Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Recenzja gry Dead Island


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Oglądając film wprowadzający do Dead Island, nowej gry Techlandu, byłem pełen obaw. Kolorowa stylistyka rodem z klubu nocnego, gangsterski hip-hop w tle, alkohol lejący się strumieniami i dużo roznegliżowanych kobiet. Na chwilę powróciły złe wspomnienia z Call of Juarez: The Cartel, które dla wielu było zwiastunem upadku artystycznego wrocławskiego dewelopera. Mylą się jednak ci, którzy spisali na straty kolejne dzieła tego studia. Wprawdzie wycieczka na tropikalną wyspę Banoi odbiega nieco od nad wyraz optymistycznej oferty z folderu turystycznego, ale jest przeżyciem wartym doświadczenia.

 

Dead Island to pozycja, w którą można grać w pojedynkę lub w grupie maksymalnie czterech osób. Z tego względu przed rozpoczęciem zabawy wybieramy jedną z czterech zaproponowanych postaci. Każda ma pewną historię i cechy charakterystyczne. Trzeba przyznać, że fabularnie dzieło Techlandu jest splotem wielu konwencjonalnych motywów. Centralny to naturalnie pomaganie ocalałym w walce z zombie. Później dzieją się zwariowane rzeczy. Powiem tylko, że przed ujrzeniem wielkiego finału odwiedzamy kościół, przemierzamy kanały i laboratoria, pływamy łodzią z pewnym rastafarianinem, wkupujemy się w łaski pradawnego plemienia, a także mamy okazję poczuć się jak bohaterowie seriali Lost czy Prison Break.

 

Atmosfera rodem z Fallouta 3 miesza się tu z głupawką serii Dead Rising i powagą melodramatu ze stacji Zone Romantica. Kuriozalne sceny i motywy nie spodobają się miłośnikom ambitnej fantastyki, którzy czekają na inteligentnie poprowadzoną opowieść o zombie. Dla większości z nas historia przygotowana przez scenarzystów z firmy Techland będzie jednak okazją do pośmiania się i wkręcenia w świat gry. To na pewno lepsze doświadczenie od wizyty w rzeczywistości brutalnych karteli i jeszcze brutalniejszych policjantów z ostatniego Call of Juarez.

 

Na tej wyspie każdy chciałby zostać żywym trupem. Po to,

żeby przez wieczność cieszyć się pięknymi plażami.

 

A teraz zapomnijcie o fabule, bo w Dead Island odgrywa ona drugorzędne znaczenie. Prawdziwa gra wygląda tak: zabij zombie maczetą, pogadaj z gościem, zlikwiduj zdechlaka kopniakiem, przeszukaj okolicę, załatw grupę umarlaków strzałem w wybuchową beczkę, zawieź benzynę potrzebującym, a po drodze rozjedź dużo wrogów. I tak przez kilkanaście godzin. Wielokrotnie wracamy tu do tych samych miejsc, walczymy z takimi samymi przeciwnikami i wykonujemy podobne zadania. W tak przebiegle skonstruowanej manipulacji Dead Island wygląda na najnudniejszą grę w historii. Na szczęście twórcom udało się zaszlachtować rutynę za pomocą kilku rozwiązań.

 

Tytuł imponuje oprawą graficzną i stosunkowo bogatym światem. Wybór pierwszej lokacji, do jakiej trafia gracz, był strzałem w dziesiątkę: malowniczy ośrodek wypoczynkowy zachwyca kolorystyką i usypia czujność. W tak przepięknym środowisku rozgrywa się prawdziwa rzeź, w której odpadające kończyny i urywane głowy są na porządku dziennym. Twórcy dają popis swojej wyobraźni i posiadanej technologii, a jednocześnie żerują bezczelnie na naszych wspomnieniach: we wrześniu większość z nas ma wakacje za sobą, więc oglądanie plaż, palm i wody w soczystych barwach może być co najmniej rozczulające.

39641529395781523370.jpg
Opublikowano

Do 2 ktu gra jest strasznie nuda biegasz tylko z nożem/pałką/kijem od miotły itp. Gra jest strasznie relalistyczna i może dlatego mamy takie wrażenie jakbyśmy byli bezsilni nawet respy zombie są zdecydowanie mniejsze niż np. Left 4 Dead.

Opublikowano

nie chce mi sie czytac co tu napisales ale gralem troche w single i musze powiedziec ze z poczatku fajnie tak ponapierdalac troche, gra całkiem realistyczna, ale po 2-3 godzinach robienia ciagle tego samego poprostu sie nudzi... moze w co-op jest ciekawiej

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...