Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Konkurs w dziale Diablo!


Gość SynekMTG

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1354454819-U485574.png

Czas zacząć Konkurs w dziale Diablo! Bez zbędnego gadania przechodzę do rzeczy.

 

 

1354454830-U485574.png

1. Stosujemy się do regulaminu globalnego forum.

2. Są dwie kategorie - każdy może oddać dwie prace, po jedną na kategorię.

3. Prace zostają oceniane przez jury.

4. Plagiaty zostaną ukarane

:)

5. Regulamin w każdej chwili może zostać zmieniony

 

Jury:

Antix

SynekMTG

Marcuśny oraz Shiniox w swoich kategoriach

 

1354454827-U485574.png

Mamy dwie kategorie z wspólnymi nagrodami!

1. miejsce -

9368_gold.png lub 4875_blue.png

2. miejsce -

9368_gold.png lub 4875_blue.png

3. miejsce - -10% z pasku ostrzeżeń

 

 

Kategorie mamy następujące:

1. Napisz opowiadanie zawierające conajmniej 15 linijek zawierające informacje o grze Diablo - w tej kategorii do jury dosiada Marcuśny

2. Stwórz swoją postać, opisz jej umiejętności, pochodzenie oraz wygląd do Diablo 2 lub 3 - w tej kategorii do jury dosiada Shiniox

 

 

WSZELKIE PYTANIA PROSZĘ ZADAWAĆ MI NA PW.

Zapomniałem dopisać małej rzeczy :> Konkurs trwa od 2.12.12 do 10.12.12

1354454822-U485574.png

Opublikowano

1354454819-U485574.png

 

2. Stwórz swoją postać, opisz jej umiejętności, pochodzenie oraz wygląd do Diablo 2 lub 3 - w tej kategorii do jury dosiada Shiniox

 

Ex Zabójczyni - Czyli nowa postać diablo 3 - Zabójczyni

 

Postać niemal, mhm pokrzywdzona możliwe że bardziej niż czarodziejka ,

 

bo konkuruje i z mnichem i łowcą demonów

 

Krótka Fabuła :

 

Nie to żebym nie posiadał żadnego pomysłu,

 

ale to tak by wyglądało że zaka.(zakamuflowana )Guilda ;D że czort domyślą

 

się co się z nimi działo , i co nimi teraz kieruje

 

Mogli się skomercj., a zło teraz ma zamiar popsuć ich interesy .

 

Zasób :

 

Option 1. Gniew/Ból/Oraz Krew (Nazwy do wyboru)

 

Czyli taka troszkę nutką furi ;x ,

 

co się ładuje, jak zabójczyni dostanie w plecy (bęcki).

 

 

Wygląd :

 

Wygląd miała by jak katarina z dobrze znanej nam gry league of legends,

 

posiadała by sztylety w prawej i lewej ręce

 

a na twarzy prawym policzku posiadała by blizne która zdobyła w walce z cza.rtem

 

Postać wyglądała by miej więcej tak :

 

gswu.jpg

 

Umiejętności :

 

Mam na myśli taka postać szybką, zwinną, ale swobodna (kruchą). Walcząca wręcz,

 

ale nie ma aż takiej mocy (pary) w łapie, jak mnich czy inni przeciwnicy. W przeciwieństwie do DH

 

nie korzysta z broni dystansowych . Oznacza to że stawiamy na niby słabe ataki .

 

Lecz z dużą szansą na krytyczny cios lub/i dużą ich moc.

 

Możliwe że coś pasywnego albo aktywnego, co by pozwalało na niezłego kopa,

 

ale tylko przy pierwszym hicie w daną postać lub/i z długim reusem.

 

No dobra skoro mamy już grafikę korzystającą z techniki 3-D to może to wykorzystać i

 

niech ma możliwość wspinania się na sciany i drzewa .

 

Bonus , niech do tego jakieś coś na uśpienia oraz zniknięcia , oraz zatrucia żeby trzymać się jej "fachu".

 

Em..tak tak pułapki ..w sumie można wymyślić równie sensowne , ale różniące się od tych z których korzysta DH.

