Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[Archiwum]moja opowieść-Prolog Kalathar


Razzac

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam! ponieważ niewiem gdzie to napisać,napisze to tu-w FanArcie...

znalazłem sobie nowe zajęcie-pisanie..mam tlyko 13 lat,więc prosze nie wyskakiwać z tekstami typu "spier*** gówniażu bo nieumiesz pisać"..oceniajcie..to taki prolog ;]

________________________________________________________________________________

Dawno,Dawno,BAAARDZO dawno temu,gdy większość istot na świecie żyła w zgodzie,pewien dość stary bajko-kletą,po opowiedzeniu wyczerpującej opowieści o dzikim smoku który zaatakował miasto,poszedł spać.Śniło mu się, że kiedyś na całym świecie zapanuje wojna.....aż nagle,w mgle chaosu pojawiła się pulsująca jasnością postać....i powiedziała "Czy chcesz pomóc mi temu zapobiec?

czy chcesz by na świecie na zawsze zapanował spokój,strzeżony przez wielką boginie Aryudę?" on,zafascynowany słowami płynącymi jak najczystsza melodia z kryształowego fletu,odpowiedział 'O Pani,zrobię wszystko co w mej mocy",na co ona rzekła 'Tak więc zostaniesz moim prorokiem...rano,kiedy się obudzisz,znajdziesz obok łóżka grubą księgę,zatytułowaną "Dzieje greetgardu"...przez cały dzień będziesz opowiadać ludziom to, co przeczytasz w tej księdze".On,chciał zapytać co dalej,lecz gdy tylko zaczął: "Ale..." ona zniknęła.....Rano,gdy otworzył oczy,pomyślał: "to tylko sen...' lecz gdy spojrzał pod łóżko,ujrzał grubą,pięknie oprawioną księgę. ubrał się i gdy otworzył księgę,ze zdziwieniem zobaczył,że zapełnione są tylko 2 strony,

opisujące ostatnie dni.Przewracał stronice,i na końcu ujrzał grubo zapisaną kartę,na której zapisana była pewna opowieść.Uznał,że to to ma opowiadać na targu.Usiadł i od razu zbiegł się tłum ludzi,zaczął opowiadać..."W przyszłości,nie aż tak dalekiej...narodzą się dwaj bogowie.......Misianin i Sayanin, zapewniający ludziom dobrobyt...a puzniej narodzi się trzeci..Chaos.Chaos nie będzie zwykłym bogiem,powołanym na potrzebe pomagania ludziom.Będzie on wytworem 4 złych ludzi,mszczących się za doznane krzywdy...Misianin i Sayanin nie będą w stanie go powstrzymać....ale jest nadzieje...z najsilniejszego wojownika,i najbardziej uzdolnionej magicznie kobiety,zrodzi sie 4 bóg...a dokładniej bogini.Na imię będzie jej dane Aryuda.Ona stanie do ostatecznej walki z bogiem wojny i zła....a czy wygra...pokaże nam czas..."

ludzie,uznali że ta bajka niema zakończenia i nie jest godna uwagi,ale bajaż spełnił swą misje...

 

.....Rok pózniej..nastała wojna..Greetgard,miasto położone na granicy,zostało zaatakowane...Orkowie biegali na swoich wściekłych psach i podpalali domy....bajarz zginął....Lecz gdy przywódca orków,

uzdolniony nie tylko fizycznie ale też magicznie wojownik,od jednego z jeńców dowiedział się że stary bajarz ukrywał tajemną księgę,nie wiadomo dlaczego tak dla niego ważną,skupił całą swą moc...I stało się...greetagrd na kawałku lądu odłączył się od kontynentu...a tymczasem,po 33 latach,na drugim końcu świata,pewien król,uznawany za wysłannika bogów, dzięki swojemu magicznemu pierścieniowi, zebrał 5 najsilniejszych magów i najwierniejszych przyjaciół w królestwie.Powołał ich do misji zabicia,pozornie niegroznego 'Białego Smoka'.....obiecał im za to chwałę,miejsce na boskim tronie a także wielkie góry złota....Tak więc pięciu magów wyruszyło zgładzić tą jakże potężną bestie....Gdy dotarli na miejsce,okazało się że białe smoki nie żyją samotnie,lecz w rodzinie.Lecz magowie nie zlękli się,gdyż na bogów przysięgali zgładzić bestię.Walczyli,Walczyli i jeszcze raz walczyli..aż wreszcie pozostał tylko jeden smok...lecz niestety zionął on ogniem i zabił jednego z magów....przyjaciele,pchani żądzą zemsty bardzo szybko zabili smoka.Wzięli ciało swego towarzysza i powrócili do miasta.Lecz niestety,król kłamał,i zamiast obdarować ich bogactwami,zamknął ich w celi.Po trzech miesiącach,na miasto napadły białe smoki,najwyrazniej w odwecie za zabicie braci..magowie łącząc siły zachipnotyzowali jednego ze smoków i za jego pomocą roztopili kraty.

