Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Wielki Mix Kawałów ^^


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mąż wraca do domu cały Happy bo wygrał milion w totka.

Zwraca się miło do żony: Pakuj się

Żona pyta: Wyjeżdżamy?

Mąż odpowiada: NIE, WYPIERDA...!!!

 

-------------------------

 

Przy barze spotkali się Francuz, Niemiec, Amerykanin i Polak. Dyskusja zeszła na temat patriotyzmu i padło pytanie, z czego każdy jest dumny. Francuz mówi:

- Ja jestem dumny z naszych kobiet - są symbolem seksu i elegancji na całym świecie.

Na to Niemiec:

- Ja jestem dumny z naszych rzemieślników, a zwłaszcza stolarzy - robią najlepsze meble na całym świecie.

Amerykanin:

- Ja jestem dumny z CIA - wie co, gdzie, kiedy i z kim na całym świecie.

Wreszcie Polak:

- A ja jestem dumny z siebie - dziesieć lat temu kochałem się z jedną Francuzką na niemieckim stole, a CIA nie wie o tym do dzisiaj!

 

-------------------------------

 

Młody chłopak dostał wreszcie ukochane prawo jazdy. Poprosił więc swojego ojca, pastora, o pożyczenie samochodu. Ten powiedział mu:

- Słuchaj, zawrzyjmy układ. Poprawisz trochę oceny w szkole, będziesz częściej czytał Biblię i zetniesz włosy to o tym pogadamy.

Po jakimś miesiącu chłopak przyszedł do ojca z tą samą sprawą i tym razem usłyszał:

- Synku jestem z ciebie naprawdę dumny. Poprawiłeś stopnie, dokładnie studiowałeś pismo, tylko wiesz, zetnij jeszcze te włosy.

- Ale tato - odpowiedział syn. - Czytam tę Biblię i wiesz, każda większa postać jak Samson, Mojżesz, Noe, ba, nawet Jezus, miała długie włosy..."

- No widzisz synku... i zapier*alali na piechotę!

 

-----------------------------

 

Jasio wraca do domu ze szkoły i pyta babcię:

Babciu czy dziadek jest mechanikiem? ;>

Babcia odpowiada: Niee!

Na to Jasiu: Dziwne :| ...bo leży pod autobusem.

 

-------------------

 

Chłopaka swędziała pałka i pyta swoją dziewczynę czy ma ochotę.

Ona odpowiada: Ale mam okres :/

On: Ale z dziąseł Ci chyba krew nie leci? :|

 

-------------------

 

Do pewnej rodziny przyjechali goście. Wszyscy siedzą przy stole, a tu wchodzi synek gospodarzy i na cały głos mówi:

- Mamo, a mi się chce sikać!

- To idź i wysikaj się, ale na drugi raz mów, że ci się chce gwizdać.

W nocy synek śpi z dziadkiem, który o niczym nie wie. Dziecko budzi się w środku nocy i mówi:

- Dziadku mi się chce gwizdać!

- Nie wolno teraz gwizdać, bo jest noc.

- Ale mi się naprawdę chce gwizdać!

- Nie wolno, bo wszystkich pobudzisz.

- Ale ja już nie mogę!

- To zagwiżdż mi tak po cichutku do ucha.

 

-----------------------------------

 

Poranek w alpejskim kurorcie. Na taras wychodzi Anglik i wola:

- How wonderful!

Wychodzi Niemiec i wzdycha:

- Das ist wunderbar!

Wychodzi Rosjanin i dziwuje się:

- Kak priekrasna!

Wychodzi Polak i stwierdza:

- O kurwa!

 

-----------------------

 

Nauczyciel matematyki mówi do Jasia:

- Jasiu, załóżmy że jesteś już dorosły, chcesz otworzyć sklep. Do tego potrzeba 100 000 zł, a ty masz 15 000. Czego ci jeszcze brakuje?

- Bogatej żony.

 

-----------------------

 

Przychodzi baba do lekarza i mówi:

- Jestem skonana.

A lekarz na to:

A ja z gwiezdnych wojen.

