Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Kilka Kawałów


sebos2

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

1.

Mieszkający od lat w Stanach stary Arab ma 5 hektarowe pole ziemniaków. Nadszedł czas sadzenia, ale jego jedyny syn został właśnie aresztowany jako terrorysta. Załamany Arab wysyła telegram do syna, do więzienia:

''Drogi Abdulu, Tu pisze twój ojciec Muhammad. Jak co roku przyszedł czas sadzenia ziemniaków, ale ja już jestem po prostu za stary, żeby przekopać całe pole i pozasadzać sadzonki. Wiem, że jakbyś tu był to byś mi pomógł. Kochający cię ojciec, Muhammad.''

Po kilku godzinach przychodzi telegram z więzienia:

''TATO! NIE KOP NIGDZIE NA POLU! TAM SCHOWAŁEM CAŁY TROTYL, WIRÓWKĘ DO REAKTORA ORAZ BUTLĘ Z GAZEM I BAKTERIAMI!''

Godzinę po telegramie na farmę Araba przyjeżdża 300-osobowa ekipa FBI, z psami, koparkami i łopatami. Przeszukiwali i przekopywali całe pole przez dwa tygodnie. Nic nie znaleźli więc przeprosili i odjechali.

Na następny dzień przychodzi telegram:

''Drogi Ojcze, tu pisze Twój jedyny syn. Pole przekopane, możesz sadzić ziemniaki. Zważywszy na zaistniałe trudne okoliczności więcej zrobić nie mogłem, Kochający cię syn Abdul.''

 

2.

Do hotelu w Związku Radzieckim późną porą przybył podróżny:

- Poproszę pokój na jedną noc.

- Niestety, mamy tylko wolne jedno miejsce w pokoju pięcioosobowym.

- Może być, w końcu to tylko jedna noc - odpowiedział podróżny i pomaszerował do wskazanego pokoju.

Ułożył się wygodnie i zamierzał zasnąć, ale współtowarzysze grali w brydża, opowiadali sobie kawały i co chwila wybuchali głośnym śmiechem. Podróżny ubrał się i zszedł do recepcji:

- Poproszę 5 herbat na górę za jakieś 10 minut.

Wrócił do pokoju i mówi:

- Panowie, tak swobodnie opowiadacie sobie dowcipy, a przecież tutaj może być założony podsłuch.

- Co pan! W hotelu?

- Możemy to łatwo sprawdzić: Panie kapitanie! Poproszę 5 herbat pod 14.

Rzeczywiście, w tym momencie przynoszą herbatę. Współtowarzysze z lekką obawą kładą się spać. Rano podróżny wstaje i widzi, że prócz niego w pokoju nie ma nikogo. Schodzi do recepcji:

- Co się stało z moimi współlokatorami?

- Rano zabrała ich milicja.

- A mnie dlaczego nie zabrali?

- Bo kapitanowi spodobał się ten dowcip z herbatą.

 

 

 

3.

14 lipca 1410 roku, w przeddzień sławnej bitwy pod Grunwaldem, wojska polskie i krzyżackie podobnie jak ich wodzowie, Jagiełło i Urlich von Jungingen tęgo sobie popili. Na drugi dzień, ma się rozegrać bitwa, a tu wszyscy skacowani i nie ma komu walczyć. Wodzowie uradzili, że wystawią po jednym wojaku z każdego obozu, a ci będą bili się na śmierć i życie. Ten, który wygra da wygraną swojemu państwu. Krzyżacy wystawili ogromnego rycerza w zbroi, na wielkim, okutym w zbroję, koniu. Jagiełło wszedł do polskiego obozu i pyta:

- Kto z Was dzielni wojowie zmierzy się z tym rycerzem?

W odpowiedzi usłyszał tylko jęki skacowanych wojów. Nagle podnosi się 80-letni dziadunio i mówi:

- Ja pójdę, Wasza Wysokość.

- Zgoda - odrzekł Jagiełło nie widząc innych ochotników.

