Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Nowy trener Nowe nadzieje


LiżeCyce

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak myślicie czy nowy trener Waldemar Fornalik sobie poradzi w MŚ 2014 ?

Pierwszy debiut był nie udany ku*wa mać zobaczymy jak pójdzie z czarnogórą.

 

 

Mecz 1:

 

Polska-Estonia

 

Miejsce:Tallinn Data:15.08.12 Mecz Towarzyski

Wynik:0:1

 

 

Polska-Czarnogóry

 

Miejsce:Podgoricy Data:07.09.12 Eliminacje do MŚ 2014

Wynik:-

 

 

 

Proszę pisać analizę reprezentacji Polski w piłce nożnej prowadzonej przez Waldemara Fornalika,czemu przegraliśmy albo wygraliśmy lub zremisowaliśmy.

MOJE TUTY KUKUWKA :

JAK ZWIĘKSZYĆ KASE ZA POMOCĄ CHEAT ENGINE KUKUWKA!

http://www.mpcforum....e-darmowa-kasa/

 

Poka cyce bo wpie*dol beer.png

Opublikowano

Po co zrobiłeś ten temat ? Do dyskusji ? ;p

 

Nie musisz pisać,mamy wikipedię...

 

Ale chętnie napisze :

 

 

 

Trener Waldemar Fornalik od pierwszych minut starał się wcielać w życie koncepcje z dwoma napastnikami konkretnie ustawienie 4-4-2, jednak widać było nieporadność naszych napastników . Brak dokładnych podań, złe przyjęcia i zero wychodzenia na pozycje. Z jednej strony trudno się dziwić: brak obeznania Roberta Lewandowskiego w tym ustawieniu spowodowało jego małą przydatność dla zespołu. Próbował coś szarpać, rozgrywać, lecz to nie przynosiło efektu. Trudno się dziwić że Lewy nie umie się w tym ustawieniu obeznać, przecież nigdy nie grał w takiej taktyce. Lecz trudno wytłumaczyć kompletnie zerowe zaangażowanie ze strony Artura Sobiecha . Gracz który na co dzień gra w swoim klubie w ustawieniu 4-4-2, powinien być podporą i wzorem dla reszty zespołu. Sobiech przez całą pierwszą połowę przechadzał się po boisku jak duch, nie wykazując kompletnie nic poza swoją osobą .Zaskakiwać mogła również słaba postawa naszych dwóch rozgrywających: Eugen Polański i Ariel Borysiuk nie do końca wywiązali się z roli liderów środka pola. Widoczny w kadrze był brak Macieja Murawskiego, którego mało skutecznie starał się zastąpić młody i mało doświadczony gracz Kaiserslautern . Mieli oni problemy z przyjęciem piłki, jak i z jej rozgrywaniem. Zbyt dużo strat w środku pola powodowały łatwe a zarazem groźne kontrataki ze strony Estończyków, z których wychodziliśmy dzięki dobrej grze w sektorze defensywnym. Ale i w obronie zdarzały się pojedyncze błędy. Najsłabszym punktem bloku defensywnego był jeden ze stoperów, mianowicie Damien Perquis. Jego gra wyglądała trochę ospale, a jego interwencje były dosyć niepewne, co wiązało się z ryzykiem łatwej utraty gola. Na szczęście reszta defensywy zaprezentowała się dobrze, i łatwo wspomagali niepewnego Perquisa.Podstawową przyczyną mało imponującej gry Biało-Czerwonych był fakt iż nasi zawodnicy nie radzili sobie z bardzo wysokim pressingiem jaki narzucił im przeciwnik. To on spowodował tak dużą ilość strat, złych podań i odegrań, jak i problem z rozgrywaniem piłki. Piłkarzom Fornalika brakowało w szczególności ruchu. Mała wymienność pozycji, brak wystawiania się, wychodzenia na pozycje: to te elementy spowodowały tak fatalny styl gry naszych Orłów.Jednak nie wolno zapominać o dobrych aspektach naszej gry. Trzeba tutaj na samym początku wymienić najaktywniejszą postać naszej drużyny w tym meczu. Mowa tu o Macieju Rybusie: biegał po całym boisku angażując się w prace defensywną, jak i świetnie radził sobie pod polem karnym rywala. Niejednokrotnie to on brał się za rozgrywanie piłki, prowadził drużynę do przodu i stwarzał zagrożenie pod bramką rywala. Decyzja o zmianie była zrozumiała: trener Fornalik chciał zobaczyć jak w tych chwilach słabości sprawdzi się Grosicki i Mierzejewski. Lecz po zmianach graliśmy już w ustawieniu 4-2-3-1 i od razu widać wyło poprawę w grze. Nie brakowało dobrych składowych akcji, które niejednokrotnie mogliśmy zakończyć bramkami. W końcówce meczu trener dał szanse Arkadiuszowi Piechowi który zmienił błyszczącego w tym meczu kapitana reprezentacji Polski i wróciliśmy do ustawienia z początku meczu. Wtedy widać było poprawe w stosunku do pierwszej połowy, lecz było już za mało czasu aby cokolwiek zrobić.Ogólnie gra Reprezentacji Polski w pierwszej połowie nie mogła się podobać, no i trudno się dziwić: był to pierwszy mecz od dawien dawna w tym ustawieniu i gra po prostu nie mogła się kleić. Później po zmianie stylu gry na 4-2-3-1 coś zaczęło już wyglądać, co zresztą nie jest zaskoczeniem, ponieważ ci sami zawodnicy trenowali to ustawienie przez 2,5 roku z trenerem Smudą.

 

@Photive

 

Smuda też zaczął od porażki z Rumunią :DAle to wina Grzegorza laty,trener nic nie zrobi tylko zmiany ;p

Evolution to skill97 z 30 multikontami.

Opublikowano

Choćby nie wiem jaki trener przyszedł to i tak będzie to co zawsze. Gdyby te nasze gwiazdeczki dawały tyle samo z ciebie co w klubach inne byłyby wyniki.

Nie bywam już na forum, jeżeli masz sprawę wal na FB...


Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...