- Czy był tu dzisiaj mój ojciec i złożył na mnie doniesienie, że nie zjadłem wszystkiego z talerza?

Policjant najpierw zdziwił się bardzo, a później uśmiechnął się i odpowiedział:

- Oczywiście że był, mój mały przyjacielu.

- Świetnie! To ja panu powiem, że on nie opłaca abonamentu za telewizor, nie płaci podatku za psa, a w piwnicy ma aparat do pędzenia bimbru!

Opublikowano

26.12.2009r

 

1

 

- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!

- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?

- To córka Kulczyka!

- Suuuper! Trzeba było tak od razu!

Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:

- Dzień dobry panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża pańskiej córki!

- Wie pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki..

- Ależ to wiceprezes Orlenu!...

- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!

Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:

- Witam pana, panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w pańskiej firmie.

- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.

- Jest pan pewien?! To zięć Kulczyka!

- Ooo! Chyba, że tak!

 

2

 

Jasiu dostał za zadanie domowe napisać wypracowanie. Więc idzie do mamy, a ona właśnie zmywa naczynia i mówi:

- Zwiewaj stąd, bo uderzę cię ścierą!

Jasiu to zapisał i poszedł do taty, który właśnie rozmawiał przez telefon. Pyta go:

- Czy pomożesz mi napisać wypracowanie?

- Nie trzeba, mam samochód, podwiozę panią.

Jasiu to zapisał i poszedł do brata, który oglądał kreskówki.

- Czy pomożesz mi napisać wypracowanie?

Nagle słyszy:

- Pantera w różowych majtkach!

Jasiu to zapisał.

Na drugi dzień poszedł do szkoły i pani go prosi aby przeczytał swoje wypracowanie. A więc Jasiu czyta:

- Zwiewaj stąd bo uderzę cię ścierą.

- Jasiu, bo pójdziemy do dyrektora.

- Nie trzeba, mam samochód podwiozę panią!

- Jasiu, czy ty wiesz kto to jest pan dyrektor?

- Pantera w różowych majtkach!

 

27.12.2009r

 

1

 

Prześwietlono głowe blondynki. Na zdjęciu okazało się, że zamiast mózgu ma cienką nitke, łączącą oba końce głowy. Postanowiono zrobić eksperyment i przecięto nitkę. Co sie stało?

- Blondynce uszy odpadły.

 

2

 

Baca łapie okazję na drodze, wreszcie udaje mu się złapać przejeżdżajacego Mercedesa. Wsiada i jadą, ale po kilku kilometrach jakoś tak nudno się zrobiło, więc baca pyta:

- A co to panocku, za znacek z psodu?

- To? (mówi kierowca pokazując na znaczek Mercedesa), to taki celownik, jak kogoś złapię w ten celownik, to już na pewno trafię.

- Aha.

Po kilku kilometrach patrzą, a tu drogą jedzie jakiś facet na rowerze. Baca mówi:

- A weźcie, panocku, tego cłowieka w ten celownik...

Kierowca skręcił i faktycznie rowerzysta znalazł się "w celowniku", ale ponieważ kierowca nie chcial iść do więzienia, to w ostatniej chwili skręcił, aby nie trafić rowerzysty, chwilę potem baca się odzywa:

- Iiiii, kiepski ten pański celownik, gdybym nie roztworzył drzwi to byśmy go w ogóle nie trafili.

 

28.12.2009r

 

1

 

W czasie rejsu blondynka próbuje nawiązać rozmowę z siedzącym obok chłopakiem:

- Przepraszam, czy pan też płynie tym statkiem?

 

2

 

Dyrektor szkoły przechodzi obok klasy, w której słychać straszny hałas. Wchodzi, wyciąga za ucho najgłośniej krzyczącego osobnika i stawia go do kąta.

Po chwili z klasy wychyla się uczeń i pyta dyrektora:

- Czy my jesteśmy już zwolnieni do domu?

- A z jakiej to niby racji?!

- No skoro nasz nowy pan od matmy stoi w kącie...

Opublikowano

Niektóre na prawdę śmieszne. 4/5 za wszystkie. :)

tumblr_nrthjyZ6c31u4ug6zo1_500.gif
exMPC Media Team Lider || exMPC Graphic Team || exModerator || exMentor || VIP

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...