Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Kilka Dowcipów (kolejne)


Bertek

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pewna para była świeżo po ślubie - dwa tygodnie temu było wesele.

Mąż, jakkolwiek wielce w małżonce zakochany, nabrał ochoty, by spotkać się

ze starymi kumplami i poimprezować w ich ulubionym barze. zaczął się

wiec ubierać i mówi do żony:

- kochanie, wychodzę, ale wrócę niedługo.

- a dokąd idziesz, misiaczku? - zapytała żona

- idę do baru, ślicznotko. mam ochotę na małe piwko.

- chcesz piwo, mój ukochany? - żona podeszła do lodówki, otworzyła

drzwi i zaprezentowała mu 25 różnych rodzajów piwa z 12 krajów:

Niemiec, Holandii, Anglii i in.

Mąż stanął zaskoczony i jedyne, co zdołał wydusić z siebie to:

- tak, tak cukiereczku... ale w barze... no wiesz... te chłodzone kufle...

nie zdążył skończyć, gdy żona mu przerwała:

- chcesz do piwa schładzany kufel? nie ma problemu - i wyjęła

z zamrażarki wielki, oszroniony kufel.

ale mąż, choć nieco już blady z wrażenie, nie dawał za wygrana:

- no tak, skarbie, ale wiesz, w barach maja takie naprawdę świetne i

pyszne przystawki... nie będę długo. wrócę naprawdę szybko, obiecuje.

- masz ochotę na przystawki, niedźwiadku? - żona otworzyła drzwi od

szafki, a tam słone paluszki, orzeszki, chipsy, pieczone skrzydełka,

marynowane grzybki i wiele innych smakołyków

- ale kochanie... w barze... no wiesz... te męskie gadki,

przeklinanie, niewyszukany język...

- chcesz przekleństw, moje ciasteczko? ZATEM PIJ TO k**ewSKIE PIWO Z

j**ANEGO ZMROŻONEGO KUFLA I ŻRYJ P*****LONE PRZYSTAWKI!! JESTEŚ TERAZ,

DO ch**A CIĘŻKIEGO, ŻONATY I NIGDZIE k**wA NIE WYJDZIESZ!!!

POJĄŁEŚ, Sk**wYSYNU!?!?!?

 

 

**

 

Szkot zginął w wypadku samochodowym. Znajomy ma o tym delikatnie zawiadomi żonę ofiary.

Pyta wiec ja:

- Pani mąż pojechał wczoraj do Aberdeen?

- Tak.

- Założył nowy garnitur?

- Tak, zgadza się.

- Hm, to szkoda garnituru...

 

**

 

Ogrodnik zauwazyl, ze do jego ogrodu co nocy zakrada sie zlodziej jablek.

Wkurzony postanowil zlapac delikwenta.

Zaczail sie w nocy i czeka. W koncu zlodziej zjawil sie.

Gdy byl juz na drzewie nasz ogrodnik szybko podbiegl i zlapal biednego zlodzieja za jaja.

Zapanowala bloga cisza, co bardzo zdumialo ogrodnika. Spytal on:

- Ktos ty?

Nie uzyskal jednak odpowiedzi. Zacisnal mocniej jaja zlodzieja - tez cisza.

Zdziwiony i zdenerwowany zacisnal rece z calej sily, jak tylko potrafil najmocniej,

i jeszcze raz pyta:

- Kim ty, u diabla jestes?!

Na to cichy glos odpowiedzial mu:

- Jasiu...

- Ktory? We wsi duzo Jaskow!

- To ja, Jasiu niemowa...

 

**

 

Kurs prawa jazdy. Wisi plansza. Instruktor pyta:

- Prosze Panstwa, jakiego koloru jest ten bialy "Maluszek"?

- ...

- No prosze, nikt nie wie?

Po chwili zglasza sie niesmialo z tylu jedna pani.

- No prosze, moze pani?

- Bialy?

- Swietnie! - instruktor zmienia plansze - A kto mi powie, ilusuwowy jest ten czterosuwowy silnik?