 

Emm zapomniałem chyba o czymś , a no tak combo, lecz nie takie,

 

jak u mnicha tylko dające możliwość wyboru . Fajnie było to pomyślane w Aionie,

 

mhm ale szczerze wątpię w kopię ;l W każdym razie jedna umiejętność odblokowywała by

 

następną lub/i zmniejszała by jej koszt`y lb/i czyniła ją jakiś okres darmową (która nie zabiera wtedy zasobu ).

 

Inny wariant, bliższy "Aionowi", korzystam z umiejętności A. W zamian na jej miejsce pojawia by się umiejętność

 

B lub do prawego /lewego przycisku myszki,przypisują się umiejętności A1 i A2.

 

Kliknięcie któregoś odpalą ją i wszystko wraca na swoje wyznaczone miejsce.

363451410787081286162.png


Opublikowano

Jak nikt się nie zgłasza to Sco się zgłosi :O

 

2. Stwórz swoją postać, opisz jej umiejętności, pochodzenie oraz wygląd do Diablo 2 lub 3 - w tej kategorii do jury dosiada Shiniox

 

Nazwa postaci : Master Klash

 

Opis/Wygląd postaci :

 

Master Klash wygląda na 21 lat a naprawdę ma 32. Cechują go czarno-niebieskie oczy, wyraz twarzy który mówi nam że jest gotowy do boju, ciemne włosy, Ma średni wzrost, długie sprawne ręce, chude nogi. W nocy ubiera się w ciemne szaty, a zaś w dzień jego ubiór zmienia się na biały z złotymi ozdobami, pod szatą ma sakiewkę w której trzyma różne mikstury pomagające w walce, a także sztylety które są nierozłącznym przyjacielem Master Klasha.

 

Historia klasy :

 

Starożytna bogini Gotain stworzyła istotę o imieniu Master Klash. Miał on zasiąść na tronie Nordeni która była bogata w zasoby złota i srebra, gdy pewnego dnia armie orków zaatakowały Nordenie, mieszkańcy owego miasta bronili się z całych sił ale jednak orkowie byli silniejsi, zwyciężyli i pozabijali mieszkańców nordenii, jednak o jednej istocie zapomnieli która skryła się pod miastem o Master Klashu przysiągł sobie że pomści swój lud i wyzwoli tych co są niewolnikami orków. W ten sposób każdego dnia Master Klash szkolił swe tajniki wiedzy na temat walki....Ciąg dalszy nastąpi.

 

Umiejętności :

 

- Błyskawiczny rzut : Napastnik rzuca w ofiarę sztylet a następnie dobija go drugim.

- Black Magic(Buff) : Napastnik dostaje dodatkowo +150 ataku, 200 obrony, 10% na krytyka.]

- Stun(Debuff) : Napastnik omdlewa ofiarę

- Strong Arm : Nasz atak zwiększa się 10-cio krotnie.

- Transformace : Nasza postać dostaje 4 złote sztylety(2 na jedną rękę) dzięki którym zadaje ostateczny atak

udyr_signature_2_by_janitsu-d82aykp.png

Opublikowano

2. Stwórz swoją postać, opisz jej umiejętności, pochodzenie oraz wygląd do Diablo 2 lub 3

 

Gra : Diablo 3

Nazwa Postaci : Divine Killer ( PL : Niebiański Morderca )

Pochodzenie : Okolice Czarnego Lasu

Wygląd : ( wiem nie mam talentu, rysuję jak klocuch

xD )

scannerhppic023.png

 

Potężnie zbudowany mężczyzna , który każde zadanie traktuje poważnie.Tarcza , miecz i peleryna symbolizują jego walecznośc oraz niecodzienną odwage...