 

-----------------

 

Para zakochanych spaceruje po parku:

- Kochany, pocałuj mnie jak Romeo piękną Julię!

- To znaczy?

- Hmm, a może przytul jak Abelard swa Heloizę...

- Czyli jak?

- Jak?! Jak?! Srak! Czytałeś k*rwa coś w życiu?

- Tak! Naszą Szkapę. Ugryźć cię w dupę?

 

------------------------

 

Dżepetto przychodzi do domu i widzi onanizującego się Pinokia:

- Dziecko przestań! Co ci przyszło do głowy?! Mogłeś spalić siebie i chałupę!

 

------------------------

 

Nie rozumiem kobiet: przekłuwają sobie uszy, nosy, pępki, brodawki, rodzą dzieci, często mają cesarkę, wstrzykują silikon w różne części ciała, depilują gorącym woskiem włosy na nogach, pod nosem, na wzgórkach łonowych; robią sobie lifting, tatuaże, odsysają sobie tłuszcz, zmniejszają pośladki; usuwają żebra, operują biusty, usuwają skórki na palcach i robią mnóstwo innych bolesnych rzeczy... A nie można ich bzyknąć, ... bo je, k**wa, głowa boli!

 

----------------------------

 

Programista skończył jakąś dużą robotę i postanowił się rozerwać. Poszedł na dyskotekę, poznał jakąś panienkę, przyprowadził ją do domu, poszli do łóżka i... w newralgicznym momencie panienka dostała ataku padaczki. Programista przestraszony dzwoni na pogotowie.

- A co się dzieje? - pyta dyżurny z pogotowia.

Programista patrzy na dziewczynę i mówi:

- No nie wiem, chyba orgazm się jej zawiesił...

 

---------------------------

 

Nauczycielka pyta dzieci:

- Jaki jest największy przedmiot, który można wziąć do buzi?

Dzieci mówią: gruszka, banan, pączek... Gdy przyszła kolej na Jasia, ten mówi:

- Lampa!

- Jak to, Jasiu? Chyba coś ci się pomyliło?

- Nie, proszę pani. Jak wieczorem mama idzie spać, to mówi do taty: zgaś lampę to wezmę do buzi.

 

------------------------------

 

W aptece:

- Poproszę czarne kondony

- A po co panu czarne?

- Mój kolega z pracy zmarł i muszę żonie złożyć kondolencję...

 

--------------------------------

 

Jaka jest idealna kobieta?

- Porządna i nieśmiała.

- Porządnie się rucha i nie śmie odmówić!

 

--------------------

 

 

----------

 

Śpi leśniczy w leśniczówce, nagle budzi się i słyszy jakieś szmery w szafie. Wstaje, otwiera szafę, patrzy a tam garnitur wychodzi z mody.

 

----------

 

Poszedł facet na koncert, a tam .. zespół Downa! xD

 

----------

 

Co robi szklarz, gdy nie ma szkła???- Pije z gwinta....

 

----------

 

Do miasteczka liczącego 500 mieszkańców przyjechał zamachowiec na swojej czerwonej motorynce, zostawił bombę i uciekł. Zostało 100 mieszkańców. Kolejnego dnia ten sam zamachowiec na tej samej motorynce rzucił granat w tłum ludzi. Zostało 10 mieszkańców. I znowu ostatniego dnia przyjechał ten sam zamachowiec na tej samej czerwonej motorynce, strzelił z bazooki, został jeden mieszkaniec. Gość się wkurzył siadł na swoją zieloną motorynkę, dogonił gościa i zabił zamachowca.

Jaki z tego morał?

Zielone motorynki są szybsze od czerwonych.

 

----------

 

Rozmawia dwóch drechów:

Ten pierdzielony łysol Heniek z beemki porwał mi dziewczynę!

- Słyszałem...

- Co za draństwo, prymitywizm! Jak tak można?

- Oj tam, porwał, porwał, wielka mi tragedia! Skleisz ją, nadmuchasz i znowu będzie można się zabawiać!

 

----------

 

Przychodzi dresiarz do baru i mówi:

- poproszę frytki

- przykro mi, ale nie mamy ziemniaków

- to zjem z chlebem

 

----------

 

Spotyka się dwóch dresiarzy.

