Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Zenujące dowcipy


B3D3k

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Siemka , dziś na necie znalazłem żenujące dowcipy , są dość głupie dlatego można się dobrze pośmiać .Niedługo dodam następne.Oceniajcie i mówcie ktory najlepszy :P

 

Babcia idzie w pole, a dziadek też lubi parówki.

 

 

 

Taternik wybrał się do lasu i spotkał tam... takiego puchacza.

 

 

 

Idzie rolnik przez pole, a tam w gruncie rzeczy.

 

 

 

Idzie mrówka i ... skręca.

 

 

 

Idzie polityk i myśli.

 

 

 

Jedzie baba na rowerze i się cieszy, że koła się kręcą.

 

 

 

Jadą dwa tramwaje: jeden skręca w prawo, a drugi też czerwony.

 

 

 

Wchodzi kogut do łazienki, patrzy, a tam same zakręcone kurki.

 

 

 

Przychodzi baba do lekarza, a lekarz to baba.

 

 

 

Przychodzi baba do lekarza z siekierą w plecach (bo to było po krakowskich derbach :PP), a lekarz: chyba panią porąbało.

 

 

 

Przychodzi baba do lekarza i ma pięćdziesiąt dętek na jednym ramieniu i pięćdziesiat na drugim. Lekarz pyta:

 

- Co pani jest?

 

- Studentka!

 

 

 

Przychodzi baba do lekarza z książką w ustach. Lekarz pyta:

 

– Co pani jest?

 

– Facebook

 

 

 

Przychodzi bab do lekarza z wielorybem na plecach i mówi:

 

- Mam dość tego walenia.

 

 

 

Wchodzi baba do windy, patrzy, a tam schody i myśli: na co mi lodówka, skoro nie umiem tańczyć?

 

Wniosek: nie ogolisz się ogórkiem.

 

 

 

Otwiera baba chlebak, a tam bułka.

 

 

 

Poszła baba po mleko i dostała z bańki.

 

 

 

Robiła baba na drutach, spadła i przejechał ją tramwaj.

 

 

 

Siedzi babcia w pokoju i słyszy straszliwy huk. Biegnie do sąsiedniego pokoju, a to dziadkowi coś strzeliło do głowy.

 

 

 

Wygląda facet przez okno, a tam ludzkie pojęcie przechodzi.

 

 

 

Facet miał tak niskie mieszkanie, że jadł tylko naleśniki.

 

 

 

Szedł ulicą reżyser i film mu się urwał.

 

 

 

Otwiera leśniczy okno, patrzy, a tam ścieżka przez las biegnie.

 

 

 

Przychodzi do lekarza pączek z cukrzycą...

 

 

 

Przechodził przez ulicę królik, zapomniał, jak się oddycha i zdechł.

 

 

 

Drogowiec chciał być dżentelmenem i zaprosił żonę do walca.

 

 

 

Idą dwa koty przez ulice. Nagle jednego przejeżdża samochód, a drugi kot na to:

 

- Pospiesz się, kotlet.

 

 

 

Idą dwie agrafki przez pustynie:

 

- Gorąco mi...

 

- To się rozepnij.

 

 

 

Idą dwa pomidory przez ulicę. Jednego przejechał samochód, drugi na to:

 

- Wstawaj ketchup, idziemy do domu.

 

 

 

Na głowę chemika spadła sztabka złota i powiedział:

 

- Au.

 

 

 

Łysy facet otwiera Tymbarka, a tam na kapslu napis: "I co, łyso ci?".

 

 

 

Dzieci dostały do zrealizowania w dowolnej formie temat: "czym jest słoń?".

 

Dziecko francuskie szybko wzięło się do pracy - wzięło farby i kartkę, a po pół godziny miało piękny rysunek: "słoń w swoim naturalnym środowisku".

 

Dziecko niemieckie po chwili namysłu wzięło do rączki pióro i napisało piękny poemat na temat życia słonia w zoo.

 

Dziecko polskie długo nie oddawało pracy, jednak po paru dniach skrobnęło felieton pod tytułem: "słoń a sprawa polska...".