 

Historia Bohatera :

 

Pochodzi z nieznanej wioski , która znajdowała się w okolicach Czarnego Lasu. Jego matka była gospodynią jednak pewnego dnia zaginęła z niewiadomych powodów , a ojca nigdy nie poznał. Większość swojego życia spędził w samotności do póki nie spotkał pewnej kobiety , która go uwiodła. Tak bardzo się w niej zakochał , że był dla niej w stanie zrobić wszystko. Przez jakiś czas bał się powiedzieć o swoich uczuciach wobec niej jednak w końcu się odważył i wyznał jej wszystko. Te wydarzenia spowodowały , że od tamtego czasu trzymali się razem do czasu...Pewnego wieczoru dziewczyna wybiegła z domu z wielkim krzykiem. On nie wiedział co się stało więc wybiegł za nią jednak po dłuższym biegu zorientował się , że dziewczyny już nawet nie słychać. Dobiegł do jakiejś wielkiej groty , która nie mogła się kojarzyć z niczym przyjemnym. Pomyślał , że może to jakiś żart więc wkroczył do groty z lekkim strachem. Od razu zorientował się , że coś jest nie tak , ponieważ nie widział miejsca z którego wszedł.

- <Nieznany Głos> "Żegnaj"...

 

Nagle budzi się on w dziwnym miejscu i uświadamia sobie , że ma na sobie jakiś hełm , którego nie może zdjąć , obok niego leży miecz , tarcza oraz czerwona peleryna , na której widnieje napis " Niebiański Morderca"... Jak się potem okazało został on wybrany przez władcę tutejszego królestwa do ochrony całej okolicy , którą regularnie atakowały potwory. W zamian miał dostawać wszystko czego sobie zapragnął

 

Umiejętności :

 

1. Furia ( Rzuca się na ofiarę , jego szybkość poruszania się oraz szybkość ataku zwiększa się o 50% na 7 sekund )

2. Moc Anioła ( Nieznana siła rani wroga , zadając obrażenia 80-130 )

3. Rzut Ostrzem ( Wyciąga on dodatkowe ostrze , które zostaje rzucone w stronę wroga. Możliwe jest chybienie , w przypadku trafienia zadaje obrażenia 110-160 wrogowi)

4. Błogosławieństwo ( Wokół niego pojawia się niebieski dym , który przez 30 sekund zmniejsza otrzymywane obrażenia o 10% oraz zwiększa zadawane obrażenia o 10% )

5. Skupienie - Passive ( Jezeli bohater stoi nie ruchomo przez 20 sekund to regeneruje sobie 15% z całego HP)

 

Cooldown Skilli :

 

1. 8 Sekund

2. 15 sekund

3. 5 sekund

4. 1,5 minuty

 

 

Inne :

 

Postać walczy wręcz , jego combo składa się z 4 ataków ( każdy zadaje o 10% większe obrażenia od poprzedniego ). Dzięki unikalnej pasywce może bez problemowo expic bez większej ilości potionek. Świetnie sprawdza się podczas PVP , ponieważ zadaje ogromne obrażenia , skill Furia potrafi skutecznie skontrować wroga. Podsumowując postać przypomina klasycznego palladyna jednak to tylko pozory...

:)

 

Bron : Miecz / Jednareczna

 

Reszta wg wlasnego uznania

:)

 

 

Copyright By MrPiotrek122. All Right Reserved 2012

Opublikowano (edytowane)

Stwórz swoją postać, opisz jej umiejętności, pochodzenie oraz wygląd do Diablo 2 lub 3 - w tej kategorii do jury dosiada Shiniox

 

Nazwa Postaci: Nightmare

Opis bohatera/postaci: Nightmare pochodzący z czarnego mrocznego miasta głęboko pod ziemią , w którym głównym celem jest ZABIJAJ albo będziesz zabity postanowił sprzeciwić się swojemu jak że rodowi i swoją siłą jaką dysponuję uciec z miasta i zobaczyć jak tam na górze. Marzył od dziecka żeby ujrzeć na rzeczywistość panująca nad jego głową, lecz jedyną rzeczą jaką zawsze słyszał to "Ci na górze będą zawsze ginąć od nas!". Pewnego dnia gdy wszyscy spali wziął swoje potrzebne rzeczy i znikł nikt nie wie dokąd.

 

Umiejętności/skille jakimi postać dysponuje:

1. Mroczne spojrzenie: Spogląda na ofiarę po czym ofiara traci wzrok na 5s i wykonuje szybki skok na nią zadając przy tym 50-150 obrażeń.

2. Wieczne przyciąganie; Gdy jesteśmy w pobliżu jakiegoś potwora możemy rzucić na niego swoje pnącza i uniemożliwić mu ruch na 10s.