- Byłem wczoraj na randce.

- I co?

- Poszliśmy do mnie.

- I co?

- Powiedziala abym zrobił to, co robię najlepiej.

- I co?

- Dałem jej z główki.

 

----------

 

W pewnej firmie szef opiernicza pracowników, że nic nie robią, tylko on tyra, itd...

W końcu jeden z pracowników nie wytrzymuje i odpowiada:

- To dokładnie, szefie, jak z jajkami w czasie stosunku: Ch... pracuje, my się obijamy!

 

----------

 

Chłopak odprowadza swoją dziewczynę do domu po imprezie.

Kiedy dochodzą do klatki, facet czuje się na wygranej pozycji, podpiera się dłonią o ścianę i mówi do dziewczyny:

- Kochanie, a gdybyś mi tak zrobiła laseczkę...

- Tutaj? Jesteś nienormalny?

- Noooo, tak szybciutko, nic się nie stanie...

- Nie! A jak wyjdzie ktoś z rodziny wyrzucić śmieci, albo jakiś sąsiad i mnie rozpozna...

- Ale to tylko "laska", nic więcej... kobieto...

- Nie, a jak ktoś będzie wychodził...

- No dawaj nie bądź taka...

- Powiedziałam ci, że nie i koniec!

- No weź, tu się schylisz i nikt cię nie zobaczy, głupia...

- Nie!

W tym momencie pojawia sie siostra dziewczyny, w koszuli nocnej, rozczochrana i mówi:

- Tata mówi, że juz wyrzuciliśmy śmieci i masz mu zrobić tą laskę do cholery, a jak nie to ja mu zrobię, a jak nie, to tata mówi ze zejdzie i mu zrobi, tylko niech zdejmie rekę z tego *********** domofonu bo jest 3 w nocy do cholery! -> Hahaahahah ;D

 

----------

 

Wraca gostek zawiany z imprezki i spotyka pana

Kazia - rejonowego listonosza.

- Witam Panie Kaziu!

- Witam, witam, widzę że była ciężka nocka.

- Ano była Panie Kaziu. Mieliśmy małą imprezę z sąsiadami. Graliśmy w taką grę "Kto ja jestem".

- Tak? A na czym ona polega?

- Facet ubiera się w wielkie prześcieradło z dziurką, przez którą wystawia "małego", a kobiety po dotyku muszą odgadnąć kto jest pod prześcieradłem.

- To szkoda, że i mnie tam nie było.

- No, nie wiem, nie wiem, panie Kaziu... Parę razy padło Pana imię...

 

---------

 

Przychodzi matka z dzieckiem do sklepu, dzieko szarpie matke za rękaw i mowi

- "Mamo, mamo chce mi się jeść i pić".

Obok stoi facet i mówi- "Niech mu pani kupi arbuza to zje i sie napije". Na co matka:

- "Zwal se pan konia nogami to se pan poruchasz i potańczysz"

 

----------

 

Świeżo zaślubiona parka wyjechała na miesiąc miodowy do Mikołajek. Hotel wynajęli. I się zaczęło...

Pierwszy dzień: kochali się całą dobę - facet szczęśliwy.

Drugi dzień: jak wyżej - facet zadowolony.

Trzeci dzień: seks całą dobę - facet nieco wkurzony, ale trzyma formę.

Czwarty dzień: seks non stop - facet wkurzony, ale obowiązki trzeba spełnić.

Piąty dzień: rankiem facet zczołguje się z wyra:

- Kochanie, idę do łazienki... - dyszy.

- Myć się będziesz, kochanie? - kokieteryjnie pyta ona.

- Nie *****, konia walić...

 

----------

 

- No masz, zjedz kotlecika za babcię.

- ...

- No proszę, pół ogóreczka za tatę.

- ...

- I jeszcze kawałek kiełbaski za mamę.

- ***** babciu! Ja już mam 30 lat, sam potrafię jeść!!!

- Sam, sam...I nie klnij !!! Wiem, że masz 30 lat, ale strasznie mnie ******* jak pijesz i nie zagryzasz!!!

