Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Po dzisiejszym update powinien zostać dodany nowy champion Yorick - Grabarz : )

 

 

 

Omen of War: Następny atak Yoricka zada dodatkowe obrażenia od ataku oraz przyzwie Widmowego Ghula, który spowoduje większe obrażenia i porusza się szybciej niż inne stwory nekromanty. Póki Widmowy Duch żyje, Yorick przemieszcza się szybciej.

 

Omen of Pestilence: Yorick przywołuje Gnijącego Ghula, który pojawia się w blasku eksplozji, zadając obrażenia i spowalniając wrogów w swoim zasięgu. Póki Gnijący Ghul żyje, pobliskich przeciwnicy działają wolniej.

 

Omen of Famine: Yorick kradnie zdrowie celowi i przywołuje Wygłodniałego Ghula, który przywraca mistrzowi zdrowie, równe zadanym obrażeniom.

 

Omen of Death (Ultimate): Yorick tworzy upiora na kształt jednego ze swych sojuszników. Jeśli sprzymierzeniec zginie, gdy upiór żyje, ten poświęci się, by towarzysz powstał i mógł wywrzeć zemstę na wrogach.

 

Unholy Covenant (Passive): Ataki Yoricka zadają tym większe obrażenia, im więcej stworów jest przywołanych. Jednocześnie jego ghule powodują obrażenia od ataku równe odsetkowi tych zadawanych przez mistrza oraz posiadają zdrowie równe części jego maksymalnego zdrowia.

 

 

 

Tutaj możecie jeśli chcecie przeczytać sobie przydługawą historyjkę o nim:

 

 

OBSERWACJA

 

Po długotrwałych poszukiwaniach Yorick znajduje wejście w górach. Informacje o League docierały do niego stopniowo; ciekawi go nietypowa natura śmierci na Fields of Justice. Nie interesują go gierki ani polityka, kierują nim egoistyczne pobudki.

 

Garbaty, toporny, silny jak wół. W rękach zawsze dzierży szpadel – to on utrzymuje go w tym świecie. Budzi zarazem przerażenie i żal - stare zwłoki, które nie mogą zaznać odpoczynku. Kroczy do miejsca, gdzie odbędzie się Osąd, do kamiennych wrót na górskim zboczu. Gdy je przekracza, spowijają go zaczynające się ciemności. Z mrokiem mu do twarzy.

 

REFLEKSJA

 

Mrok mu nie przeszkadza. Spędził w nim większą część życia, a ponadto wiele długości żywota.

 

Cha, życie... Ciepłokrwiści mają ograniczone horyzonty.

 

Yorick ledwo pamiętał lata spędzone na Shadow Isles, gorliwie skreślał mijające dni, potem miesiące, w końcu lata. Kiedy ściany wewnątrz jego jaskini w całości były pokryte nacięciami, przestał. Liczenie dni po śmierci jest równie pozbawione sensu, jak liczenie oddechów w trakcie życia. Zastanawiał się, ile żywotów już przeżył – to też nie miało najmniejszego sensu.

 

Do jego świadomości wdarły się odgłosy wydawane przez świerszcze. Dźwięk ten nadał formę jego rozważaniom, ale kiedy się na nim koncentrował, zakradało się szaleństwo; wybiła sądna godzina, szukał celu, niczym gasnące płomienie pełgające na węglach.

Zapach wilgotnej ziemi przywitał go niczym stary przyjaciel, otulił go znanym aromatem. Otoczenie przypadło Yorickowi do gustu.

 

Stał między rzędami nagrobków, które rozchodziły się na wszystkie strony niemal po horyzont. Powietrze było nieruchome, jak to czasem bywa w miejscach, gdzie życie łączy się ze śmiercią w odwiecznym tańcu. Na całych Shadow Isles wszystko tkwiło w bezruchu i marazmie. Życie od dawna nie zawitało na tych brzegach. Yorick sądził niegdyś, że te ogrody śmierci były niczym okruchy w gardle tworu zwanego istnieniem, zawieszone w bezruchu, oczekujące na bieg wydarzeń.

 

Teraz nawet nie próbował dociekać, skąd brały się zwłoki.