3. Degradacja: Dostajemy buffa przy którym nasza szybkość ataku zwiększa się z każdym ciosem.

4. Wola Boga: Gdy użyjemy tego skilla na jednym z potworów staje się on naszym pomocnikiem- Można mieć tylko 1 takiego pomocnika dopóki on nie zginie.

5. Tornado: Jeśli użyjemy tej mocy zostaniemy otoczeni tornadami i jeśli pojawi się wróg tornada zaczną go atakować.

 

Wygląd naszego bohatera: Wyglądem przypomina potwora lecz dobrego , ciemny wygląd swojego ciała nie wygląda jak człowiek , unosi się nad ziemią kilka metrów może z 1-3 metry , cechuję go koleżeństwo do innych w przeciwieństwie do swoich rodzinnych stron, jego największa zaletą jest zwinność jak i atakowanie z Nienacka. Ma obniżony atak w walki wręcz z powodu wysokiej obrony.

Edytowane przez Kubiq1

ExTibia- without rang .. ; s ;s;s;s;s;s;s;s;s;s;;s;s;s

Opublikowano (edytowane)

Oto moje dzieło. Pierwsze opowiadanie tutaj

:D Miłej lektury!

 

 

"SANTA CLAUS"

 

 

I

 

W karczmie było gwarno. Dzisiejszy wieczór był bardzo wyjątkowy, gdyż świętowano właśnie ostatnie dni roku, a raczej ostatnie jego tygodnie. Zabawy trwały bowiem już jakiś czas, podczas gdy do końca roku pozostawało jeszcze prawie dwa tygodnie. Z każdym dniem hulaszcze popijawy nabierały impetu i całą okolica karczmy, wraz z wioską Sheil przenikały specyficzną atmosferą, którą - nie oszukujmy się - tworzył głównie zapach mocnej gorzały, piwa, kiełbasy oraz smażonej kapusty.

- Karczmarz! Piwa, i to całą beczułkę! He He! - mocno trzymający się szynkwasu osiłek uśmiechnął się i ilu zębów nie ma. A nie miał prawie wszystkich. Ostały się tylko kilka siekaczy, po dwa na górze i na dole. Widok był nie przyjemny, zęby były bowiem czarne, dziurawe, pokruszone.

- Harde, ty dziś nawet jak na siebie to za dużo wychyliłeś z kufla. Paszoł won na wyro! Ale już! - karczmarz wezwał do pomocy dwóch nieco bardziej świadomych mężczyzn, aby ci zanieśli go na łoże, na górę.

Śpiewom, tańcom i piciu nie było końca. Zdawało się, że gdyby pożar trawił gospodę, nikt nie opuścił by budynki, nie zabrawszy uprzednio ze sobą kilku beczułek trunku. Nagle, drzwi otworzyły się z hukiem i wśród zamglonych spojrzeń i rozdziawionych gęb, do środka weszły trzy postacie. Bardzo interesujące i osobliwe postacie.

Pierwszą z nich był potężny, barczysty mężczyzna. Z pewnością był nietutejszy. Jego wzrok, mimo postury był bardzo bystry, inteligentny. Lokalni siłacze sprawiali raczej wrażenie półgłówków i tak też było. Długa, zapleciona w warkocze broda, włosy spięte w jeden wielki warkocz związane były na końcu czymś w rodzaju elastycznego rzemyka. Jego ubiór, zdjęty jakby z kilku ludzi i wyborem włożony, był zupełnie nie kompletny. Naramienniki, pancerz na tułów, onuce, karwasze czy buty wyglądały dosyć komicznie, nikt jednak nie odważył się zwrócić mu uwagi. Broń, którą nosił przy pasie jak i na plecach, stanowiły dwa zapewne śmiertelnie ostre topory, oraz krótki, o ciekawie zdobionej rękojeści, mieczyk. Stojąc w drzwiach, osiłek rzucił po wnętrzu gospody wzrokiem, po czym wybrał sobie miejsce, które wcale nie było wolne. Natychmiast, siedzący przy nim dwaj chudzielce, odstąpili i miejsce zwolniło się.

