Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[Opowiadanie cz. 1] W@r Z - Tunel.


Vaxus

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Nazywam się ? nieważne , moje nazwisko jest mało istotne, nieistotne jest też skąd jestem i dlaczego się tu znalazłem. Po prostu jestem. Z tego co się orientuję mamy grudzień, jest cholernie zimno, a ja siedzę w jakimś pieprzonym tunelu. Cholera, akurat teraz musiał się rozładować. Chciałem założyć nowy akumulator, ale nie, zawsze miałem coś ważniejszego na głowie, zresztą , teraz to i tak nie ma znaczenia, może znajdę jakiś inny, działający, w innym aucie. Dobra, nie będę siedział tu całą wieczność, czas ruszyć dupsko.

- Gdzie ta giwera, hmm? sześć naboi , nie za dużo? celować w głowę, to podstawa.

Zmusiłem się do uśmiechu.

- Latarka, cholerna latarka, gdzieś ?- mruknąłem do siebie.

Leżała pod siedzeniem, całe szczęście.

Pamiętałem jak Mary mówiła, kiedyś, przez telefon:

- Latarka i coś twardego w ręce, to podstawa. Najlepiej mieć jakiegoś pistolca, no ale o to coraz trudniej.

Mary, tak, pamiętam ją coraz słabiej, nie to ,że w ogóle, ale jej obraz zaciera mi się z upływem czasu. Ile to już trwa ? Nie wiem. Pewne jest to, że jest zima. Grudzień, a może już styczeń ?

- Ruszaj w drogę idioto ? mruknąłem.

Wysiadłem z samochodu, zamknąłem drzwi, jednak odgłos zamykanych drzwi odbił się parę razy w tunelu, tworząc dziwny pogłos, echo. Przekluczyłem zamek w drzwiach samochodu.

- Idiota

Tak, pewne odruchy pozostają do końca życia. Życia, jakiego życia ? Jak długo? Podstawa to zachować ciszę, tego nauczyłem się jak modlitwy. Jeszcze plecak, czapka na głowę. Odruchowo sprawdziłem jeszcze zapięcie noża przy nodze, jest, całe szczęście, ruszyłem, jak kiedyś ?

- Halo, baza ? słyszałem jak? to, cała ? proszę o?

- Howx , howx jak mnie słyszysz? nie mogę ? słabo słychać? bez odbioru

Kurwa ! Odruchowo przywarłem do ziemi, cholera , kto tu jeszcze jest ?

- Meldoy, jesteśmy niecałe cztery kilom? nigdzie nie ? zaraz ? o mój? nie?

- Howx słyszę Cie ? przerywa, podaj pozyc?zachód trasy?

Radio, radiostacja, wojsko, policja , bandyci ? Myśli kłębiły mi się w głowie, serce biło jak dzwon, pomału brakowało mi śliny w ustach. Zaraz, spokojnie, opanuj się, nie wpadaj w panikę , bywało gorzej. Lornetka ! Tak, to dobry pomysł. Pomału zdjąłem plecak. Gdzieś na dnie powinna być, w dupie, nie ma. Jasna cholera, leży w samochodzie na miejscu pasażera. Gówno.

- ? widzimy grupę , tak około czter? idą w stronę?

- Nic nie rozumiem , podaj swoją pozyc? halo, halo, ja?

Chwila, to radio? Może, nastawione na nasłuch i tak naprawdę nikt nie odpowiada , tylko słucha ? A może tam nikogo nie ma ? Nauczony przez tyle lat by zachować maksimum ostrożności leżałem w bezruchu jakieś dziesięć minut. Cisza. Kolejne dziesięć minut, cholernie ciągnie od tego asfaltu, cha, w końcu jest zima. Ok, pomału zacząłem czołgać się w stronę samochodu. Lorneta, lornetka, powtarzałem w myślach jak mantrę. Jeszcze jakieś pięć metrów i będę przy samochodzie.

- Widzę tunel ?jest tam? -głos w radio odezwał się ponownie.

-?ja? dwa i ? zaraz , wam? - ktoś próbował odpowiedzieć drugiej osobie.

