Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Pomoc Polski !


MrHappy

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Elo

 

potrzebuje mid polski jakiś starodawny , proszę znajdźcie jakiś bo ja nie moge i najlepiej krótki !!!

Opublikowano

z jakieś mitologi mit

co ja dojebałem "mid"

za dużo w lola gram xdd

mało znany

Opublikowano

Mit o Orfeuszu Eurydyce:

Orfeusz był królem Tracji. Był młodym i pięknym
młodzieńcem, obdarzonym przecudnym darem. Posiadał niezwykły talent
- prześlicznie śpiewał i grał na lutni. Jego muzyka gromadziła
wokół ludzi i zwierzęta, a wszyscy zasłuchiwali się w tonach
wydawanych przez lutnię Orfeusza. Jan Parandowski opisuje w jaki
sposób reagowała natura na muzyczne talenty króla Tracji: wszystko, co żyło, zbierało się dookoła niego, aby posłuchać jego
pieśni i grania. Drzewa nachylały nad nim gałęzie, rzeki
zatrzymywały się w biegu, dzikie zwierzęta kładły się u jego stóp
. Żoną Orfeusza był nimfa drzewna, hamadriada - Eurydyka. Była
niezwykle piękna, do tego stopnia, że kto ją zobaczył musiał ją
pokochać. Jednak Orfeusz i Eurydyka stanowili niespotykanie zgrane
małżeństwo. Kochali się bardzo.

Jednakże syn Apollina i nimfy Kyreny - Aristajos zakochał się w
pięknej Eurydyce. Był to bartnik, który zdradził ludziom tajniki
pszczelarstwa, uprawy winorośli i oliwki. Dostrzegł cudną nimfę
pośród zielonych łąk w dolinie Tempe. Nie wiedział, że jest
zamężna, inaczej nigdy nie naruszył by spokoju pięknej nimfy.
Zaczął ją gonić. Podczas ucieczki, Eurydykę ukąsiła żmija. Nimfa
wkrótce umarła. Orfeusz cierpiał po stracie ukochanej żony. Nie
mógł pogodzić się z tym, że odeszła na zawsze. Postanowił dokonać
rzeczy szalonej i niemożliwej - udać się do królestwa podziemi i
wydostać stamtąd ukochaną. Zabrał ze sobą swoją czarodziejską
lutnię.

Muzyka zdołała przekupić Charona, który za darmo przewiózł
Orfeusza na drugi brzeg Styksu. Nawet groźny Cerber zasłuchał się
w pięknych tonach, wydawanych przez lutnię Orfeusza, który znalazł
się zaraz potem przed obliczem władcy Hadesu: nie przestał grać, lecz potrącając z lekka struny harfy, skarżyć
się zaczął, a skargi układały się w pieśni. Zdawało się, że w
królestwie milczenia zaległa cisza większa i głębsza niż zwykle. I
stał się dziw nad dziwy: Erynie, nieubłagane, okrutne, bezlitosne
Erynie płakały!

Hades rozkazał Hermesowi aby wyprowadził Eurydykę z powrotem na
świat. A zatem król podziemia zgodził się dokonać rzeczy, której
wcześniej nie robił. Dał jednak Orfeuszowi ostrzeżenie: Eurydyka iść będzie za Orfeuszem, za nią niech kroczy Hermes, a
Orfeusz niech pamięta, że nie wolno mu oglądać się poza siebie
.

Jednak droga wiodła przez bardzo długie i ciemne ścieżki. Kiedy
byli już prawie na górze, Orfeuszem zawładnęło niepohamowane
pragnienie aby odwrócić się i spojrzeć na swa ukochaną. Kiedy to
uczynił Hermes zatrzymał Eurydykę w podziemiu. Orfeusz stracił swą
żonę na zawsze. Wyszedł sam z Hadesu. Nie mógł wejść tam drugi raz.
Błąkał się po łąkach i wołał swoją ukochaną jednak nigdzie jej nie
było. Dobijał się także do bram Hadesu. Nie wpuszczono go. Powrócił
więc do Tracji. Swoimi skargami, rzewnymi pieśniami wypełniał
doliny, góry, świat. Pewnego razu przypadkiem natrafił na dziki
orszak bakchiczny. Obłąkane menady rozszarpały jego ciało na
sztuki. Głowa Orfeusza wpadła do rzeki i wraz z jej nurtem
popłynęła do morza. Usta Orfeusza powtarzały nieustannie imię swej
ukochanej. Głowa dotarła na wyspę Lesbos. Tutaj została pochowana,
a w miejscu pochówku powstała wyrocznia.