Druga oraz trzecia postać stanowiły jakby swoje odbicia. Dwie piękne, o ciemniejszej niż lokalne dziewki karnacji, ubrane skąpo jak na panującą na zewnątrz pogodę, rozmawiały ze sobą szeptem. Jedna z nich, miała dumną, poważną minę. Nie podobały się jej spojrzenia szczerbatych obdartusów, śliniących się na jej widok. Druga, zupełnie odmiennie, uśmiechała się. Z niewiadomych powodów, spojrzenia podobały się jej. Obie kobiety, tym razem już identycznie, nosiły na plecach łuki oraz kołczany, przy pasie zaś zawieszone miały sztylety.

Postacie, choć tak wyróżniające się i osobliwe, nie spowodowały dłuższego zatrzymania pijackich gier i zabaw. Z chwilą gdy usiedli przy swoim stole, zainteresowane nimi sięgnęło dna. Nord, jak nazywały go jego towarzyszki, podszedł do szynkwasu i zagadnął karczmarza. Poprosił go, jednocześnie rozwiązując worek z monetami, o trzy kufle piwa, kapustę i chleb. Zamienił z nim jeszcze kilka słów, i gdy uzyskał potrzebne informacje, wrócił na miejsce.

Zabawy trwały, kompletnie pijani "klienci" byli wynoszeni poza budynek, na ich miejsce przybywali nowi goście. Nadeszło popołudnie, i słońce przez okna, a wcześniej przez chmury, niepozornie wkradało się do wnętrza. Goście wciąż nadchodzili i opuszczali lokal, tworząc niekończący się łańcuch.

Wieczór nadszedł szybko. Wśród gwaru i śpiewu, w karczmie pojawił się herold. Posłaniec książęcy, obwieszczający głównie święta ustanowione przez władcę, nowe podatki i nowiny. Tym razem jego wizyta miała inny charakter.

- Cisza! Nie widzita, hultaje, że książęcy posłaniec przybył? Wstyd! - pod wpływem ostrego napomnienia karczmarza, większość ze znajdujących się w karczmie ucichła. W głębi sali zdawało się jeszcze słyszeć śmiechy, które jednak z czasem opadły.

-Dziękuję, mości karczmarzu! Wielki książę, pan całego regionu Harshad, również wioski Sheil, możny i łaskawy Deckard IV, wydaje list gończy za niejakim Santa Clausem, rabusiem, hultajem i przestępcą! Ekhm! - zakaszlał, po czym rozwinął pergamin i począł czytać:

 

Ludu Sheil!

Niniejszy, po wielu doniesieniach i konsultacjach, wielki książę Deckard IV ogłasza, że Santa Claus, zbrodniarz, rabuś i hultaj jest przestępcą i ma być jak najszybciej ujęty! Każdy, kto zaangażuje się w to przedsięwzięcie, zostanie sowicie nagrodzony! Santa Claus jest mile widziany i żywy i martwy, nie ma to znaczenia.

 

Król Deckard IV

 

Zwijając pergamin, herold z uśmiechem spoglądał na obecnych. Niektórzy już spali, inni uważnie przyglądali się posłańcowi. Po chwili, dwóch mężczyzn z eskorty herolda, przybiło list gończy do tablicy stojącej przed karczmą. Teraz był on widoczny dla każdego, również dla tego, że inne z ogłoszeń zdarto.

Przed tablicą utworzył się tłum gapiów, spośród których każdy chciał zobaczyć z bliska jak wyglądał ów Santa Claus. Wielu z nich śmiało się z nieudolności króla i jego straży. Ten "rabuś, hultaj i przestępca" przypominał starego dziada, z długaśną, białą brodą, pomarszczonego i wątłego. Jak więc ktoś taki może okradać, zabijać i czynić przestępstwa nie będąc ciągle ujętym?

- Magia czy co? Pewnie jaki pakt z samym Czartem zawarł! Masz ci! - krzyczały baby, które spoglądał po sobie zakrywając usta.

