Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Wspomnienia Wojenne-Karoliny Lanckorońskiej


Piecikq

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Opisz, co wydarzyło się na uniwersytecie.

Wspomnienia wojenne-Karolina Lanckorońska . Potrzebuje na jutro. Daje Lubię To !! ;)

 

Oto tekst :

W nocy 22 IX 1939 armia sowiecka zajęła Lwów.

 

 

 

Rano wyszłam na zakupy. W małych grupach kręcili się po ulicach żołnierze Armii Czerwonej, która już od paru godzin była w mieście. "Proletariat" palcem nie ruszył na jej powitanie. Sami bolszewicy bynajmniej nie wyglądali ani na radosnych, ani na dumnych zwycięzców. Widzieliśmy ludzi źle umundurowanych, o wyglądzie ziemistym, wyraźnie zaniepokojonych, prawie wystraszonych. Byli jakby ostrożni i ogromnie zdziwieni. Stawali długo przed wystawami, w których widniały resztki towarów. Dopiero po paru dniach zaczęli wchodzić do sklepów. Tam bywali nawet bardzo ożywieni. W mojej obecności oficer kupował grzechotkę. Przykładał ją do ucha towarzyszowi, a gdy grzechotała, podskakiwali obaj wśród okrzyków radości. Wreszcie ją nabyli i wyszli uszczęśliwieni. Osłupiały właściciel sklepu po chwili milczenia zwrócił się do mnie i zapytał bezradnie:

"Jakże to będzie, proszę pani? Przecież to są oficerowie".

 

A myśmy tymczasem wchodzili w pierwszą fazę naszego nowego życia. Wiedzieliśmy, że przez całą zimę bolszewicy tu zostaną, że na to rady nie ma, że musimy przetrwać aż do dalekiej wiosny. Mieliśmy radio, słuchaliśmy wszystkich rozgłośni Europy, powtarzaliśmy więc sobie, że nie jesteśmy naprawdę odcięci, bo wiemy o wszystkim, co się dzieje. Wiedzieliśmy też od pierwszej chwili, że Warszawa broni się dalej, zazdrościliśmy jej bez granic. Później dowiedzieliśmy się tą drogą, że mamy rząd w Paryżu i że tym razem "Bóg powierzył honor Polaków" generałowi Sikorskiemu. Z radia też, a to z głośników, które się natychmiast po naprawie elektrowni pojawiły na rogach głównych ulic, dowiedzieliśmy się jeszcze o czymś innym, mianowicie o tym, że Lwów jest stolicą "zapadnej [Zachodniej] Ukrainy", która nareszcie wchodzi jako nowy członek do wielkiej rodziny szczęśliwych narodów Sowieckiego "Sojuzu". "Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!", dudniło nam zewsząd po raz pierwszy. Równocześnie radio nadawało obelżywe tyrady o "pańskiej Polsce" i jej "byłej" armii. Audycje te były ilustrowane karykaturami, które się pojawiły na murach domów. Te wszystkie występy miały jeden ważny skutek: polski robotnik lwowski został od pierwszej chwili do nowych rządów zrażony, po prostu "wściekł się", zgodnie z wrodzonym temperamentem tego miasta.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Nie jesteśmy na twoje żądanie. To zależy od naszej dobrej woli czy pomożemy i nie dziwi mnie brak wsparcia w tym temacie. Jesteś po prostu leniwy.

 

Aby nie było, że nie mam racji z tym LENIWYM to proszę spojrzeć na datę założenia tematu i datę REF-a . Myślę, że przez ten czas autor mógł spokojnie zrobić te zadanie ;).

jqeuR.png

Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...