Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[Q] Hummel


askolek

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam Hummela wymaxowanego. Wszystko ładnie, pięknie, zwrotny, szybki (2 razy zadałem po 1007hp w pojedynczym strzałem :)), tylko jedno pytanie. Czemu prawie zawsze mnie wrzuca do debilnego teamu? Tzn. zanim załaduje mi się działo to już nie raz wynik meczy wyglądał tak: "0<4" (dosłownie). Nikt nikogo się nie słucha istna samowolka (każę kolesiowi się cofnąć, to debil jedzie do przodu i ginie - to samo jak ktoś inny próbuje dowodzić). Oczywiście zawsze tam gdzie celuję to zara ktoś podjedzie tak, że jest ryzyko zniszczenia sojusznika - tudzież nie raz ignorowałem to i oczywiście wynik w tedy wyglądał tak: "-1<4". Różnica z grillem jest wielka, bo 11%. Hummelem mam 39% wygranych a Grillem mam 50%. Oczywiście nie raz zauważyłem tak, że pocisk spadał poza te kropki które pokazują gdzie może spaść pocisk.

Wie ktoś czemu tak jest? Walić zbugowane celowanie - da się przeżyć, ale czemu kurwa gram z samymi debilami?... To bardzo widać pod koniec bitwy, gdzie wynik często wygląda tak "5<10" i u mnie w teamie zostają same "ogary" które próbują coś zrobić, ale nie koniecznie im wychodzi (oczywiście doceniam starania). Broń boże nie twierdzę, że każdy to debil, bo czasem trafiam na pojedynczych, ogarniętych graczy. Tak samo jak gram z plutonie - ja i kolega, często jako jedyni którzy mają jakiekolwiek pojęcie o grze. A co śmieszniejsze? To, że tylko mam tak jak gram Hummelem. W innych przypadkach inteligencja graczy w obu drużynach jest w miarę równa. Teraz mam co raz częstsze myśli o sprzedaniu złoma, mimo iż tak bardzo się męczyłem z expem i kasą by go zakupić. Dobra dość mojego użalania się :). Macie jakieś rady by jakoś zmniejszyć poziom debilizmu w moim teamie?

Opublikowano

nic nie zrobisz że grasz z botami najlepiej graj w plutonie to przynajmniej jeden bedzie na którego możesz liczyć

1372333810-U137250.jpg

Opublikowano

Jakby co to ja mogę z tobą grać w plutonie bo i tak będę grał ELC AMX ( rzuca na duże tiery ) więc zawsze to co innego. PS. Czoł będę dopiero miał w sobotę :D

Opublikowano

Ja tez tak ma swoim M41 , ale od dwóch dni zagrałem 15 bitew dziś z czego tylko 3 wygrane, nie licza że mam strasznego pech bo ciągle pudłuje chodz celownik jest na max zmniejszony, i zaczołem zadawać coraz czesciej śmieszne hp 181 obrażeń wymaxowanym m41 od boku w T34!! Coś jest nie tak jak trzeba wcześniej ( w poniedziałek) hp zadawane było dobre np. Lówe 989 w bok KW-1s na strzała od przodu.

Opublikowano

Ja tez tak ma swoim M41 , ale od dwóch dni zagrałem 15 bitew dziś z czego tylko 3 wygrane, nie licza że mam strasznego pech bo ciągle pudłuje chodz celownik jest na max zmniejszony, i zaczołem zadawać coraz czesciej śmieszne hp 181 obrażeń wymaxowanym m41 od boku w T34!! Coś jest nie tak jak trzeba wcześniej ( w poniedziałek) hp zadawane było dobre np. Lówe 989 w bok KW-1s na strzała od przodu.

Wina celnosci lezy po stronie zalogi, ktora nie jest wyszkolona na 100%. Co do dmg to trzeba celowac w czule punkty lub wieze wrogow.

Moim zdaniem amerykanska arta jest celna mimo negatywnych statystyk. Raz na M40/M43 mialem snajpera i oczywiscie przegralismy niedosc ze zadalem 6k dmg.

636451494245979649038.gif

Opublikowano

Przynajmniej na CW mozna grac z normalnymi graczami. Na bitwach losowych wszystko zalezy od szczescia, z kim bedziemy grac.