 

Ciało leżało na wozie obok nowego, lecz niepodpisanego nagrobka. Ciała nie przeszkadzały mu – wręcz przeciwnie. Perspektywa przeprowadzania dusz przez kolejne etapy śmierci była jedną z nielicznych rozrywek grabarza z Shadow Isles. Ciała zmarłych (nie mylić z nieumarłymi) rzadko wyglądały na chętne do pochówku.

 

Niegdyś Yorick miałby opory, usiłowałby zidentyfikować zwłoki, skontaktować się z rodziną, dopilnować, aby na nagrobku znalazło się imię i nazwisko oraz krótkie epitafium. Teraz tylko wbija szpadel w ziemię, zadowolony, że już nie dręczy go ciekawość.

Z każdym sztychem łopaty Yorick czuł coraz głębszy żal. Na swój sposób był tym oczarowany. W końcu emocje były zarezerwowane dla żywych. W trzecim albo czwartym stulecie po śmierci wspomnienia emocji są tak wyblakłe, że nie wiadomo, czy warto w ogóle je pamiętać. To właśnie zasadnicza różnica między ciepłokrwistymi a nieumarłymi. Grabarz ma harmonogram, który musi przestrzegać, a ciepłokrwiści za wszelką cenę kurczowo trzymają się życia, nawet po dziesięcioleciach przygotowań do nieuchronnego końca. Przecież śmierć jest nieunikniona.

 

Yorick czasem eksperymentował - grzebał ludzi żywcem, aby do samego końca mogli cieszyć się życiem. Była to gra nie warta świeczki - nie doceniali jego starań.

 

Zanim wykopał grób, jego świadomość ogarnął niepokój. Z powodów, których nie był w stanie pojąć, ten pogrzeb miał jakieś znaczenie. Zarazem pragnął, aby trwał wiecznie, oraz chciał mieć to już z głowy.

 

Druga opcja była rozsądniejsza. Bez ceregieli cisnął zwłoki do mogiły, po czym wskoczył do dołu, aby złożyć ręce i nadać ciału jakieś pozory godności. W tych zwłokach było coś ulotnie znajomego. Pochował tyle twarzy – wręcz niezliczoną liczbę – które już zdążyły zlać się w jedność. Dlaczego ta była wyjątkowa?

 

Wygrzebał się z grobu i po raz ostatni spojrzał na ciało z góry. Od wieków nie myślał o życiu, ale mimo woli czuł, że te zwłoki emanują poczuciem niespełnionego obowiązku. Już miał zacząć zasypywanie mogiły, lecz poślizgnął się. Szpadel poleciał do grobu.

Yorick NIGDY nie wypuszczał go z rąk. Poleciał za szpadlem, ale stracił równowagę. Ziemia, którą usypał na krawędzi grobu, zaczęła się osuwać. Samoistna lawina. Yorick ze wszystkich sił próbował ją zatrzymać, ale bezskutecznie. Spojrzał w dół i nagle doznał olśnienia.

 

Jego szpadel leżał na zwłokach, które obejmowały go ze wszystkich sił. Twarz - ta, którą powinien rozpoznać - należała do niego. Była niewinna, przepełniona nadzieją i smutkiem. To twarz człowieka stojącego u progu życia, ale przekonanego, że to już koniec.

 

A Yorick nawet jej nie rozpoznał.

 

Ziemia osuwała się coraz szybciej, zakryła całe ciało, twarz była już niewidoczna. Yorick wskoczył do grobu i zaczął w amoku rozgarniać ziemię. Czuł się nieswojo; bez swojego szpadla był zdezorientowany.

 

Kiedy ziemia przestała lecieć, Yorick był zasypany po łokcie. Od kiedy sięgał pamięcią nie czuł niczego – a w szczególności dojmującego smutku – tak intensywnie, jak w tej chwili.

 

- Dlaczego chcesz wstąpić do League, Yorick?

 

Spojrzał w górę. Stał nad nim człowiek w szacie, jakiś mag. Nie widział jego twarzy.

 

- Kim jesteś? - zapytał Yorick.

 

- Pracuję dla League of Legends, nie musisz wiedzieć więcej.

 

- Nie obchodzi mnie wasza League. Dajcie mi to ciało.

 

- Ono nie istnieje. To wytwór twojej pamięci. Ułuda. W normalnych okolicznościach miałbym twarz kogoś, kogo znałeś, ale nie pamiętasz już nikogo.

 

Yorick zamyślił się. - Możliwe.