- Jaka magia! - zakrzyknął jeden z siedzących przy stole. Był on ubrany w ciemny płaszcz, kapelusz z szerokim rondem a na nosie okulary. Pociągał co po chwila z kufla, rozkoszując się piwem. - Ja dobrze wiem czego nie mogą tego całego Clausa złapać! Ludzie mu najzwyczajniej pomagają, bo jest lepszy od księ... Aaaa! - nie zdążył dokończyć. Już wcześniej, gdy rozpoczynał mówić, dwóch drabów powili podchodziło w jego stronę. Gdy zaś jego słowa weszły na niewłaściwy tor, podbiegli prędko i chwytając za płaszcz, wyciągnęli na zewnątrz, obili i wyrzucili za bramę. Barczysty mężczyzna, zwany przez swoje towarzyszki Nordem, nie zareagował. Postanowił nie robić sobie problemów chociaż tutaj. Spokojnie siedział, przyglądając się całemu zajściu

- Nord! Trzeba coś zrobić! - szepnęła cicho Kartha, za aprobatą Talyi.

- Nie, niczego nie zrobimy. To nie nasza sprawa. Mógł zawrzeć gębę. Nawet jeśli to co chciał powiedzieć jest prawdą, to księciu na pewno się to nie podoba.

- Ale... - tym razem to Talyia rzekła, Kartha zaś patrzyła Nordowi w oczy próbując go przekonać

- Żadne ale. Siedzicie tutaj ze mną, nic nie robimy. - stanowczo, lekko uderzając pięścią w stół, rzekł Nord. Teraz nic nie mogło podważyć jego zdania.

Gdy tłum przy tablicy przerzedził się nieco, podszedł do niego Nord, wraz z towarzyszkami. Najpierw przeanalizowali dokładnie, usiany szczegółami pergamin, a usiany był on w większości szczegółowymi epitetami, mówiącymi co władze o nim sądzą. Podana była też nagroda. Niezależnie, czy żywy, czy martwy, za Santa Clausa można było otrzymać 2000 złotych monet. Jak na takie, wydawało by się łatwe, zlecenie było to bardzo dużo. Powrócili do stolika by omówić list.

- Taka okazja prędko się nie nadarzy. Dużo zarobimy, mało przy tym robiąc! - Talyia, lekceważąc nieco Santa Clausa, ucieszyła się.

- Nie możemy być tego pewni. Musimy go pierwsze odnaleźć, zobaczyć. Ale zlecenie bierzemy, pieniądze zawsze się przydadzą.

Nord nie powiedział tego głośno, lecz myślał, że skoro książę płaci 2000 złotych monet za ubicie starego dziada, to musi być w tym jakiś haczyk. Nie wiedział jeszcze jaki, ale jakiś był na pewno. Tutejsi książęta nie byli zbyt rozrzutni, a ten był aż za hojny, co było bardzo podejrzane.

 

 

 

 

II

 

- Santa Claus z pewnością sam się nie pokaże. - podjęła Kartha, ta której spojrzenia szczerbatych dziadów się nie podobały.

- Z pewnością. jeśli do tej pory udawało mu się uciec, dlaczego teraz nagle miałby się nam pokazać?

- Ten książe, Deckard IV mnie zainteresował. Dużo daje w zamian za, wydawało by się, szybką robotę. Słyszałeś w ogóle coś o jego koronacji? O takich rzeczach się słyszy, zwłaszcza jeśli chodzi o władców tego regionu.

- Przestań. Nie ma co rozwodzić się nad tym. Pamiętasz, co ustaliliśmy? Póki nie płacą nam za coś co jest sprzeczne z naszymi zasadami, nie narzekamy. Chyba, że płacą cholernie mało.

- Ale my nie wiemy, czy to jest sprzeczne z naszymi zasadami czy nie! Nikt jakoś się nie skarżył wczoraj w karczmie na tego całego Santa Clausa, nikt też nie cieszył się znacząco na wieść o wydaniu listu gończego! - w tym momencie Kartha wstała i poczęła wędrować wokół paleniska.

- Dlatego proszę cię żebyś przestała. Nie rzucimy się przecież na niego z mieczami od razu, jeśli będzie się dało, to porozmawiamy z nim. Wszystko w swoim czasie.