Ponieważ Orfeusz przez całe swoje życie wiernie służył muzom, te
postanowiły pozbierać szczątki jego rozerwanego ciała. Pogrzebały
go u stóp Olimpu.

 

 

 

Mit o Edypie:

Lajos i Jokasta niecierpliwie czekali na poród ich dziecka, aby zaraz
po urodzeniu porzucić niemowlę, a tym samym nie dopuścić do spełnienia
przepowiedni, którą otrzymali od wyroczni.


Nastąpił dzień narodzin przeklętego dziecka.


Władcy Teb wieczorem zostawili malutkiego chłopca w górach, nogi przekłuli mu żelazem, by krew zwabiła dzikie zwierzęta.


Dziecko znalazł sługa władców Koryntu, któremu żal się zrobiło
niemowlęcia, więc zaniósł je do swojego państwa, którzy nie mieli
potomstwa i z radością przyjęli chłopca - nazwali go Edyp na pamiątkę
jego opuchniętych stóp. Wyrósł on na potężnego i silnego mężczyznę. W
miarę upływu czasu jego rówieśnicy zaczęli szydzić z niego, iż jest
podrzutkiem, przybłędą. Młodzieniec nie mógł już więcej znosić tych
obelg i wyzwisk, więc udał się do wyroczni delfickiej, od której
otrzymał straszliwą przepowiednię, iż zabije własnego ojca i ożeni się
ze swoją matką. Przerażony przepowiednią Edyp postanowił na zawsze opuścić Korynt i udać się do Teb.

Idąc wąwozem Edyp trafił na starszego podróżnego, jadącego ze swoimi sługami, którzy kazali mu się usunąć i przepuścić ich pana. Rozgniewany młodzieniec doprowadził do bójki, w której zginął starzec i jego trzech towarzyszy. Od śmierci uratował się tylko jeden sługa, który ukrył się w gąszczu. Edyp wreszcie dotarł do Teb, dowiedział się o Sfinksie - potworze siejącym strach w mieście, bowiem kogo spotkał stwór, od razu zadawał mu zagadkę, jeśli osoba nie znała na nią odpowiedzi, wówczas potwór zrzucał biedaka do przepaści. Edyp postanowił udać się do potwora i uwolnić od niego miasto. Jeszcze tego samego dnia udał się do siedziby straszydła i rozwiązał zagadkę, której odpowiedź przyśniła mu się - Sfinks sam rzucił się w przepaść. Tym sposobem uwolnił miasto, został okrzyknięty królem i pojął za żonę Jokastę nie wiedząc. iż to jego matka. Nowy król doczekał się czwórki dzieci: dwóch synów - Eteoklesa i Polinejkesa oraz dwóch córek - Antygony i Ismeny. Dwadzieścia lat trwały spokojne rządy Edypa, gdy pewnego dnia rozszalała się zaraza. Nikt nie znał jej przyczyny, więc król posłał Kreona do Delf po odpowiedź. Wyrocznie oznajmiła bratu Jokasty, iż dopóki morderca Lajosa nie poniesie kary, nie ustanie zemsta bogów. Następnie Edyp wezwał Tejrezajsza, aby wszystko wyjaśnił. Starzec oznajmił mu, iż to obecny król Teb, czyli Edyp, zabił Lajosa - swego ojca. Słysząc gorzką prawdę Edyp bardzo się rozgniewał, bowiem cały czas sądził, iż jego prawdziwi rodzice to Polibos i Meriope. Kazał więc przyprowadzić sługę, który był świadkiem śmierci Lajosa, który rozwiałby wszelkie wątpliwości. Tymczasem na dwór tebański przybył Euforbos - goniec z Koryntu, aby przekazać wieść o śmierci Polibosa i że Edyp ma zostać królem. Gdy Eurforbos usłyszał, dlaczego władca Teb nie chce objąć należnego stanowiska oświadczył, iż Edyp nie jest synem Polibosa i Meriope. Ich rozmowę usłyszała Jokasta, która nie mogąc znieść hańby, pobiegła do swej komnaty, gdzie popełniła samobójstwo. Edyp w rozpaczy wydłubał sobie oczy i udał się na wygnanie.


Mów mi KeiseN :)



Opublikowano

Mitologia - mit o Heraklesie

 

Herakles - najsławniejszy z herosów greckich, syn Zeusa i Alkmeny. Już jako niemowlę udusił dwa węże nasłane przez nienawidzącą go Herę, dowodząc swego boskiego pochodzenia. W młodości otrzymał bardzo staranne wykształcenie: Amfitrion nauczył go powozić rydwanem, sławny śpiewak Linos zapoznał go z muzyką i literaturą, Eurytos nauczył go strzelać z łuku, a Kastor władać białą bronią.