636451494245979649038.gif

Opublikowano

Jak dla mnie to nie pech, to WG coś spiskuje przeciwko mi bo jestem za dobry :). Dzisiejsza bitwa powinna być przykładem dla każdego co nie wierzy w cuda. Pod koniec zostałem tylko ja i jakiś TD który był AFK. potem on ruszył a ja go osłaniałem i wiecie co? wygraliśmy! My we dwoje rozwaliliśmy łącznie 9 czołgów (on 7 a ja 2 - tu dzież gdybym nie ja to by padł :) (zaopiekowałem się tymi cięższymi czołgami z którymi nie dał rady (miał problem z trafieniem i penetracją), oczywiście nie wspomnę że inne też uszkadzałem po 200-700 hp)

Screen:

shot031k.jpg

Nawet widać na chacie zdziwienie jednego gracz (T-50) ;)

Opublikowano

@up

ja na I tierach przegrywam, co mnie irytuje, a moich kolegów bawi - "No jak to, niszczysz dużo lepszych od siebie, a dajesz się zabić byle nowemu? Co z tobą?". Ciekawe dlaczego tam mam, że t-28 zniszczyłem E-75, a jak gram na I-II tierach to padam jak mucha... Już wiem, to na pewno szczęście początkującego ;) (tylko dlaczego oni mają aż tyle szczęścia :D)

Opublikowano

Doskonale cie rozumiem.

ja tak miałem jak na początku grałem Supershingiem.

Takich kretynów, frajerów debilów, nie wydarzonych ludzi miałem w teamy.

zadawałem 3000 DMG- no 2800DMG i huuuuu* przegrywali nasi. Sam trzymałem jedną flanke spamując F7 prosząc o pomoc.

przegrana.

Ale powoli chmury się rozwiewają. gra mi się coraz lepiej. :D

 

Pozdrawiam!!

x

Opublikowano

Bo w World of Tanks nie tylko są dobrzy gracze. Większość graczy(bez obrazy dla innych) są debilami którzy myślą że jak mają KV-1 to pocisną tigera albo wyjadą na środek pola i będą walczyć bez osłony(doświadczyłem KV-1 na IV tierach to wypaliło nawet dobrze).Z KW-1S mogę rozwalić na hita parę czołgów ale co z tego jeżeli wszyscy jadą na capa a tam wróg ich wybija.Na IV-V tierach grają zazwyczaj nieogary które myślą że mają najlepszy czołg w bitwie.

Opublikowano

Tak, ludzie ktorzy graja radzieckimi czolgami przewaznie dzieci 8-12 lat mysla ze sa one OP i pokonaja nimi kazdego. Zawsze mozna sie przeniesc na serwer US lub RU tam jest inny poziom.

636451494245979649038.gif

Opublikowano

Tak, ludzie ktorzy graja radzieckimi czolgami przewaznie dzieci 8-12 lat mysla ze sa one OP i pokonaja nimi kazdego. Zawsze mozna sie przeniesc na serwer US lub RU tam jest inny poziom.

No tak. Tylko, że ja gram VIII tierem i wczoraj na 7 walk Tygrysem II 6 było przegranych :( Ja wiem, że jestem trochę dupowatym graczem, bo jak ten gupek sam staram sie bronić odkrytą flankę (którą wali pół czołgów przeciwnika), albo prowadzę atak i zanim się obejrzę to jestem ostatni ze swoich na mapie, ale chyba nie powinno to mieć aż takiego wpływu na ilość przegranych walk ..... Ech. Czasem to aż ręce i cycki opadają :(

Pozdrówki

Seba

Opublikowano

Wygracie HT które rozwijają prędkości 30-40km/h ja gram kolosami ze stali gdzie nie przekraczam 20 km/h każda przegrana to piekło bo człowiek namęczy się żeby dojechać i padnie bo nikt nie osłaniał lewej lub prawej flanki ...

Klan W-I-R Rekrutuje !

Wymagamy co najmniej jednej IX ale dobrze by było jakby ktoś miał dyszke :) Mamy własny TS3 i świetną atmosferę . Więcej info na priv .

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...