Ale ludzie nie poddali się,i omamieni przez króla zabili smoki,a następnie ruszyli w pogoń za magami.Lecz czterej wierni przyjaciele,uciekali przez lasy,góry,rzeki...aż wreszcie dotarli do odludnego lasu.Chcąc zemścić się na całym państwie,ćwiczyli sztukę nekromancji.Przyzywali szkielety,zombie,duchy...a po roku ćwiczeń byli już gotowi.Postanowili przyzwać najpotężniejszego demona który zgładzi króla.Lecz niestety,demon wyrwał sie im z pod kontroli...

napadł na królestwo,zabił króla i założył jego pierścień...a wtedy wyzwoliła się jego ukryta moc i stał sie tak silny,jak bóg.

Kazał nazwać się 'Chaos"......

Po kilku latach,mieszkańcy greetgardu,odcięci od świata,ciągle sie zyskiwali nowe umiejętności.Ich miasto świetnie się rozwijało.Pewnego dnia,najlepszemu wojownikowi,i najbardziej uzdolnionej magicznie kobiecie narodziła się córka...mag ta zwała się Isseli,a wojownik Norin.Dziecko nazwali Aryuda.

Aryuda już od 3 roku życia wykazywała paranormalne zdolności.Potrafiła przesuwać przedmioty wzrokiem....rozkazywać zwierzętom....aż w końcu,kiedy osiągnęła wiek 13 lat,wybrała się do ruin starego miasta,zniszczonego przez orki....weszła do jednego z domów....Nagle zobaczyla,jasność bijącą spod gruzów...odkopała kamienie i ujrzała księgę....gdy ją otworzyła,nagle księga zaczęła tak mocno świecić,że Aryuda zapadła w pewnego rodzaju trans.w Śnie zobaczyła jasną postać.....była to kobieta...opowiedziała Aryudzie o Chaosie,i o jej przeznaczeniu.Powiedziała,że przekazuje jej całą swą moc....i życzyła szczęścia...Nagle Aryuda przebudziła się,i zobaczyła,że księga jest wypełniona jakimiś napisami. Przeczytała pierwsze zdanie..Brzmiało ono 'Heringer Shun'...i nagle dookoła niej pojawiła się niebieska osłona,która jak potem odkryła była tarczą...o wszytskim opowiedziała rodzicom.Norrin,mądry wojownik wiedział o co chodzi...Przeznaczeniem Aryudy było zniszczyć chaosa i zaprowadzić pokój na świecie....podarował jej swą najlepszą tarcze,i najwytrzymalszą zbroje,a Isseli dała jej swą różdżkę,i magiczne buty.Aryuda ćwiczyła walkę i magię do 17 roku życia...potem do greetgard przypłynął jakiś statek....Wszyscy wiedzieli...już czas... Aryuda weszła na statek,a on nagle zaczął płynąć w górę,w powietrze...i nagle wszyscy w wiosce usłyszeli: ?Singelean,lewesin,mericulum-fatim!?..a statek niespodziewanie rozbłysnął wielkim światłem?i zniknął..Ani Norrin ani jego żona nie wiedzieli o co chodzi....ale wiedzieli,że wkrótce stanie się coś wielkiego.

a czy Aryuda da rade zgładzić chaosa? - To się okaże.....

\m/ \m/

GG: 9261310

Opublikowano

NA 13 lat 10/11 ps jeżeli chcesz uniknąć błędów ort. ściągnij mozzlie fire fox automatycznie podkreśla błędy w poście :). Pisz dalej

bez gif.

Opublikowano

Ciekawe na przyszłość staraj się pisać krótsze zdania i używaj bardziej "rzadszych słów. Do takich prac które piszesz dają one pewien klimat. A tak to 8\10

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...