Tymi słowami Nord najwyraźniej uspokoił Karthę, która po chwili usiadła, opierając się znowu o zdobioną kulbakę. Oczekiwali oni teraz na Talyię, piekąc na ogniu mięso zdobyte dwa dni wcześniej na polowaniu. Ich towarzyszka wybrała się do wioski, popytać mieszkańców o rzekomego rabusia i hultaja. Wyruszyła bardzo wcześnie, około godziny szóstej, tak aby do południa dowiedzieć się jak najwięcej. Postanowiła popytać tylko tych, którzy zostali napadnięci przez Santa Clausa. Inni jej nie interesowali, mogli oni bowiem stworzyć fałszywy obraz tego, co jest prawdą.

Niedługo po południu, gdy słońce przedzierało się przez gałęzie drzewa, pod którym spoczywali, z oddali dało się słyszeć stukot kopyt. Była to Talyia, trzymająca lejce jedną ręką, drugą zaś ściskała zwój pergaminu. Gdy zbliżyła się do nich, zsiadła z konia, przywiązała go do stojącego nieopodal płotu, podobnie jak jej towarzysze i usiadła obok nich z podekscytowaną miną.

- Wiem wszystko czego chciałam się dzisiaj dowiedzieć - rzekła, eksponując gruby pergamin.

- To proszę, podziel się tym z nami - nieco sarkastycznie odrzekł Nord. Podparł głowę ręką, kładąc się na boku.

- Dobrze. Muszę wam powiedzieć, że bardzo się zdziwiłam. Nie było łatwo, wieśniacy byli bardzo skryci, nie chcieli nic mówić. Przekonałam ich, że jeśli mi pomogą, ja pomogę im. Dopiero gdy zapewniłam ich o tym pięć razy, zaczęli mówić. Jedna z kobiet zaprosiła mnie do środka i pokazała pewien przedmiot.

- Co takiego ci pokazała? Skoro odwiedził ją Santa, to chyba chciała pokazać ci to co jej ukradł.

- Nie zupełnie. Zbliżcie się, nie chcę mówić zbyt głośno. Okazuje się, że "rabusiem, hultajem i złodziejem" nie jest dla nich wcale ten Santa Claus. Oni mówią, że ten opis pasuje bardziej do tego ich księcia.

- Do Deckarda? Słyszałem wiele złego o książętach, ale żeby aż tak? O tutejszych słyszałem zaś głównie rzeczy dobre.

- Zawsze, ale to zawsze znajdzie się jakaś czarna owca! - Kartha, do tej pory tylko słuchała, teraz jakby natchniona wypowiedziała słowa podsumowujące wszystko.

- Co robić... - westchnęła Talyia, a Nord pokiwał głową ze zrozumieniem.

- Powiedz nam jeszcze, dlaczego to książe jest taki niedobry? - Kartha bardzo lubiła gdy wszystko było jasne, by nie było nieporozumień.

Talyia rozwinęła pergamin, zmieniła pozycję na wygodniejszą, oparła się o torbę podaną przez Norda i zaczęła odczytywać swoje zapiski.

- Wieśniacy powiedzieli mi, że odkąd władza jest w rękach Deckarda IV, ciągle muszą płacić podatki.

- Podatki płaci się przecież ciągle, więc o co chodzi? - Nord zdziwił się, zapytał więc.

- Ale podatki są coraz to inne. Osobno podatek od kur, od kóz, krów i koni zamiast jeden podatek od posiadanej zwierzyny. Podatek od wielkości posiadanego pola zwiększył się ponad dwa razy, dodano przymus płacenia podatku od wytwarzanych dóbr! Wyobraźcie to sobie! Żona uszyje chłopu koszulę, to musi płacić! Dlatego ukrywają się z tym. Straż co dwa tygodnie ich kontroluje i prowadzi przy tym szczegółowe statystyki. Mam mówić więcej? To, co on wyprawia to po prostu szczyt! - Talyia była dotąd spokojna i opanowana. Wreszcie nie wytrzymała i krzyknęła głośno uderzając przy tym pięścią w otwartą dłoń.

- Nie chcesz chyba walczyć z księciem?! To było by nierozsądne i głupie. - Nord wyprostował się natychmiast.