 

----------

 

W odpowiedzi na liczne postulaty społeczeństwa naukowcy wynaleźli prezerwatywy o smaku aspiryny.

 

----------

 

Pani pyta pod koniec lekcji:

- Ktoś doszedł w trakcie lekcji?

Jasio:

- Ja dwa razy...

 

----------

 

Panie doktorze, mam problem. Członek mi nie staje.

Doktor ujął członka w dłoń i po chwili członek się naprężył.

- Przecież staje!

- No tak, ale nie mam wytrysku!

Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił.

- No i czego Pan jeszcze chce?

- Buzi.

 

-------------------

 

Rynek dużego miasta. Jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle:

- Hej, kolego!

Nieco dalej ktoś odwraca głowę.

- Kto, ja?

- Tak, ty...

- Nie jesteśmy na "ty"!

- O, sorry, kolego.

- Nie jestem twoim kolegą!

- Słuchaj przyjacielu..

- Ani przyjacielem!

- Posłuchaj mnie gościu...

- Nie jestem żadnym "gościem"!

- No to jak mam...

- "Proszę pana".

- Ok., więc proszę...

- ... "szanownego".

- Dobra, kurwa....., a więc: Proszę szanownego pana...

- Dobrze, dobrze....

- Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla?

- Tego, który wsiada na motor?

- Tak, właśnie tego.

- Widzę.

- No więc, chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy "kolego" - on akurat opierdalał wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co.

 

-------------------

 

Jasiu chce popływać i pyta ratownika o zgodę:

- Czy mogę popływać w tym basenie?

- Musisz mi najpierw pokazać jak pływasz.

Jasiu zaczyna. Robi fikołki, pływa, nurkuje. Wreszcie ratownik pyta:

- Gdzie ty nauczyłeś się tak pływać?

- Tata wyrzucał mnie na środek jeziora.

- To pewnie trudno było dopłynąć do brzegu?

- Nie - mówi Jasiu. - Najtrudniej było wydostać się z worka.

 

----------

 

Zakłady Mięsne, ubojnia nr 5. Rozmawiają dwie krowy:

- Jestem Mućka, cześć!

- Krasula!

- Pierwszy raz tutaj?

- Nie kurwa, drugi!

 

--------------------

 

Na ławce w parku siedzi smutny facet, w ręku trzyma butelkę. Siedzi i patrzy w tę butelkę. Siedzi tak godzinę. Nagle do jego ławki podchodzi dresiarz, rozwala się obok, zabiera facetowi flaszkę, wypija jednym łykiem zawartość i beka potężnie. Smutny dotąd mężczyzna zaczyna płakać.

- Stary, nie becz, żartowałem - mówi zakłopotany dresiarz. - Chodź, tu obok jest monopolowy, kupię ci nową flaszkę.

- Nie o to chodzi - tłumaczy mężczyzna. - Nic mi się nie udaje. Zaspałem i spóźniłem się na bardzo ważne spotkanie. Moja firma nie podpisała kontraktu, więc szef mnie wywalił. Wychodząc z firmy, zobaczyłem, że ukradli mi samochód, więc wziąłem taksówkę do domu. Kiedy taksówka odjechała, zorientowałem się, że zostawiłem w niej portfel ze wszystkimi dokumentami. A w domu - co? W domu moja żona zdradza mnie z innym facetem! Postanowiłem więc popełnić samobójstwo. Przygotowałem sobie truciznę... i nagle przychodzi dureń, który mi ją wypija!

 

---

 

Psychiatra do pacjenta dresiarza, zatwardziałego kryminalisty:

- Opowiem panu początek historii, a pan ja dokończy. Dziad i baba posadzili rzepkę...

- A Rzepka odsiedział swoje i zalatwił i dziada i babę.

 

---

 

Dwóch dresiarzy kąpało się w rzece i wyłowiło trupa. A trup był już nieźle podzieleniały. Mimo to dresiarze pomyśleli, że trzeba człowieka ratować - i tak zrobili. Pierwszy robi reanimację. Wbił mu słomkę w tyłek i dmucha. Trochę się zmęczył, powiedział do drugiego:

- Teraz ty.