Dziadek ledwo trzymał się na nogach, z trudnością unosił miecz. Kiedy polscy rycerze zobaczyli, że Krzyżak naciera z impetem na dziadka, zaczęli krzyczeć:

- Dziaaaadeek w nooogiii! W nooogiii!!!

Krzyżak dopadł dziadziunia. Zakotłowało się, w powietrze wzbiły się tumany kurzu. Gdy kurzawa opadła, wszyscy spojrzeli na pole walki, a tam leży Krzyżak z odrąbanymi nogami, a nad nim dziadek trzęsąc się woła:

- Masz szczęście, że krzyczeli "w nogi", bo bym Ci łeb odrąbał!

 

 

4.

Z pamiętnika rosyjskiego terrorysty...

Poniedziałek

Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako zakładnicy. Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek

Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie wyciągnęli zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z pasażerami.

Środa

Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem, pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek

Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek

Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota

Do samolotu wpadł Specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek

Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja, są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek

Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza. Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z wódką.

Środa

Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli załatwimy wódkę.

 

5.

Tratwa płynie, a na niej czterech rozbitków: Niemiec, Polak, Rosjanin oraz Murzyn. Po pewnym czasie zaczęło kończyć się im jedzenie, więc postanowili wyrzucić Murzyna za burtę. Niemiec doszedł do wniosku, że to nie jest fair, więc wymyślił konkurs. Kto nie odpowie na pytanie ten wylatuje za burtę. Zadał pytanie Polakowi:

- Kiedy zrzucono bombę na Nagasaki?

- 1945 r.

- Ok, zostajesz

Pytanie do Rosjanina:

- Ile osób zginęło ?

- 60 tys.

- Ok, zostajesz.

Do Murzyna:

- Nazwiska!

 

6.

Jedzie polskie małżeństwo angielskim pociągiem. Na przeciwko siedzi zasłonięty gazetą zaczytany Anglik. Mąż nagle sięga po kanapkę, bo zgłodniał, ale trąca go żona i mówi:

- To niekulturalnie tak. Może zapytaj go, czy chce też kanapkę.

Mąż zapukał w kolano Anglika. Ten wychyla się zza gazety...

- A sandwich? - pyta mąż.

- No, thanks - mówi Anglik.

Mąż zjadł kanapkę, chce popić herbatą, ale żona znowu mówi do niego:

- Słuchaj, jest piąta. Oni mają teraz czas na herbatę, może go poczęstujemy?

Dobra. Mąż znowu zaczepia Anglika:

- A cup of tea?

- No, thanks - odmawia Anglik.

Żona jednak kombinuje dalej:

- Ja wiem. My się nie przedstawiliśmy, to bardzo niekulturalne.

Mąż westchnął, ale znów zaczepia Anglika. Ten wychyla się zza gazety... Mąż zaczyna przedstawiać żonę:

- My wife...

No thanks - przerywa mu Anglik.

 

7.

Pewien ruski nowobogacki był zainteresowany w poprawieniu własnego image´u. Zwrócił się więc po poradę do specjalistycznej firmy.

Tam się go pytają:

- Ma Pan najnowsze BMW?

- No... nie.

- Ma Pan dwupiętrową willę w stylu śródziemnomorskim?

- No... nie.

- A ma pan chociaż taki gruby, złoty łańcuch wysadzany brylantami i innymi drogimi kamieniami?

- No... nie.

- No to jak już to wszystko będzie Pan miał, to wtedy proszę przyjść znowu, pogadamy dalej.

Nowobogacki dzwoni więc do swoich ochroniarzy:

- Grisza... Sprzedaj nasze Cadillaki i kup takie tanie, niemieckie gówno jakim teraz wszyscy jeżdżą.

- Dobrze Gospodin...

- I każ zburzyć dwa górne piętra naszego pałacu zimowego...

- Dobrze Gospodin... Coś jeszcze?

- Ta... zabierz Szarikowi obrożę i mi ją przywieź.