Matko jedyna, jest coraz gorzej, nie mam pewności czy ktoś słucha tej pieprzonej wymiany zdań, a na dodatek, ktoś jedzie w moją stronę, w stronę tunelu. Po jakiego wała pchałem się tą drogą. Campos City, na tej mapie guzik widać, nie pamiętałem o tunelu. Zresztą, na tej mapie niewiele widać. Pomału i po cichu otwarłem drzwi od strony pasażera, jest , leżała tam gdzie ją zostawiłem. Tym razem drzwi od auta tylko przymknąłem. Dobra, teraz lornetka do oczu i ? cholera jasna, noc, nic nie widać ! Popadam w obłęd, myślałem?, nie, ja nie myślę, mam tylko odruchy, tyle lat?

- Jesteśmy już prawie , na ?. Widzę?

-? czekamy, mamy, już?!- ktoś krzyczał przez radio.

Zaraz tu będą ! Może to jednak wojsko, mam nadzieję, a jeśli nie ? Dobra , weź się w garść, człowieku tu chodzi o twoje życie. Pierdole, wyciągnąłem B92 z kieszeni i biegiem ruszyłem w stronę gdzie przed chwilą słyszałem rozmowę, pojebaniec, biegiem , szybciej ?

- dajcie znać? ok, widzę białe pulsujące światło ? jakieś sto metrów... - głos w radio był bardzo nerwowy.

Ciemno jak w dupie, szybciej, już tu są, muszę zlikwidować tego kogoś, jeśli tam jest, nim tamci tu dotrą. Boże, a jeśli jest ich więcej ? Idiota, kompletny zanik myślenia. Instynkt przetrwania? Dopadłem, Chevrolet model 99, stał jakieś pięćdziesiąt metrów od mojego samochodu.

Pach, pach.

Bez zastanowienia, zapobiegawczo, wpakowałem w miejsce kierowcy dwie kule. Echo wystrzałów niosło się długo i wyraźnie przez cały tunel. Ulga, nikogo tam nie było, samochód czysty. Kompletny idiota, strzelać, samemu w tunelu ! Pewnie było mnie słychać w promieniu dwóch kilometrów, kompletny dureń. Szybko, gdzie radiostacja ? Co tu mamy ?

Radio CD, klima, GPS, gdzie ta radiostacja, wyraźnie słyszę jakiś szum ? Torba, dyktafon ?dyktafon ?

- Halo, baza ? słyszałem jak? to, cała ? proszę o?

- Howx , Howx jak mnie słyszysz? nie mogę ? słabo słychać? bez odbioru

Co jest ? Dyktafon, to wszystko nagrane jest na taśmę ! Zapętlone, odtwarzane bez końca, aż bateria się nie wyczerpie ? Wyłączyłem. Po co ktoś, nagrywał rozmowę na dyktafon ? Gdzie to nagrywał ? Ile czasu minęło od nagrania ? Kto to nagrywał ? Za dużo niewiadomych, stanowczo za dużo. Jeszcze raz rozejrzałem się po samochodzie, jak mnie kusi żeby włączyć latarkę, a zresztą, moje wystrzały jak ktoś lub coś miało usłyszeć to i włączona latarka niewiele zmieni. Może się to wtedy wszystko skończy.

Pstryk!

Szybkimi, nerwowymi ruchami, oświetlałem wnętrze samochodu?

- Nie musisz się śpieszyć ? usłyszałem w swojej głowie.

- Pewnie, że nie muszę , nic nie muszę, kurwa , nic nie muszę ? krzyknąłem.

Ostatnie ?szę? odbiło się od ścian tunelu. Bagażnik, muszę zajrzeć do bagażnika. Nerwowo otwarłem klapę bagażnika, zapaliłem latarkę.

- Ooooo?, co za gówno !

W bagażniku leżał ?cały? arsenał U.S.Marine ! Szybko zapakowałem co mogłem w plecak i w znalezioną torbę, a dwie snajperki wziąłem pod rękę. Szybko do mojego samochodu, nie ! Po co ? Nie ma sensu, tamtym nie ruszę się nawet o centymetr, zaraz. Wsiadłem do Chevroleta, są ! Kluczyki wisiały w stacyjce. Boże, proszę, przekręciłem. Dało się słyszeć dziwne ?szuranie? i ? zaskoczył. Jest ! Mam samochód, przy sobie mam cały arsenał, jestem cały. Jedzenie ? Nie , tego nie widzę. Musi mi wystarczyć to co mam, do Campos City jest całkiem blisko.