- ... - No prosze, nikt nie wie?

- ...

- O! Pani sie znowu zglasza. Prosze powiedziec, ilusuwowy jest ten czterosuwowy sinik?

- Bialy?

 

**

 

 

Do sklepu wchodzi "zawiany" facet

- Poprrrroszę dwa wina.

Ekspedientka stawia wina na ladzie, klient klepie się po kieszeniach i

stwierdza:

-Przeprrrrraszam zapomniałem portfela, ale prrrrrroszę poczekać cooe

wymyślę.

Myśli i kiwa się, myśli i kiwa się. Po chwili odwraca się spuszcza

spodnie i pokazuje goły tyłek. Podciąga spodnie, odwraca się do lady, łapie za

butelki

i mówi:

- Kto wypina tego WINA

 

**

 

Rozmowa

 

On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.

Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.

On: Najpierw weź go do reki.

Ona: ALE OBLEŚNE

On: Zapewniam cie, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedna ręką.

Ona: Tak? I co dalej?

On: Tak, a później pociągnij druga ręką.

Ona: Ach tak

On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?

Ona: I co teraz?

On: Teraz possij.

Ona: NO Ty chyba żartujesz???

On: Nie, nie żartuje. Zacznij ssać.

Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią???

On: Tak.

Ona: Jesteś pewny?

On: Tak, mówiłem ci ze jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz.

Uwierz mi. Possij chwile.

Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...

On: No, co uważasz?

Ona: Słonawy w smaku.

On: No, to chyba dobre nie?

Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?

On: Teraz rozsuwasz nóżki.

Ona: CO, co ty powiedziałeś??

On: Rozsuwasz nogi.

Ona: Tak miałeś na myśli?

On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.

Ona: A, rozumiem.

On: Właśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.

Ona: Hmmm...

On: Jak go już wyciągniesz to wsadzasz go do buzi.

Ona: Taaak.

On: Ooo, właśnie tak.

Ona: A co zrobić z tym żółtawym? To tez się połyka?.

On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.

Ona: Spróbuje....Hmmmm.... PYCHAAA

On: Hmm, no nie głupie.

Ona: ---

On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuje wyciągnąć to różowe palcami.

Ona: Ooooo?

On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomoc ustami.

Ona: Hmmmmmmmm

On: Można tez trochę possać, to czasami pomaga.

Ona: (suck) Hmmmmmmmmmmmm

On: Aaa Teraz poszło

Ona: Taaak, czułam.

On: I jak? Smaczne było?

Ona: Musze się przyznać ze nie głupie.

On: Chcesz więcej?

Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie

skomplikowane???

 

On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się... je raki.

 

Jakieś skojarzenia?

 

**

 

Jest spotkanie sekretarek i jedna z nich nerwowo pluje

Ty Jolka co tak plujesz?

A bo robiłam szefowi laskę

Na to reszta:

No i co z tego każda z nas robi mu laskę, ale nie pluje

J: no tak ale on wcześniej dmuchał Kaśkę w d**ę

No i co z tego zawsze to robił i żadna z nas potem nie pluła

J: No tak ale Kaśka dzień wcześniej jadła makowiec

 

**

 

Faceta bolał łokieć. Poszedł do lekarza ale lekarz kazał mu tylko przynieść mocz do analizy.

Gość się wnerwił i do butelki wlał mocz żony, córki, swój i dodał jeszcze oleju silnikowego.

Zaniósł lekarzowi i po dwóch dniach przyszedł po diagnozę. A brzmiała ona następująco:

- Córka jest w ciąży, żona ma kochanka,

olej w pańskim samochodzie nadaje się tylko do wymiany

a pan niech przestanie walić konia w wannie to nie będzie pana bolał łokieć...

 

**

 

 

Zaczaił się wilk na czerwonego kapturka. Gdy dziewczynka

nadeszła wilk rzucił się na nią.... i ją zgwałcił.

Spodobało mu się, to ją zgwałcił jeszcze raz, i jeszcze raz.

