Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Kilka Dowcipów


Bertek

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Sprzedam encyklopedie Britannica, 40 tomow. Stan bardzo dobry. Nie bedzie mi

juz potrzebna.

Ozenilem sie tydzien temu.

Zona wie, ku*wa, wszystko . . . najlepiej.

 

 

Arabski dyplomata wizytujacy pierwszy raz USA byl na obiedzie w

Departamencie Stanu. Wielki Emir nie byl przyzwyczajony do takiej ilosci

soli w jedzeniu (frytki, sery, salami itp) wiec co chwila wysylal swojego

sluzacego Abdula po szklanke wody. Raz po raz Abdul zrywal sie i wracal z

pelna szklanka, az pewnego razu wrocil z pustymi rekami.

- Abdul, synu brzydkiego wielblada, gdzie moja woda?? - zazadal wyjasnien

Wielki Emir!

- Tysiackrotne przeprosiny, O Najjasniejszy - wyjakal zalamany Abdul.

- Bialy czlowiek siedzi na studni!

 

 

Pewna londynska firma zamiescila w prasie ogloszenie o prace. Odpowiedzialy

na nie trzy osoby: Niemiec, Francuz i Hindus. Komisja przeprowadzajaca

rozmowe kwalifikacyjna chcac sprawdzic poziom znajomosci jezyka angielskiego

u kandydatow, polecila, aby kazdy z nich ulozyl zdanie, ktore zawierac

bedzie trzy slowa: green, pink i yellow.

Na pierwszy ogien poszedl Niemiec:

- When I wake up I see yellow sun, green grass and I think to myself that

will be wonderful, pink day.

Jako drugi byl Francuz:

- When I wake up I put my green pants, yellow socks and pink shirt.

Na koniec Hindus:

- When come back home I hear the telephone green green, so I pink up the

phone and say: Yellow!

 

 

- Zdawales juz egzaminy na studia?

- Po co? Ja mam plaskostopie...

 

 

Przy krawezniku stoi facet i macha reka na przejezdzajaca taxowke. Taryfa

sie zatrzymala, gostek wsiadl, a szofer zagaja:

- Idealnie zes pan na mnie trafil. Zupelnie jak Heniek.

- Przepraszam, kto?

- Jak to kto? Heniek Kowalski. Niesamowity gosc, zawsze wszystko robil

porzadnie i na czas. Potrzebowales pan taxowki akurat wtedy, kiedy bylem

wolny i tedy przejezdzalem. Heniek taki fart to mial za kazdym razem.

- No nie przesadzajmy... czysty przypadek.

- Dla Henka nie istnialy "przypadki". On wszystko robil profesjonalnie i

perfekt. Spokojnie moglby grac w tenisa albo w golfa z zawodowcami. Moglby

tez bez wysilku, jako gwiazda programu, spiewac w operze albo tanczyc w

balecie.

- Hmm... to musial byc wybitnie uzdolniony czlowiek!

- Zebys pan wiedzial! Mial niesamowita pamiec, pamietal daty urodzin i

imienin wszystkich czlonkow swojej rodziny i wszystkie rodzinne rocznice.

Wiedzial wszystko o winach, no wiesz pan, ktore winko do jakiego dania, i w

jakim kieliszku. W domu umial wszystko naprawic sam, lodowke, telewizor.

Panie, nie to co ja, jak wymienialem bezpiecznik to na calej ulicy bylo

zaciemnienie.

- Mmm... jakos nie moge skojarzyc tak wybitnej osoby...

- No, ja tez nigdy go nie spotkalem.

- Jak to? To skad pan tyle o nim wie?!

- Ozenilem sie z wdowa po nim...

 

 

Jadac metrem usiadlem na lezacej na krzeselku gazecie. I nagle podchodzi

jakis koles i patrzac wymownie na gazete mowi:

- Przepraszam, czyta pan to?

Nie wiedzialem co odpowiedziec, wiec powiedzialem:

- Tak!

Ale on wciaz wisial nade mna i patrzyl. Wiec wstalem, przewrocilem strone i

usiadlem ponownie...

 

 

- Co slychac?

- Brak slow, ledwo zyje, co roku dziecko, mam juz dosc!

- To moze nie spij z mezem, rok, dwa jak sie nie chcesz zabezpieczac.

- Probowalam, nie pomaga.

 

 

Na porodowce szczesliwy ojciec fotografuje swojego nowonarodzonego synka:

Z gory, z dolu, z lewej strony, z prawej...

Pielegniarka pyta:

- To pana pierwsze dziecko?

- Nie, trzecie. Ale pierwsza cyfrowka.

 

 

Dyskusja przy krzyzowce:

- Prezydent USA?

- Nie wiem...

- Na cztery litery...

- Hmmm...

- W srodku "u".

- No nie zartuj....

Pomogłem Ci? Napisałem fajny post? Kliknij Lubie To.
lew4.png

  • 1 miesiąc temu...

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...