A tamten wyjął słomkę, włożył drugą stroną i powiedział do kumpla:

- Brzydzę się tobą.

 

---

 

Dresiarz z bejsbolem wchodzi do pralni.

- Czy jest chleb wiejski?

- Przecież to jest pralnia.

Drechu wziął i wpier*olił pracownikowi pralni.

Nastepnego dnia drech znów wchodzi do pralni.

- Bagietkę poproszę!

- Chłopie, zrozum, t.o. j.e.s.t. p.r.a.l.n.i.a!

- Bagietkę poproszę!

- Spier*alaj!

Dresiarz znów pobił pracownika pralni.

Trzeciego dnia facet pracujący w pralni kupił 10 gatunków chleba. Znów wchodzi dres.

- Czy macie banany?

- Przecież wczoraj i przedwczoraj chleb chciałeś?

- Cóż... chleb teraz nawet w aptece kupić można...

 

---

 

Co to jest: wielkie, grube i skacze? To dresiarz na zabawie.

 

---

 

Rozmawiają dwa przedszkolaki:

- Ile mas lat?

- Tsy albo ctely.

- A wódke pijes?

- Pije.

- A papielosy palis?

- Pale.

- A luchas się?

- Jesce nie.

- No to mas tsy lata.

 

---

 

Zadanie domowe:

Napisz dowolne zdanie ze słowami "mama jest tylko jedna".

Pewnego dnia wróciłem wcześniej do domu i zastałem swoją mamę w łóżku z jakimś obcym facetem; poprosiła mnie, żebym przyniósł 2 butelki wódki z lodówki; wtedy otworzyłem lodówkę i powiedziałem: "Mama! Jest tylko jedna!".

 

---

 

Siedzą dwa żule na ławce kompletnie skacowani, nagle jeden mówi:

- Władziu, już nie mamy za co pić mam tylko 1,50zł nawet na byczka nie starczy!!!

- Nie pękaj Stefan, mam pomysł!!! Weźmiemy tę kase, kupimy hot-doga i wyciągniemy parówkę, pójdziemy do najlepszego lokalu w mieście i zalejemy się w trzy ****, na koniec wyciągne tą parówkę, a ty zaczniesz mi ją ssać, powiedzą, że pedały i wywalą nas z lokalu i bęcie git.

Jak postanowili, tak zrobili. Kupili hot-doga, poszli do lokalu, zalali się, Władziu wyciągnął parówkę i Stefan mu possał. I tak jeden lokal, drugi, trzeci i zrobił się dziesiąty.

- Władziu ja ci powiem, że ja mam już dosyć, a tak wogóle to już po czwartym lokalu miałem dosyć.

- Stefan ja też ci coś powiem. JA PO DRUGIM LOKALU ZGUBIŁEM PARÓWKĘ!!!

 

---

 

Przychodzi facet do lekarza:

- Boli mnie ch.uj!

- Jak pan mówi?

- Nie, jak ru.cham!

 

---

 

Siedzą dwie sowy wieczorem na gałęzi.

Nagle jedna sowa:

- Huuu huuuu

Na to druga :

- Weź ty kur.wa mnie nie strasz, bo spadnę.

 

---

 

Do kuchni wchodzi mała, amerykańska dziewczynka i widzi nagiego mężczyznę szukającego czegoś w lodówce.

- Przepraszam, czy pan jest naszym nowym babysitter?

- Nie, ja jestem waszym nowym mother fucker!

 

----------------------

 

Tata kupił Jasiowi kolejkę. Gdy Jasiu wrócił do domu, zaczął się nią bawić. Tata podgląda przez dziurkę od klucza jak bawi się synek. Jasiu rozstawił ludzików i mówi:

- Wsiadać, kurwa!

Gdy tata to usłyszał, zawołał Jasia na dół do pokoju. Rozmawiali 20 minut. Potem Jasiu wrócił do pokoju i mówi:

- Wsiadać, kurwa! Przez tego chuja mamy 20 minut opóźnienia!

 

-------------------

 

Przychodzi robotnik do Jasia do domu i pyta czy Jasiu da mu szklankę wody. Jasiu:

- Ależ oczywiście!