Po kilku następnych razach pada wycieńczony obok Kapturka.

Czerwony Kapturek unosi się na łokciach i spokojnie pyta:

- Wilku, masz ty chociaż zaświadczenie, że nie jesteś chory na aids?

- Pewnie, że mam!

- No to możesz je podrzeć...

 

**

 

Pewnego dnia spotyka miś zajączka, który ma na uszach prezerwatywy.

- Te, zając, co jest grane, po co ci te prezerwatywy na uszach?!

- Bo jestem smutny, mam kiepski humor i w ogóle...

- No dobra ale po co Ci te prezerwatywy na uszach?!!!

- Bo podkreślają mój ch**owy nastrój.

Pomogłem Ci? Napisałem fajny post? Kliknij Lubie To.
lew4.png

Opublikowano

Fajne 5/5.

rSRO

29980.gif

Status: Off-line

Serwer: Artemida

Nick: Çňî_ß

Guild: Ňĺőíčę

Build: Rogue/Cler

Lv: XX

FARMING--> 250.000/1.000.000

Opublikowano
Rozmowa

 

On: No to zacznijmy kochanie. Najpierw usiądźmy sobie wygodnie.

Ona: Dobrze. A teraz powiedz mi jak to się robi? Tyle o tym słyszałam od koleżanek.

On: Najpierw weź go do reki.

Ona: ALE OBLEŚNE

On: Zapewniam cie, nie ma w tym nic obleśnego. Chwyć go za główkę jedna ręką.

Ona: Tak? I co dalej?

On: Tak, a później pociągnij druga ręką.

Ona: Ach tak

On: No właśnie, widzisz jak dobrze idzie?

Ona: I co teraz?

On: Teraz possij.

Ona: NO Ty chyba żartujesz???

On: Nie, nie żartuje. Zacznij ssać.

Ona: Obleśne. Naprawdę ludzie tak robią???

On: Tak.

Ona: Jesteś pewny?

On: Tak, mówiłem ci ze jestem doświadczony. Dla mnie to nie pierwszy raz.

Uwierz mi. Possij chwile.

Ona: (ssie) Hmmmmmmmm...

On: No, co uważasz?

Ona: Słonawy w smaku.

On: No, to chyba dobre nie?

Ona: Nawet nie głupie. I co teraz?

On: Teraz rozsuwasz nóżki.

Ona: CO, co ty powiedziałeś??

On: Rozsuwasz nogi.

Ona: Tak miałeś na myśli?

On: Tak, tylko musisz bardziej odgiąć nogi bo będzie ciężko dojść. Pokażę ci.

Ona: A, rozumiem.

On: Właśnie. I znowu bierzesz go w rączkę.

Ona: Hmmm...

On: Jak go już wyciągniesz to wsadzasz go do buzi.

Ona: Taaak.

On: Ooo, właśnie tak.

Ona: A co zrobić z tym żółtawym? To tez się połyka?.

On: Zależy od upodobania. Można połknąć jak się chce.

Ona: Spróbuje....Hmmmm.... PYCHAAA

On: Hmm, no nie głupie.

Ona: ---

On: Popatrz teraz na mnie. Spróbuje wyciągnąć to różowe palcami.

Ona: Ooooo?

On: Czasem są małe problemy. Można sobie wtedy pomoc ustami.

Ona: Hmmmmmmmm

On: Można tez trochę possać, to czasami pomaga.

Ona: (suck) Hmmmmmmmmmmmm

On: Aaa Teraz poszło

Ona: Taaak, czułam.

On: I jak? Smaczne było?

Ona: Musze się przyznać ze nie głupie.

On: Chcesz więcej?

Ona: Tak, chętnie. Powiedz mi tylko czy to musi być tak cholernie

skomplikowane???

 

On: No, kochanie, ja ci na to nic nie poradzę. Tak się... je raki.

 

Jakieś skojarzenia?

To jest the best

Jakiś ludź usunął...

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...