Jechać, jechać, jak najszybciej się stąd wydostać. Nie wyłączając silnika ruszyłem, pomału, minąłem autobus, pewnie szkolny. Na wylocie z tunelu zauważyłem jakąś niedokończoną barykadę i dwie postacie, których kształty zarysowały się w światłach reflektorów. Nie było wątpliwości.

Pach, pach, pach, pach.

Ostatnie cztery naboje z mojego B92 powędrowały w stronę zombiaków. Spojrzałem na mój plecak, torbę i dwie M107, dyktafon, uśmiech.

- Mam was w dupie ! ? krzyknąłem w stronę dwóch leżących postaci, docisnąłem gaz do dechy, koła lekko ślizgały się na śniegu. W lusterku widziałem jak czarny otwór tunelu oddalał się coraz szybciej. Dziwne, jak szybko adrenalina może pokonać zmęczenie.

 

Zachęcam do czytania całości mojego opowiadania, które zgłosiłem do KONKURSU, link:

 

http://www.mpcforum.pl/topic/811991-konkurs-dayz-warz-napisz-opowiadanie/

 

Info: Opowiadanie jest mojego autorstwa, powielanie bez mojej zgody zabronione ;-).

test

 

 

Opublikowano
- Gdzie ta giwera, hmm? sześć naboi , nie za dużo? celować w głowę, to podstawa.

Zmusiłem się do uśmiechu.

 

na tej mapie guzik widać, nie pamiętałem o tunelu. Zresztą, na tej mapie niewiele widać.

 

W bagażniku leżał ?cały? arsenał U.S.Marine ! Szybko zapakowałem co mogłem w plecak i w znalezioną torbę, a dwie snajperki wziąłem pod rękę.

 

Jechać, jechać, jak najszybciej się stąd wydostać. Nie wyłączając silnika ruszyłem, pomału, minąłem autobus, pewnie szkolny. Na wylocie z tunelu zauważyłem jakąś niedokończoną barykadę i dwie postacie, których kształty zarysowały się w światłach reflektorów. Nie było wątpliwości.

 

Ostatnie cztery naboje z mojego B92 powędrowały w stronę zombiaków. Spojrzałem na mój plecak, torbę i dwie M107, dyktafon, uśmiech.

 

- Mam was w dupie ! ? krzyknąłem w stronę dwóch leżących postaci,[...]

 

1. Ogólnie się przyjęło, że nie wymienia się rzeczy podstawowych. A tutaj pierwszy monolog i pierwszy błąd.

 

2. Dwa razy powtórzyłeś tą samą informację, w zmienionej formie, ale dalej tą samą.

 

3. Słowo "Pomału" trochę razi w oczy. "Powoli" byłoby znacznie lepiej. ( Ale to tylko moje zdanie. )

 

4. "dwie snajperki wziąłem pod rękę" - To jak mógł wsiąść do samochodu i strzelać ?

 

5. "Światła Reflektorów" - A ponoć było ciemno.

 

6. "Mojego B92" - Tutaj nie za bardzo wiem o co ci chodzi - Może ci chodzić o Browninga B92 albo o Berettę 92. ( Ale dochodzę do wniosku, że chodzi ci o Berettę po zdaniu "Wyjąłem z kieszeni", co jest praktycznie niemożliwe ze względu na rozmiar tego pistoletu. )

 

I ostatnie - Spacja przed znakiem interpunkcyjnym i po nim ( Jednocześnie ) jest niedopuszczalna.

 

I mam nadzieję, że nie uznasz tego za "Hejt" - Próbuję pomóc znaleźć ci błędy abyś później ich nie popełniał :)

 

Pozdrawiam.

deadspacewallpaperbysup.png

Opublikowano

Dużo pisania, ciekawie się czyta ale te błędy troszku rażą w oczy, popraw je i będzie cudnie :D

<span style="font-family: lucida sans unicode" ,="" 'lucida="" grande',="" sans-serif'="">Handluję tosterami, mikrofalówkami oraz wodą w proszku.