- Nie, mam na myśli coś całkiem innego. Coś, co pomoże tym biednym wieśniakom. A książe też dostanie nauczkę. To wam obiecuję. Na pewno.

 

 

 

 

 

KONIEC

 

 

© Copyright by Patryk „Jazzper” Gwizdała

Edytowane przez Jazzper

userbar.png

 

 

kapitan.png



ZBIERAM PLUSY!!!

Opublikowano

Nazwa postaci: Anarish Pochodzenie oraz wyglad: Ktos kiedys rzekl, ze rodzac sie kobieta jestesmy spisani na straty, ale to nieprawda.

Jestem mloda, wysoka i szczupla brunetka, mam blizne na szyi oraz na nodze.Narodzilam sie w malej wiosce zwanej "Kanonis"

polozonej niedaleko Obozu Barbarzynców. Byla to wioska w której kazdy sie znal, liczyla okolo 20 mieszkanców, stanowilismy jedna wielka rodzine, pomagalismy sobie wspólnie w trudnych sytuacjach,

staralismy sie przezyc z dnia na dzien. Mój ojciec nalezal do tajnej grupy Najemników, którzy pomagali w róznych zadaniach z glównej wioski, matka byla zajeta prowadzeniem hodowli oraz wychowywaniem mnie. Bylam jeszcze mala dziewczynka,

kiedy dzikie bestie napadly na nasza wioske wyzynajac prawie kazdego, ucieklo niewielu w tym ja. Niestety od tego pamietnego dnia, a bylo to sroga zima 25 lat temu nie widzialem moich rodziców na oczy, matka umarla, a Ojciec byl na misji, niestety nie odnalazlam go. Jestem teraz cichym zabójca, chcac zemscic sie za atak na moja wioske przybralam postac zakapturzonej kobiety, która jest sklonna zabic bez chwili zwatpienia, jezeli nie chcesz zginac z moich rak lepiej

uwazaj jak sie do kogos zwracasz i pamietaj kobiety nigdy nie sa gorsze od facetów!

Umiejetnosci: 1. Zabójcze Ataki - Szybkie uderzenia skierowane w przeciwnika/ów (Skill AOE). Zabójczy atak polega na tym, ze nasza postac podchodzi do przeciwnika, czy tez przeciwników dzieki swojej zwinnosci atakuje z niewiarygodna szybkoscia przez co zadaje obrazenia w wysokosci 100-110, w dodatku ogluszajac wroga na 3 sekundy.

2. Niewidzialnosc - Zabójczyni znika z pola widzenia przeciwnika na 4 sekundy, zdaje dodatkowe obrazenia (80+20) + przywraca sobie 50 pkt HP jezeli uderzy przeciwnika od tylu. (Bardzo dobry skill, jedyny minus taki, ze przez 10 sekund jest wolniejsza regeneracja hp po uzyciu tego skilla)

3.Ucieczka - Skill, który mozemy uzyc przy -50% hp, kiedy uzywamy skilla postac zaklada kaptur na glowe, ekran nieco sie sciemnia, postacie nie widza nas przez 8 sekund, dostajemy super bonus do szybszego chodzenia oraz po ujawnieniu sie dostajemy +5 do kazdej odpornosci na 15 sekund.

4. Plonace Ostrza - Bardzo duzy zasieg powoduje, ze oslabimy przeciwnika przed podejsciem do niego. Ostrza które posiadamy w specjalnym miejscu w spodniach zostaja wyrzucone w przeciwnika z niewyobrazalna szybkoscia w dodatku pokryte sa ogniem, po trafieniu w przeciwnika zadaje obrazenia (50+(10 od ognia przez 5 sekund)), przeciwnik sie pod pala na 5 sekund.

5. Gniew Zabójczyni - Nasza zabójczyni wpada w Gniew, który zsyla z niebios spadajace sztylety, jest to skill AOE o bardzo duzym ataku (200+), jest to najsilniejszy czar naszej zabójczyni, który potrafi zabic nie jednego wroga, podczas uzywania tego skilla, postac stoi w miejscu przez 5 sekund i jest podatna na ataki.

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...