 

8.

Trzech turystów: Polak, Szkot i Niemiec wybrało się w Alpy na wycieczkę.

Niestety z powodu złej pogody wszyscy zaginęli, ratownicy po kilku tygodniach przerwali poszukiwania i w gazetach pojawiły się nekrologi. Wkrótce w jednej z redakcji dzwoni telefon i z Hawajów odzywa się Niemiec z prośbą o anulowanie jego nekrologu!

Redaktor gazety krzyczy:

- Ty żyjesz!! Jakim cudem??

Niemiec opowiada:

- Zamarzliśmy i powędrowaliśmy wszyscy do Św. Piotra, który zatrzymał nas u wejścia do Bramy Niebieskiej i powiedział że jeszcze jesteśmy za młodzi żeby umrzeć, więc jeżeli Ubezpieczenie pokryje koszt 500 euro, może nas wysłać z powrotem na ziemię. Złapałem za telefon, porozmawiałem z moim agentem, zapłacił, a ja zażyczyłem sobie żeby wylądować na Hawajach. No i mam wakacje!

- Ale co ze Szkotem i Polakiem???

- Jak ich ostatnio widziałem, Szkot targował się o cenę, a Polak wysyłał papiery do ZUS-u...

 

9.

Nowy amerykański ambasador był podejmowany przez afrykańskiego dyplomatę. Mężczyźni spędzili cały wieczór rozmawiając o tym, co zostawili po osobie Rosjanie, zanim nowy rząd ich wypędził.

- Rosjanie wybudowali u nas cukrownię, dystylarnię i fabrykę Matrioszek. Ponadto nauczyli nas pić wódkę i grać w rosyjską ruletkę.

Amerykanin skrzywił się.

- Rosyjska ruletka to niezbyt przyjemna zabawa.

Dyplomata uśmiechnął się:

- Dlatego wymyśliliśmy dużo przyjemniejszą afrykańską ruletkę. Jeśli chcesz mieć dobre stosunki w naszym kraju, musisz nauczyć się w nią grać. Pokażę ci jak.

Afrykanin zadzwonił i natychmiast zjawiło się sześć przepięknych, nagich mulatek.

- Możesz wybrać jedną z tych kobiet, a ona zrobi ci laskę.

- Wspaniale! - ucieszył się Amerykanin śliniąc się już na samą myśl - To w niczym nie przypomina rosyjskiej ruletki.

Są pewne podobieństwa - uśmiechnął się dyplomata - Jedna z nich jest kanibalką.

 

 

10.

Przychodzi baba do lekarza i mówi:

- Doktorze, mój mąż nie wykazuje żadnej aktywności w łóżku i chyba w ogóle na niego już nie działam!

- Dobrze, przepiszę pani takie kropelki, proszę je dawkować mężowi po trzy krople do każdego posiłku. To na pewno poskutkuje.

Babka przychodzi do domu, wskakuje do wanny, potem przygotowywuje obiad. Będą pierogi. Babka sobie myśli:

- Eee, trzy krople. Wleje od razu cała flaszeczkę, będzie zabawa aż miło!

Przychodzi do domu mąż, pierogi lądują na stole, a babka znów do łazienki i przebiera się w seksowne ciuszki. Nagle słyszy wrzask męża:

- STARA, CHONO TU!

Żona odkrzykuje:

- Już, momencik!

Zaczyna poprawiać fryzurę. Za chwilę znowu słychać męża:

- STARA, no chodźże tu szybko!

Żona znów:

- Jeszcze chwileczka! -już cała w skowronkach

Znowu stary krzyczy:

-STARA, chodź, bo nie mogę!

Żona wyskakuje w te pędy z łazienki, wpada do pokoju... Mąż siedzi przy stole i trzyma się za brzuch ze śmiechu:

-Ty, stara, patrz - pierogi się pie***lą!

 

 

11.