Opublikowano

No dobra, cieszę się, że moje opowiadanie wzbudza tyle emocji pozytywnych i negatywnych :)

Ale jak mówi przysłowie pszczół: Przyganiał kocioł garnkowi

 

Dużo pisania, ciekawie się czyta ale te błędy troszku rażą w oczy, popraw je i będzie cudnie :D

... hmm "troszku" 8S

 

Hej, chcę ci coś powiedzieć (bez hejtu).

Sam dałem prace na konkurs.. ale nie przeczytam twojej pracy, bo piszesz tak słabo gramatycznie.. spacja przed znakiem interpunkcyjnym? :O

- ".. ale nie przeczytam twojej pracy" zabiłeś mnie tym tekstem :D , "Tak wszystko ucichło.." WIELOKROPEK = TRZY kropki ;)

 

I mam nadzieję, że nie uznasz tego za "Hejt" - Próbuję pomóc znaleźć ci błędy abyś później ich nie popełniał :)

Pozdrawiam.

 

No właśnie :P :

... kart rozpadł się na ziemii.
... ręcę ... Ręcę
... cyfer ...
...nieśpieszyli...

 

Popraw to i parę innych błędów w Twoim opowiadaniu i też będzie dobrze ;)

 

Pozdrawiam i mam nadzieję, że się nie obrazicie ;)

test

 

 

Opublikowano

Nazywam się ?

Pach, pach, pach, pach.

Ostatnie cztery naboje z mojego B92 powędrowały w stronę zombiaków. Spojrzałem na mój plecak, torbę i dwie M107, dyktafon, uśmiech.

- Mam was w dupie ! ? krzyknąłem w stronę dwóch leżących postaci, docisnąłem gaz do dechy, koła lekko ślizgały się na śniegu. W lusterku widziałem jak czarny otwór tunelu oddalał się coraz szybciej. Dziwne, jak szybko adrenalina może pokonać zmęczenie.

Człowieku pisz dalej, masz TO COŚ w opowiadaniach :) Czekam na inne :rolleyes:

 

P.S.

Użytkowniku lonny, mogłeś sobie odpuścić motyw z dyktafonem, to takie Vaxussowskie ;)

i kolega plum2122 końcówka Bo wierzę, gdzieś już coś czytałem z tą wiarą ? A już wiem u Vaxusa, ale to tylko takie moje skojarzenia :D

Opublikowano

@up

 

Końcówka nie była z nikąd brana jak i moje opowiadanie nie jest nigdzie napisane oprócz tutaj. A u Vaxusa nie doczytałem nic z wiarą, ale może to wina przemęczenia :D

 

Pozdrawiam.

 

PS: Tak BTW - To nie temat na "miętolenie" ( Przez "miętolenie" rozumiem "poruszanie" nie "krytykowanie", żeby nie było ;P ) opowiadań w konkursie tylko temat od jednego opowiadania :P

deadspacewallpaperbysup.png

Opublikowano

te "troszku" napisałem celowo, nie miałem zamiaru wyrazić negatywnej opinii bo czyta się ciekawie ale kilka tych błędów serio razi ;/

<span style="font-family: lucida sans unicode" ,="" 'lucida="" grande',="" sans-serif'="">Handluję tosterami, mikrofalówkami oraz wodą w proszku.

Opublikowano

Również dałem pracę, ale się wypowiem. Piszesz bardzo ciekawie, lecz moim zdaniem chaotycznie i pojawiają się błędy. Pociesze Cię, że lepiej mieć smykałkę do pisania niż pisać w 100% poprawnie, bo tego się nauczyć a to co masz już nie ;).

ancNW3C.jpg
The blues <3

Opublikowano

Widzę, że Vaxus jednak cię troszeczkę obraziłem. Wytykasz mi błąd - popełniłem jeden błąd na długie opowiadanie. U ciebie zdarzyło się to częściej. No ale nie wbijam w kłótnie :L

Widzisz, problem (a moze nie) polega na tym, ze wytykasz bledy, a sam je popelniasz, i tylko o to chodzi ;-)

 

@ up... taki Ci juz moj styl ;-)

 

Sory za "pismo" pisze z tele. no chyba, ze to tez Wam przeszkadza ;-)

Dzieki za ...

test

 

 

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...