Przyniósł mu jedną szklankę, drugą szklankę, a w trzeciej już połowę. Robotnik pyta:

- Jasiu, czemu przyniosłeś połowę szklanki?

Jasiu na to:

- Jestem mały, do zlewu nie dosięgam, a z sedesu już wszystko wybrałem.

 

----------------------------

 

Na drzewie siedzą dwie mrówki. Obok przechodzi słoń. Tak się drzewo trzęsie, że aż jedna mrówka spadła mu na kark. A druga woła z z drzewa:

- UDUŚ GO, UDUŚ!

 

-----------------------

 

Wypadek. Samochód na drzewie, kierowca w szpitalu. Jedynym świadkiem zdarzenia jest baca. Policjant pyta go jak doszło do zdarzenia.

- Widzicie panocku to dzewo?

- Ano widzę.

- Widzicie - a oni nie widzieli...

 

-------------------

 

Pani w szkole krzyczy na Jasia:

- Jasiu, twoje zachowanie jest skandaliczne! Jutro przyjdziesz do szkoły z ojcem!

- Ja nie mam ojca.

- A co mu się stało? - pyta zdziwiona nauczycielka.

- Walec go przejechał.

- No to niech przyjdzie matka.

- Matkę też walec przejechał.

- A dziadka masz? - pyta nauczycielka z odrobiną zwątpienia.

- Nie.

- Jego też przejechał walec?

- Tak.

- A babcię?!

- Też.

- Ale chyba masz jakiegoś wujka czy ciocię, którzy uniknęli tej strasznej śmierci?! - pyta pełna najgorszych obaw nauczycielka.

- Nie, wszystkich przejechał walec.

- Biedny Jasio! I co ty teraz będziesz robił, sieroto? - użala się nad malcem nauczycielka.

- Będę dalej jeździł walcem.

 

-----------------

 

Młody pirat pyta starego pirata:

- Czemu masz drewnianą nogę?

- Kiedyś płynęliśmy i nagle podpłynął rekin i odgryzł mi nogę.

- A czemu zamiast prawej ręki masz hak?

- Zdobywaliśmy kiedyś inny statek i marynarz, z którym walczyłem, chlasnął mi dłoń szablą.

- A czemu nie masz jednego oka?

- Spojrzałem w górę i akurat mewa mi narobiła prosto w oko.

- Przecież od tego oka się nie traci.

- No tak... ale to był mój pierwszy dzień z hakiem zamiast ręki.

 

------------------

 

Rybak złowił złotą rybkę, która przemówiła ludzkim głosem:

- Dobry człowieku, wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia.

Rybak podrapał się po głowie i mówi:

- Mam dobrą łódź, ryby biorą, niczego mi nie brakuje do szczęścia... Dlatego nie mam żadnych życzeń.

I wypuścił rybkę do wody. Zdziwiona zachowaniem rybaka złota rybka pływa sobie po jeziorze i myśli:

- Dobry człowiek z tego rybaka. Dlatego spełnię pierwsze życzenie, które wypowie następnego dnia.

Rano rybak budzi się, otwiera okno i mówi:

- Niech mnie piorun strzeli, ale dziś piękna pogoda!

 

----------------------

 

Rozprawa sądowa. Sedzia przesłuchuje bacę:

- Czym pobiliście turystę, że przez dwa miesiące leżał w szpitalu?

- Szynecką.

- Szyneczką? Wieprzową czy wołową?

- Kolejową.

 

----------------

 

Na urwisku stoi chłop i trzyma wiszącą teściową. Mówi: - Janek swoją teściową zastrzelił. Mietek udusił. Waldek się znęcał. A ja puszczam cię wolno.

 

-----------------------

 

Jasiu, ale masz krzywe nóżki! Masz tak od małego? - Nie, proszę pani, od kolan.