Z siódmych mistrzostw świata w posuwaniu na czas witają państwa Dariusz Szpakowski i Włodzimierz Szaranowicz. Dziś jest dzień rozgrywek finałowych. Eliminacje wyłoniły naprawdę najwyższej klasy zawodników, w szranki, stają Speedy Gonzales, Struś Pędziwiatr i Szybki Pedał Lopez.

Kto twoim zdaniem zostanie tegorocznym mistrzem?

- Trudno powiedzieć, wszyscy zawodnicy są świetnie przygotowani. Trenowali pod okiem najlepszych trenerów przy opracowanych specjalnie dla nich metodach treningowych.

- No, ale my tu gadu-gadu, a tu już rozpoczęły się zawody. Zawodnicy mają 5 minut na posunięcie jak największej ilości osób, pierwszy rozpoczął Speedy Gonzales.

Narzucił naprawdę niezłe tępo, może zabraknąć mu siły na finisz, 10..20..30..40..46!

- Świetny wynik, pozostali będą musieli się nieźle napocić.

Ale teraz do zawodów staje Struś Pędziwiatr.

- I ruszył, 10..20.. on jest fenomenalny! 60..70..77!!

- Chyba nikt nie jest w stanie odebrać mu złotego medalu!

Ale teraz do zawodów staje Szybki Pedał Lopez.

- I rozpoczął 20..50..80..eee...100...150..eee!.. 200..pierwszy rząd, drugi rząd, trzeci rząd, WŁODZIU SPIERDALAMY!!!

 

12.

Myśliwy wybrał sie na biegun, aby upolować niedźwiedzia polarnego. Po kilkugodzinnym oczekiwaniu wreszcie pojawia sie niedźwiedź. Myśliwy celuje kilka minut po czym strzela i nie trafia. Za chwilę na ramieniu czuje łapę, odwraca się i widzi misia do którego strzelał. Miś mówi:

-Wiesz, my tu mamy takie zasady, że jak ktoś na nas poluje i nie trafia to my go gwałcimy.

Co powiedzial to zrobił. Myśliwy się wkurzył, wrócił do domu, codziennie kilka godzin trenuje strzelanie. Minał rok, myśliwy znowu pojechał na biegun, ukrył się i czeka. Po kilku minutach pojawia się ten sam niedźwiedź. Myśliwy celuje, celuje, strzelil - nie trafił. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:

- Wiesz stary, zasady znasz, co ja ci będę tłumaczył.

Myśliwy sie totalnie wk***. Wrócil do domu i cały czas trenował. Minął rok i znowu pojechał na biegun. Zaczaił się i po kilku minutach pojawił sie niedźwiedź. Myśliwy celuje pól godziny, strzela i nie trafia. Po chwili czuje łapę na ramieniu, odwraca się a tam stoi niedźwiedź, który mówi:

- Stary, ty tu chyba nie przyjeżdzasz na polowanie...

 

13.

Do agencji towarzyskiej przyszedł facet.

Zamówił panienkę i spędził z nią fantastyczną noc. Rano idzie do szefowej uregulować należność.

- Ile się należy? - pyta.

- Nic... Był pan świetny!

- Co? Cała noc seksu z rewelacyjną dziewczyną i nic nie płacę?

- Nic. Proszę, to jeszcze dla pana - szefowa podaje mu 200 złotych.

Faceta zamurowało. Nie dość, że poużywał w najlepsze, to jeszcze dostał dwie stówy. Tego samego dnia opowiedział o wszystkim koledze, więc on też postanowił odwiedzić agencję. On też spędził fantastyczną noc z panienką, rano idzie do szefowej i pyta:

- Ile się należy?

- Nic, był pan świetny - mówi szefowa i wręcza mu 50 złotych.

- Dziękuję - mówi facet - nie dość, że było fajnie, to jeszcze dostaję kasę. Wie pani co? Mam tylko pytanie. Dlaczego dostałem 50 złotych, a mój kolega wczoraj dostał za to samo 200?

No bo wczoraj szło na satelitę, a dziś tylko na kablówkę.