Pierwszym czynem dorosłego Heraklesa było zabicie na Kitajronie olbrzymiego lwa, który siał spustoszenie wśród stad Amfitriona i króla Tespiosa; w nagrodę pięćdziesiąt córek Tespiosa obdarzyło herosa swymi wdziękami. W drodze powrotnej z Kitajronu pokonał króla Orchomenos Erginosa, który wymuszał wielką daninę od Tebańczyków. Król Teb Kreon, oddał mu z wdzięczności rękę swej córki Megary. Herakles pod wpływem szaleństwa zesłanego nań przez Herę wymordował swe własne dzieci zrodzone z Megary, odzyskawszy zmysły, opuścił ją, poddał się oczyszczeniu przez Tespiosa, a później za radą Pytii udał się na służbę do swego krewnego Eurysteusza, aby odpokutować zbrodnie; Eurysteusz narzucił mu wykonanie dwunastu prac. W ciągu dwunastu lat służby Herakles dokonał następujących czynów:

• zabił ogromnego lwa nemejskiego, z jego głowy zrobił sobie hełm, a ze skóry strój i tarczę

• zabił hydrę lernejską, potwora o wielu głowach, które się ciągle odradzały - bohater odciął je wszystkie, zakopał w ziemi i przywalił ogromną skałą

• schwytał i przyniósł do Myken ogromnego dzika, który grasował w Erymancie, w Arkadii

• po nocnym pościgu pojmał i żywcem sprowadził do Eurysteusza olbrzymią łanię kerynejską

• spłoszył i pozabijał strzałami żarłoczne ptaki zamieszkujące las nad jeziorem Stymfalos w Arkadii

• oczyścił stajnie Augiasza, króla Elidy na Peloponezie, kierując na nie nurt dwóch rzek

• schwytał i przywiódł do Grecji byka z Krety, który pustoszył tamtejsze zasiewy

• spętał i sprowadził żywiące się ludzkim mięsem klacze Diomedesa

• zdobył pas królowej Amazonek, Hippolity

• sprowadził olbrzymie stado byków należące do potwornego Geryona, którego pokonał i zabił

• uprowadził z Hadesu trójgłowego psa, Cerbera; po drodze uwolnił z Podziemia Tezeusza

• zdobył złote jabłka z ogrodu Hesperyd.

Po zakończeniu swej służby u Eurysteusza Herakles powrócił do Teb, oddał rękę swej pierwszej żony Megary, sam zaś poślubił Dejanirę, zwyciężywszy w zapasach boga rzeki Acheloos. Wziął udział w pierwszej części wyprawy Argonautów i sprowadził z Podziemia Alkestis, żonę Admeta.

Zakochał się w Iole, córce Eurytosa; oburzony, że jej ojciec i bracia nie chcieli mu jej oddać, zabił jednego z braci - Ifitosa, i musiał za to, z polecenia wyroczni delfickiej, przez rok lub przez trzy lata przebywać w niewoli u królowej lidyjskiej Omfale, która nieustannie go poniżała, każąc mu wykonywać kobiece prace.

Skończywszy tę służbę, wyprawił się do Troi przeciw królowi Laomedontowi, który niegdyś odmówił mu wspaniałych koni jako obiecanej zapłaty za zabicie morskiego potwora; zdobył Troję na czele swej armii, zabił Laomedonta, a jego córkę Hezjonę dał za żonę Telamonowi. Wreszcie zdobył Ojchalię, zabił króla Eurytosa, jego synów i uprowadził Iole. Wówczas Dejanira, bojąc się utracić jego miłość, nasączyła uszytą dla Heraklesa szatę zatrutą krwią centaura Nessosa. Kiedy trucizna zaczęła palić ciało herosa, przyprawiając go o straszne cierpienia, udał się na górę Ojta, przekazał swoją ostatnią wolę wezwanemu synowi Hyllosowi i wznios dla siebie stos, na którym polecił się spalić Pojasowi, ojcu Filokteta, dając mu w nagrodę swój łuk i strzały.

W chwili śmierci Zeus zabrał go na Olimp, obdarzył nieśmiertelnością i dał za żonę boginię młodości Hebe. Wszedłszy do grona niebian, Herakles pojednał się z Herą. Herakles był uważany przez Greków za postać symbolizującą siłę, energię i heroizm; widziano w nim boga, a jednocześnie człowieka gotowego do pomocy innym, walczącego z bezwzględną odwagą przeciw niesprawiedliwości, karzącego zło i okrucieństwo; jego siła, wytrzymałość, a także apetyt były przysłowiowe.

Krótkich mitów to nie ma, musiałbyś znaleźć streszczenie.

2ufgk6u.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...