Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

[J.P] Opowiadanie


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Witam !

 

Pani od JP zadała nam pracę domową a mianowicie chodzi o napisanie opowiadania na jaki kolwiek temat.Chciałbym ,aby ktoś napisał mi opowiadanie na około 4 Strony o przygodzie w lesie.Np. ,że pewnego razu pojechałem rowerem do lasu....Bardzo bym prosił ,aby praca niebyła zaczerpnięta z takich stron jak ściąga.pl ,ponieważ pani polonistka zna takie strony..":D Poprostu opowiadanie ma być wymyślone a nie czyimś plagiatem.Pracę musze zrobić do Poniedziału.Oczywiście nagrodzę limitami + oraz 5 w profilu. Z góry dzięki ;]

Rozdaje Plusy ! Wyślij SMS o treści ,,Chcę Plusa'' na numer ,,8257''.Koszt SMS to 10000PLN z groszami.Oddzwonimy

Opublikowano

Pewnego razu spotkałem się z zdarzeniem które wymagało dużej odpowiedzialności i które zrobiło na mnie wielkie wrażenie. Byłem na placu zabaw na huśtawkach i czytałem książkę, kiedy już miałem wychodzić do domu zobaczyłem jak mala dziewczynka w wieku może 9 lat bawi się w piaskownicy, obok nich siedziała na ławeczce kobieta. Możliwe że była to ich matka. Widać było ze nie mieli dobrej sytuacji materialnej i byli biedni, stwierdziłem to po ubraniach dziecka. Nie było już zbyt ciepło a te biedactwa miały ubrane tylko liche, cieniutkie ubranka. Ich mamie chyba zrobiło się słabo bo zemdlała dziewczynka widząc to pobiegła po pomoc. Przybiegła do mnie i poprosiła bym zadzwonił po karetkę. Chwyciłem po telefon i zatelefonowałem, w tym samym czasie co ja dzwoniłem dziewczynka robiła już reanimacje mamusi, było widać, że dziecko było bardzo odpowiedzialne. Kiedy przyjechała karetka ja przypilnowałem dziewczynkę a lekarz powiedział, że gdyby nie odpowiedzialność i troska dziecka kobieta by mogla umrzeć. Dziewczynka pomimo swojego wieku była bardzo poważnym dzieckiem i wiedziała że życie mamusi spoczywa w dużej mierze na jej odpowiedzialnym zachowaniu.Mogę stwierdzić ze to był przykład odpowiedzialności która wywarła na mnie bardzo duże wrażenie. :P

xD xD Dadaja plusa! B)

bez youtuba w sygnie

Opublikowano

up@ bardzo krótke ale + za chęci ;]

 

Proszę napiszcie mi nie mam głowy do opowiadań.;/

Rozdaje Plusy ! Wyślij SMS o treści ,,Chcę Plusa'' na numer ,,8257''.Koszt SMS to 10000PLN z groszami.Oddzwonimy

Opublikowano

A tu coś ode mnie :

 

Opowiadanie nr. 1

 

Pewnego dnia przyszedł do mnie kolega,mieliśmy zamiar pójść na piknik. Niestety pogoda nie sprzyjała więc zostaliśmy w domu. Robiliśmy różne rzeczy, graliśmy w gry planszowe,karty i inne. Czas szybko mijał a nam sie coraz bardziej nudziło. Przypomniałem sobie że kiedyś tata zrobił mi latający samolot.Powiedziałem o tym mojemu koledze i natychmiast pobiegliśmy na strych.Na strychu było bardzo ciemno i strasznie,trochę się baliśmy ale jednak pokonaliśmy lęk o odważyliśmy się wejść. Było tam bardzo dużo przeróżnych rzeczy.Zabawek od groma. Samolot tez się znalazł,szybko wzięliśmy go i zaczęliśmy próbowac nakręcić go żeby latał i udało się. Chwilę popatrzyliśmy i nagle okazało się, że samolot zaczął przybierać wielkich kształtów. Trochę się przestraszyliśmy, aż tu nagle słyszę jakis dziwny dźwięk. Okazało się że to był mój budzika i że to wszystko mi się śniło. Od razu po przyjściu do szkoły zacząłem odpowiadać wszystkim o moim niezwykłym śnie. Nigdy nie zapomnę tamtego przeżycia.

 

Nie wiedziałem dokładnie o na jakim poziomie ma być praca .

Jeśli ma być coś z lasem to proszę bardzo :

 

Opowiadanie nr.2

 

Działo się to podczas wyprawy rowerowej, którą co jakiś czas organizujemy z kolegami. Był dość ciepły dzień pod koniec lata. Wyruszyliśmy jak zwykle z samego rana i tym razem pojechaliśmy w rejony dość daleko za miastem, których wcale nie znałem.

Zbliżało się powoli południe, gdy ustaliliśmy, że przydałoby się coś zjeść, wyjęliśmy kanapki i zabraliśmy się za nie. Syci i pełni sił rozejrzeliśmy się wokół i zachwyceni urodą starego boru, nie czekając długo, ruszyliśmy w poszukiwaniu grzybów.

Było nas sześciu, więc rozeszliśmy się po dwóch w różne strony od głazu przy sośnie, gdzie zostawiliśmy rowery i gdzie za godzinę mieliśmy zebrać się, żeby ocenić efekty grzybobrania.

Ja szedłem na północ od kamienia razem z Bartkiem i umówiliśmy się, że będziemy co jakiś czas zerkać, czy towarzysz znajduje się w zasięgu wzroku i zaczęliśmy poszukiwania. Przez jakiś czas pamiętałem, żeby kontrolować, czy Bartek jest gdzieś blisko, ale pod sporym świerkiem spostrzegłem kilka pięknych borowików. Zanim pozbierałem wszystkie okazy rozejrzałem się wokół siebie, nie dostrzegłem nigdzie mojego kolegi. Zdziwiło mnie to dość bardzo. Postanowiłem jak najszybciej go odnaleźć. Wiedziałem, że nie powinienem krzyczeć w lesie więc rozwiązałem ten problem w inny sposób. Zostawiłem swoją kurtkę na pniaku. Na wypadek gdyby Bartek tu przyszedł i zauważył ją zostawiłem jeszcze kartkę aby tu poczekał. Zacząłem poszukiwania trwające około piętnaście minut. Wróciłem do wyznaczonego przez siebie miejsca przygnębiony. Kiedy już poszedłem, ku mojemu zdziwieniu ujrzałem Bartka z koszykiem pełnym ślicznych borowików. Ucieszyliśmy się na swój widok i powróciliśmy do miejsca gdzie zostawiliśmy rowery. ( Tu możesz dopisać coś w stylu '' To było niezapomniane przeżycie '' lub '' Świetnie wspominam tamten dzień '' )

 

To drugie opowiadanie jest na wyższym poziomie i sam wybieraj co użyjesz ;) .

Pozdrawiam, i liczę na + .

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...