 

14.

Stoję sobie ostatnio spokojnie w kolejce do kasy w Carrefourze. Stoję sobie.... Stoję... Nagle zauważam przy drugiej kasie, wpatrzoną we mnie i uśmiechającą się DO MNIE blondynę. Ale jaką blondynę Mówię Wam Karaiby, słońce, plaża, Bacardi...!

Ostatnio ładne dziewczyny się do mnie tak uśmiechały, gdy przytaszczyłem do akademika, na drugi dzień po imprezie, skrzynkę zimnego piwa. Ale to było 10 lat temu... Ta jednak uśmiechała się do mnie przyjaźnie nawet bez piwa. Jakaś taka znajoma mi się przez chwilę wydała, ale nie mogłem sobie przypomnieć skąd... Pewnie podobna do jakiejś aktorki...

Powoli budził się we mnie głęboko uśpiony instynkt łowcy. Mieszanka adrenaliny i testosteronu wypełniały mój organizm. To one kazały mi bez zastanowienia zapytać:

- Przepraszam, czy my się skądś nie znamy?

Wypadło nawet nieźle. Lala połknęła haczyk. Jej reakcja była szybka, uśmiech bez zmian:

- Nie jestem pewna, ale chyba jest pan ojcem jednego z moich dzieci...

Mówi się, że ludzki umysł potrafi w sytuacjach ekstremalnych pracować nie gorzej od komputera. Mój był w tej sekundzie w stanie konkurować z najlepszymi. Po chwili miałem wydruk.

Zawsze używam gumek. Zdrada małżeńska jest już sama w sobie wydarzeniem szargającym nerwy szanującego się mężczyzny. Po co ją jeszcze dodatkowo komplikować? Mój komputer pokładowy przypomniał mi tylko trzy przypadki, które były odstępstwem od tej zasady.

Koleżanka z pracy, na szczęście tak brzydka, że sama jej twarz była najlepszym zabezpieczeniem. Koleżanka żony z pracy, na szczęście po takim alkoholu, że mi nie do końca... Tego...

Jest Pozostała tylko jedna możliwość. Kiedy mogłem sobie strzelić dzidziucha na boku? Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z matką mojego nieślubnego dziecka i setką kupujących przy okazji:

- Już wiem Pani musi być tą, stripteaserką, którą moi koledzy zamówili na mój wieczór kawalerski przed 8-ma laty Pamiętam, że za niewielką dodatkową opłatą zgodziła się pani wtedy robić TO ze mną na stole w jadalni na oczach moich klaszczących kolegów i tak się pani przy tym rozochociła, że na koniec za darmo zrobiła im pani wszystkim po lodziku!!!

Zaległa całkowita cisza. Nawet kasjerki przestały pracować. Wszyscy wpatrywali się na przemian we mnie i w czerwieniącą się coraz bardziej ślicznotkę. Kiedy osiągnęła kolor znany w kręgach muzycznych jako Deep Purple wysyczała przez śliczne usteczka:

- Pan się myli... - Karaiby zastąpiła Arktyka. - Jestem wychowawczynią pana syna w 2b...

 

 

Sry że tak dużo ale nie mogłem się powstrzymac

"Tłum nie rozumie, tłum się nie interesuje, tłum jedynie podąża, tam gdzie kieruje się orszak"

Opublikowano

hah ale zajebistofajne te kawaly o tych pedofilopodobnych ludziach

Jeżeli uważasz, że Mou to dobry medator forum wklej to do swojej sygnaturki GG:3236172

MrCebula to zjeb!Jeśli popierasz moje zdanie wklej to do sygny!

Jeżeli uważasz że Cebula to je*any neo kid,

jestem nałogowym nabijaczem postow sprzedaje konta na zamowienie 1000 postow w miesiac pisac na gg nieno zarcik :D ale jesli to nie zabronione to z checia

 

  • 5 miesięcy temu...
  • 2 miesiące temu...

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...