Skocz do zawartości
  • 👋 Witaj na MPCForum!

    Przeglądasz forum jako gość, co oznacza, że wiele świetnych funkcji jest jeszcze przed Tobą! 😎

    • Pełny dostęp do działów i ukrytych treści
    • Możliwość pisania i odpowiadania w tematach
    • System prywatnych wiadomości
    • Zbieranie reputacji i rozwijanie swojego profilu
    • Członkostwo w jednej z największych społeczności graczy

    👉 Dołączenie zajmie Ci mniej niż minutę – a zyskasz znacznie więcej!

    Zarejestruj się teraz

Parę Żarcików.


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czym się różni blondynka od żarówki? Żarówka ciągnie napięcie a blondynka na kolanach.

 

Przychodzi mąż do żony:

-Wiesz co?? Nie podobają mi się w tobie 3 rzeczy

Żona:

-Jakie??

Mąż:

-Podbródek

 

Przychodzi baba z dziadkiem do lekarza. Najpierw wchodzi dziadek

Opowiada lekarzowi:

-Wie pan, jaki Bóg był dzisiaj dla mnie dobry? Poszedłem załatwić się do łazienki - zapalił światło,

wyszedłem - zgasił.

Lekarz przepisał jakieś leki, dziadek wyszedł, przyszła babka. Lekarz opowiedział jej co usłyszał od dziadka, na co

babka pobiegła w stronę drzwi. Lekarz drze się:

-Co się stało?

na co babka:

-Ten stary idiota znów nasrał do lodówki.

 

Był sobie domek, a w nim mieszkało starsze małżeństwo - możemy uznać iż mieli około 50ciu lat. Pewnego dnia stary wybrał się na ryby do pobliskiej rzeki za domem. Łowi, łowi, łowi, aż tu nagle łapie złotą rybkę.

-Spełnię Twoje trzy życzenia jeżeli mnie puścisz - powiedziała rybka.

Dziad spojrzał na nią raz po czym zamknął oczy i chwilę się zastanowił. Zaraz po tym powiedział:

-Dobra, więc chcę aby zamiast tej rzeki lało się tędy wino.

Jak powiedział tak się stało - jep, jep, jep - wino zamiast rzeki. Dziad jednak nie chciał od razu spełniać trzech życzeń więc postanowił iż wsadzi rybkę do słoika i po czasie znowu ją poprosi o kolejne życzenie.

Stary przez kilka dni latał do rzeki non-stop. Pił dobre wino jednak w końcu powiedział do siebie:

-No kurde, nie chce mi się lecieć do tej rzeki, w końcu jestem już stary i moje nogi już nie te same.

Tak więc postanowił polecieć do złotej rybki. Wyjął ją ze słoika i mówi:

-Złota rybko, złota rybko. Spraw aby teraz z kranu w moim domu leciało to samo wino co w tej rzece bo nie chce mi się tak ciągle latać, wiesz mam też swoje lata i jest to trochę męczące.

-No dobrze, jednak po tym zostanie Ci już jedno życzenie - odpowiedziała rybka..

Jep, jep, jep - stało się. Dziad cały ucieszony siedział w domu i co chwile latał do kranu nalewać sobie pysznego wina. W końcu znów pomyślał i powiedział do siebie:

-Kurcze, jestem stary, nie chce mi się latać ciągle do tego kranu nalewać wina. Dobra, mam kolejne życzenie.

Tak więc wstał i poszedł do złotej rybki, wyciągnął ją ze słoika i mówi:

-Złota rybko, złota rybko. Chcę abyś spełniła moje ostatnie życzenie.

-Dobrze, co mam zrobić tym razem? - zapytała rybka.

-Chcę aby mój mocz zamienił się w wino czyli wszystko czym będę sikał będzie winem.

-No dobrze, to teraz mnie wypuść, a życzenie zostanie spełnione.

Dziad wypuścił rybkę, jep, jep, jep. Stało się. Dziad taki zadowolony wraca do domu siada przy stole, łapie za dwie szklanki po czym zaczyna do nich sikać. Stawia je na stole i woła swoją żonę:

-Te, stara, chodź tutaj. Musisz się napić dobrego wina.

Baba przyszła, usiadła, po czym napiła się wina i powiedziała:

-No bardzo dobre, weź no nalej mi jeszcze jednego.

A na to dziad:

-Nie, nie, nie stara. Teraz pijesz z gwinta.

 

Nauczycielka pyta dzieci:

- Jakie znacie kolory jaj?

Zosia:

- Ja widziałam białe.

Zgłasza się Jasiu:

- A ja widziałem brązowe.

Nauczycielka:

- Gdzie takie jaja widziałeś?

Jasiu:

- Na plaży u murzyna.

Nauczycielka:

- Jasiu!! Dwója!!

Jasiu:

- Wiem były dwa.

Nauczycielka:

-Jasiu!! Pała!!

Jasiu:

- Pała też była.

 

dzie sobie wariat po korytarzu w zakładzie psychiatrycznym prowadząc grzebień na smyczy. Na przeciw niego wychodzi ordynator, spogląda na wariata i mówi:

-No, no, no. Widzę, że wyszedłeś z Azorem na spacer, jak się dzisiaj czuje?

-No co pan, przecież to zwykły grzebień na smyczy - odpowiedział wariat z lekkim zdziwieniem na twarzy.

Ordynator odszedł zdziwiony coś pomrukując pod nosem. W tym czasie wariat szybko wbiegł do drugiego korytarza, bardzo radośnie, z uśmiechem na twarzy, ukucnął przy grzebieniu i cały w skowronkach powiedział:

-Widzisz Azor, ale żeśmy go przechytrzyli!

 

Siedzi sobie bułka z pączkiem w spożywczym na półce.

Bułka:

- Ej, pączek piosenkę wymyśliłem!

Pączek:

- No dawaj, śpiewaj.

Bułka:

- Pączek, pączek chuj bez rączek.

Pączek się wściekł, odwrócił się od bułki i przez pięć minut patrzył przez okno.

Po pięciu minutach pączek się odwraca i mówi:

- Ej, Bułka piosenkę wymyśliłem!

Bułka:

- No dawaj, śpiewaj!

Pączek:

Bułka, bułka... chuj ci w dupe!

 

 

TO TAK! JEŚLI SIĘ PODOBA, DOŚLĘ WIĘCEJ!

DAJ MINUSA

To nic nie kosztuje.

 

Bo liczy się tylko dobra zabawa, ta.

Opublikowano

Heheh, spoko kawały :D

Lap - :P

Witam wszystkich !!!

Jeśli w czymś pomogłem to kliknij + w prawym dolnym rogu mojego posta.

Dziekuję i Pozdrawiam !!!

Wiku ;)

 

345hglc.png

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...