 

------------------------------

 

Młody chłopak pierze dżinsy i mruczy: - Nikomu nie można ufać, nikomu... Na moment przerywa pranie: - Nawet sobie - kontynuuje wściekły. - Przecież tylko pierdnąć chciałem... :|

 

----------------------------

 

Hrabia ma jechać na wojnę. - Janie, masz tu klucz do pasa cnoty Hrabiny. Pilnuj klucza i Hrabiny! - Dobrze, panie hrabio. Hrabia pojechał. Po dziesięciu minutach dogania go Jan: - Hrabio, nie pasuje!

 

-------------------

 

Była sobie na wsi rodzina. Rano wstaje ojciec i idzie do obory by wydoić krowe. Patrzy a krowa leży pęknięta w pół i nie żyje. Była to jedyna żywicielka rodziny. Ojciec z rozpaczy wziął sznur i się powiesił. Wstaje matka i idzie do obory. Widzi krowa pęknięta w pół , ojciec powieszony. Myśli sobie po co dalej żyć i wzieła nóż i się pocieła. Wstaje starszy syn. Idzie do obory i widzi : krowa pęknięta w pół , ojciec powieszony , matka pochlastana. Myśli sobie co będę żył , pójdę się utopić. Doszedł już nad rzekę i ma się topić a tu wypływa nimfa i mówi -nie martw się wszystko mogę zmienić pod jednym warunkiem -jakim? -musisz mnie bzyknąć 25 razy ale jak nie podołasz to ci urwe łeb -zgoda (co mam do stracenia i tak miałem się topić) Bzyka nimfe 5 , 10 , 15 , 20 raz i nie podołał . Nimfa chlast i urwała mu łeb. Wstaje najmłodszy członek rodziny i idzie do obory. Widzi : krowa pęknieta w pół , ojciec powieszony , matka pochlastana. Myśli sobie co będę żył , pójdę się utopić . Doszedł nad rzeke i widzi jak brat bez głowy pływa w tczinach. Miał już wszystkiego dość i już chciał się topić. A tu wypływa nimfa i mówi -nie martw się wszystko może być jak dawniej lecz pod jednym warunkiem -jakim? -musisz mnie bzyknąć 25 razy -zgoda -lecz pamiętaj jak nie podołasz to ci urwe łeb -dobra , ale może być 26 razy -może -a 30 razy -może -a 35 razy -może -a nie pękniesz jak krowa ?

 

------------------------

 

Rozmawia dwóch rolników:

- Alem się urobił...

- Czemu?

- To przez tę Unię. Musiałem zakolczykować cały inwentarz!

- Tak? A ja nie miałem z tym problemu. Koń, dwie krowy i pare świń... cóż to za robota?

- Ale ja mam pszczoły...

 

---

 

Rozmawia dwóch kolegów:

- Wiesz? Kupiłem córce pianino na urodziny i myślałem, że będzie na nim grać. Niestety, nie wyszło...

- Podobnie było u mnie gdy kupiłem teściowej walizkę...

 

---

 

"Czasami wychodzi lepiej niż planujesz" - pomyślał mąż, gdy rzucił młotkiem w kota, a trafił w żonę.

 

----------

 

W aptece stoi nieśmiały chłopak. Gdy wszyscy klienci wyszli, aptekarz pyta:

- Co, pierwsza randka ?

- Gorzej - odpowiada chłopak. - Pierwsza gościna u mojej dziewczyny.

- Rozumiem - mówi aptekarz. - Masz tu kondoma. Chłopak się rozochocił.

- Panie, daj pan dwa... Jej mama podobno też fajna du*a.

Po gościnie dziewczyna mówi do chłopaka:

- Gdybym wiedziała, że ty taki niewychowany... że cały wieczór nic nie powiesz, tylko będziesz się gapił w podłogę, nigdy nie zaprosiłabym cię.

- A gdybym ja wiedział, że twój ojciec jest aptekarzem, też bym nigdy do was nie przyszedł.

 

---

 

Ksiądz i rabin mieli czołowe zderzenie. Kiedy opadł pył, okazało się, że wypadek był poważny. Z kompletnie roztrzaskanego auta wysiada lekko potłuczony rabin. Z drugiego - ksiądz z paroma siniakami... Obydwaj duchowni patrzą na siebie i na samochody.

- To niemożliwe że żyjemy - mówi rabin do księdza.

- No właśnie, to musi być znak od szefa.