 

 

 

Bawiły sie dzieci klockami ... przyszła mama i spuściła wodę.

 

 

 

Płynie dwóch rybaków na łódce. Jeden pyta się drugiego:

 

- Która godzina?

 

Na to drugi wyjmuje termometr i mówi, że jutro poniedziałek.

 

 

 

Rozbił się statek. Rozbitkowie na wyspie układają z kokosów napis S.O.S.

 

Przelatujący statek zrzuca im sos.

 

 

 

Bajka o dresie:

 

Idę po lesie i dre sie.

 

 

 

Szedł Szopen i Bach.

 

 

 

Leciał ptaszek i się potknął.

 

 

 

Wyskoczył filatelista z okopu i dostał serię.

 

 

 

Wyszedł rolnik z kosą na środek swojego pola - patrzy w lewo, patrzy w prawo, nagle stuka sie ręka w czoło:

 

- O (...), zapomniałem zasiać!

 

 

 

Siedzą blondynki w szambie. Zenek się pyta:

 

- Co robicie?

 

- Robimy zakupy.

 

 

 

- Powiem ci dowcip...

 

- No?

 

- Już!

 

 

 

Czy wiesz, że 9/10 Polaków żyje w stresie? A reszta?

 

W Irlandii.

 

 

 

Co widzi optymista na cmentarzu?

 

Same plusy

 

 

 

Dlaczego Sierotka Marysia?

 

Bo Ala ma kota.

 

 

 

Dlaczego Robin Hood?

 

Bo mało jadł.

 

 

 

Czym się różni lampa od zeszytu?

 

Wszystkim

 

 

 

Jak zbadać prędkość światła?

 

Wyrzucić lampę przez okno.

 

 

 

Dlaczego wrona zawsze siada na najwyższej gałęzi?

 

Bo wyżej nie może.

 

 

 

Po co ziom idzie do lasu?

 

Poziomki.

 

 

 

Czym się różni gołąb od zwłaszcza?

 

Gołąb siedzi na gałęzi, a zwłaszcza na dachu.

 

 

 

Jak najłatwiej zabić strusia?

 

Przestraszyć go na betonie

 

 

 

Co to jest: duze, zielone i kwadratowe?

 

Mala niebieska kulka

 

 

 

Co mówi lustro do lustra?

 

- Przepraszam, odbiło mi się.

 

 

 

Co mówi ściana do ściany?

 

-Spotkajmy się na rogu.

 

 

 

- Czy wyglądam, jakbym miał za mało witamin?

 

 

 

– Czym można zabić człowieka – pająka?

– Człowiekiem – kapciem.

Jaki jest najpopularniejszy portal wśród trupów?

 

YouTrup

 

 

 

Co wybierze pingwin: komputer czy laptopa?

- cp

 

 

- Czy wyglądam, jakby mój brzuszek był niezadowolony?

 

 

- Chodźcie na herbatę, bo kawa stygnie!

 

Najgorszy agent na świecie?

 

James błąd

 

 

 

 

 

... (i tu wstaw swoje imię), dlaczego jesteś hot?

 

 

 

Co mówią w Krakowie jak jest mgła?

– Kopca nie widać.

 

 

 

... (i tu wstaw swoje imię), a czy twoja margaryna zmniejsza poziom cholesterolu?

 

 

 

... (i tu wstaw swoje imię), definitywnie?

 

 

... (i tu wstaw swoje imię), opowiedz nam swoją historię.

 

 

 

 

 

- Czy wyglądam, jakbym się przejmował zarazkami?

 

 

 

 

 

Co mówi dżem po otwarciu słoika?

 

- Dżem dobry!

 

 

 

Co jest cieplejsze od kożucha?

Dwa kożuchy

 

 

 

Jak rozmnażają się pączki?

 

Przez pączkowanie

 

 

 

Co ma człowiek po walce z niedźwiedziem?

 

Widzimisie!

 

 

 

Jakie chipsy wylatują z kranu?