 

- Dlaczego chcesz wstąpić do League? Nie dawał za wygraną.

 

- Szukam… odmiany. Chcę pamiętać… i być pamiętanym. Yorick czuł, że coś podsuwa mu słowa. Jego twarz była wilgotna.

 

- Co to? Co się dzieje?

 

- Możemy dać ci szansę, Yorick. Jednak musisz nam coś powiedzieć. Głos był nieugięty.

 

- O czym?

 

- O twoim pochodzeniu.

 

- Nie pamiętam.

 

- Miejsce urodzenia? Opowiedz o Shadow Isles.

 

Yorick odczekał chwilę.

 

- Dobrze.

 

- Jakie to uczucie, obnażać swoją jaźń?

 

Człowiek zniknął, zanim Yorick zdążył cokolwiek powiedzieć. Doznał uczucia samotności, ale na skraju percepcji poczuł ukłucie podniecenia. Ta cała League of Legends wkrótce poczuje powab śmierci.

 

1373662483-U83583.png

Opublikowano

Fajny wyglad ale to chyba na tym sie konczy.

Gra nim bedzie bardzo skomplikowana.Ciezko ta postac bedzie ogarnac zeby we wlasciwym czasie przywolac te upiory i uzyc stuna.

Postaci daje ocene:

Wyglad 8/10

Trudnosc 9/10

Zgranie z innymi czempionami 7/10

sstwc.jpg

Opublikowano

Postać zapowiada się bardzo ciekawie.

Takie połączenie Oriany, Zeilana i pasywu Malzahara.

Czyżby Zilean jako support miał się stać useless? (ulti)

Opublikowano (edytowane)

A wiadomo moze o ktorej serwer bedzie dostepny?

 

Dobra juz mi sie pobiera aktualizacja (115mb)

Predkosc pobierania wynosi u mnie do 20 KBps bardzo malo.

Edytowane przez baloniki

aKiMaLaGa

WoSuAaAaAp

KwiKwiChrumChrum

 



  •  
  • Zbieram Minusiki.

Opublikowano

Nowa postać=OP przez jakiś czas, ludzie rzucą się na niego a potem będą żałować.

dazasygna.png

by sWitch.(nie znajdziesz go tu ;>)

Opublikowano

Ciągnie komuś szybciej tą aktualizacje niż 79 KB?

A co do Yoric'a to postać wydaje mi się OP ale cóż pożyjemy zobaczymy...

Chociaż jak on bd przyzwał ghule to np. brand walnie W i po ghulach(jak nie ma ghuli to Yoric jest bez silny, tak mi się wydaje)

"Więcej czytam niż pisze"

 

x070x = 0 poczucia humoru.

 

 

2chxdoj.jpg

Sygna by Me

 

Opublikowano (edytowane)

Ale mi teraz predkosc skoczyla do 40KB

 

Teraz do 100 dochodzi :D

Edytowane przez baloniki

aKiMaLaGa

WoSuAaAaAp

KwiKwiChrumChrum

 



  •  
  • Zbieram Minusiki.

Weteran
Opublikowano

Te upiory można potraktować jedynie jako dodatek do skill.

Pasek hp ciągle im spada przez co istnieją bardzo krótko, zadawane obrażenia przez nich, z tego co widziałem, nie są jakieś bardzo duże, za to dają jakieś tam dodatkowe efekty, np. prędkość chodzenia.

Opublikowano

@up

widziałem to :D epic, zniszczyło mnie to

35205.jpg

 

Drixu to sra w gacie, pisalem mu na pw jak chce solo niech zapoda swoja wioche i spenial...

 

33071.png

Opublikowano

Boże! Jeśli ktoś go kupił to teraz poważnie cierpi.

289 dedów. :D Nasuwa się jednak jedno pytanie.

 

Czy oni wogóle testują te postacie pod kątem bugów przed wypuszczeniem?!

1373662483-U83583.png

Opublikowano

Boże! Jeśli ktoś go kupił to teraz poważnie cierpi.

289 dedów. :D Nasuwa się jednak jedno pytanie.

 

Czy oni wogóle testują te postacie pod kątem bugów przed wypuszczeniem?!

Czemu cierpi, to tak jakby wcielili w życie 1-wszo kwietniowy żart ^^ :

To jest ukryta treść, proszę

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...