Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[Archiwum]Mark of Magic "Zemsta zibena"


sunrise

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mark of magic

" Zemsta Zibena"

Drużyna wyruszyła, przez dolinę zgliszczy?.szli koło starożytnych kolumn, była to straszna przygoda? gdy znajdowali się blisko jeziora.. w mroku nocy zobaczyli srebrzyste oczy orków.. drużyna chaosu walczyła dzielnie hefistos z wielką potęgą młotu niepokonania uderzył orków atakował jednego po drugim bardzo celnie lecz poległ los jego kompanów był podobny lecz Ausen zdążył się schować niezauważony przez srebrzyste oczy orków.

Orkowie zaprowadzili niewolników do swych wykopalisk gdzie, gdzie znaleziono wiele starożytnych artefaktów magiczna mocą prawdopodobnie orkowie posiadali ferubasowy łuk wtedy zaczął przemawiać hefistos i powiadał że był to łuk nie zwyciężonego Ferumbasa lecz jak mówi legenda poległ podczas bitwy pod okarą która przewróciła chwałę rodu gorlich elfów.. po chwili podszedł strażnik i kazał pracować w wykopaliskach hefistos poszedł i rzekł ?Nikt mną nie będzie rządził? zabrał mu broń i zaatakował go kilka razy w podbrzusze a potem rykoszetem odciął głowę po chwili Ausen z cieni wyskoczył i zabił kapitana orków który był odpowiedzialny za atak na nich w dolinie zgliszczy. Wtedy generał hacked strzała z kuszy zranił Ausena, ausen umierający prosił hefistosa żeby go pomścił .. hefistos się zgodził i powiedział że będziesz żył ausenie.

Hefistos z łzami na twarzy biegną ku generałowi hackedowi wyjął młot i uderzał lecz niecelnie po kilku uderzeniach w końcu trafił asz iskry ze zbroi hackeda poleciały.. hacked odleciał i wyrył dziurę w glinianej ścianie.. wkurzony hefistos podszedł i walił młotem z rozkoszą asz w końcu nic nie zostało z generała. Innych orków zaczęli wybijać inni kompanowię kompanowi grupy kiedy orkowie zaczęli uciekać w popłochu , Ziben rozpoznał oczy mordercy jego rodziny lecz nie był pewien czy to on już miał biegnąć lecz hefistos go zatrzymał i powiedział mu słowo na ucho.. po chwili zaczęli się opiekować ausenem próbowali go uratować dzięki magi Shina, udało się ausenowi przeżyć.

Drużyna gdy odpoczęła i wyspała się wyruszyła w dalsza drogę, opowiadali sobie różne legendy o tych miejscach po chwili usłyszeli ryk.. pomyśleli że to ryk konającego orka więc szli dalej i opowiadali sę legendach straszliwych legendach po chwili z jaskini wyleciał straszliwy smok wyglądało jak by ktoś na nim siedział podleciał do drużyny chaosu i staną naprzeciw ich zszedł z niego człowiek i powiedział że ludzie z chęcią przyłączą się do walki.

Hefistos z ciekawością spytał się o imię nieznajomego a on odpowiedział jestem sunrise wszyscy byli zdziwieni, hefistos spytał się jak ludzie mogli opanować smoki, po chwili sunrise odpowiedział że dzięki magi dwunastu hefistos się zdziwił lecz z checią przyjął ludzi do wojny z orkami.

Sunrise się spytał czy mogł by dołączyć się do drużyny. Hefistos chwilę myśląc zgodził się i powiedział śmiejąc się Czym więcej tym lepiej.

Sunrise powiedział że mogą szybciej podróżować jak wejdą na jego smoka, zgodzili się wsiedli i ruszyli, lecąc zauważyli że orkowie atakowali wioskę.

Po chwili umawiania drużyna ruszyła na pomoc mieszkańca, shin ruszył na pomoc mieszkańca na zachodniej części wiosce, atakował orków złotą włócznią dzięki której wielu pokonał reszta drużyny pomagała w różnych częściach wioski, hefistos powalał orków swym mlotem, jeden po drugim ulegał jego potędze, ausen atakował swymi sztyletami, powałał największych przeciwników dzięki jego szybkości powałach ich , Ziben swymi katanami ciał swych przeciwników w ułamku sekundy, Sunrise na swym smoku zabijał prawie wszystkich orków był doświadczonym wojownikiem silnym, i jako jeden z niewielu ludzi znał magie, jego smok ział ogniem na wszystkie strony i celnie trafiał w orków.

Ziben po chwili ujrzał tytana odpowiedzialnego za śmierć rodziny, rzucił się na niego atakował z całych sił lecz tytan był silniejszy odepchnął go jednym palcem, cała drużyna zobaczyła tytana i zaczęła pomagać zibenowi , sunrise na swym dzielnym smoku atakował tytana lecz sam niewiele zdziałał jedynie co mu zrobił to troche osłabił. Cała drużyna zaczęła naraz pokonywać tytana każdy cios go osłabiał bo kilkunastu minutowej wymianie ciosów pokonali tytana ,tytan leżał na ziemi , ziben wskoczył tytanowi na płuca i wbił mu swe miecze prosto w serce.

Cała sytuacja się uspokoiła niedobitki pouciekały, a drużyną zajęła się wioska w ramach podziękowania.

Opatrzyli wszystkie rany, dali jedzenie, i odpoczynek.

Nocą cała drużyna poszła do gospody Pod Miśkiem pili piwo świętowali, rozmawiali z mieszańcami.

 

Następna część będzie niedługo..

PRZED PRZECZYTANIEM TEGO NAJLEPIEJ PRZECZYTAC EPILOG:D

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...