 

Crunchipsy!

 

 

 

W czym żyją więźniowie bici batem?

 

W celibacie!

 

 

 

Jak pracują Murzyni?

 

Na czarno.

 

 

 

Jak się nazywa mieszko, który pracuje w rzeźni?

 

Rzezimieszek

 

 

 

 

 

Dlaczego mała Kasia nie płakała kiedy spadła z rowerka?

 

Bo kierownica przebiła jej płuco

 

 

 

Który z czeskich piłkarzy najchętniej chodzi do baru?

 

Milan Baroš!

 

 

 

Jak będzie się nazywał rower trekkingowy latający w kosmosie?

 

Star trek!

 

 

 

Co jest małe, czarne i puka w szybkę?

 

Dziecko w piekarniku

 

 

 

Kto jest niemy?

 

Na pewno nie my.

 

 

 

Co Palikot?

 

Głupa.

 

 

 

Dlaczego w pociągu pospiesznym tylko niektórzy wykupują miejscówki?

 

Bo nie każdego stać, żeby siedzieć.

 

 

 

Dlaczego orkiestra nie gra na moście?

 

Bo most to nie instrument.

 

 

 

Co Małysz ma w kuchni?

 

Ma łyszki.

 

 

 

Ulubiony zakład Chucka Norrisa?

Poprawczak

 

 

 

- Ciężkie czasy - powiedział Rosjanin, wnosząc zegarek po schodach.

 

 

 

Dres pyta dresa:

 

- Co robisz w Sylwestra?

 

- Biceps i klatę

 

 

 

Słowo wstępne. Halba po śląsku to pół litra, wicie, ni? No to taki młody na budowie nie wiedzioł. Majster mu pado:

 

- E, młody, leć ta do sklypu i kup halba.

 

No to mlody polecioł, ali zaroz wraco i pado:

 

- Majster, a co to je halba?

 

Na co majster:

 

- A mosz racja, weź dwie.

 

 

 

- Był dzisiaj u Pana prąd?

 

- Był.

 

- A czego chciał?

 

 

 

Jastrząb, taki wygłodniały, podlatuje do wróbelka i mówi:

 

- Cześć! Jestem jastrząb! A ty?!

 

A wróbelek przestraszony:

 

- A ja orzeł, tylko chorowałem.

 

 

 

 

 

Noc. Dzwoni telefon, facet odbiera:

 

- Halo?

 

- Dobry wieczór, czy to numer 555 555?

 

- Nie, to numer 55 55 55.

 

- A to przepraszam, że obudziłem.

 

- Nic nie szkodzi, i tak bym wstał bo dzwonił telefon.

 

 

 

 

 

Gra w brydża.

Czterech gości przy stole.

 

Licytacja:

 

Pierwszy: - trefl

 

Drugi: - pik

 

Trzeci: - dwa dzwonki

 

Czwarty: - to otwórz.

 

 

 

 

 

Jasnowidz mówi do jasnowidza:

- Ty, wiesz co...?

 

Drugi mu przerywa:

 

- Wiem.

 

Opublikowano

Myślałem że się zsikam:

 

Wchodzi baba do windy, patrzy, a tam schody i myśli: na co mi lodówka, skoro nie umiem tańczyć?

 

Wniosek: nie ogolisz się ogórkiem.

 

Płynie dwóch rybaków na łódce. Jeden pyta się drugiego:

 

- Która godzina?

 

Na to drugi wyjmuje termometr i mówi, że jutro poniedziałek.

 

 

Dlaczego mała Kasia nie płakała kiedy spadła z rowerka?

 

Bo kierownica przebiła jej płuco

 

 

Noc. Dzwoni telefon, facet odbiera:

 

- Halo?

 

- Dobry wieczór, czy to numer 555 555?

 

- Nie, to numer 55 55 55.

 

- A to przepraszam, że obudziłem.

 

- Nic nie szkodzi, i tak bym wstał bo dzwonił telefon.

 

Nothing to do here.


Zarchiwizowany

Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...