- Tak, to znak od szefa, żebyśmy się wreszcie pogodzili.

- Tak, od dziś koniec waśni między religiami - zgadza się ksiądz. Na te słowa rabin wyciąga piersiówkę.

- Napijmy się, żeby to uczcić!

Ksiądz bierze butelkę, pociąga parę łyków i oddaje rabinowi. Rabin zakręca ją i chowa.

- A ty?

- A ja? Ja poczekam, aż przyjedzie policja.

 

---

 

Jedzie młoda dziewczyna i ksiądz w pociągu. Nagle pociąg gwałtownie zahamował i dziewczyna wpadła na księdza. Mówi:

- O, przepraszam księdza, tak szybko stanął.

A ksiądz:

- Nie, nie, moje dziecko, to klucz od plebanii.

 

---

 

Żona do męża:

- Wiesz, dziś jak przechodziłam w przedpokoju to zegar spadł tuż za mną...

Mąż:

- Zawsze się, kurwa spóźniał...

 

--------------

 

Spotyka się pesymista z optymistą. Pesymista mówi:

- Mi to chyba nigdy nie stanie...

Na to optymista:

- Ale za to jak ładnie zwisa...

 

----------

 

Do baru w Afryce zaszło trzech kumpli. Chcieli zamówić coś do jedzenia i przeglądają kartę menu.

- Schabowy? - pyta jeden z klientów.

- Jedliśmy wczoraj - odpowiada pozostałych dwóch.

- Naleśniki? - pyta drugi.

- Jedliśmy przedwczoraj - odpowiada pozostałych dwóch.

- Czarne mleko? - pyta ze zdziwieniem trzeci.

- Tego jeszcze nie jedliśmy - mówi reszta.

Zawołali kelnera i zamówili czarne mleko dla każdego.

Przychodzi Murzynka i daje swoją pierś do ssania.

Po wyjściu z baru kolesie gadają miedzy sobą.

- Dobrze że zamówiliśmy czarne mleko, a nie czarną kiełbasę.

 

---

 

Dzwoni tato do córki będącej na studiach zagranicznych

- Cześć córeczko, co słychać?

- Zostałam prostytutką.

- Co? Jak mogłaś?! Ty szma.., ty k..., ty taka i

owaka...

- Ależ tato! Tato: ty wiesz ile ja mam teraz ciuchów? Mam czesne i studia opłacone już do końca. Jeżdżę jaguarem. Siostrę zapraszam do mnie na wakacje, a wam z mamą wykupiłam miesięczne wczasy na Majorce i kupiłam na nie najnowszą Omegę - już tam czeka na was...

- Czekaj, czekaj... to mówisz, że kim zostałaś?

- Prostytutką.

- Aaaaa, przepraszam. A ja zrozumiałem że protestantką...

 

---

 

Do lekarza wpada facet i w obu złączonych dłoniach trzyma sporą ilość spermy. Lekarz pyta:

- Co się stało?

Facet na to:

- Panie doktorze, to się po prostu w pale nie mieści...

 

Mam nadzieje, że sie podoba ^^

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Coś typu:

Siedzi sowa na kominie, czyta książkę po łacinie.

Czyta, czyta dziobem kłapie, po łacinie stęka, sapie:

Konta menta fipla, fapla. Iza diza dą !

 

No ale łap +

mocaszsygna.png

 

Avatar i sygne zrobił Slowly.

 

Moje TuTy:

 

Bezpieczne łowienie Fb - jak łowić bezpiecznie w Metin2 ! Jedyny taki sposób !

 

Schodzę na multikonto. Narka XxMocaszuxX xD

Opublikowano

No fajne fajne.

beznazwyzb.png

Ninja Defuse to mój nowy nick.

 

Zbieram plusy.

 

Chętnie pomagam w różnych grach, aktualnie gram w

 

play4free Battlefield

play4free Need For Speed World

Opublikowano

Podoba mi się ale w regulaminie pisze że tylko jeden kawał ale mi to nie przeszkadza xD

SYGNY NIE MA BO ZMIENIAJA ..... (lol)

 

+ Nie Boli :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...